Logo Artemidy
Kocięta w Klanie Gromu [NPC]
#1
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Gromu. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.

Rodzicami są Stokrotkowa Górka i Drucik. Wychowują je Stokrotkowa Górka i Senna Dolina:

[Obrazek: LI7xLhg.png]

Imię: Stokrotkowa Górka
Płeć: Kotka
Wiek: 61

Wygląd: Stokrotka jest bialutka, jak na jej imię przystało. Tu i tam pojawiają się ciemniejsze, czarne plamki, jakby wytarzała się w ziemi. Ta najbardziej widoczna, rzucająca się w oczy, jest na jej prawym uchu. Kolejne pojawiają się na jej grzbiecie i lewej, tylnej łapie. Poza tym, ma na sobie całkiem sporo rudego - na lewym uchu, żeby było do nie do pary z prawym! - pod noskiem, koło lewego oka, i w końcu, na grzbiecie w postaci ogromnego, rudego rozlewiska. Tam też można zauważyć grube, klasyczne pręgi, które nadają pewien nieład, a jej długie, gęste futro tylko go potęguje. Podobnie z uszami, oczy ma trochę nie do pary - lewe jest niebieskie, a prawe złote. I oczywiście, ma różowy nosek z czarnymi plamkami. A pod nim, szeroki, wesoły uśmiech.

Charakter: Stokrotkowa Górka to promyczek energii. Zawsze jej wszędzie, z każdym pogada, ze wszystkimi się powygłupia, a jak przyjdzie co do czego - to będzie zawsze pocieszać, nie ważne co by się działo. Jest pro-szczęśliwa, nie ma dnia w którym ciemne chmury zebrałyby się jej nad głową. Bo po co miałaby sobie nimi zaprzątać myśli?! Świat przecież jest piękny, a wszystko inne, co miałoby sprawiać że piękne nie jest, należy olewać. Wraz z tą myślą, Stokrotka kroczy w świat i stara się rozdawać innym swoje przekonania. A jak ktoś ich nie chce przyjąć... trudno, będzie starać się i tak przekazać to, jak lepiej żyć. Chyba, że ktoś powie, że ma przestać. Wtedy przestanie, na jakiś moment, a potem znowu wraca z byciem pozytywną.

Urodzona: w Klanie Gromu.
Pochodzenie: nieznane.


[Obrazek: Q8NHzyf.png]

Imię: Drucik
Płeć: Kocur
Wiek: 64

Wygląd: Kocur nie jest zbyt imponujący. Standardowej wielkości, o masywnych nogach i grubym ogonie. Samotnictwo nie wpłynęło za bardzo na jego posturę czy wagę, wciąż prezentuje się schludnie. Futerko ma krótkie, zadbane, białe na brzuchu, szyi i pyszczku. Ma też skarpetki nie do pary na łapach, jedna sięga do nadgarstka, lewa obejmuje całą łapę, a obie tylne znajdują się jedynie na paluszkach. Grzbiet, czoło, uszy i ogon pokrywa czerń. Oczy są niewielkie, żółto-zielonej barwy, choć większą uwagę zwraca mocno różowy nos.

Charakter: Drucik to poszukiwacz przygód, uwielbiający kopanie dziur w poszukiwaniu skarbów, chociaż częściej znajduje stare pudełka niż klejnoty. Jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny, ale serce ma ze złota i zawsze jest gotowy pomóc innym. Lubuje się w plotkach, czasami zmieniając ich znaczenie dla większego efektu. Jako bajarz, czerpie inspirację z prawdziwych historii, często korzystając z opowieści z Klanów, ale nie zawsze myśli o konsekwencjach swoich słów i działań.

Urodzony: nieznane.
Pochodzenie: nieznane.


Spoiler: Senna Dolina
[Obrazek: qckw0WD.png]

Imię: Senna Dolina
Płeć: Kotka
Wiek: 46

Wygląd: Sen stąpa twardo, z każdym krokiem nie potrafiąc do końca wyczuć swojej siły i gabarytów. Mimo swojego poczucia kocięcej beztroski i sielankowego usposobienia, kotka jest duża, ciężka i przeszywa otoczenie chłodnym spojrzeniem złotych oczu. Trzeba jednak przyznać, że natura zabawiła się kosztem Matki, robiąc jej psikusa i sprawiając, że samym krokiem potrafi onieśmielić niektórych wojowników, a co dopiero kocięta. Poza wzbudzającym grozę wyglądem, Matka porusza się raczej niezręcznie, często przygarbiona, spoglądając na ziemię w obawie przed nadepnięciem kogoś. Gdyby jednak odrzucić wszelkie uprzedzenia, można by przyznać, że kotka jest naprawdę urodziwa. Doskonale dba o czarną okrywę długiego futra, dokładnie je pielęgnując i czesząc językiem. Dzięki temu białe znaczenia na gardle i pod nosem lśnią jaskrawo jak śnieg w słońcu, a sama Sen zdobywa zasłużony tytuł jednej z najbardziej urzekających Gromiaczek.

Charakter: Lekkoduch jakich mało, kotka nie zamartwia się rzeczami, na które nie ma wpływu. Bo po co? Kocha życie takim jakim jest i zawsze chwyta dzień pełnymi łapami, raczej nic więc dziwnego, że każdy zna ją jako promyczek radości. Urodzona do zajmowania się kociętami, jako że pomysłów na zabawy ma mnóstwo, a energii jeszcze więcej. Nie jest zwolenniczką kłamstw, ale jeśli kocięta coś przeskrobią, a ona będzie na miejscu zdarzenia to weźmie ich stronę, niezależnie co by to nie było. W jej zwyczaju nie ma zamartwiania… chyba, że chodzi o kogoś innego, wtedy wykaże mnóstwo obaw i zaznaczy twardo swoje zdanie. Jest oddanym kotem, nie tylko dla bliskich czy podopiecznych, ale również dla klanu, zawsze stara się żyć w zgodzie z innymi. Nie pozwala jednak nikomu na robienie z niej głupka, a zdradę czy kompletny brak szacunku bierze sobie prosto do serca. Każdy dorosły kot w jej oczach, który nie potrafi się zachowywać ma z nią na pieńku, a ona nie zamierza ukrywać niechęci. Niezależnie jak beztroska nie jest, posiada dumę i szacunek do siebie samej.

Urodzona: w Klanie Gromu.
Pochodzenie: nieznane.


Historia
Stokrotkowa Górka… dochodziła do siebie. Coraz rzadziej myślała o ojcu swoich kociąt, Druciku, akceptując fakt, że tak miało być, a wspólna droga nigdy nie była im pisana. Poza tym minął już cały obieg pór! Ich kocięta były już dawno dorosłe, mało tego – porozrzucane po świecie… i choć Stokrotkowej Górce ciężko było to zaakceptować, musiała pogodzić się z myślą, że poszły w ślady ojca podróżnika. Pozostawało mieć jej tylko nadzieję, że jej pociechy będą miały równie dobre, jak nie lepsze przygody, a kiedyś, kto wie, może wrócą, by jej o nich opowiedzieć. W końcu zawsze lubiła słuchać.
Pstrokatą kocicę można było częściej zauważyć w towarzystwie Sennej Doliny. Przyjaciółki częściej spędzały ze sobą czas – chodząc razem na spacery, plotkując przy stosie zwierzyny, obserwując chmury czy licząc gwiazdy na niebie. Z czasem ich relacja zaczęła wykraczać poza zwykłą przyjaźń, choć żadna z nich nie potrafiła tego nazwać ani zrobić kroku dalej. W zasadzie, po co miały nazywać coś, co było już nazwane, prawda? Były po prostu przyjaciółkami, a szybko bijące serce czy motylki w brzuchu, ilekroć spędzały ze sobą czas, nie musiały nic oznaczać. Widać było, że szylkretowa kocica promieniowała. Od zawsze była pełna miłości wobec otaczającego go świata, ofiarując serce każdemu, kto tego potrzebował, ale w tym wszystkim… zdarzało jej się zapominać o sobie. A teraz była szczerze szczęśliwa, robiąc to, co chciała, z kotem bliskim jej sercu.
I zapewne sielanka trwałaby dalej, gdyby nie jedna decyzja. Któregoś słonecznego wieczoru Stokrotkowa Górka postanowiła wybrać się na spacer. Choć Senna Dolina zaproponowała, że pójdzie z nią, pstrokata kotka potrzebowała chwili tylko dla siebie. Tak się złożyło, że łapy zaprowadziły ją na granicę z Ziemiami Niczyimi, a tam, ku swojemu zaskoczeniu… zobaczyła znajomą, czarno-białą sylwetkę. Drucik, widząc byłą przyjaciółkę, natychmiast do niej podszedł. Nie mógł uwierzyć w swoje szczęście, bo właśnie na tym spotkaniu mu zależało. Stokrotka początkowo nie była chętna do rozmowy, jednak kocur chciał wyjaśnić ich ostatnie nieporozumienia i przeprosić za wszystko. Przyniósł nawet piękną, złotą muszelkę, którą z trudem zdobył podczas dalekiej wyprawy nad Wielką Słoną Wodę. Wojowniczka, o wielkim i miękkim sercu, nie potrafiła długo trzymać w sobie urazy i po krótkiej, emocjonalnej rozmowie zgodziła się dać kocurowi drugą szansę. Był w końcu jej przyjacielem, a jej ostatni wybuch złości… może nie był konieczny. Zaczęli rozmawiać więcej, Drucik opowiedział jej o swoich przygodach – nie do końca prawdziwych, ale dla niej brzmiały jak najwspanialsze historie. Z troski nawet zapytał o ich kocięta, a Stokrotka wtedy ze smutkiem przyznała, że każde poszło swoją drogą. Kocur pocieszył ją i obiecał je znaleźć, choć w głębi duszy zdawał sobie sprawę, że to może być jak szukanie igły w stogu siana.
Tak się złożyło, że to spotkanie znów zbliżyło ich do siebie… w sposób, który niósł ze sobą ryzyko powrotu nieprzyjemnych wspomnień. Już wkrótce miałoby się okazać, że Stokrotka ponownie będzie nosiła po sercem kocięta Drucika. Tym razem była jednak pełna nadziei, iż samotnik zachowa się inaczej i stanie na wysokości zadania jako ojciec, na ile pozwoli mu na to dzieląca ich odległość. Kilka dni później wojowniczka spotkała się z nim, by podzielić się tą wiadomością. Drucik zdawał się bardziej zadowolony, niż poprzednim razem – zapewnił nawet, że wyruszy w podróż, by znaleźć najpiękniejsze podarunki dla kociąt i spróbuje wrócić na czas ich narodzin. Stokrotka czuła, że wreszcie wszystko układa się tak, jak powinno, choć gdzieś w głębi serca nie mogła pozbyć się obaw, jakie powoli się w nim tliły. Choć samotnik zdawał się zmienić, obawiała się, że skończy się to tak, jak poprzednim razem. Poza tym musiała podzielić się tą nowiną z klanem. Oczywiście najpierw musiała powiedzieć o tym swojej przyjaciółce, Sennej Dolinie.
Klanowa opiekunka zdawała się zraniona tą informacją. Przede wszystkim tym, że przez ten cały czas Stokrotka nie powiedziała jej o spotkaniu z Drucikiem. Choć nigdy nie nazwały tego, co je łączyło, Dolina czuła coś więcej i miała nadzieję, że ich relacja rozwinie się w coś poważniejszego. Poza tym, miała nadzieję, że Stokrotka zapomni o Druciku, który przecież już raz ją zawiódł – i mimo, że bardzo nie chciała życzyć przyjaciółce źle, to podskórnie czuła, że tym razem nie będzie inaczej. Jednak wbrew tlącym się wewnątrz emocjom, Senna Dolina obiecała pstrokatej, że zawsze będzie ją wspierać i, jeśli będzie to konieczne, pomoże jej w opiece nad kociętami. Nie tylko jako opiekunka klanu Gromu, ale przyjaciółka. Jej pomoc okazała się zresztą nieoceniona, bo – na domiar złego – wokół szylkretowej kotki znów zaczął kręcić się Wiotka Paprotka, wyczuwając okazję, by zdobyć jej względy i stać się ojcem dla jej kociąt. Tak jak poprzednim razem, Stokrotka nie zamierzała ulec jego staraniom, a w utrzymaniu dystansu wyraźnie pomagała jej Senna Dolina, odpędzając kocura.
Gdy kocięta przyszły na świat, Stokrotka nie przestała tracić nadziei, że Drucik wróci. Nie opowiada maleństwom jednak o ich ojcu, czekając z tym na jego powrót. Jest opiekuńcza względem swoich kociąt, gotowa uchylić im nieba, jeśli tylko będą tego pragnęły. W opiece pomaga jej Senna Dolina, traktując je trochę jak własne. Choć relacja kocic pozostaje nienazwana, to zachowują się w tym wszystkim jak para. Co więcej, jeśli tylko kocięta zwracają się do Doliny „mamo”, żadna z nich ich nie poprawia. Zdaje się, że w tym wszystkim Stokrotka rzeczywiście zaczyna zapominać o Druciku.

TL;DR Życie Stokrotkowej Górki zaczynało wracać na właściwe tory, a jej relacja z Senną Doliną, choć nigdy do końca nieokreślona, zaczynała kwitnąć. Los chciał, że podczas samotnego spaceru Stokrotkowa Górka natrafiła na byłego przyjaciela, a zarazem ojca swoich kociąt, Drucika, z którym wszystko sobie wyjaśniła. Doszło również do tego, że ponownie zaczęła nosić po sercem jego kocięta. Wychowuje je teraz z Senną Doliną i cierpliwie czeka na powrót Drucika, choć coraz bardziej zaczyna dostrzegać, że go nie potrzebuje.

Dodatkowe informacje:
  • Starsze rodzeństwo kociąt nie jest już w Klanie.
  • Kocięta są rozpieszczane zarówno przez Stokrotkową Górę, jak i Senną Dolinę. Senna Dolina traktuje je jak własne, a jeśli zwracają się do niej jak do mamy, żadna z kotek ich nie poprawia.
  • Stokrotkowa Górka nie wspomina kociętom o ojcu. Chce, by ten najpierw wrócił z obiecanymi podarunkami.
  • Często odwiedza je Wiotka Paprotka, próbując się przymilać i sprawić, by te zwracały się do niego jak do ojca, ale prędko jest odganiany przez Senną Dolinę.

Jest możliwość wcielenia się w szóstkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec kwietnia: 2 księżyce). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się piątkę rodzeństwa z miotu, a rodzicami są Stokrotkowa Górka oraz Drucik. Dodatkowo należy uwzględnić starsze rodzeństwo (Bajeczna Łapa, Rumianek, Grzybowa Łapa, Bursztynka, Nakrapiana Łapa, Goździkowa Łapa).

Przed stworzeniem postaci należy zarezerwować miejsce w miocie poprzez zadeklarowanie chęci gry w temacie miotu. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Istnieje możliwość przedłużenia rezerwacji – należy przekazać taką potrzebę jednemu z członków administracji i określić ile dodatkowego czasu będzie potrzebne.
Ponadto zachęcamy by wszelkie wątpliwości i pytania zamieszczać w tym temacie.

Lista chętnych:
x Żółwik (już gra)
x Mgła (już gra)
x Glon (już gra)
x Parszywek (już gra)
x Wędrownik (już gra)
x konto w adopcjach

Sugestie w sprawie imion:
Mile widziane imiona radosne i zdrobniałe (np. motylek, kwiatuszek, źrebaczek, słoneczko, króliczek).
Należy pamiętać, że są to jedynie sugestie, które można wziąć pod uwagę rozważając grę w miocie. Wybór imienia wciąż należy do gracza.

Typ pyska: standardowy (europejski)

Długość futra: krótkie lub długie

Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie): Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie, bądź tygrysio.

Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń lub być całe białe.

Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
#2
Chcę się zgłosić do miotu z imieniem Żółwik

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Kwitnące Wzgórze napisałxChcę się zgłosić do miotu z imieniem Żółwik

żółwik raz, dopisan



I'm the queen of self sabotage

You can be the dagger that I put in my own back

You're dragging me through hell I know
I'm the blade you've been counting on
But you don't want to cut it off
If you're water and I'm fire
Why's the flame keep getting higher?



Got your claws in my mind and my heart

Back off before I destroy you
Oops! ꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#4
Bozia w serduszku istnieje, ale zdecydowanie nie u mnie, poproszę o jednego smarka
[Obrazek: 2yJwfzl.png]
LVL 5 55 / 400
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#5
Burzowe Doliny napisałxBozia w serduszku istnieje, ale zdecydowanie nie u mnie, poproszę o jednego smarka

omg jeden smark dla cb
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
#6
mmm poproszę o jednego (1) kociaka
LVL 4 110 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#7
Ślimacza Ścieżka napisałxmmm poproszę o jednego (1) kociaka

dopisuję <3

cerka tego miotu właśnie trwa jakby co!
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: