Logo Artemidy
Trening Lśniącej Łapy
#1
Kolejny dzień powitał klanowe koty mgłą, unoszącą się nad ziemią niczym biała zjawa- słoneczne promienie nieśmiało przebija się przez jej kłębek budząc przyrodę do życia swym ciepłem. Szczurowąsy obudził się w porę, czując uporczywe, bolesne swędzenie w miejscach gdzie miał założone opatrunki- rany po ugryzieniu psa powoli się goiły, ale wciąż dokuczał mu ból. Wygrzebał spod legowiska przyznane mu, ostatnie ziarenko maku i zjadł, by po chwili ociężale podnieść się na łapy i ruszyć powolnym, kaczkowatym chodem w stronę Stosu Zwierzyny.
Na śniadanie wybrał dość pokaźnego karpia, którego spałaszował sprawnie, rozkoszując się jego smakiem. Kilkoma ruchami przygładził sierść na piersi i skierował się ku wyjściu z obozu, gdzie usiadł oczekując na swoją nową uczennicę.
Jego siostra, Liliowa Sadzawka, opowiadała mu nieco o swoich najmłodszych dzieciach, nigdy jednak nie miał okazji żadnym z nich porozmawiać. Ślimaczek, tudzież teraz już Lśniąca Łapa, była, według słów jej matki, nieco podobna do niego, Szczura- inteligentna, łasa na wiedzę, opanowana. Te słowa wzbudziły w nim ciekawość większą niż zwykle w takich momentach.
[Obrazek: szur.png]
A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu jednostek całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#2
No a ja obudziłam się nieco wcześniej, nie chciałam się w końcu spóźnić. Więc obudziłam się trochę wcześniej żeby zdążyć przyjść. Przeciągnęłam się w nowym legowisku po czym ruszyłam na chwilę do stosu zwierzyny. Jeszcze mogę jeść, lecz jak nie długo się nauczę polować, będę najpierw musiała właśnie coś złowić a dopiero potem jeść. Lecz teraz chyba mogłam. Więc wzięłam jakąś małą rybę, żeby te większe zostawić matką, kociakom bądź starszyźnie. Zjadłam dość szybko, i kiedy spojrzałam na słońce okazało się że akurat zdążyłam. Więc poszłam spokojnym korkiem do wyjścia z obozu. Tam zauważyłam mojego mistrza, czyli przyszłam na czas. To nawet dobrze. Nikt nie będzie na nikogo czekał. I będziemy mogli się skupić na nauce. Na tym co jest bardzo ważne. No więc podeszłam do mojego mistrza, i się patrzyłam na niego swoim zdrowym okiem.
-Dzień Dobry Szczurowąsy.-Oczywiście jak zwykle się przywitałam. Bo wypada. Szczególnie że to pierwszy dzień Treningu. Ciekawe ile nowych rzeczy się dowiem, i się okaże ile wiem. Bo w większości pytałam rodziców o różne rzeczy. Lecz oni mówili że się na Treningu tego dowiem. No to widać teraz przyszła pora. Choć większość rzeczy wiem. Oczywiście nie wszytko bo jak. Tak to by nie było Treningu, a widać jest. Więc stałam przed moim wujkiem i się patrzyłam, no i czekałam na odpowiedz.
[Obrazek: WJjuFsK.png]
światłoxxciemnośćxxnoc i dzień
bo w życiu nam lepiej być niż mieć
wielka miłość, piękny dzień

- ̗̀ ☆ i więcej nic już nie liczy się ☆ ̖́-
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#3
- Witaj, Lśniąca Łapo.- odparł, spoglądając na swój najnowszy nabytek. Znudzony wzrok bursztynowych ślepi powoli lecz skrupulatnie przesunął się po całej postaci kotki począwszy od łap, zatrzymując się na dłużej na jej mętnym oku, a skończywszy na czubkach uszu i ogona. Krzywy pyszczek kocura wykrzywił się jeszcze bardziej, w delikatnym uśmiechu.- Mam nadzieję, że dobrze wypoczęłaś.- stwierdził, po czym lekko nastroszył białe wąsy- [/b] Czy ktoś prowadził twoje nauki nim zostałaś mianowana Terminatorem? Co przerobiliście?[/b]- zapytał.
Początek treningu był niemal zawsze taki sam- musiał na początku dowiedzieć się w jaką wiedzę jest już uzbrojony jego nowy uczeń, aby wiedzieć jak dalej z nim postępować i od czego zacząć teorię. Było to niezbędne, aby nie dopuścić do tego aby Terminator miał jakiekolwiek braki w swej wiedzy i umiejętnościach, a i pozwalało zaoszczędzić nieco czasu, aby zagadnienia już przerobione na naukach, jedynie przypomnieć bądź, ewentualnie, uzupełnić o dodatkowe szczegóły.
- Twoim zdaniem... czym jest klan, Lśniąca Łapo?
[Obrazek: szur.png]
A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu jednostek całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#4
***
Wyzdrowiała, z czego bardzo się cieszyła. Miała trochę dosyć leżenia u Medyka, a to nie pierwszy raz. Jak była kociakiem to też tak się stało, widać po prostu Lśniąca Łapa ma słabą odporność. Ale teraz trzeba mieć nadzieję, że już więcej nie zachoruje. A jak już właśnie jest zdrowa to oznacza, że może wznowić Trening i dalej cieszyć się życiem. Lecz teraz pora była na to pierwsze, jako Terminator ma obowiązek uczyć się, więc nie będzie przecież tego specjalnie omijać. Już wystarczająco sobie odpoczęła. Umówiła się ze swoim Mistrzem przy wyjściu z obozu, gdzieś rano czy nawet odrobinę później. Dlatego tylko jak wstała i umyła swoje piękne futerko, to poszła właśnie tam. Szła dość szybkim krokiem wraz z wyprostowaną głową, czuła się dziś znakomicie. I w ogóle ten dzień zapowiadał się jakoś ciekawie, chciała go jak najlepiej wykorzystać tak jak każdy inny. Ale to żadna nowość, od ostatniego czasu tak ma, lecz lepiej się już nie zagłębiać w to. Jak doszła do tego miejsca, to usiadła i owinęła swój ogon wokoło łap. Pewnie niedługo będzie musiała czekać swojego Mistrza, ale puki co siedziała spokojnie i czekała.
[Obrazek: WJjuFsK.png]
światłoxxciemnośćxxnoc i dzień
bo w życiu nam lepiej być niż mieć
wielka miłość, piękny dzień

- ̗̀ ☆ i więcej nic już nie liczy się ☆ ̖́-
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#5
Wieść o tym, że Lśniąca Łapa jest w pełni zdrowa i gotowa do wznowienia treningu, Szczurowąsy przyjął z wielkim zadowoleniem. Ostatnimi czasy mijały go rozdania Terminatorów na kolejnych ceremoniach i musiał obejść się ze smakiem. Brak codziennych spotkań z podopiecznym, odbijał się nieco na kondycji psychicznej karła, bowiem szary kocur naprawdę polubił nauczanie, pomimo, że początkowo perspektywa kolejnego obowiązku na jego barkach wydawała mu się być niezbyt przyjemna.
Obudził się wcześnie- na tyle aby przygładzić nieco nastroszone nocą futro i wrzucić coś na ząb. Skończywszy poranny rytuał niezwłocznie skierował swe kroki, ku wyjściu z obozu, gdzie mieli się spotkać wraz z Lśniącą Łapą. Kotka nie musiała długo na niego czekać, ledwie kilka uderzeń serca aż jej mistrz nadszedł swoim kaczkowatym krokiem. Zatrzymał się przed nią obejmując czujnym spojrzeniem jej sylwetkę- jak na tak długą chorobę, wyglądała nie najgorzej. Była chuda, na jej tkance mięśniowej wyraźnie odbił się długi okres bezczynności, ale futro było lśniące. Sam Szczurowąsy nie mógł się poszczycić nienagannym wyglądem- oprócz jego naturalnej brzydoty, wyraźnie widać było, że zaczął nadgryzać go ząb czasu. Mordka nieco posiwiała, a szare futerko jakby straciło coś z blasku. Jego ruchy stały się wyraźnie cięższe niż zwykle.
- Witaj, Lśniąca Łapo.- przywitał się z uczennicą- Wyspałaś się?- zapytał uprzejmie, z lekkim uśmiechem wymalowanym na krzywym pysku.
[Obrazek: szur.png]
A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu jednostek całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#6
Tak jak było wspomniane wcześniej, długo nie musiała czekać. W sumie dobrze, bo im wcześniej zaczną Trening to tym lepiej! A może nie tyle co zaczną, co jedynie będą go kontynuować. A Lśniąca Łapa była z tego powodu zadowolona, wreszcie ruszy się z miejsca i może czegoś się nauczy w tym czasie. Może już jej tak na tym nie zależało, ale to nie oznacza, że będzie olewać. W żadnym wypadku! Mimo wszystko nie jest typem lenia, który zupełnie nie zwraca uwagi na naukę, po prostu przystopowała z chęcią do chłonięcia jej, ale to drobiazg. Liczy się tylko tu i teraz.
Jej rozmyślenia nagle przerwał Szczurowąsy, w tej chwili nagle spojrzała się w oczy mistrza. Na jej pysku pojawił się uśmiech, taki jak zawsze. Wysłuchała to co miał jej kocur do powiedzenia, a potem zabrała głos.
-Witaj, Szczurowąsy!-Odpowiedziała dość radosnym tonem głosu, widać dziś była w bardzo dobrym humorze.-Tak, wyspałam się, wypoczęłam i jestem gotowa zacząć Trening!-Odpowiedziała na pytanie Mistrza. Była tak długo chora, że wypoczęła za wszystkie czasy, więc nie miała na co narzekać.-Too...od czego zaczniemy?-Zapytała zainteresowana, nie wiedziała co jej mistrz planuje, ale miała nadzieję, że coś ciekawego. A jak nie no to trudno, nie będzie przecież narzekać.
[Obrazek: WJjuFsK.png]
światłoxxciemnośćxxnoc i dzień
bo w życiu nam lepiej być niż mieć
wielka miłość, piękny dzień

- ̗̀ ☆ i więcej nic już nie liczy się ☆ ̖́-
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#7
Widząc jej entuzjazm nie mógł powstrzymać uśmiechu wkradającego się ukradkiem na jego szkaradny pysk.
- Bardzo mnie to cieszy.- odparł, spoglądając na nią spod półprzymkniętych powiek- Zaczniemy od początku, pokażę ci granice naszego terytorium, a w czasie tej przechadzki zajmiemy się teoretyczną częścią treningu. Nie traćmy czasu.- to rzekłwszy, kocur ruszył swoim powolnym, kaczkowatym krokiem w stronę Rybich Grzbietów- Opowiedz mi co wiesz o klanie. Czym według ciebie jest klan? Jaką strukturę hierarchii posiada? Scharakteryzuj krótko, własnymi słowami poszczególne rangi.
[Obrazek: szur.png]
A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu jednostek całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#8
Lśniąca czekała wytrwale na jakieś pytania a przy tym uśmiechając się. Wiedziała, że Trening nie będzie taki prosty i jej mistrz też będzie zadawał jakieś pytania. Więc była na to przygotowana! Też lubiła gadać, więc tym lepiej! Będzie miała pewnie dużo do powiedzenia, ale na razie jak widać Szczur będzie mówić. Biała kotka uważnie go wysłuchała. Plan na dziś wyglądał na prosty! Tylko teoria i granicę, nie powinno to być aż takie trudne. Choć kto wie, może Kodeks Wojownika nie jest taki prosty do zapamiętania? No o tym Terminatorka przekona się za chwilę, postanowiła nie rozmyślać tak nad tym tylko wstała i poszła za mistrzem. Po drodze uważnie się rozglądała, lecz to przerwał Szczurowąsy. Spojrzała się na niego i wysłuchała pytań, a jak ten skończył to czym prędzej odpowiedziała, również nie miała zamiaru tracić czasu!
-Klan dla mnie jest...yyy-mimo iż biała kotka lubiła gadać to na to pytanie ciężko było jej odpowiedzieć. Chwilę się zastanawiała, ale postanowiła szybko odpowiedzieć, żeby przypadkiem jej mistrz nie podpowiedział czy coś. Chciała sama odgadnąć bądź po prostu wyrazić opinię.-yy...Klan to jest dla mnie taka jedna wielka rodzina, o! Wszyscy się wspierają, pomagają sobie i no...każdy pełni w nim jakąś rolę i każda jest ważna!-odpowiedziała na pierwsze pytanie radosnym tonem głosu, no dobra, to teraz reszta-Czyli chodzi po prostu o rangi, tak? Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam...a własnie! No to najważniejszą rolę w klanie pełni Przywódca, Zastępca oraz Medyk. Przywódca to kot który dowodzi klanem, posiada dziewięć żyć i...jest no ważny! Zastępca no to zastępuje Przywódce podczas nieobecności Przywódcy, zaś Medyk leczy chore koty i chyba może otrzymywać wizję od Gwiezdnego Klanu. Jeśli chodzi o resztę to tak...Kociak czyli najmłodszy członek Klanu, Terminator oraz Terminator Medyka uczą się na Wojowników bądź właśnie Medyka. No i właśnie Wojownik, on ma obowiązek przestrzegać kodeksu wojownika, polować, patrolować i tak dalej. Jest jeszcze Matka, to kotka która opiekuje się kociętami lub spodziewa się ich oraz na koniec jeszcze Starszyzna. No to są koty już za stare na rangę Wojownika.-I skończyła. Dopiero teraz wzięła wdech bo wszystko starała się mówić jak najszybciej. A rangi umiała bo jej rodzice mówili oraz przez czas choroby również wielu rzeczy dowiadywała się! Ale na tym jej wiedza kończy się, czyli na rangach. A już Kodeksu czy Granic nie znała. Ale teraz już nic więcej nie mówiła, po prostu szła z uśmiechem i czekała na pytania bądź właśnie na jakieś dopowiedzenie.
[Obrazek: WJjuFsK.png]
światłoxxciemnośćxxnoc i dzień
bo w życiu nam lepiej być niż mieć
wielka miłość, piękny dzień

- ̗̀ ☆ i więcej nic już nie liczy się ☆ ̖́-
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#9
W skupieniu i z uwagą wysłuchał co kotka ma do powiedzenia na zadane jej pytania. Gdy skończyła mówić, lekko pokiwał głową.
- Klan... Dokładnie, klan jest jak rodzina, jak jeden wielki organizm, a każdy z jego członków stanowi ważny element całej układanki i każdy ma swoją rolę jaką przyjdzie mu odegrać. O przywódcy warto również wspomnieć, że drugi człon jego imienia to 'Gwiazda', zaś Zastępca, po śmierci Przywódcy, sam obejmuje to stanowisko i przejmuje zwierzchnictwo nad klanem.- westchnął cicho- Kto jest Przywódcą, Zastępcą i Medykiem w klanie Rzeki zgaduję, że wiesz.- tu kocur rzucił jej czujne, może nieco surowe spojrzenie.- Poza klanem Rzeki są jeszcze trzy inne klany. Klan Cienia, który jest naszym najbliższym sąsiadem: przewodzi im Wężowa Gwiazda, zastępuje go Szepczący Pył, zaś Medykiem jest Ciernisty Kwiat. Po drugiej stronie Rzeki, dokładnie naprzeciwko naszych terytoriów, znajduje się klan Wichru, z Kruczą Gwiazdą na czele, Gradowym Podmuchem jako jego zastępcą i Szałwią, piastującym rangę Medyka. Ostatnim z klanów jest klan Gromu, którego tereny znajdują się po skosie od naszych.- kocur posłał długie spojrzenie w kierunku, gdzie w oddali znajdowały się gromowe włości- Przywódcą Gromu jest Błyskająca Gwiazda, zastępcą Mysiowąsa, a Medykiem Gwieździsta Ścieżka.- Szczurowąsy zastrzygł lekko uszami, znów spoglądając na swoją uczennicę- Czy masz jakieś pytania?
Nieśpiesznym krokiem szedł dalej, chcąc przedstawić kotce dokładnie terytoria jakimi władał klan Rzeki.

* * *

Minęło już kilka wschodów Słońca od czasu, gdy Cztery Klany zajęły nowe terytoria. Obóz klanu Rzeki był już w zasadzie ukończony, a Szczurowąsy odbył już pierwsze, można by rzecz, że dziewicze polowanie w nowym domu. Harmonogram zajęć i prac nareszcie rozluźnił się na tyle, że mógł spokojnie zająć się dalszym kształceniem swojej siostrzenicy, dlatego umówił się ze swoją terminatorką rano, na Kocim Grzbiecie, na pierwszy trening po wędrówce klanu i właśnie tam, zgodnie z umową, czekał. Trening Lśniącej Łapy już wystarczająco się przeciągnął- najpierw przez jej chorobę, potem przez wyprawę i przez jego brak czasu, ale teraz, gdy już największe kryzysy mieli za sobą, miał nadzieję, że ruszą z kopyta i biała kotka otrzyma w końcu wojownicze miano.
[Obrazek: szur.png]
A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu jednostek całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#10
A teraz to Lśniąca słuchała co do niej mówi jej mistrz. Wszystko było na swój sposób...interesujące. Tylko w niej problem polegał na tym, że szybko umiała się rozproszyć czymkolwiek. O jakiś motylek! O jakie piękne drzewa! O jaki dziwny krzak i tak dalej. Ciągle bardziej zwracała uwagę na otoczenie niż na inne rzeczy. Ale nie oznacza, że ignorowała jego słowa, co najwyżej czasami jakiegoś nie usłyszała. Ale jak tak poukładała wszystko w całość to cały sens wypowiedzi rozumiała..na swój sposób. Spróbowała sobie w myślach wszystko powtórzyć, żeby jakoś to poukładać. Były cztery Klany, u nas znała kto jest tam Przywódcą, Zastępcą i Medykiem, to było proste. Jeden z pozostałych Klanów nazywa się Klan Cienia Przywódcą tam jest Wężykowa Gwiazda, zastępuje go Szepczący Pył a medykiem jest Cierniowy Kwiat, tak rozumiem. A przynajmniej zdawało jej się, że rozumiała. Kolejny Klan Wichru, przywódcą tam jest Gradowa Gwiazda, zastępcą Kruczy Podmuch, a Medykiem...Szałwia czy jakoś tak. Ostatnim Klanem jest Klan Gromu, Przywódcą jest Błyszcząca Gwiazda, Zastępcą Mysi Wąs a Medykiem Gwieździsta Skórka...trzeba przyznać, że dziwne imiona tam mają. Pokiwała sobie głową, że wszystko rozumie. I wtedy też odezwał się Szczur, szybko zwróciła ku niemu wzrok i uśmiechnęła się.
-Nie! Wszystko rozumiem.-pytanie jak to rozumiała, ale była przekonana, że dobrze. Swój wzrok znów zwróciła ku terenu i starała się iść na równo z Szczurowąsym.

***

Trzeba przyznać, że rzeczywiście ten Trening się przedłużał, ale hej! Teraz może ruszy, a nawet jeśli stanie znów to Lśniącej by to nie przeszkadzało. Może wciąż nie znała kodeksu, ale w przyszłości na pewno nauczy się go. I tak jak się z mistrzem umówiła na Kocich Grzbietach tak też tam przyszła. Na szczęście te były bardzo blisko obozu, więc o zgubieniu się tu nie było mowy. Może i była ślepa na jedno oko, ale trafić jeszcze tam umiała. Jak tam doszła to rozejrzała się szukając wzrokiem swojego mistrza i znalazła go. Nastawiła uszy i z uśmiechem na pysku podreptała do niego. Stanęła tuż przed i pokiwała głową w geście przywitania.
-Witaj Szczurowąsy!-odpowiedziała z entuzjazmem.-To...co dziś robimy?-Zapytała lekko przechylając głowę w bok. Była w sumie ciekawa czy teraz będą mieli kodeks czy coś innego.
[Obrazek: WJjuFsK.png]
światłoxxciemnośćxxnoc i dzień
bo w życiu nam lepiej być niż mieć
wielka miłość, piękny dzień

- ̗̀ ☆ i więcej nic już nie liczy się ☆ ̖́-
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości