Logo Artemidy
Trawiaste Grzbiety - zachód
Zanim przystępuje do ataku, ubiega go puchacz, przejeżdżając pazurem po burym czole. Jaśniejący Płomień instynktownie mruży oczy, ale umiejscowienie bólu zaraz daje mu do zrozumienia, że tym razem mu się upiekło i przynajmniej jak na razie nie będzie toczył bitwy na wpół ślepy. Doskonale. Jakże wyrozumiale ze strony ptaka, wypadałoby okazać jakoś swoją wdzięczność; dokonuje tego nie inaczej, niż przez wbicie pazurów w pokaźne skrzydło.
Jak wszyscy dookoła zauważają, dzieje się dużo, kły i przeróżne kończyny obu gatunków są w ruchu praktycznie cały czas. Osobiście chętnie na momencik usunąłby się ze środka zamieszania, by na uboczu choć raz przejechać łapą po głowie. Wizja oślepienia nawet nie przez uraz oka, a spływającą coraz niżej krew z nowego nabytku na czole przedstawia się żenująco żałośnie, ale w obecnej walce o utrzymanie drapieżnika przy ziemi nie ma szans na krótką pauzę. Pozostaje trzymać łeb wysoko i działać. No więc działa - próbuje wgryźć się w już raz upolowane skrzydło, nie siląc się na żadną kurtuazyjną delikatność.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostatnio coś dużo zamieszania było z tymi ptakami na ziemiach Klanu Cienia. Skowyt wychodziła na spacer, zwykły, normalny spacer, ale jak tylko wyłapała zapach krwi w powietrzu, ruszyła za nim, zbyt ciekawska by się zatrzymać. A potem doszły odgłosy walki. Przyspieszyła, krok za krokiem, przestała iść, zaczęła biec, wypadła z lasu wprost na Trawiaste Grzbiety gdzie rozgrywała się scena dość brutalna, ale i specyficzna. Brązowe oczy kotki rozszerzyły się ze zdumienia, gdy zobaczyła wielgaśnego ptaszora, otoczonego przez trzy... nie, cztery koty. Musiała zamrugać dwa razy, bo gdyby nie zapach krwi to widok Płomień i Iskry przekonałby ją, że zwyczajnie ma omamy i dwoi się w jej oczach. Widziała też Niedźwiadka i... jej serce zatrzymało się na pół sekundy, gdy zdała sobie sprawę z kim jeszcze walczy to powalone monstrum. Trzask. Skowyt nie czekała ani chwili dłużej. Rozpędziła się, kładąc uszy po sobie by wybić się i rzucić na plecy puchacza. Zamiar był prosty, rozorać głupiemu ptaszorowi jak największy płat skóry, wgryźć się, skręcić kark, dosłownie COKOLWIEK byleby tylko nie dopuścić do krzywdy siostry.
[Obrazek: 8aeda5fad8dd91a4a15129c2254bb9eccf2a1b2a.gifv]
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Miś
>atak>udany>1


Trzask
>atak>udany>2

Iskra
>atak>słaby>3

Płomyk
>atak>słaby>3

Puchacz
1 trzask, 2 niedźwiedź, 3 płomyk, 4 iskra
>atak>wypada 3(płomyk)>słaby>1
>atak na ślepo>nieudany

Powiedzenie, że kotom szło dobrze byłoby… z pewnością koloryzowane, ale puchaczowi nie szło lepiej, tyle dobrego. Niedźwiedź skoczył na grzbiet ptaszyska, nie dawał może jakiś ogromnych obrażeń, bo jedynie delikatnie zadrapał jego skórę, ale z pewnością pozwolił zejść na ziemię. Terminator jednak nie dał rady utrzymać się zbyt długo i dość szybko ześlizgnął się na ziemię.
W tym samym czasie Trzaskająca Łapa podchodziła do skrzydlatego z nieco innej strony i zostawiła tam po sobie niezbyt dużą pamiątkę, zadrapanie w okolicach zadu.
Bliźniaki w tym czasie cały czas atakowali skrzydła, Roziskrzona Noc jednak skończyła z piórami w pysku, Płomyk zaś z jednym. Jednak Kocura jeszcze czekała jedna niezbyt przyjemna niespodzianka, bowiem dostał skrzydłem po łbie. Ptaszysko odwdzięczyło się siniakiem na czole, który zdawał się jeszcze bardziej drażnić przed chwilą nabyte rozcięcie a’la Harry Potter.

Skowyt
>atak>krytyk>1

Przybyła również Skowyt! Kolejna pomoc! Ona również skoczyła do grzbietu chwilę po tym jak rudo- biały się z niego ześlizgnął, zostawiła na nim jednak tylko bliźniacze zadrapanie trochę dalej, po czym również została zrzucona.

Skowyt lvl:1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50-2=48 |

Iskra lvl: 7 | S: 17 | Zr: 17 | Sz: 12 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 67-2=65/70 |

Płomyk lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 11 | HP: 55-2-1=52/65 | W: 82-2=80/85 |
>0st. siniak na czole
>1st. rozcięcie na czole; później - 1 hp do końca walki

Miś lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 43-2=41/45 |

Trzask lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 45-1-3=41/70 | W: 47-3=44/50 |
>1st. rozcięcie na uchu; -1 hp do końca walki
>2st. głębokie ślady po pazurach na zadzie; -2 hp do końca walki

Mocarny Puchacz na ziemi S: 20 | Zr: 10 (15/17) | Sz: 2 (7/11) | Zm: 10 | HP: 52-1-2-3-3-1-2-2=38/75 | W: 57-3=54/65 |
>0st. obicie na skrzydle
>0st. wyrwane pióro ze skrzydła
>0st zadrapanie na grzbiecie
>0st zadrapanie na zadku
>0st kolejne piórka ze skrzydła wygryzione
>0st wyrwane pióra ze skrzydła
>0st delikatne zadrapanie na grzbiecie
>1st. ugryzienie na skrzydle ; - 1 hp do końca walki
>1st. rozcięcie na skrzydle; - 1 hp do końca walki


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXPuchacz wydawał się unikać ataków z łatwością, nawet dorosłych wichrowych wojowników. Albo po prostu mieli pecha i trafili się jacyś tacy niedorobieni wojownicy, którzy nie radzili sobie z walką. Nieważne. Spadł na ziemię, nawet nie raniąc ptaka, co tylko bardziej go zezłościło, ale nie zamierzał się poddawać. Wyskoczył po raz kolejny, tym razem do jednego z jego skrzydeł, chcąc zacisnąć na nim swoje szczęki. Kątem oka dostrzegł pojawienie się Skowyt, ale nie przywiązał do niej większej wagi, był w wirze walki i tylko na tym aktualnie się skupiał.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wypluła z niezadowoleniem garść piór i zaraz jakiś dzieciak wcisnął jej się pod łapy praktycznie, by spróbować swojego szczęścia w mordowaniu skrzydła. Prychnęła cicho, ale zamiast robić terminatorowi wykład o tym jak powinny wyglądać walki w grupach sama przesunęła się w stronę ptasiej głowy. Chciała się przedrzeć przez grubą okrywę z piór i wgryźć w szyję puchacza.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejny cios ptaka również przypada jemu, co za niesamowite wyróżnienie; gdyby Jaśniejący Płomień był wrażliwszy, spłakałby się ze wzruszenia. Mocarny puchacz okazuje się jednak nie być tak mocarny, za jakiego się uważa, i uderzenie skrzydłem nie robi na wojowniku większego wrażenia. Ale nie, żeby nie robiło go w ogóle - ból głowy ulega wyraźnie odczuwalnemu nasileniu, a w odpowiedzi bury pysk marszczy się z niezadowoleniem. Czubek jego łba musi teraz wyglądać jak krwawa paćka. Klątwa i błogosławieństwo zarazem, że nie może się zobaczyć, ale mimo to nadal musi czuć. To mniej sprzyjające.
Nie pogardziłby świadomością, że drapieżnik łączy się z nim w bólu, bo jak już tak przekraczają swoje granice, wchodzą sobie wzajemnie w przestrzeń osobistą i tak dalej, to chyba nie wypada, by jedno pozostawało nieczułe na krzywdę drugiego. Kocur od początku walki uparcie trzyma się "swojego" skrzydła, nikogo więc nie powinno zdziwić, że właśnie je znów obiera sobie za cel. Zamachuje się łapą zakończoną ostrymi pazurami prosto w nie. Jakoś tak woli póki co nie kusić losu i nie pchać się z głową na pierwszy plan.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Walka trwała w najlepsze i Skowyt nawet nie zdążyła posmakować w pełni swojego triumfu, ponieważ nawet nie zdążyła porządnie ucharatać pleców mocarnego puchacza, bo jak na nie wskoczyła tak szybko z nich zleciała. Poderwała się na równe łapy, cała napuszona, nie dając sobie nawet uderzenia serca na otrzepanie się z kurzu. Łypnęła na Trzask, mając nadzieję, że siostrzyczka trzyma się przy życiu. Na szczęście ptaszor tym razem obrał sobie na cel jednego z wichrzaków, a nie czarną kotkę, więc przynajmniej tyle. Buro-biała nie planowała odpuszczać, wystrzeliła do przodu z łapami uzbrojonymi w pazury, chcąc ponownie dosięgnąć pleców ptaka przednimi kończynami i rozorać je doszczętnie.
[Obrazek: 8aeda5fad8dd91a4a15129c2254bb9eccf2a1b2a.gifv]
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Trzaskająca Burza nie dawała za wygraną, była ranna, to fakt i to dość poważnie, ale nie zamierzała uciekać. Puchacz był osaczony przez naprawdę masę kotów, w tym wichrowców i nawet Skowyt jakimś cudem się tu znalazła! Krew spływała po czarnym futrze wojowniczki lecz adrenalina buzująca w żyłach zagłuszała ten fakt. Atak, atak, atak, trzeba zabić to wielkie ptaszysko! I podzielic sie nim z Wichrową odsieczą. Kocica wystrzeliła znów od tyłu na puchacza chcąc ponownie uniknnac jego ataku, a damej wbuc kły w jego kark, grzbiet lub nawet zadek! Gdziekolwiek z tyłu, zeby sowa miała jak najmniejsze szanse ponownie ją zaatakować.
[Obrazek: GeuEK5P.png]
LVL 3 130 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
atak niedźwiedzia: 1d10+1 = 5, 50% atak słaby → [21-19]x0.5 = 1hp
atak iskry: 1d10+4 = 13, 150% ATAK KRYTYCZNY → [28-18]x1.5 = 15hp
atak płomienia: 1d10+4 = 9, 100% atak udany → [28-19]x1 = 9hp
atak skowyta: 1d10+2 = 6, 50% atak słaby → [23-12]x0.5 = 5hp
atak trzasku: 1d10+2 = 9, 100% atak udany → [23-20]x1 = 3hp

kogo zaatakuje puchacz? [1 - niedzwiedz, 2 - iskra, 3 - plomyk, 4 - skowyt, 5 - trzask]
1d5 = 5, Trzaskająca Burza
atak puchacza: 1d10+2 = 10, 150% ATAK KRYTYCZNY → [36-17]x1.5 = 29hp (zaokrąglone)

atak na ślepo: 1d10 = 2, nieudany.

Walka trwała w najlepsze, a najciekawszym było to, że żadna ze stron najwyraźniej nie zamierzała się poddać. Zamiast tego Niedźwiedzia Łapa wyrwał się do przodu, by zaatakować skrzydła ptaszyka. Na nic się jednak zdała jego interwencja, bo jedyne co zdołał zrobić, to wyrwać jedno, bardzo ładne piórko z jego skrzydła, zamiast sprezentować mu nieco bólu. Następna w kolejce była Roziskrzona Noc, która faktycznie do swojego ataku się przyłożyła. Puchacz zajęty atakiem cienistego terminatora, nie dostrzegł, gdy kotka wgryzła mu się w szyję, odrywając płat skóry ptaszyska. Ten zawył z bólu, jednak szybko odtrącił ją do tyłu. Jaśniejący Płomień zjawił się w jednej chwili przy swoim skrzydełku, ponownie właśnie to miejsce atakując. Tym razem dorobił parę płytkich zadrapań ptaszysku, jednak nic więcej. Skowycząca Łapa szybko doskoczyła do pleców przeciwnika, jednak pośpieszyła się nieco za bardzo, przez co ten lada moment wiedział o jej obecności. Zdołała jedynie dorobić mu siniaka na plecach, nim została odepchnięta do tyłu przez drapieżnika. Na końcu była Trzaskająca Burza, która szybko przekonała się, ze w takiej sytuacji nie zrobi wiele więcej niż jej terminatorka. Poszła w ślady młodszej kotki, także atakując jego plecy, a więc skończyła w dokładnie taki sam sposób, a puchacz w pamiątce miał tylko kolejnego siniaka. Ptaszysku chyba kończyła się cierpliwość, bo to właśnie na czarnej kotce skupił swoją uwagę. Niewiele myśląc ruszył na nią z rozpędu, machając skrzydłami tak, by w razie czego odgonić chcące ratować Trzask koty. Wykorzystał to, że kotka była nieco rozkojarzona odrzuceniem do tyłu, właśnie wtedy wbił szpony w jej lewą, tylną łapę, ściskając ją mocno i ruszając tak, by jakkolwiek ją uszkodzić. I uszkodził. Kotka poczuła przeraźliwy ból, a jej łapa stała się na tyle słaba, że mogła zacząć wątpić, czy da radę unieść na niej swój ciężar. Zaraz po tym ataku puchacz mdleje w wyniku odniesionych ran.

Skowyt: lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 48-2 = 46/55

Iskra: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 17 | Sz: 12 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 65-4 = 61/70

Płomyk: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 11 | HP: 52-1 = 51/65 | W: 80-3 = 77/85
» 1st. rozcięcie na czole (krwawi, - 1 hp do końca walki).
» 0st. siniak na czole

Miś: lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 41-2 = 39/45

Trzask: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 41-29-2-1 = 9/70 | W: 44-2 = 41/55
➤ skręcenie łapy = niezdolność samodzielnej, szybkiej ucieczki (od nastepnej tury).
» 2st. SKRĘCENIE LEWEJ, TYLNEJ ŁAPY.
» 2st. głębokie ślady po pazurach na zadzie (krwawi, -2 hp do końca walki).
» 1st. rozcięcie na uchu (krwawi, -1 hp do końca walki).

Mocarny Puchacz na ziemi: S: 20 | Zr: 10 (15/17) | Sz: 2 (7/11) | Zm: 10 | HP: 38-1-15-9-5-3-1-1 = 3/75 | W: 54-5 = 49/65
➤ OMDLENIE nie robi nic co nie
➤ statystyki obniżone przez walkę 1:5
» 2st. wygryzienie płaty skóry z szyi (krwawi, w następnej turze -3hp, w następnych -2hp do końca walki).
» 1st. krótkie, cięte rany na skrzydle (krwawi, od następnej tury -1hp do końca walki).
>1st. ugryzienie na skrzydle (-krwawi, 1 hp do końca walki).
>1st. rozcięcie na skrzydle (krwawi, -1 hp do końca walki).
» 0st. siniak na plecach.
» 0st. siniak na plecach.
» 0st. wyrwane piórko z skrzydła
>0st. obicie na skrzydle
>0st. wyrwane pióro ze skrzydła
>0st zadrapanie na grzbiecie
>0st zadrapanie na zadku
>0st kolejne piórka ze skrzydła wygryzione
>0st wyrwane pióra ze skrzydła
>0st delikatne zadrapanie na grzbiecie
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udaje mu się zrobić... niewiele, ponownie. Kilka niewartych wspomnienia, płytkich zadrapań, a moment później rozjuszony ptak odwraca się i atakuje rzucające mu się na plecy koty. No to cóż, niespodzianka, Jaśniejący Płomień wykorzystuje ten moment braku uwagi na jego osobę na dokładnie taki atak; wyskakuje na grzbiet puchacza, by przeorać go pazurami. Nie ma co czepiać się tego biednego skrzydełka, kiedy sytuacja diametralnie się zmieniła i ułożenie uczestników walki z uderzenia serca na uderzenie serca także ulega zmianie.
...tym bardziej, że zanim jego atak ma szansę wylądować na celu, drapieżnik mdleje i jego szanse przeżycia z niskich spadają do zera. Co nie znaczy, że bury wycofuje się ze swoich pierwotnych zamiarów (na to i tak już za późno). Po prostu przekwalifikowuje je z "atakowania" na "dobicie".
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miała w zwyczaju walczyć do końca i tak też było. Choćby nie wiem co jak widać. Puchacz za to zdawał się nie widzieć innych kotów, skupiając całą swoją uwagę na czarnej wojowniczce. Mimo, że reszta tłukła go aż miło. Ptaszysko ponownie zaatakowało i tym razem wyrządziło chyba największe możliwe szkody, jakie mogło, bardzo boleśnie wbijając szpony w łapę Trzaskającej Burzy. Kocica krzyknęła z bólu i poczuła jak jej ciało się pod nią ugina, nie będąc w stanie utrzymać się na, heh, strzaskanej przez przeciwnika łapie. Ból był okropny, do tego stopnia, że niemalże w tym samym czasie co i przeciwnik całej tej zgrai, kotka runęła na ziemię tracąc przytomność.
Obraz zaczął się rozmywać, a koty, które brały udział w potyczce zaczęły zlewać się w jedną masę. Trzask nie wiedziała już co się dzieje, chciała już tylko zasnąć.
[Obrazek: GeuEK5P.png]
LVL 3 130 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXCzy dziwiło go to, że znowu mu nie wyszło? Nie. Czuł się trochę jak piąte koło u wozu, ale przynajmniej działał jako dystrakcja. Wszystko jednak zdawało się zatrzymać w momencie, gdy dostrzegł Trzask, która znowu oberwała i zdawała się osuwać na łapach. W tym momencie nie myślał o niczym innym, jak o zapewnieniu jej bezpieczeństwa. Widział, że Puchacz już padł, zapewne martwy, ale Trzask mocno krwawiła, w dodatku słabła z każdym uderzeniem serca i Niedźwiedź czuł się zobowiązany do pomocy.
XXXX– TRZASK! – wydarł się, podbiegając do niej, z sierścią zjeżoną, niczym kolce jeża. – Chodź, chodź szybko. Musimy. Do obozu już. Superr było, zobacz, pokonaliśmy go, pozbierram ci potem piórka do legowiska, tylko mi tu nie zasypiaj, prroszę – mamrotał pod nosem, podnosząc ją własną głowa pod piersią, aby całkowicie nie osunęła się na ziemię. Nie obchodził go dalszy los Puchacza, była tu Skowyt, może ogarnie. Spojrzał jeszcze na wichrowych wojowników z wdzięcznością skrywaną w zielono-żółtych tęczówkach.
XXXX– Dziękujemy wam! Ale ja… my musimy już iść! – podziękował szybko, ale nie mógł zaprzątać sobie w tym momencie głowy bzdetami, bo miał ważniejsze rzeczy do zrobienia.
XXXXWsparł Trzask więc swoim cielskiem, aby nie musiała za bardzo nadwyrężać skręconej łapy, po czym powoli, ale sprawnie zaczął podążać z nią prosto do obozu.

zt z Trzask?

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Roziskrzona Noc wypluła wyrwany płat skóry. Puchacz już padł, ledwo oddychał i ogólnie szanse na jego przeżycie były wręcz ujemne. Tak samo jak na atak z zaskoczenia, więc dobijanie go nie było priorytetem burej. Spojrzała zaniepokojona w stronę ciemnej kotki, na którą ptaszysko się uwzięło i której w ostatniej chwili również mocno przywaliło. Na zaatakowanej łapie nie było żadnych krwawych śladów, wystających kości czy nie była pozginana w trzech nowych miejscach, w których łapy nie powinny się zginać. Więc chyba mogło być gorzej. Może to przez upływ krwi z rany na grzbiecie padła. Iskra skinęła tylko łbem na słowa biało-rudego.
– Pomóż im, zajmiemy się ptaszyskiem. – zwróciła się do trzeciej kotki, która zjawiła się gdzieś w trakcie walki. Równie młodej co pozostała dwójka. Roziskrzona, tak po prawdzie, była niechętna do puszczania dzieciarni samej przez tereny Cienia, szczególnie, gdy jedno z nich było ledwo żywe, ale przypuszczała, że Cieniści z kolei mogli być niechętni do tego by poznała położenie ich obozu. Więc pozostawało liczyć na to, że nikt ich nie zaatakuje w drodze powrotnej, bo ciężko było uwierzyć, że tam w porę by się pojawiła pomoc, skoro tu nigdy nie doczekali się żadnego dorosłego wojownika.
Dobijanie omdlałego puchacza wraz z Płomykiem byłoby już śmieszne, to nie była robota dla dwóch kotów, więc po prostu zaczęła kopać dołek na ptaszysko, nie było co marnować czasu.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wszystko skończyło się tak szybko jak się zaczęło. W jednej chwili krzyk, szum, krew, drama, a w drugiej puchacz leżał na ziemi, straciwszy już całą swoją mocarność. Skowyt zamarła, nie do końca wiedząc co zrobić. Przez uderzenie serca stała tak, wryta w ziemię, wpatrując się w martwe ciało ptaszyska. Jedyne co odczuwała w tamtym momencie to... niedosyt. Zmarszczyła brwi, próbując sobie przypomnieć gdzie właściwie się znajduje i dlaczego się tutaj pojawiła. Uderzenie serca zajął jej powrót do rzeczywistości.
T R Z A S K.

Wszystkie emocje jakie odczuwała, pędząc w tą stronę, obudziły się na nowo.
- Siora! - jęknęła, przypadając do krwawiącej córki Agrest, chwiejącej się na nogach. Spojrzała na Niedźwiedzia pode łba, niezbyt zadowolona z jego obecności i tej paplaniny, którą właśnie odstawiał, ale przynajmniej na coś się przyda. - Ja z jednej ty z drugiej - warknęła krótko, podtrzymując ledwo żywe ciało siostry na nogach. Oby tylko biało-rudy umiał przebierać łapami szybko. Skowyt ruszyła do przodu, jednocześnie starając się ze wszystkich sił nie patrzeć się na powykręcaną łapę. Obiad podchodził jej do gardła, wszystko wirowało od tego smrodu krwi. Skinęła jeszcze szybko łbem na pożegnanie wichrowym klonom. Mimo wszystko gdyby nie oni, prawdopodobnie jej siostra byłaby w o wiele gorszym stanie. - Wszystko będzie dobrze Trzask, słyszysz? - mruczała cały czas.

zt z Dźwiedziem i Trzask
[Obrazek: 8aeda5fad8dd91a4a15129c2254bb9eccf2a1b2a.gifv]
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
ucieczka trzask, niedźwiedzia i skowyt: automatycznie udana, nie ma kto ich gonić
atak płomienia: 1d10+4 = 9, 100% atak udany → [21]x1 = 21

Cieniowa zgraja zgrabnie wymknęła się z miejsca zdarzenia. Nie miał ich kto godzin, kto przeszkodzić, więc zrobili to bez najmniejszego problemu jeżeli mówimy o zagrożeniu w czystej, żywej postaci. Problemem mogła być poważnie zraniona łapa Trzaskającej Burzy, która wygięta w nienaturalnym stani enie była zdatna do użytku. Spowolniło ich to trochę, jednak bez większych konsekwencji.
Trudno powiedzieć, czy ptaszysko wykrwawiło się nim wichrowy wojownik oddał cios, czy jednak to on wykończył go pazurami, Niemniej, szybciutko umarł, jakby był mrówką, najmniejszym bezbronnym robakiem, a nie kimś, kto parę minut temu wyrządził ogromną krzywdę.

iskra :: +50exp
płomyk :: +50exp
skowyt :: +15exp
trzask :: +35exp
niedźwiedź :: +25exp

Iskra: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 17 | Sz: 12 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 61/70

Płomyk: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 11 | HP: 51 - 1 = 50/65 | W: 77 - 2 = 75/85
» 1st. rozcięcie na czole (krwawi, - 1 hp do końca walki).
» 0st. siniak na czole

| rzut na infekcje 1st. rozcięcie na czole: wypada 3, BRAK INFEKCJI

(NIE MA JEJ JUŻ W AKCJI, JEST WPISANA TYLKO POD WZGLEDEM RAN)
Trzask: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 41-29-2-1 = 9/70 | W: 44-2 = 41/55
➤ skręcenie łapy = niezdolność samodzielnej, szybkiej ucieczki (od nastepnej tury).
» 2st. SKRĘCENIE LEWEJ, TYLNEJ ŁAPY.
» 2st. głębokie ślady po pazurach na zadzie (krwawi, -2 hp do końca walki).
» 1st. rozcięcie na uchu (krwawi, -1 hp do końca walki).

| rzut na infekcje 2st. głębokie ślady na zadzie: wypada 5, BRAK INFEKCJI
| rzut na infekcje 1st. rozcięcie na ucho: wypada 6, INFEKCJA, rana przechodzi na 2 stopień

Mocarny Puchacz na ziemi: S: 20 | Zr: 10 (15/17) | Sz: 2 (7/11) | Zm: 10 | HP: 3 - 3 - 2 - 1 - 1 - 1 - 21 = -26/75 | W: 54-5 = 49/65

➤ ŚMIERĆ
➤ OMDLENIE nie robi nic co nie
➤ statystyki obniżone przez walkę 1:5
» 2st. wygryzienie płaty skóry z szyi (krwawi, w tej turze -3hp, w następnych -2hp do końca walki).
» 1st. krótkie, cięte rany na skrzydle (krwawi, -1hp do końca walki).
>1st. ugryzienie na skrzydle (-krwawi, 1 hp do końca walki).
>1st. rozcięcie na skrzydle (krwawi, -1 hp do końca walki).
» 0st. siniak na plecach.
» 0st. siniak na plecach.
» 0st. wyrwane piórko z skrzydła
>0st. obicie na skrzydle
>0st. wyrwane pióro ze skrzydła
>0st zadrapanie na grzbiecie
>0st zadrapanie na zadku
>0st kolejne piórka ze skrzydła wygryzione
>0st wyrwane pióra ze skrzydła
>0st delikatne zadrapanie na grzbiecie
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości