Kolec>atak na Traszkę>udany>14>14HP
Traszka>atak na Kolec krytyczny>7x1,5>11HP
Obie miały swoje racje i argumenty trudne do podważenia (chociaż gdzieś w całym chaosie racja Traszki była bardziej racjowa), dlatego też pewnie przydałby się ktoś, kto bez agresji podszedłby do tego wszystkiego. Takiego kogoś w zasięgu wzroku jednak nie było, także co tu dużo mówić - pora było się bić. Kolec wyrzuciła łapę z pazurami prosto w pierś czekoladowej pointki trafiając idealnie, zadrapując przy tym białe futro (a raczej skórę pod nim) rozlegle przez praktycznie całą długość. Traszka nie była jednak gorsza i złapała łapę intruza z zawziętością, ostro, a przede wszystkim głęboko wbijając kły. Obie wyjdą z tej walki obolałe.
[Kolec] lvl: 2 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 65 - 11 = 54 (65) | W: 45 - 3 = 42 (45)
>1st głębokie ślady po kłach na prawej łapie; -1HP do końca walki
[Traszka] lvl: 4 | S: 9 (18) | Zr: 6 (12) | Sz: 2 (4) | Zm: 2 (5) | HP: 65 - 14 = 51 (65) | W: 65 - 3 = 62 (65)
>1st płytkie, ale rozległe ślady po pazurach na piersi; -1HP do końca walki Obniżenie statystyk przez ranę 2 stopnia (głębokie ugryzienie na karku) w trakcie leczenia
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXXPod ciężarem syfu z rzeki? Ha, kto jak kto, ale to Traszka powinna lepiej wiedzieć, kto z ich dwóch bardziej śmierdział Rzeką. Nie było czasu jednak na dalsze słowne przepychanki, bo właśnie przeszły do dosłownego przepychania się, jeżeli można tak to nazwać. Kolczasta Łapa dała się ponieść emocjom. Planowała jedynie szturchnąć kuzynkę - dać jej sygnał, że wcale nie żartuje i pójdzie do obozu, czy pointka tego chce, czy nie. Nie zwróciła uwagi na wysunięte pazury i na siłę, z jaką pchnęła kotkę. I pewnie wzbudziłoby to w niej jakieś poczucie winy, gdyby nie natychmiastowa reakcja czekoladowej. Zareagowała na ból, a może na sam gest? To nie miało teraz znaczenia. Czarno-biała, korzystając z faktu lekkiego schylania się przez przeciwniczkę, spróbowała chwycić ją zębami za skórę na karku i docisnąć jej łeb do ziemi. Nie rozumiała, jak do tego wszystkiego doszło. Nigdy nie chciała bić się z innym Wichrzakiem, więc dlaczego? Dlaczego Traszka nie mogła jej po prostu przepuścić?
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Przez zaciśnięte na jasnej łapie zęby przebija się uśmiech. Satysfakcja z ugryzienia przyćmiewa nawet pieczenie rozcięcia na piersi (do tego stopnia, że Traszka jest skłonna uwierzyć, że to jedynie lekkie zadrapanie, a cała wyczuwalna w powietrzu krew pochodzi z dziabniętej kończyny). Pierwszy sukces nie jest jednak w stanie całkowicie zaślepić logiki Traszkowego Grzbietu – wojowniczka zdaje sobie sprawę, że sytuacja jest daleka od idealnej. I tak jak normalnie nie miałaby najmniejszego problemu z wgnieceniem intruza w glebę, tak z zabliźniającą się dopiero raną na karku i w trakcie odsiadki w lecznicy, nie może stuprocentowo wierzyć we własną siłę. Porażka trochę.
Traszka więc myśli, patrzy, analizuje. Jak Gwiezdni przykazali, jak Korzeń by sobie życzył.
Kątem oka widzi jak przeciwniczka otwiera paszczę i obniża łeb – reakcja jest natychmiastowa, czekoladowa pointka próbuje szybko zrobić parę kroków w tył, by znaleźć się poza zasięgiem wrogich kłów. A jeśli to się udaje, korzysta z okazji by sypnąć garścią ziemi w zielone oczy.
Kolec>atak na Traszkę>udany
Traszka>unik>krytyczny
Ostatecznie atak na Traszkę>nieudany
Próba oślepienia Kolec>nieudana
Co tu się zadziało? Czy Kolczasta Łapa na pewno rozumiała powagę sytuacji w jakiej aktualnie się znajdowała? Atakowanie wichrowego Wojownika za ranny kark na pewno nie było takim mądrym pomysłem, a mimo to właśnie to robiła! Oczywiście, nie wiedziała o tym, że Traszka była już Wojownikiem, a ona sama również była wichrzakiem… czy było to usprawiedliwieniem? Córka Roziskrzonej Gwiazdy jednak nie dostała imienia bez powodu, a szybka reakcja z jej strony uniemożliwiła czarno-białej na bolesne zranienie. Nieudany atak spowodował, że kotka zachwiała się upadając lekko do przodu, szczęśliwie unikając przy tym piachu, który wycelowany był prosto w jej oczy. Obie w jakiś sposób wygrały tę rundę.
[Kolec] lvl: 2 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 54 - 1 = 53 (65) | W: 42 - 2 = 40 (45)
>1st głębokie ślady po kłach na prawej łapie; -1HP do końca walki
[Traszka] lvl: 4 | S: 9 (18) | Zr: 6 (12) | Sz: 2 (4) | Zm: 2 (5) | HP: 51 - = 50 (65) | W: 62 - 2 - 1 = 59 (65)
>1st płytkie, ale rozległe ślady po pazurach na piersi; -1HP do końca walki Obniżenie statystyk przez ranę 2 stopnia (głębokie ugryzienie na karku) w trakcie leczenia
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXXNie jej wina, że Traszka postanowiła się tak nadstawić z rannym karkiem... Było nie gryźć Kolec w łapę i nie doszłoby do takiej sytuacji. W tej chwili racjonalne myślenie niespecjalnie sprzyjało kotce. Chciała tylko wrócić do rodziny, a na drodze stała jej przeszkoda, która uparcie nie chciała się usunąć z niezrozumiałego dla Kolczastej Łapy powodu. Szczęście w nieszczęściu pointka uskoczyła przed kłami i terminatorka mogła posmakować wyłącznie powietrza. Sam unik był już dość żałosnym posunięciem, ale... próba rzucenia piachem w pysk, to dno totalne. Była tak zdesperowana, że musiała się uciekać do tanich sztuczek? Kolczasta Łapa była bardziej niż rozczarowana. Skoro już chciała rzucać wyzwanie, to powinna się postarać, coś sobą reprezentować, a nie... XXX— Czemu to robisz, co?! Chce tylko wrócić do domu! — rzuca, obijając nastroszonym ogonem o boki. Stała w miejscu, gotowa do zamachnięcia się łapą w kierunku głowy Traszki, gdyby ta zdecydowała się zbytnio zbliżyć. Była wycieńczona długą tułaczką, zmęczona kolejnymi problemami, które musiała rozwiązywać, żeby trafić tutaj. Miała nadzieję, że ten ostatni unik kuzynki był oznaką, że chce się wycofać z walki.
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Ziemia ląduje co najwyżej na czarnym czole i to w postaci paru ziarenek. I zamiast jak sztuczka na oślepienie przeciwnika, działa raczej jak kubeł zimnej wody na bijące się psy. Bo przeciwniczka zabiera głos i starczy jeden rzut oka na nią by ocenić, że w tej chwili nie jest skłonna do wykonania pierwszego ruchu.
– No to wracaj. – wypluwa od razu, nie tracąc ani uderzenia serca na zastanowienie. – Zawróć na niczyje, tam jest miejsce samotników. Żadnego łażenia na skróty przez Wichrowe tereny. – dodaje z prychnięciem, przyklejając płasko uszy do czaszki. Gdzieś z tyłu głowy pojawia się lekkie zwątpienie, bo sformułowania kotki wydają się... specyficzne. Intuicja podpowiada, że Traszkowy Grzbiet powinna się nad tym nieco dokładniej zastanowić, ale niestety warunki nie sprzyjają głębokim analizom. Póki nie ma konieczności walki, czekoladowa pointka się nie rzuca sama, jedynie śledzi uważnie każdy ruch dwukolorowej. Na zachętę, dorzuca jeszcze oschle. – Im szybciej cofniesz za Czarny Ogon tym szybciej wrócisz do domu.
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXXGdyby był wśród nich kot o wyjątkowo czułym słuchu, mógłby z całą pewnością usłyszeć zderzenie kulek w głowie czarnej kocicy. Nie rozpoznała jej... To wszystko tłumaczyło. Całą tę absurdalną sytuację, do której nigdy nie powinno dojść. Nic tylko się załamać, siąść na ziemi i złapać łapami za głowę. Terminatorka stała jednak jak wmurowana w ziemię, poruszał się jedynie jej ogon, majtając się z lewa na prawo - jednak już wolniej niż chwile temu. XXX — Tak, tam jest miejsce samotników, brawo, ale ja nim. nie. jestem. — wycedziła przez zęby, bo chociaż sytuacja zdawała się już być niemal rozwiązana, Kolec wciąż czuła niesamowitą frustrację, że została przyrównana do śmierdzącego włóczęgi i tak potraktowana. Po tym wszystkim, co przeszła, to było jak splunięcie w pysk. Nie miała najmniejszej ochoty się tłumaczyć, ale chyba nie było innej drogi. Znaczy była, ale wiązała się z wysłaniem Traszki z powrotem do lecznicy, z której ledwo wypełzła, a to mimo wszystko wyglądało na średnie rozwiązanie. XXX— Spodziewałabym się czegoś więcej po córce Roziskrzonej Gwiazdy, ale widać pokrewieństwo z rybami źle wpływa na pamięć. Jestem Kolczasta Łapa, córka Jodłowej Gałązki i Pszenicznego Kłosa, droga kuzynko — podkreśliła, jakby samo wspomnienie rodziców (podkreślmy - z dziada pradziada wichrzaków) nie wystarczyło. Być może tak samo jak słabo szło czekoladowej zapamiętywanie wyglądów współklanowiczy, tak samo słabo znała własną rodzinę. Wstydziłaby się, jako nieczystej krwi mieszaniec powinna się starać dwa razy bardziej.
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Oczywiście, że Traszka zamierza kontynuować tę bezowocną przepychankę, a stwierdzenie monochromatycznej odbić znowu w jej kierunku. Właśnie, że jest samotnikiem. Całe szczęście ta odzywa się ponownie, niemalże od razu, sprawiając, że całe to spotkanie robi wreszcie jeden krok w przód.
– Po Kolczastej Łapie, córce Jodłowej Gałązki i Pszenicznego Kłosa, drogiej kuzynce, również spodziewałabym się czegoś więcej. – wypluwa, prostując się minimalnie i mierząc dwubarwne futro nieufnym spojrzeniem. Może faktycznie da się dostrzec jakieś podobieństwo do kuzynki. Ale z ociekającą, śmierdzącą rzecznym mułem sierścią, przypomina przede wszystkim krewną ryb. – Ale może faktycznie mój błąd. Nie powinnam oczekiwać, że kot który uciekł z klanu przed ukończeniem treningu będzie mieć większą wiedzę od kocięcia.
W Traszkowym Grzbiecie są dwa wilki. Pierwszy z nich, łagodniejszy, faktycznie dostrzega w rozmówczyni zaginioną kuzynkę, chce zapomnieć o konflikcie i zaprowadzić ją do Ziołowego Wzgórza by Krwawnik zajął się jej łapą. Drugi wilk zaś, nie zamierza, na butność dwukolorowej i obrażanie ojca, reagować przewróceniem na grzbiet i odsłonięciem miękkiego brzucha.
– Skoro chcesz wrócić do domu to wyjaśnię ci twoją sytuację. W momencie ucieczki z Klanu stałaś się samotnikiem. Nic ci się nie należy oprócz pazurów na nosie, gdy wejdziesz na nasze tereny. Jedyne co możesz zrobić to czekać na patrol przed granicą i liczyć na litość ze strony przywódcy czy zastępcy, żeby zechcieli ci dać drugą szansę. Ale w tej chwili? Nie jesteś Wichrzakiem. Więc jeśli serio chcesz wrócić to grzeczniej, wypluwko.
Pierwszy z wilków rzadko kiedy wygrywa.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Opuścił obóz i zapuścił się na tereny, byle wyjść. Jednak bezczynny spacer nie różni się nadto od siedzenia na tyłku w Cieniu Drzewa, więc naturalną koleją rzeczy przechadzka Jaśniejącego Płomienia zmienia się w polowanie.
Wojownik raczej stroni od Czarnego Ogona, chociaż po spojrzeniu w odpowiednią stronę widzi płytki strumień. Nie interesują go ryby, celuje w przyziemne piszczki i, przedzierając się przez roślinność, wytęża zmysły w poszukiwaniach.
Okoliczna woda robi mu w tym czasie za mentalną barierę, aby nie wyjść poza granicę klanu. Któż może wiedzieć, czy po przekroczeniu pewnego momentu nie byłoby zbyt późno na odwrót.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Jak przyjemnie było wyjść... Dzisiejsza pogoda wyjątkowo na to zachęcała. Nie było aż tak gorąco i wiał lekki wiaterek, a dodatkową osłonę od słońca stanowiła cienka warstwa chmur. No i na zachętę, kocur ledwo co zaczął szukać, a już dostrzegł coś ciekawego, świeży kopiec kreta dokładniej. Malucha jednak nie było widać w pobliżu... A nie! Był! Ziemia na czubku kopca się lekko ruszała. Chyba lokator zaraz wyjdzie.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Kret, hm? Nie najgorsza opcja na rozgrzewkę.
Jaśniejący Płomień wchodzi w pozycję łowiecką i, z ciężarem przeniesionym na tylne łapy, delikatnie podchodzi o kilka kroków, tak by znaleźć się w zasięgu kopca. Przyczaja się w miejscu, gotów niczym głaz czekać na pojawienie się ssaka. Dwukolorowe oczy wypatrują momentu, w którym drobne poruszenie ziemi zmieni się w obraz kreciej głowy; wtedy doskoczy do niego z pazurami gotowymi do ataku i, przy odrobinie refleksu, prędko zabije.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
No... To tyle z przyjemności. Zapowiadało się pięknie ładnie i klops. Płomyk o niczym nie zapomniał, kret niczego nie wyczuł, ale gdy kocur chciał go capnąć, to skubany okazał się jakiś taki śliski i wypadł mu z łap. Próba ponownego capnięcia też by się nie udała, bo gryzoń prędko się zakopał. Tak samo rozkopanie kopca było bezowocne, bo po maluchu został jedynie zapach... Eh.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Klnie pod nosem, kiedy kret - którego przez moment już przecież miał - wyślizguje mu się z łap i przepada bezpowrotnie. Frustrujące, brakowało tak mało, by czekanie przed kopcem się opłaciło.
Niepowodzenie nie zniechęca, a wręcz zaognia do dalszych prób. Jaśniejący Płomień opuszcza krecie stanowisko i idzie dalej. Tereny wichru są bogate w zwierzynę; jeżeli nie ta konkretna sztuka, prędzej czy później trafi na coś innego. I następnym razem pójdzie mu lepiej.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Cóż, przynajmniej dość szybko na horyzoncie pojawiła się kolejna zwierzyna! Tym razem była to jaszczurka, która leżała sobie na jakimś losowym pobliskim kamieniu, kąpiąc się w ciepłych promykach słońca... Ach ta to miała fajnie. Szkoda tylko, że jej spokój zaraz zostanie zaburzony, jeśli oczywiście, Płomyk zdecyduje się ją złapać.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Nie jest to typ piszczki, na jaki liczył, ale darowanej zwierzynie nie zagląda się w paszczę, wojownik podejmie się próby złapania jaszczurki. Jeśli po nic innego, to dla zrównoważenia wcześniejszej porażki, której smak nie schodzi mu z języka.
Kroki znajome; przybiera pozycję łowiecką i przenosi ciężar ciała na tylne łapy, nim rozpoczyna powolną wędrówkę ku skróceniu dystansu dzielącego go od potencjalnej ofiary. Kiedy znajdzie się na sus od jaszczurki, skoczy i wyceluje w nią pazurami. Byle ostrożnie. Impet nie będzie powalający, niemniej wolałby nie uderzyć niefortunnie w kamień.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell