Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Kocur rzeczywiście ucichł, co po pewnym czasie było dla byłego wojownika bardzo niepokojące. Kocur szedł za nim w milczeniu, czuł na sobie jego wzrok i to było najgorsze. Może go przecież w każdej chwili zaatakować. Niemniej, postanowił póki co skupić się na szukaniu zdobyczy, może coś się znajdzie. Będzie po prostu udawał, że kocura tutaj nie ma.
Do uszu Trzmiela wciąż nie dochodził żaden odgłos ze strony rudego kocura, po chwili też przestały docierać do niego dźwięki jego chodzenia. Odwrócił się i... Nic nie zobaczył. Klakier po prostu poszedł. No trudno. Ale! mógł usłyszeć przynajmniej popiskiwanie. Był to wróbelek siedzący trochę dalej na krzaczku. Łatwy łup.
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Odetchnął z ulgą, gdy kocur po prostu odszedł i to tak sam z siebie. Przeraźliwie bał się, że ten w końcu go zaatakuje. Wciąż miał podejrzliwości, że wróci, ale przynajmniej nie dyszał mu teraz nad karkiem. Teraz mógł się skupić bardziej na polowaniu.
Przybrał pozycję łowiecką i zaczął skradać się do wróbelka. Co jakiś czas ukrywał się za krzewami, żeby ten go nie wykrył. Planował podejść i wyskoczyć w jego stronę, żeby złapać go w szczęki.
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Wróbelek był małą zdobyczą, którą postanowił szybko zjeść na miejscu. Nie był już wojownikiem i nie miał obowiązku zanosić każdej piszczki do obozu. Gdy miał to za sobą, ruszył na dalsze poszukiwania.
Trzmiel ruszył dalej, a przy poszyciu mógł zauważyć rudą kitkę zbierającą orzeszki. Wiewiórka upychała do swojej buźki tyle, ile mogła, nie obawiając się zagrożenia.
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Zatrzymał się zaskoczony. Wiewiórka na ziemi była rzadkim widokiem, z którego zamierzał jak najbardziej skorzystać. Przeniósł ciężar ciała na tylne łapy i zaczął skradać się w stronę rudego zwierzątka. Oby nie uciekło na drzewo...
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Podziękował Gwiezdnym w myślach za to, że wiewiórka nie zdążyła umknąć na drzewo. Szybkimi ruchami zakopał zwierzątko i ruszył dalej. Dobrze, że nie jemu przyjdzie zjeść tę wiewiórkę. Nie przepadał za nimi, miały za dużo sierści. Ojej... Czyżby myślał jak typowy pieszczoch? Powinien cieszyć się z łupu, a nie wybrzydzać...
Pieszczoch mógł usłyszeć tym razem kwakanie i pluski wody. Idąc bliżej w kierunku Czarnego Ogona, stawało się ono głośniejsze. Kocur wyjrzał zza krzaków i zobaczył kaczuszkę. Kwakała sobie przyjemnie, co jakiś czas taplając się w wodzie przy brzegu.
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Zatrzymał się, zastanawiając się czy bezpiecznym było promowanie ją złapać. Wprawdzie ta przebywała przy brzegu, ale co jeśli omcknie mu się łapa i wpadnie w głębiny? Aż wzdrygnął się na samą myśl.
Ostatecznie postanowił jednak spróbować. Przybrał pozycję łowiecką i zaczął skradać się w stronę kaczki. Co jakiś czas ukrywał się za kamieniami i krzewami, żeby go nie dostrzegła.
W ostatniej chwili kaczka odpłynęła trochę dalej, a przednie łapy Trzmiela spotkały się z wodą. Kaczka odwróciła się, słysząc plusk wody i zaczęła jeszcze głośniej kwakać. Śmiała się z niego? Powoli wydłużyła swoje skrzydła z zamiarem odlotu i zaczęła oddalać się od byłego wojownika. Na dobre było to, że próbowała wystartować przy brzegu, więc mógł ją jeszcze dogonić!
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
O nie. Nie ma mowy. Miał daleko pod ogonem, że kaczka się z niego naśmiewała. Nie zamierzał za nią gonić i ryzykować tego, że rzeczywiście wpadnie w głębszą wodę i porwie go prąd. Za bardzo cenił swoje życie. Po prostu rzucił kaczce ostatnie spojrzenie, po czym odszedł szukając czegoś innego.
Trzmiel postanowił nie bawić się dalej z kaczką i poszedł w swoją stronę, a tam natrafił na... Truchło królika. Wcześniej tego sobie życzył. Czyżby Gwiezdny Klan go wysłuchał? Szkoda tylko, że królik sam w sobie był już zimny...
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Oh. Mogłoby wychodzić na to, że zrezygnowanie z kaczki było dobrym wyborem, bo właśnie znalazł coś równie dużego i wcale nie musiał tego łapać. Obwąchał zwierzynę, żeby upewnić się, że nie została zabita przez innego drapieżnika, a gdy noc takiego nie wyczuł, zakopał ją i ruszył dalej.