Logo Artemidy
Czarny Ogon - wschód
#46
Cienista kotka nie należała do najwolniejszych, ale jednak to Dryfujący Kwiat byłby górą w ewentualnej pogoni. Oczywiście do czasu, bo kocur miał też problem w postaci okaleczonej łapy, więc pozostawała jeszcze kwestia wytrzymałości. Jego oddech szybko się uspokoił po tym krótkim wyścigu, tak samo serce, które przez chwilę zmuszone było szybciej pompować krew. Westchnął cicho, siadając, tak jak jego rozmówczyni. Nieświadomie ułożył ogon tak, by chociaż częściowo zasłaniał bliznę po kuli, która niegdyś przebiła jego tkanki w tym miejscu. Nawet nie zauważał kiedy to robił.
- To prawda, spora część z nas posiada szybkie łapy, ale to nie jest reguła. Tak samo na naszym stosie nie znajdziesz wyłącznie samych królików. - Nieduży wojownik zaśmiał się cicho na tę wizję. - Ty również jesteś całkiem szybka. Ale to dobrze, bo dzięki temu łatwiej uciec przed zagrożeniem. Nawet na tych nowych terenach dużo jest różnych drapieżników, prawda? Na dodatek mogliśmy przypadkiem zająć terytorium jakichś samotników. Mój znajomy, który jest jednym z tych kotów, musiał się wraz ze swoimi podopiecznymi wyprowadzić gdzieś indziej. Prawdopodobnie mieszka teraz niedaleko tej Krzywej, tej starszej kocicy od ziół, ale nie wiem. Nie widziałem się z nim od tamtego czasu - powiedział, na chwilę się zachmurzając, po czym nagle na jego pysku pojawił się pełen zakłopotania uśmiech, gdy zdał sobie sprawę z tego, jak strasznie chaotycznie paplał. - Przepraszam, ostatnio nie gadam za dużo z innymi kotami i mówię co mi ślina na język przyniesie. Jednak moje problemy nie są twoimi, i nie będę cię nimi obciążał. Jesteś terminatorką, prawda? Jak ci idzie z treningiem? - zagadnął pogodnie, strzygąc ciemnymi uszami.
≡ maybe _i'm broken, _maybe _i'm wrong ≡
i could've spoken sooner than i should have

only the good die old
that's what they told me
but i don't know ●
enter, ok
LVL 5 60 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Jesion co prawda zwróciła uwagę na bliznę kocura, ale nie chciała zadawać pytań na jej temat. Mogło to być związane z jego przeszłością a nie chciała go do siebie zrażać. Pierwszy kot z innego klanu i miałby się od niej odwrócić tylko przez jedno głupie pytanie? Nie miała takiego zamiaru.
Potrząsnęła powoli głową, aby odpędzić te myśl, po czym spojrzała na Dryfa.
- Pewnie je zajęliśmy - przypomniała sobie, co mówiła jej Ćma. Wiewiór ucierpiał podczas walki z takimi - Dlatego trzeba być czujnym w razie ewentualnego ataku z ich strony - przekazała ukryte ostrzeżenie. Jeśli miała rację, to jeszcze nie raz i nie dwa, samotnicy będą chcieli odzyskać terytoria.
- Nie przeszkadza mi to - odparła, gdy wojownik Klanu Wichru wypowiedział się na temat "obciążających" ją problemów.
- A co do treningu... Uczy mnie Czosnkowy Kieł, znasz ją? To naprawdę dobra mistrzyni! Miała przekazać Wężowej Gwieździe, że niedługo będę mogła zostać wojowniczką! Dlatego teraz mam powtórzenia z walki i polowania. - przedstawiła dość w skrócie.
- Ty jesteś wojownikiem... Masz jakiś uczniów? - zapytała lekko przekrzywiając głowę w prawo.
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
***

Kiedy obudził się, czuł się... Lepiej. Z początku nie pamiętał zupełnie, co działo się poprzedniego dnia, jednak na raz wszystko w niego uderzyło, z łatwością sprawiając, iż wypluł całe powietrze ze swoich płuc. Trwał na swoim legowisku przez krótki czas, analizując wszystko - wyprawę, nowe imię. Odejście Grada, które sprawiło, że spod jego powiek uwolniły się łzy. Potem jednak przypomniał sobie o Lśniącej Łapie, jej nowej randze i nadzieje, jakie w nim budziła. Przełknął wtedy ślinę. Miał terminatorkę pod swoimi wątłymi, słabymi skrzydłami. Miał kogoś, o kogo musiał się troszczyć, przekazać mu całą swoją wiedzę. Miał kogoś, dla kogo musiał być silny. To było... Minimalnie pocieszające. Podnosiło go na duchu.
Nie dał sobie jednak wiele czasu na odpoczynek. Szybko ogarnął samego siebie, wstał; skierował się do lecznicy, sprawdzając czy aby żadni chorzy czy ranni na niego nie czekają. Nie czekali, więc udał się do składzika, przypominając sobie o nawłoci i o tym, że trzeba było wybrać się po nowe zioła. Zliczył wszystkie po kolei, w głowie układając sobie czego potrzebował i czego brakowało, po czym powiadomił swoją terminatorkę o tym, że wybywa i że może w tym czasie zająć się lecznicą.
Maszerował szybko, zaskakująco szybko jak na jego osobę. Wciąż nie znał zbyt dobrze terenów Wichru, jednak miał w głowie jedno miejsce, które było idealne na jego dzisiejszą wyprawę. Nie wiedział ile zajęło mu dojście do Czarnego Ogona, jednak wkrótce się tam znalazł. Zatrzymał się pod lasem, pod Wysokimi Drzewami i... I nie czekał długo; niemalże od razu wyostrzył swoje zmysły, skupił się. Złapał oddech i ruszył, wypatrując ziół. Jakichkolwiek, tak na początek.
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Szałwia | lvl: 4 | S: 6 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
MEDlvl: 9 | Prz: 0/4

Może jednak Gwiezdny Klan dalej czuwał nad Szałwiowym Dymem. Kocur wyruszył żwawym jak na siebie krokiem z obozu, wiatr rozwiewał jego ciemne, pręgowane, i tak już zmierzwione futro, przynosząc ze sobą zapachy zarówno zwierzyny jak i różnorakich medykamentów. Mógł je wyczuć, mógł za nimi ruszyć. I ruszył, przez las, do Wysokich Drzew i tam się zatrzymał. I nie musiał długo szukać, bo przed jego oczami praktycznie wyrósł wysoki, miotlasty krzew z dużymi, żółtymi kwiatami na całej długości pędów. Chyba coś, czego Wichrowcom w składziku brakowało?
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
Szedł i szedł, aż w końcu dostrzegł; nie musiał szukać długo, bowiem przed jego ślepiami wyrósł wysoki krzak, który rozpoznał od razu. Żarnowiec. Podziękował w myślach Gwiezdnym za to, że tak szybko podrzucili mu pod nos to, czego brakowało Wichrowi najbardziej. Nie zastanawiał się długo, nie czekał, bo i nie było na co. Podszedł szybko do żarnowca, przyjrzał mu się dokładnie, a potem zabrał się za skrzętne odrywanie listków z krzewu. Odkładał je na bok, zbierał tyle, ile był w stanie, by później móc się wszystkim zebranym przyjrzeć i wyselekcjonować te, które nadawały się do użycia. Resztę odrzucał, bo i nie miał po co ich ze sobą zbierać. I tak zbierał, wybierał, odkładał. Jak najwięcej, by klan Wichru mógł prosperować. By zająć czymś swoje zbłąkane, rozszalałe myśli.
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
Szałwia | lvl: 4 | S: 6 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
MEDlvl: 9 | Prz: 0/4

I zbierał. Przystanął i zbierał, chociaż było ich tyle, że z pewnością było to zajęcie stosunkowo czasochłonne. Ale...cóż. Robił, dopóki liści na całym krzewie nie zabrakło. Stał i zbierał, wybierał, aż nie ogołocił całej rośliny. I opłaciło się, bo po chwili mógł poszczycić się wynikiem 18 liści żarnowca.

+ 144MEDexp
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
Stał i zbierał, aż w końcu wyprostował się, by spojrzeć na zebrane 18 liści żarnowca. Jego oczy delikatnie zaświeciły zadowoleniem. To była naprawdę spora liczba i zapewniała Wichrowi, jak i medykowi, spokój na dłuższy czas. Zgarnął wszystkie listki, starając się nie zgubić żadnego, po czym znalazł dla nich odpowiednie miejsce. Schował je, oznaczył miejsce, by później do niego wrócić, a potem... Potem kontynuował poszukiwania. Wyostrzył zmysły, skupił się, zaczął przeczesywać spojrzeniem okolicę. Dalej trzymał się skraju lasu, tutaj próbując znaleźć szczęścia.
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Szałwia | lvl: 4 | S: 6 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
MEDlvl: 9 | Prz: 0/4

Zdecydowanie Gwiezdni podsyłali Szałwii medykament, którego Wichrowi brakowało najbardziej. Aż namolnie mu to podsyłali pod sam pysk. Ukrył gdzieś zdobyte liście, przeszedł kawałek, a tam...kolejny sporych rozmiarów krzak, porośnięty żółtymi kwiatami na całej długości pędów. Czyżby Szałwiowy Dym miał teraz deja vu?
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
Cóż, długo szukać nie musiał, bo zaraz los podetknął mu pod nos kolejny krzak żarnowca. Zamrugał raz, drugi. Skoro tak, to narzekać nie miał zamiaru - to był ważny medykament i im było go więcej, tym lepiej. Dlatego bez marudzenia podszedł i do tego krzaku, by zrobić z nim to, co zrobił z poprzednim - obejrzał go dokładnie, a potem zaczął powoli zbierać kolejne liście do jego medycznej kolekcji. Liść po liściu, zbierał je i odkładał na bok, by później je przejrzeć dokładnie i wybrać te odpowiednie, te, które dało się jakkolwiek użyć. Jeśli teraz nazbiera tego dużo, to w przyszłości nie będzie się o to musiał martwić.
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
Szałwia | lvl: 4 | S: 6 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
MEDlvl: 9 | Prz: 0/4

Tym większe poczucie deja vu, biorąc pod uwagę, że zbieranie liści trwało praktycznie tyle samo czasu, co poprzednio. I zaowocowało dokładnie taką samą ilością medykamentu. Szałwiowy Dym mógł zobaczyć obok siebie stosik kolejnych 18 liści żarnowca. Ładnie, nie ma co.

+ 90MEDexp
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
No cóż, może i było to dziwne, podejrzane, niemniej jednak nie zamierzał narzekać, tak jak zawsze zresztą. Im więcej, tym lepiej, a że w tym momencie zdobył przy dwóch podejściach aż trzydzieści sześć listków to... Było po prostu dobrze. Wspaniale. Uśmiechnął się nawet lekko, kiedy przeliczył już wszystkie listki. Zebrał je i zaniósł do poprzednich. Zabezpieczył je i wyprostował się od razu. No dobrze. Żarnowiec miał - miejmy nadzieję - z głowy, więc zaczął na nowo szukać ziół. Skupił się, wyostrzył zmysły i zaczął szukać; lustrował spojrzeniem otoczenie, wciągał powietrze i analizował wszystkie zapachy. Zatem co tam dalej mieli dla niego Gwiezdni?
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
Szałwia | lvl: 4 | S: 6 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
MEDlvl: 9 | Prz: 0/4

Wichrowego medyka zdecydowanie trzymała się ta sama kolorystyka ziół które znajdował, tylko właściwości zupełnie inne. Chowając swoje kolejne zbiory żarnowca, Szałwia ruszył dalej wzdłuż linii drzew i długo szukać nie musiał. Po kilkunastu długich uderzeniach serca dojrzał wśród traw jeden charakterystyczny krzak. O pojedynczej, sztywnej, wzniesionej wysoko łodydze, przebarwiającej się na czerwono. Na szczycie rośliny rosły gęsto żółte kwiaty.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
Nawłoć. Dokładnie tego potrzebował, to było coś, po co między innymi tutaj przyszedł - po nawłoć właśnie, która była niezwykle przydatnym medykamentem i której w jego składziku powoli zaczynało brakować. Żwawym krokiem zbliżył się do rośliny, obejrzał ją, choć nie miał żadnych wątpliwości co do tego, czym była. Mimo wszystko był doświadczonym medykiem, z praktycznie czterdziestoksiężycowym stażem. Nawłoć widział nie raz, nie dwa, toteż nie miał nawet jak się pomylić. Zaczął dokładnie wybierać nadające się listki, zrywać je delikatnie, odkładać na bok, by zaraz sięgnąć po kolejne. Byleby wyciągnąć z tego jak najwięcej tylko się dało, by nie musiał się na dłuższy czas martwić o zapasy tej rośliny.
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
Szałwia | lvl: 4 | S: 6 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 50 | prz: 0/3
MEDlvl: 9 | Prz: 0/4

Szałwia przyszedł głównie też po ten medykament. Gwiezdny klan się nad medykiem zlitował, pewnie widząc, jak nagle wrak kota ożywił się na widok niby zwykłej rośliny. Kocur zaczął wyrywać liście, te, które się do czegoś nadawały. I zbierał, zbierał, końca nie było widać przez jakiś czas. I zebrał aż 16 liści nawłoci.

+ 64MEDexp
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
Czy to była litość gwiezdnych, czy może po prostu jego szczęście - nieistotne. Jedyne, co było tak naprawdę istotne, to nie to z czego pomocą znalazł i zebrał nawłoć, a to, że po prostu ją miał; trzymał w pysku, zbierał, mógł zapewnić wichrowi leczenie kolejnych, nawet drobnych, ran. Że nie musiał się martwić na dłuższą metę o to, iż zabraknie w składziku nawłoci, bo tak o to otrzymał szesnaście listków, co było naprawdę, naprawdę sporą liczbą. Wyprostował się, obleciał jeszcze raz dokładnym spojrzeniem nawłoć, w poszukiwaniu zagubionych listków, a kiedy takowych nie znalazł - chwycił wszystkie, które zebrał do tej pory i poszedł odstawić je w bezpieczne miejsce, zakryć przed niechcianym spojrzeniem, wiatrem, dotykiem. Potem ruszył dalej, tym razem jednak nie idąc wzdłuż lasu, a skręcając w jego głąb, lawirując między drzewami. Zmrużył lekko oczy, wyostrzył zmysły, skupił się i zaczął szukać kolejnym roślin, kolejnych medykamentów.
x
jak .dużo '.niebo .może .znieść
gdy modlę się, .gdy .modlę 'się
ile ptaków, .ile burz
nie ma blizn, skąd wiedzieć już
czy .moje .łzy ..udźwignie .też?
x
LVL 4 160 / 300
MedLVL 9 1451 / 1500
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości