Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Przepiórcza Pieśń elegancko podeszła do ptaszyska, przyciskając ciężarem zwierzę do ziemi, aby następnie pozbawić je szybkim ruchem życia. Gawron nawet nie miał czasu, aby zareagować, wydając z siebie ostatnie stęknięcie, zanim padł w bezruchu u łap wojowniczki.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Wszystko wciąż szło tak, jak powinno. Prawie jakby rzeczywiście polowała doświadczona wojowniczka, a nie ktoś, kto zdecydowaną większość życia spędził jedynie siedząc w Kociarni. Skoro i ta piszczka została już złapana, następnym krokiem Przepiórczej Pieśni było także zakopanie jej w bezpiecznym miejscu, gdzie mogła wrócić później.
Następnie ruszyła w dalszą drogę, nie chcąc pominąć żadnych znaków, które naprowadziłyby ją na obecność kolejnych zwierząt w tym miejscu. Nie ważne, czy miały być to jeszcze jakieś żaby, czy też coś zupełnie innego, nie chciała przecież ich przegapić.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Ruszając dalej, w kałuży nieopodal niej mogła zauważyć... coś. Parę dziwnych, płaskich, kwadratowych kształtów o małym rozmiarze dryfowało na tafli wody. Wykonane były ze śliskiego materiału, a po jednej stronie były zupełnie czarne. Po drugiej natomiast ukazywały obraz tego samego, szaro-brązowego królika, jednak na każdym zdjęciu był albo rozmazany, albo w ruchu.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Było to coś dziwnego. Kiedyś Przepiórcza Pieśń nie zwracała żadnej uwagi na przedmioty zostawione przez dwunogi, jednak ostatnio, po całej jej kolekcji, natrafiła przecież również na kocięta. Nie spodziewała się tego znowu, jednak zatrzymała się przynajmniej na moment, przyglądając się płynącym przedmiotom. Czy one mogły coś zwiastować? Zaraz rzeką popłynie prawdziwy królik? Cóż, to też byłoby z pewnością niespotykane.
Na razie jednak ruszyła po prostu dalej, uznając, że nawet jeśli nadejdą kolejne osobliwe zdarzenia, to czekanie w miejscu nie miało zbyt wiele sensu. Może tym razem naprawdę nic takiego nie miało się wydarzyć, lepiej wróci do rozglądania się za zwierzyną.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Kątem oka Przepiórcza Pieśń mogła zauważyć, jak coś zwinnie wspina się po drzewie. Czyżby wiewiórka? Nic bardziej mylnego, jednak odwracając wzrok w kierunku ruchu, wojowniczka spotkała się z widokiem czegoś kompletnie innego. Na drzewo wspięła się kuna, przez moment nie widać było jej głowy, jednak po chwili szybko wyłoniła się z dziupli, trzymając ostrożnie między zębami szpacze jajo. Była zbyt zajęta znaleziskiem, aby zwrócić uwagę na znajdującą się niedaleko kotkę. Znalazła się szybko z powrotem na ziemi, drepcząc powolutku przy drzewie.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Nie mogła pozwolić, by coś takiego zagroziło innym kotom. Już lepiej, że kuna trafiła na nią, niż gdyby miał to być ktoś inny. Chyba. Przepiórcza Pieśń nie umiała walczyć, w swoim dość długim życiu nigdy nie musiała tego zrobić, nie tak na poważnie. Jednak drapieżnik wcale nie wyglądał na aż tak niebezpiecznego, nie był to borsuk czy duży pies.
Może mogła sobie poradzić. Nie chciała odchodzić, pozwalając na to, by stworzenie dalej chodziło po terenach z Rzeki. Korzystając z tego, że na razie pozostawała niezauważona, postarała się podkraść bliżej do zwierzęcia, a wtedy rzucić się z zębami w stronę jej szyi. Prawie tak jakby polowała na jakiegoś nieco dziwnego królika.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Atak Przepiórki: słaby... (50%) [(22-12=10)x0,5=5]
Atak Hery: udany (100%) (1)
Biały kłębek futra mignął w kąciku oka kuny, a ta odwróciła pysk, dostrzegając wojowniczkę w tym samym momencie, w którym ta wyskoczyła. Zwierzę pisnęło z zaskoczenia gdy Przepiórcza Pieśń wyrwała kłaczek z jej szyi, upuszczając jajeczko. Atak nie był niestety na tyle skuteczny, ale za to Przepiórka trzymała w tym momencie kłębek kuniej sierści między zębami. Kuna natomiast nie zamierzała pozostawać dłużna, chcąc ugryźć wojowniczkę w ucho - lekko je jedynie nadgryzając.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Niestety okazywało się, że atakowanie nie było aż takie proste. W takim momencie mogła żałować, że nie jest Nocnym Szkwałem, który pewnie naprawdę poradziłby sobie z taką kuną jednym uderzeniem. A może jedynie wyobrażała sobie wcześniej, że tak było, by poczuć się bezpieczniej, gdy chodziła na spacery razem z nim?
Przynajmniej sama również nie dostała zbyt mocno, może poczuła ukłucie, ale porównywalne z nadepnięciem na ostrą gałązkę, a nie czymś rzeczywiście niebezpiecznym. Skoro rozpoczęła walkę, musiała ją kontynuować – tym razem postarała się machnąć łapą z wystawionymi pazurami przez oczy kuny.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Atak Przepiórki: krytyczny! (150%) [(19-17=2)x1,5=3]
Atak Hery: krytyczny! (150%) (2)
Nie zapowiadało się na ten moment na szczególnie emocjonujący pojedynek. Przepiórcza Pieśń zamachnęła się ostro łapą, jednak Hera niefortunnie akurat przechyliła nieco pysk, przez co pazury wojowniczki tylko przejechały po jej policzku. Nie zadały jej także żadnych poważniejszych obrażeń. Hera natomiast złapała tą samą łapę Przepiórki między zęby, nadgryzając lekko palce kocicy.
Przepiórcza Pieśń: S: 9 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 84-2=82/85 | W: 57-3=54/65
5/5
• Rana 0. Stopnia - lekkie ugryzienie na czubku ucha
• Rana 0. Stopnia - siniak na palcach u prawej łapy
Hera (Kuna): S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 35-3=32/40 | W: 39-2=37/40
• Rana 0. Stopnia - wyrwane futerko na szyi
• Rana 0. Stopnia - drobne drapnięcie na policzku
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Wszystko wskazywało na to, że walka nie zakończy się zbyt szybko. Jednak nie wyglądało to na sytuację, w której Przepiórcza Pieśń czuła potrzebę wzywania jakiejkolwiek pomocy – to przecież nie tak, że była teraz ciężko ranna. Musiała jedynie spróbować skupić się na tym, żeby jej niewielka siła została jednak spożytkowana w odpowiedni sposób i zraniła kunę mocniej.
Ponownie zamachnęła się w stronę drapieżnika swoimi pazurami, celując ponownie w jej głowę, chociaż teraz może nieco bardziej w samą mordkę zwierzęcia. Jeśli jej nie zabije, to może chociaż przegoni z ich terenów.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Atak Przepiórki: udany (100%) (21-14=7)
Atak Hery: krytyczny! (150%) (2)
Tym razem Przepiórcza Pieśń zebrała więcej sił w łapach, przecinając pazurami nos przeciwnika. Kuna zawyła, próbując wgryźć się głęboko w łapę wojowniczki, jednak bezskutecznie, bowiem nie zdołała zacisnąć wystarczająco mocno szczęk wokół kociej łapy, zanim Przepiórcza Pieśń ją uwolniła.
Przepiórcza Pieśń: S: 9 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 82-2=80/85 | W: 54-3=51/65
5/5
• Rana 0. Stopnia - lekkie ugryzienie na czubku ucha
• Rana 0. Stopnia - siniak na palcach u prawej łapy
• Rana 0. Stopnia - małe ugryzienie na przedniej łapie
Hera (Kuna): S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 32-7=25/40 | W: 37-2=35/40
• Rana 0. Stopnia - wyrwane futerko na szyi
• Rana 0. Stopnia - drobne drapnięcie na policzku
• Rana 1. Stopnia - wyrwane futerko na szyi (-2HP do końca walki od następnej tury)
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
To już było coś. Może nie bardzo potężnego, ale przynajmniej po raz pierwszy w tej walce zobaczyła krew i to taką, która nie była jej własną. Atak, które otrzymywała od kuny bolały chwilowo, jednak wciąż nie wyglądały jak coś, z czym koniecznie należało się udać do medyka.
Postarała się skupić na swoim kolejnym ruchu, by tym razem także zadać jakieś realne obrażenia. Po raz kolejny machnęła swoimi pazurami, schodząc nimi jeszcze niżej, w stronę gardła przeciwnika, które tym razem zamierzała trafić i przeciąć, najgłębiej jak tylko mogła.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Atak Przepiórki: krytyczny! (150%) ([29-16=14]x1,5=21)
Atak Hery: nieudany (0%)
Wyglądało na to, że Przepiórcza Pieśń nagle dostała kopniaka mocy, bowiem pazury wojowniczki bezproblemowo zatopiły się w gardle kuny, a zwierzę pisnęło z bólu, gdy nagle rozlała się krew. Hera próbowała jeszcze się ruszyć, kłapiąc zębiskami blisko łapy Przepiórki, jednak na nic. Prędko upadła na ziemię, kompletnie tracąc przytomność ze względu na utratę krwi.
Przepiórcza Pieśń: S: 9 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 80/85 | W: 51-5=46/65
5/5
• Rana 0. Stopnia - lekkie ugryzienie na czubku ucha
• Rana 0. Stopnia - siniak na palcach u prawej łapy
• Rana 0. Stopnia - małe ugryzienie na przedniej łapie
Hera (Kuna): S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 25-21-2=2/40 | W: 35/40 HP spada poniżej 5, utrata przytomności
• Rana 0. Stopnia - wyrwane futerko na szyi
• Rana 0. Stopnia - drobne drapnięcie na policzku
• Rana 1. Stopnia - wyrwane futerko na szyi (-2HP do końca walki)
• Rana 2. Stopnia - głęboka szrama na gardle (-5HP i -3HP do końca walki od następnej tury)
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Zrobiła to. Drapieżnik leżał nieprzytomny pod jej łapami, podczas gdy sama wciąż nie była ranna na tyle, by widziała pójście do medyka jako absolutną konieczność. Pochyliła się nad kuną, by ostatnim ugryzieniem w jej gardło ostatecznie zakończyć jej życie, teraz nie powinno być tu już trudne.
Gdy to uczyniła, zajęła się zakopaniem ciała swojej przeciwniczki, by jej krew nie przyciągała tu jakichś padlinożerców. I wciąż w jakiś sposób wydawało się jej to być nierealną sytuacją – czy to naprawdę tego tak bała się przez te wszystkie księżyce? Czy zawsze było to takie proste?
Nie czuła potrzeby, by już wracać do Obozu, w końcu nic poważnego się jej nie stało. Dlatego, jeśli udało się jej zakończyć sprawę z kuną, kontynuowała poszukiwania zwierzyny.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Atak Przepiórki: udany (100%) (15)
Ciało kuny zadrżało lekko, aby po chwili paść znowu nieruchomo, gdy resztki życia opuściły drapieżnika. Przepiórcza Pieśń wygrała tę walkę, kuna niepotrzebnie zagłębiała się w ich terytoria.
Przepiórcza Pieśń: S: 9 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 80/85 | W: 46-1=45/65
5/5
• Rana 0. Stopnia - lekkie ugryzienie na czubku ucha
• Rana 0. Stopnia - siniak na palcach u prawej łapy
• Rana 0. Stopnia - małe ugryzienie na przedniej łapie
Hera (Kuna): S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 2-15-2-5=ŚMIERĆ/40 | W: 35/40 HP spada poniżej 5, utrata przytomności
• Rana 0. Stopnia - wyrwane futerko na szyi
• Rana 0. Stopnia - drobne drapnięcie na policzku
• Rana 1. Stopnia - wyrwane futerko na szyi
• Rana 2. Stopnia - głęboka szrama na gardle
• Rana 2. Stopnia - mocne ugryzienie na gardle