Lawenda posłała Szron pocieszające spojrzenie, kiedy ta nie potrafiła pozbyć się błota z łapy. Widziała, że Zakurzona Ścieżka i Złota Gęś, którzy szli przed nimi - czy też bardziej brodzili w błocie - również borykali się z tym samym problemem. Uniesienie jednej z tylnych łap był dla niej chwilowym problemem, a kiedy już udało jej się ją uwolnić, to z głośnym mlaśnięciem brązowej brei.
- Oh, nawet tak nie mów! - westchnęła ciężko. - Chociaż możesz mieć sporo racji... Chyba każda pora ma swoje gorsze strony - dodała po chwili zastanowienia. Skoro nikt nie mówił, że Pora Nowych Liści może być nie tylko ładna ale też błotnista i mokra, to starsi mogli ominąć szczegóły dotyczące zbyt gorącej pogody. - Ale to ciekawe, prawda? Jak dziwnie mówi się o różnych porach... Wiesz, Pora Opadających Liści jest uznawana za deszczową, ale kiedy już pojawiło się słońce, to obóz wyglądał zupełnie inaczej! Kolorowe liście, które przynosił wiatr... Ciekawe, jak to wygląda w lesie, musi być naprawdę ładnie... No a Pora Nagich Drzew? Jest zimno, ciężko ze zdobyczą, ale koniec końców to wzgórza wyglądały naprawdę przepięknie, całe pokryte białym puchem! - Lawendowa Łapa pozwoliła sobie na chwilę zachwytu i zapomnienia o sytuacji, w której się znaleźli.
- To dobrze - miauknęła, lekko unosząc kącik pyszczka - Ja... miałyśmy przerwę przez moją chorobę, ale powoli do przodu, no nie? Chciałabym szybko skończyć trening, ale jeśli miałabym za to oddać wiedzę, którą jeszcze mam szansę zdobyć, to wolę chodzić z "Łapą" w imieniu nieco dłużej.
LVL 2 140 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W