Logo Artemidy
Trening Różankowej Łapy
#1
Wczorajszy dzień był... cóż. Jakiś na pewno. Śmierć Ognia była ogromnym ciosem, jednak jako Przywódca nieszczególnie mógł sobie pozwolić na przeżywanie żałoby. Życie toczyło się dalej dla klanu Rzeki, czy ktoś przeżywał śmierć bliskiego czy nie.
Stawił się więc przed wyjściem z obozu o umówionej porze, a nawet chwilkę wcześniej i oczekiwał swojej terminatorki. Głowę miał zajętą różnymi sprawami i nie był pewien, czy przy dobieraniu mistrzów do terminatorów nie popełnił błędu, zaraz miał się jednak o tym przekonać i zobaczyć kim jest Różankowa Łapa, z kim ma do czynienia.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Był to dzień pełen emocji, owszem. Pomimo szoku jakim były te straszniejsze widoki na zgromadzeniu... Różankowa Łapa czuła też dużo ekscytacji. Czekała na swój pierwszy trening odkąd tylko dowiedziała się o randze terminatora jako malutki kociak. Wypytała swoich rodziców o każdy szczegół, ale wciąż chciała zaznać tego życia samodzielnie. Dodatkowo jej mistrzem miał być Nocna Gwiazda... Mieszanka tylu uczuć sprawiła, że kotka ciągle budziła się w nocy. Chciała już wstać i czekać na mistrza przy wyjściu z obozu, ale wiedziała, że sen jej się przyda. Musiała się wyspać, żeby zrobić dobre wrażenie w swój pierwszy dzień jako terminatorka!
Pojawiła się w miejscu spotkania niedługo po Nocnej Gwieździe. Jej futro było zadbane i ładnie ułożone, ale sama Różankowa Łapa ewidentnie była jeszcze wpół śpiąca. Podchodząc do mistrza ziewnęła przeciągle, niechcący witając go swoją otwartą paszczą a nie miłym powitaniem które sobie zaplanowała.
- Nocna Gwiazdo! - pochyliła łebek w szacunku. Nie potrafiła ukryć ekscytacji, która powoli ją rozbudzała. - Jestem gotowa na trening. - tupnęła łapami w miejscu, z zaintrygowaniem zerkając pomiędzy pyskiem mistrza w wyjściem z obozu. Co dokładnie czekało na nią poza jej domem? Poza miejscem, w którym dotąd spędziła całe swoje życie? Dzień zapowiadał się pięknie, bo pomimo chłodniejszego poranka, poprzez mgłę już przedzierały się złociste promienie słońca.
- Zastanawiałam się nad tym, od czego chciałabym zacząć... - miauknęła, w niepewności kładąc uszy płasko. Czuła się dziwnie, wychodząc tak z inicjatywą wobec przywódcy swojego Klanu, ale to on na ceremonii zasugerował jej ten układ. Spędziła pół wieczoru zastanawiając się nad tym! - Bardzo chciałabym nauczyć się polowania, jak najszybciej! Klan raczej nie pogardzi dodatkiem do stosu zwierzyny, prawda? - uśmiechnęła się do kocura.
LVL 1 40 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Po kociętach Karpiego Strumienia mógł się spodziewać wszystkiego, szczególnie że jeszcze bardzo dobrze pamiętał Karasiową Łapę. Kiedy jednak kotka zjawiła się punktualnie, miło się zaskoczył i nieświadomie oczekiwał przyjemnej, owocnej współpracy. Nawet jeśli na dzień dobry ziewnęła mu prosto w oczy. Nie mógł jej za to winić, jej ceremonia była pełna... różnych emocji, toteż nic dziwnego, że miała pewien problem z zaśnięciem.
- Różankowa Łapo, dzień dobry. - przywitał się z nią lekkim uśmiechem. Kiwnięciem głowy nakazał wyjście z obozu, przyjmując od razu do wiadomości jej słowa. Nie był przekonany, czy polowanie na pierwszy raz było dobrym pomysłem, szczególnie gdy nie potrafiła jeszcze walczyć i nie znała granic, ale sam kazał jej wybrać i po wczorajszym dniu, przynajmniej tyle mógł dla niej zrobić - nauczyć ją tego, czego chciała.
- Dobrze więc. Prosiłbym cię jednak żebyś nie chodziła na polowania samodzielnie. Zawsze powinien towarzyszyć ci co najmniej jeden wojownik, przynajmniej do czasu gdy nie będziesz miała opanowanych granic i walki, dobrze? - poprosił, choć ze względu na swoją rangę oczywistym było, że nie była to prośba.
- Na początek powiedz mi jak rozumiesz tę zasadę: "mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy"? To podstawowa zasada polowania. - zapytał na początek, nie chcąc kazać kotce czekać aż dojdą na miejsce. Mogli zacząć naukę już, teraz. Od razu.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
Sama nie do końca wiedziała, czego spodziewać się po swoim mistrzu. Odkąd tylko dowiedziała się o rangach, treningu i istnieniu mentorów, wiedziała jak ważną rzeczą będzie dobra relacja z przyszłym nauczycielem. To on miał sprawić, że zostanie dobrą wojowniczką i Różanka zamierzała współpracować, ale wizja trenowania z samym przywódcą... była nieco onieśmielająca. Starała się tego po sobie nie pokazywać i traktować Nocną Gwiazdę jak każdego innego doświadczonego kota, a nie kogoś nietykalnego, choć nie wątpiła, że będzie musiała dopiero się do tego przyzwyczaić.
Wysłuchała go i jej ogon na moment opadł w zawodzie, gdy usłyszała tak ciężki warunek ze strony mistrza... ale rozumiała, skąd to wynika. Bez odpowiedniej wiedzy mogłaby przypadkiem wejść na granicę innego Klanu, albo spotkać przeciwnika którego się nie spodziewała. Mama zawsze powtarzała jej, że wojownik nie może być tylko silny - musi być też rozważny.
- Dobrze. - pochyliła głowę, a zaraz potem oderwała wzrok od mistrza żeby rozejrzeć się z zaintrygowaniem. To były jej pierwsze kroki poza obozem, a już była zachwycona. Niby to miejsce aż tak się nie różniło, ale wciąż było nowe. Nawet powietrze, teraz płynące wokół niej wolno i bez zatrzymywania się na skraju obozu, było mocniejsze i świeższe.
- Każde zwierzę ma swój własny sposób na wyczuwanie zagrożenia. Mój tata zawsze mówi o tym, że ryby prędko uciekną, jeśli tylko wychylisz się nad wodę. Trzeba być bardzo ostrożnym, by nie rzucić im się w oczy. - dodała od siebie, sugerując się opowieściami rodziców. Oczywiście, sama nie miała żadnego doświadczenia w polowaniu. Dotąd ścigała co najwyżej kulki mchu lub nieszczęsne motyle, które próbowały odpoczywać w słońcu przy kociarni. - Podejrzewam, że ptaki są trochę podobne... Ostrożnie się rozglądają, więc musisz iść do nich powolutku i zatrzymywać się, gdy patrzą! A króliki mają duże uszy, prawda? Więc nie dziwne, że szybko cię usłyszą, jeśli nie starasz się być cicho. Mama raz mi pokazywała, że trzeba iść tak lekko, o. - pochyliła się nad ziemią, zginając łapy i przeszła kilka kroków. Zrobiła to niezdarnie, ale tak cicho jak potrafiła, trzymając się blisko ziemi i nawet wstrzymując oddech. Prawdziwie się wczuła! - A myszy... czy chodzi o to, że mają dobry węch? Czy może o to, że... mieszkają w ziemi, więc poczują kroki kota który chodzi w pobliżu? - spytała, spoglądając na Nocną Gwiazdę z wyczekiwaniem. Było jej nieco głupio, że nie znała tej odpowiedzi. Zawsze była tak zainteresowana polowaniem na ryby... że dużo mniej wypytywała o inne rodzaje zwierzyny.
LVL 1 40 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
- Tak, to prawda. Bardzo dobrze myślisz i większość powiedziałaś dobrze. Do ptaków zakradamy się tak, żeby nas nie zobaczyły. Można się chować za elementami otoczenia lub zastygać w miejscu. Gdy podchodzisz do uszaków, czyli zajęcy i królików, musisz wyciszyć oddech. Skradając się zaś do małych gryzoni, jaszczurek, żab czy kretów, musisz przenieść ciężar ciała na tylne łapy, o tak. - wyjaśnił jej wszystko dokładnie, pokazując jak powinno wyglądać przeniesienie ciężaru na tylne łapy. Nie było to wcale trudne, choć na początku nie było też wcale łatwe i terminatorzy potrzebowali popróbować sobie parę razy, żeby to załapać.
- To jednak nie jest wszystko. To były zasady polowania na konkretną zwierzynę. Są jeszcze jednak ogólne zasady. Łapy musisz mieć ugięte tak, żeby brzuch był blisko ziemi ale po niej nie szurał. Ogon i głowę musisz zrównać z linią grzbietu, a wiatr musi wiatr ci w pysk. Każdy krok musisz stawiać ostrożnie tak, aby na nic nie nadepnąć. Spróbuj sobie tej pozycji i przejdź tak kilka kroków. - polecił, samemu dokładnie demonstrując to, o co w danej chwili mówił. Następnie dał kotce czas na to, żeby sama spróbowała.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6
Uniosła brodę, ucieszona z pochwały. Miała tendencję do paplania, wyrzucania z siebie wszystkich myśli gdy chciała pokazać swoją wiedzę, więc dobrze było gdy akurat wypaplała w większości prawdę. Teraz jednak nie mogła zatracić się w tej radości i dumie, bo mistrz zaczął wyjaśniać jej technikę polowania. Jeśli teraz się nie skupi, później zrobi z siebie mysi móżdżek! Zaczęła przyglądać się pozycji, którą zaprezentował jej Nocna Gwiazda.
Pozycja łowiecka nie wydawała się ciężka, ale wciąż Różankowa Łapa chciała zapamiętać jak najwięcej. Gdy mistrz skończył swoje wytłumaczenia, kotka skinęła mu głową i obniżyła się na łapach, przysuwając brzuch blisko ziemi. W momencie w którym poczuła trawę na brzuchu, uniosła się odrobinę by nie szurać po ziemi. Potem spróbowała przypomnieć sobie, co dalej. Uniosła lekko ogon, by zrównał się z linią jej grzbietu i głową. Potem poruszyła wąsami, skupiając się na wietrze. Obróciła się tak, by wiatr uderzał ją w pysk i dopiero wtedy zaczęła się skradać. Obrała za cel mały kamyk leżący nieopodal i wyobraziła sobie, że to mysz. Zakradła się do niego powoli, pilnując by jej pozycja wciąż była odpowiednia... a potem spojrzała na mistrza oczekując oceny.
LVL 1 40 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości