Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Pierwsza ceremonia, pomimo drobnych problemów z Wiesiołkową Łapą, minęła mu całkiem sprawnie. Tak się wydawało, przynajmniej. Poprosił wnuczkę by spotkała się z nim następnego dnia przed wyjściem z obozu i przeprosił za to, że będzie musiała poczekać jeden dzień. Był wykończony po wyprawie i musiał się przespać. O świcie był już jednak na łapach. Był w pełni sił i gotowy do działania, toteż zjawił się w umówionym miejscu i czekał na Nakrapianą Łapę. Miał nadzieję że w przeciwieństwie do swojego brata, z którym Przywódca dzielił imię, była chętna do rozpoczęcia nauki.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
Salamandra przyszła o ustalonej porze na spotkanie z dziadkiem przed wyjściem z obozu. To co usłyszała na ceremonii trochę ją zaskoczyło, ale nie aż tak, żeby jej maska była w stanie spaść publicznie. Do tej pory przygotowywała się na rozmowę z Poetą, nie z dziadkiem Nocą. Jeszcze nie, ale teraz musiała się dostosować, bo zostały wprowadzone jakieś zmiany. Dodatkowy czas, który dało jej zmęczenie Nocnej Gwiazdy po wyprawie było jak błogosławieństwo, bo mogła na spokojnie przemyśleć co teraz zrobi i powie, żeby wypaść jak najlepiej i zagwarantować sobie miejsce w lecznicy.
-Witaj, Nocna Gwiazdo -czarna pointka przywitała się z przywódcą, ale coś jej to zbyt sztywno brzmiało w stosunku do rodziny, więc w następnych słowach szybciutko się poprawiła- Dziadku, chciałabym zostać terminatorką medyka. Mogę udowodnić, że jestem zdecydowana, jeśli tego potrzeba. I pomagać w lecznicy też.
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Cóż... spodziewał się, że gdy rozmowa z Poetą przestanie być konieczna, chętnych na stanowisko terminatora Medyka mogło się pojawić ciut więcej. Nie spodziewał się jednak, że pierwszy chętny pojawi się tak szybko i w dodatku będzie to jego własna wnuczka. Salamandra miała nawet futerko tego samego koloru co Pieczarka i na samą myśl o tym Noc poczuł ogromny przypływ złości. Jak miał odmówić stanowiska kolejnej wnuczce? Co jeśli to skończy się tak samo? Nie było jednak mądrym wciągać w intrygę od której zależało bezpieczeństwo klanu raptem sześcioksiężycowe kocię. Nie będzie w stanie jej tego zapewnić, nie teraz. Nie, dopóki nie zgłosi się ktoś starszy, bardziej zaufany. Ale może... może dogada się z tym kimś, żeby dał Salamandrze szansę. Oczywiście, jeśli spełni oczekiwania. Nie mógł zapewnić wnuczce stanowiska Medyka tylko dlatego, że była jego wnuczką, choć czuł, że jest to winny Pieczarce.
- Nie musisz do mnie mówić pełnym imieniem, skarbie. - odpowiedział na początek. Nie po to wziął na swoje barki trzeciego terminatora żeby utrzymywać sztywną relację uczeń-mistrz. Wziął Salamandrę pod swoje skrzydła, żeby móc spędzić więcej czasu z wnuczką. Po prostu. - Nie mogę ci obiecać, że to będzie możliwe, chciałbym żebyś to wiedziała, ale nie mówię nie. Powiedz mi, dlaczego chciałabyś być Medykiem i czemu uważasz że akurat ty powinnaś nim zostać? - zapytał, bo to chyba takie standardowe, niegroźne pytania. Takie w sam raz na wybadanie gruntu.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
Oczywiście, tak samo jak Poecie, Salamandra nie zamierzała mówić prawdy. Nie zamierzała przyznawać się, że chciała zostać medykiem przede wszystkim, żeby być podziwiana i komplementowana przez resztę Klanu, bo każdy komplement czy pochwała napędzały ją w naprawdę pozytywny sposób i dawały jej odwagi. Tutaj tak samo zamierzała powiedzieć coś innego, coś co sobie przygotowała zamiast prawdy.
-Planowałam po ceremonii pójść porozmawiać o tym z Poetą -zwróciła się tym imieniem, bo skoro Senny Świt tak wolał a dziadek Noc będzie z nim się konsultował to lepiej było od razu pokazać, że się znało preferencje obecnego medyka- ale skoro sytuacja się zmieniła to powiem to tobie. Chciałabym leczyć koty, pomagać im w potrzebie, nie z nimi walczyć. Fascynują mnie też zioła, ich zdolności i w ogóle, więc chciałabym je poznać jeśli byłoby mi to dane. Od księżyców o tym marzę, jeśli mi nie wierzysz to możesz się zapytać mamy i Nadpływającej Ławicy, bo je pytałam o wskazówki jak mogłabym zostać kandydatką na terminatora medyka i w ogólnie o tym co medyk robi dla Klanu -wywód zaczynał się robić przydługi, trzeba było go kończyć, żeby nie brzmiał sztucznie, Salamandra tak sobie zaznaczyła w głowie- Wiem, że to ciężka praca, zdaję sobie z tego sprawę, ale ja się nie boję, dziadku. Daję słowo.
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Dziękuję, że mi o tym powiedziałaś, kochanie. Porozmawiam jeszcze z kilkoma chętnymi, przedstawię sytuację Poecie i zobaczę co da się zrobić, dobrze? Niczego nie obiecuję, wybór nie należy do mnie, ale zrobię co mogę żeby dobrze cię zaprezentować. - uśmiechnął się. Kolejne kłamstwo, lecz cóż mógł zrobić? Nie mógł jej powiedzieć jaka jest sytuacja, nie mógł jej wciągnąć w to wszystko. Pozostało udawać, że wszystko jest w porządku, że zrobi co może. Może coś wykombinuje, gdy już znajdzie kogoś, kogo będzie mógł wtajemniczyć w intrygę. Może będzie w stanie zapewnić Salamandrze upragnione stanowisko. Coś, czego nie był w stanie zrobić dla Pieczarki, coś co być może sprawiło że skończyła tak, jak skończyła. Nie chciał jednak dłużej o tym myśleć.
- Dobrze, przejdźmy może do treningu, co? Chciałabyś zacząć od czegoś konkretnego? - zapytał. Co terminator to preferencja, więc zawsze lepiej jest się dopytać, jeśli nie miało się konkretnego planu na dany dzień. A on nie miał. Można powiedzieć, że nie miał za bardzo kiedy o tym pomyśleć.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
Kilkoma chętnymi? Było więcej chętnych? Czarna pointka przestąpiła niepewnie z łapy na łapę zanim udało jej się powstrzymać ten niechciany odruch. Jeśli było więcej chętnych to szanse Salamandry na to stanowisko malało. Czy powinna zapytać się dziadka teraz personalnie ile jest tych kandydatów, czy może sama powinna zrobić wywiad wśród innych rzeczniaków? Nie potrafiła się zdecydować, bo nie chciała wyglądać na desperatkę- nie, nie mogła sobie pozwolić, żeby wyglądać jak desperatka- ale chciała też wiedzieć. Co robić, co robić? W końcu czarna pointka zdecydowała się zwyczajnie uśmiechnąć do Nocnej Gwiazdy i powiedzieć:
-Bardzo mi zależy, dziadku, więc będę bardzo wdzięczna.
Trzeba było robić dobrą minę do złej gry. Jeszcze nie posiadała na tyle kart w łapce, żeby łatwo grać w to co chciała.
-Chyba pozostawię wybór twojemu doświadczeniu.
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Zrobię co mogę, kochanie. - uśmiechnął się do niej. Nie mógł teraz powiedzieć nic więcej, ale wiedział, że Salamandra się ucieszy, gdy dowie się o wyborze terminatora. Przynajmniej jednej dobra rzecz w morzu tych fatalnych.
- Może zaczniemy od kodeksu, co? Na pewno słyszałaś już jakieś punkty. Możesz mi je wymienić? - zaproponował, czując że to taki dobry początek treningu. Nie męczy jakoś bardzo, daje pole do ewentualnej rozmowy. Lubił robić spokojniejszy pierwszy dzień, żeby później zacząć z impetem. Miał nadzieje, że Salamandra nie miała nic przeciwko.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
-Dziękuję -odparła jeszcze, żeby nie zostawić tego co powiedział dziadek tak bez jakiejkolwiek odpowiedzi. Nie mogła się przed nim poślizgnąć nawet w najmniejszym stopniu, bo jeszcze by się okazało, że wtedy nie weźmie jej pod uwagę tak poważnie jak ona by tego chciała. Na to nie mogła sobie pozwolić za nic w świecie.
No i tutaj robił się problem, bo na naukach nie zdążyła przerobić wiele z Kodeksu. Niby zasłyszeć coś się dało, ale raczej o tym w obozie to nikt nie rozmawiał poza treningami. Ojej musiała szybko przekopać pamięć do rozmowy z mamą księżyce temu, bo Wyjąca Wilczyca zawsze dużo gadała i może coś wspomniała.
-Um, to słyszałam, że jest taka zasada, że terminator musi najpierw nakarmić starszyznę zanim sam będzie musiał zjeść -zaczęła gadać, żeby kupić sobie trochę czasu a potem przysiadła na ziemi ze skrzyżowanymi łapkami, żeby nimi odruchowo nie dreptać i zaczęła kopać w pamięci- No i oczywiście, że kociaki zostają terminatorami w wieku sześciu księżyców. No i że zastępcą może zostać ten wojownik, który wytrenował terminatora.
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Tak, terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Pozostałe też dobrze. - odpowiedział z delikatnym uśmiechem. Bezbłędnie niemalże. - Czy wiesz dlaczego Zastępca powinien mieć wytrenowanego terminatora? - zapytał. To było pytanie, które często padało w trakcie treningu, jednak nie w tym przypadku. Nie wątpił w to, że Salamandra po prostu się nad tym nie zastanawiała, bo taka była zasada i już, ale ciekawy był, czy chociażby domyślała się, skąd mogło się to wziąć.
- Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Kolejne dwa punkty dotyczące tej rangi. - dodał jeszcze, żeby temat Zastępców mieć od razu z głowy.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
Salamandrę z zamyślenia wyrwała pochwała Nocnej Gwiazdy. Komplement zawsze był w stanie dotrzeć do jej uszu, bo czarna pointka zawsze ich szukała i chciała je słyszeć najlepiej cały czas. To przyjemne uczucie, którego kotka zawsze poszukiwała niczym czegoś uzależniającego pojawiło się w jej piersi i córka Wyjącej Wilczycy musiała się powstrzymać od błagania dziadka, żeby mówił jej więcej. Potem jednak padło pytanie i Salamandra wyczuła okazję do kolejnej pochwały bez potrzeby proszenia o nią. Świetnie.
-Żeby mógł powiedzieć, że ma doświadczenie? -zarzuciła. Tak szczerze powiedziawszy to nie zastanawiała się nigdy na tym, więc musiała spróbować jakoś wykombinować swoją odpowiedź na logikę- No i jak terminator jest dobrze wyszkolony i dobrze reprezentuje Klan później jako wojownik to znaczy, że były mistrz zna bardzo dobrze zasady, którymi kierują się Klany, więc nadaje się do tak wysokiej rangi? -dodała, a potem słuchała kolejnych słów dziadka, żeby zapamiętać kolejne zasady, które jej dyktował.
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- W gruncie rzeczy tak. Jeśli kot nie jest w stanie wytrenować nawet jednego terminatora, prawdopodobnie nie poradzi sobie z rządzeniem klanem. Czasem nad jednym młodzikiem jest ciężko zapanować, nad całą grupą jest jeszcze ciężej. - przyznał. To w jaki sposób terminator został wytrenowany również ma znaczenie, choć nie powinno się oceniać wojownika tylko przez pryzmat tego. Niektórzy terminatorzy po prostu byli problematycznymi jednostkami i nawet najlepszy Wojownik w lesie nie byłby w stanie go okiełznać. Po prostu nie wszystko da się zrobić.
-To lecimy dalej. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. - czekał na potencjalne pytania. Nie były to trudne punkty, ale kto wie.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
No i można było powiedzieć, że w sumie znowu miała rację. Może i nie powiedziała tego dokładnie tak jak dziadek Noc, ale wystarczyło, żeby ten powiedział “w gruncie rzeczy tak” i terminatorka uznała, że ona to w ogóle jest genialna, bo w sumie to bardziej zgadła, ale wyglądało jakby wiedziała to od początku. O następne zasady chyba raczej nie było za bardzo co pytać, chyba po prostu jedyne co dało się zrobić to przyjąć je do wiadomości i iść dalej.
Chociaż nie, po zastanowieniu się chwileczkę nad podanymi zagadnieniami, Salamandrze do głowy przyszło jedno pytanie.
-W jakim sensie podziękować? W sensie mam powiedzieć “dziękuję ci Gwiezdny Klanie” za każdym razem jak coś upoluję? -zapytała, obserwując uważnie reakcję Nocnej Gwiazdy.
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie musisz mówić tego na głos, nie musisz też dziękować po każdej złapanej zwierzynie. Możesz na przykład podziękować im w myślach, gdy będziesz wracać z polowania. To drobny gest, który niewiele zmienia w twoim życiu, a w pewnym stopniu świadczy o szacunku. - dopowiedział. Nikt nie oczekiwał, żeby dziękować tak głośno, że usłyszą to aż w Ciemnym Lesie, absolutnie. Drobny gest, szybkie podziękowanie, nawet w myślach. Tak, żeby Przodkowie czuli się docenieni i nie przychodziły im do głowy głupie pomysły.
- To dalej. Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Słowo przywódcy jest prawem. - cztery punkty, całkiem proste, choć liczył na jakąś dyskusję względem tego ostatniego.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
drobna, niska, szczupła, standardowy pysk, trójkątne uszy, długowłosa, czarny point, niebieskie oczy, białe znaczenia na pysku, kryzie, piersi, brzuchu, paluszkach przednich łap oraz na całych tylnych nogach
pewniejsza siebie niż dawniej (choć nadal zdarza jej się wracać do starych schematów myślowych), coraz częściej wychodzi z założenia, że wie najlepiej i że otaczają ją idioci, nadal bardzo lubi poklask, komplementy i podziw innych kotów (uwielbia uczucie, które jej to daje), wciąż przywiązuje dużą wagę do opinii innych, obsesyjnie dba o to, żeby postrzegano ją jako perfekcyjną córkę pierworodną, niezmiernie dba o wygląd
Salamandra zanotowała w głowie to co Nocna Gwiazda powiedział o dziękowaniu Gwiezdnym. Wyszło na to, że dobrze, że się zapytała, bo jeszcze by w jakimś polowaniu z innymi podziękowała na głos i zrobiła z siebie pośmiewisko. Aż dreszcz zażenowania na samą myśl o takiej sytuacji przeszedł jej po plecach. Nie po to tyle ćwiczyła bycie idealną przed wszystkimi innymi, żeby tak się wkopać pierwszą lepszą wpadką.
-Rozumiem -odparła, a następnie zaczęła się przysłuchiwać dalszym zasadom Kodeksu, które dyktował jej dziadek. Następne pytanie pojawiło się naturalnie i dotyczyło innego punktu niż sobie tego w myślach życzył przywódca. Dla Nakrapianej Łapy fakt, że Kodeks mówił, że słowo przywódcy jest prawem znaczyło tyle, że tak miało być i koniec kropka- To po co w ogóle zawierać przyjaźnie poza Klanem jeśli kiedyś może się zdarzyć sytuacja walki z takim przyjacielem z innego Klanu? Nie łatwiej by było po prostu tego zwyczajnie nie robić?
Ilivefortheapplause,applause,applause I live for theapplause-plause,live for theapplause-plause,live for the⬩ ⬩➤Way that you⌞cheer⌝and⌞scream⌝for me |APPLAUSEAPPLAUSEAPPLAUSE|
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Givem ethat thing thatxI LOVE ╰›【I'll turn the light out】
❯❯❯❯I'LLTURNTHELIGHTOUT
Put your hands upmake 'emTOUCH TOUCH ╰›【Make it real loud】
❯❯❯❯MAKEITREALLOUD
PUT YOUR HANDS UP make 'em touchTOUCH 「 A-P-P-L-A-U-S-E 」 Make it real loud ❥・ Put your hands upmake 'em touch, touch
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Kiedyś klany miały większe tendencje do... walki ze sobą. Zapewne stąd ten punkt. Obecnie żyjemy w pokoju, więc szanse na to, że przyjdzie ci kiedyś walczyć z przyjacielem z innego klanu są bardzo małe. Kodeks musi jednak o tym wspomnieć. Wiesz, nie ma nic złego w przyjaźni. Twoi rodzice też zaczęli od tego i zobacz, gdzie są teraz. - uśmiechnął się do niej. Owszem, należało mieć świadomość tego, że lojalność zawsze musi pozostać w twoim klanie, jednak nie ma nic złego w przyjaźnieniu się z kimś spoza swoje klanu. Czasem przeradzało się to w coś więcej, przeważnie takie relacje pozostawały na odległość, nawet jeśli w ostatnim czasie zrobił się... pewien trend na zmianę klanu ze względu na miłość. Zupełnie jakby wszyscy utracili przywiązanie do klanu i umiejętność poświęcenia. Miał jedynie nadzieję, że nic podobnego nie wydarzy się już za jego kadencji. Był zdecydowanie bardziej surowy od Łabędzia pod tym względem.
- Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. To ostatnie punkty. Jeśli masz jakieś pytania to śmiało, ale chodź za mną. Pokażę ci dziś część terenów. - zarządził. Odpowiedział na wszystkie jej pytania, oprowadził ją po połowie terenów i wrócili do obozu, zakańczając ten niezwykle długi pierwszy dzień treningu.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku