Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Delikatnie i powoli odwróciła głowę w stronę z której usłyszała trzepotanie skrzydeł. Przyglądała się wronie dopóki ta nie wylądowała na ziemi. Nawet się cieszyła że trafiła akurat na ptaka, bo nawet jeżeli nie mogła go zjeść, to mogła skraść mu pióro albo dwa. Przydadzą się jej nowe do kolekcji, chociaż wrona nie miała ich ani szczególnie pięknych czy rzadkich. Znużyła kuper do pozycji łowieckiej i zaczęła podchodzić do ptaka. Szła powoli, slalomem ukrywając się ze krzewami. Żadnych nagłych ruchów. Zatrzymywała się jeżeli spojrzenie ptasich oczy wylądowało na niej. Gdy w końcu była w odpowiedniej odległości, spróbowała skoczyć na wronę i ukręcić jej kark.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
No popatrz, los się wyjątkowo uśmiechnął w stronę Toper! Ptak ani razu nie pomyślał, aby odwrócić się w stronę nadchodzącej Wichrzaczki. Ba, był taki zajęty szukaniem czegoś w ziemi, że nie zwracał uwagi na nic dookoła! Cóż za głupi błąd, który mógł popełnić. I cóż, już nawet nie dostanie nauczki na przyszłość, a wiecie czemu? Bo już po chwili wrona wylądowała martwa w pysku kotki o futrze równie czarnym co pióra już nie żyjącego ptaka.
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Była całkiem zadowolona z swojej zdobyczy. Udało jej się. Niosąc wronę w pyszczku poszukała dobrego miejsca by ją zakopać. Podeszła do najbliższego krzewu, wykopała dół i wrzuciła tam truchło, po czym przysypała je ziemią. Ruszyła dalej w poszukiwaniu kolejnej zdobyczy. Jeżeli kolejna będzie równie prosta to złapania jak poprzednia to szybko jej się uda wrócić do obozu. Chociaż pewnie jeszcze się przeliczyć i nie będzie miała aż tyle szczęścia.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Czy aby na pewno, może nie mieć tyle szczęścia? Tupotanie małych łapek, należące do długouchego zwierzęcia wydaje zaprzeczać słowa czarnej kocicy. Do jej uszu mógł bowiem dotrzeć właśnie wspomniany dźwięk, a gdy tylko się rozejrzała, mogła zauważyć, że kroki się skończyły, a nieopodal stał zupełnie bialutki króliczek. Kicaj siedział w bezruchu na ziemi, poruszając szybko noskiem. Wyglądał na dość zmęczonego, mogła to być szansa dla Toper na przyniesienie do Obozu drugiej, całkiem okazałej zdobyczy!
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Nietoperz powoli obróciła się w stronę zwierzęcia. To była jej szansa... albo i nie. Jak się polowało na króliki. Zupełnie zapomniała. Szybko w padłą w panikę, przysiadłą do pozycji łowieckiej, a potem, no cóż na chwile zdębiała. Traciła cenny czas, podczas którego nie została zauważona, ale to było lepsze od działania na oślep bez żadnego planu. Próbowała sobie przypomnieć, wysilała wszystkie szare komórki, miała pustkę w głownie, gdy w końcu... Eureka. Przypomniała sobie, musiała być cicho. Było to całkiem oczywiste, jak więc o tym zapomniała? Głupia. Szybko spłyciła oddech i uważając na to co ma pod łapami podchodziła do zwierzęcia. Jeżeli nie było za późno i udało jej się mimo wszystko podejść wystarczająco blisko spróbowała skoczyć na królika i ukręcić mu karczek.
//przypominam o odjęciu wytrzymałości za wronę
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Ajajaj! Niestety, Toper za długo zwlekała! Królik po paru chwilach zaczął węszyć uważniej w powietrzu, a następnie odwrócił łeb prosto w stronę Wojowniczki, akurat w momencie, w którym ta przypomniała sobie o formułce na łapanie tych długouchych zwierząt. Zaalarmowany zwierz rzucił się do ucieczki. Nic dziwnego! Jego życie od tego zależało!
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
No cóż czyli jednak nie przyniesie do obozu królika. Może gdyby tak długo się nie wahała i nie była taka głupia i zapominalska to by coś z tego było. Gdyby Deszcz albo ktokolwiek inny był na jej miejscu to by tego nie spartaczył. Najwyraźniej miała więcej szczęścia niż rozumu i zero czasu by się nad sobą użalać. Ruszyła więc dalej z ogromnymi wyrzutami sumienia z powodu porażki.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Królik, który właśnie uciekł Toper musiał zaalarmować wszystkie zwierzęta w okolicy, bo na obecną chwilę wokół zapanowała cisza. Zamiast tego, Wojowniczka mogła zauważyć przed sobą garść rosnących, małych kwiatków. Miała charakterystyczny, przyjemny zapach, a jej żółto-pomarańczowe, podłużne płatki skierowane były delikatnie w górę. Cienka, włochata łodyga wydawała się być łatwa do złamania, więc trzeba było uważać.
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Nietoperz powąchała przez chwilę kwiatka, ale potem ruszyła dalej. Nie zrywała kwiatów, bo zdecydowanie wolała żywe kwiaty. Chociaż od kwiatów zdecydowanie wolała pióra.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
No cóż, zignorowany przez Toper kwiat mógłby się w przyszłości całkiem przydać, ale jeśli nie, to nie.
Ruszając dalej, Wichrzaczka mogła coś zauważyć. Z początku wyglądało jak jakiś kamyk albo dziwny liść, ale kiedy ta podeszła, okazało się, iż było to... Martwe pisklę. Ptaszek leżał bez ruchu z zamkniętymi oczkami i otwartym, małym dziubkiem. Nie miał jeszcze ani jednego piórka. Jeśli kotka uniosłaby łeb w górę, mogłaby zauważyć gniazdo wróbli, znajdujące się na cienkiej gałęzi tuż nad miejscem, w którym leżało pisklę. Niebezpieczne miejsce do robienia sobie domu, czyż nie? Cóż, młody ptak, który nawet nie miał okazji długo pożyć, przekonał się o tym na własnej skórze.
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Postanowiła ominąć zarówno martwego pisklaka, bo nie wiedziała ile już tam leżał, jak i gniazdo, bo nie czuła się zbyt dobrze moralnie zabijając młode. W końcu te w żadnym wypadku nie miały by szans uciec. Były zupełnie bezbronne i może to dziecinne ale po prostu by nie potrafiła ich zabić. Może w przyszłości już wyrośnięte będą lepszą zdobyczą. Będą w tedy większe i więcej pożywienia dla klanu co nie? Starała sobie tak to tłumaczyć zostawiając drzewo za sobą.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Gdy Toper ruszyła dalej, do jej nosa doleciał... Dość alarmujący smród. W powietrzu unosił się odór lisa.
Przez moment Wojowniczka nie mogła dojrzeć drapieżnika, aż do momentu, gdy wiatr nie zawył mocniej. To jakby Gwiezdni chcieli ją zaalarmować. Wiatr buchnął jej prosto w pysk, zmuszając ją do obrócenia łba, aby ujrzeć... Tak. Lisa, dorosłego lisa, który właśnie biegł w jej stronę. Zwierzę szarżowało prosto w jej stronę, ujadając głośno, dzięki czemu można było się od razu domyślić jego zamiarów.
Zanim Toper miała czas na reakcję, lis rzucił się prosto na nią! Instynktownie cofnęła, jednak rudy przeciwnik zdołał zacisnąć już szczęki na przedniej nodze kotki, co na pewno nie było żadnym miłym doświadczeniem... Wichrzaczka mogła poczuć, jak krew w niej buzuje, adrenalina podskoczyła, teraz musiała szybko myśleć, jeśli chciała z tego wyjść cała!
Nietoperze Niebo :: 4 | S: 7 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 75-11=64/75 | W: 53/55
• Przerzuty > 0/2 x• Rana 1. Stopnia: Krwawiąca rana po ugryzieniu na lewej przedniej łapie. (-1HP do końca walki)
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Zapach lisa sprawił że zesztywniała na całym ciele. Mózg mówił żeby uciekać, ale ciało odmawiało posłuszeństwa. Nie wiedziała nawet w którą stronę biec. W końcu jednak go dostrzegła. Skowycząc biegł w jej stronę, a nawet jeżeli nogi w końcu by się jej posłuchały to nie miałaby czasu by uniknąć ataku. Była przerażona i zbierało jej się na wymioty, ale musiała się opanować. Jeżeli teraz nie zachowa zimnej krwi, to nigdy nie będzie miała następnej szansy by to zrobić. Mimo bólu w przedniej łapie spróbowała odskoczyć i uciec. Wolała nie walczyć jeżeli nie było to koniecznie, w końcu jakie szanse w walce z lisem ma taka pierdoła jak ona. Może być to jednak ogromne wyznawanie bo z ranną łapą ciężko się biega, chociaż lepsze to niż ugryzienie na brzuchu czy szyi.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Na całe szczęście Wojowniczka zdecydowała się na ucieczkę, w końcu mało kto dałby radę sam stawić czoła lisowi.
Mimo obolałej i krwawiącej kończyny, adrenalina najwyraźniej musiała robić swoje, bo pomimo tego, iż rudzielec od razu rzucił się w pogoń za Wojowniczką, szybko odpuścił i nie zaprzątał sobie łba kotką. I tak nie miał już jak jej dogonić, bo po paru chwilach zniknęła mu z oczu. Była bezpieczna, udało jej się.
Nietoperze Niebo :: 4 | S: 7 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 64-1=63/75 | W: 53-5=48/55
• Przerzuty > 0/2 x• Rana 1. Stopnia: Krwawiąca rana po ugryzieniu na lewej przedniej łapie. (-1HP do końca walki)
Rzuty na infekcję:
1-5 - brak infekcji
6 - infekcja
Wypada: 3
Brak infekcji
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Mało brakowało, ale tym razem udało jej się uciec przed drapieżnikiem. Mimo swoich krótkich nóg, umiała szybko nimi przebierać co na pewno pomogło jej w tej sytuacji. Raczej nie będzie miała się czym pochwalić przed młodszym rodzeństwem, ale na pewno powiadomi o tym najbliższy patrol, ale zanim jednak wróciła do obozu, to poszukała wrony którą wcześniej zakopała, by jej polowanie i ranna łapa nie poszły na marne. Nie wyglądało to najlepiej, a rana ciągle krwawiła, ale mogło być zdecydowanie gorzej. Oby tylko nie wdała się w to infekcja, nie chciała by dokładać pracy medykom.
//zt I guess?
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day