Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Kocica przeszukiwała teren, gdy jej oczy dostrzegły coś bardzo niepokojącego. Ruda sylwetka psowatego zwierzaka. Co prawda nigdy nie widziała na własne oczy dotąd lisa, ale nie musiała, by wiedzieć czym jest to stworzenie. Lis z pewnością nie był słabym przeciwnikiem. Nie zamierzała rzucać się do walki, Ale zawrócenie do obozu równie mogło ściągnąć go tam razem z nią. Szybko rzuciła się do ucieczki, wkładając wszystkie siły w własne łapy i wrzeszcząc na cały głos, mając nadzieję że to zaalarmuje Klanowiczy, którzy może byli gdzieś w pobliżu.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Perła zaczęła uciekać, a lis ją gonić. Oboje byli szybkimi drapieżnikami, ale im dłużej biegli tym odległość między nimi była większa, i większa. To na pewno nie był krótki bieg, ale gdy w pewnym momencie Perła odwróciła głowę, dotarło do niej, że już nic za nią nie podąża. Udało jej się lisa zgubić? Odpuścił sobie pościg, skoro już nic nie zagrażało resztkom jego jedzenia? Ciężko było nawet szarej wojowniczce stwierdzić, w którym momencie lis przestał ją gonić, nie mówiąc o tym, z jakiego powodu to zrobił, ale z całą pewnością nie stanowił już dla niej zagrożenia.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Biegła przed siebie. Nie oglądała się, bo nie było czasu. Chciała po prostu go zgubić. Czas biegł zaskakująco wolno, a ironicznie było to tylko kilkanaście sekund. Kocica nieco zmęczona biegiem, w końcu się obejrzała. Nie widziała jednak nigdzie w pobliżu napastnika, więc się zatrzymała. Nadal lekko roztrzęsiona, zaczęła rozglądać się po okolicy, przy czym wzięła kilka głębokich, choć cichych wdechów. Co teraz? Powinna wrócić do obozu? Jednak wybrała, by dalej przeszukiwać okolicę i upewnić się, że tamten drapieżnik nie podąża jej śladem. Nie chciała przypadkiem zwabić go do obozu. Ciężko powiedzieć czy jej krzyk, nie spłoszył już wszystkiego wokół. Oddaliła się w przeciwnym kierunku, gdzie natknęła się na lisa. Wędrowała w ciszy, jednak po jakimś czasie zaczęła węszyć, tym razem z większą ostrożnością.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
Cisza towarzyszyła Perle, nie wzbudzając jej podejrzenia. Bo nie miało co go wzbudzać. Słychać było tylko te same, odległe dźwięki życia toczącego się wśród drzew i traw, ale nic bliższego, jak zwierzyna, czy dalej ten lis. Nie było też zapachów, prócz tego, który biegnący lis po sobie zostawił, tam gdzieś dalej. Ani niczego nie widziała. Lis się zmył, ale wyraźnie zdążył przepłoszyć też okoliczną zwierzynę.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Widocznie będzie musiała poszukać nieco dalej. Wolała nie wracać w tamtą stronę, więc po prostu poszła dalej przed siebie. Tym razem nie zatrzymując się co parę metrów. Urządziła sobie spacerek, wgłąb terenów Rzeki, które nadal pewnie miały przed nimi swoje tajemnice. Tymczasem ona obserwowała elementy otoczenia. Z pewnością będzie musiała się przyzwyczaić do tych zmian. Z daleka gdzieś słyszała delikatny szum wody. Na szczęście dla siebie, znaleźli teren z rzeką, co było logiczne, bo tylko ich klan mógł wziąć z tego większe korzyści. Po kilku minutach znowu zaczęła nasłuchiwać i rozglądać się, za zwierzyną...czy też ewentualnym zagrożeniem.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
Odejście kawałek było doskonałym pomysłem i do tego skutecznym. W końcu do nosa szarej wojowniczki dotarł zapach sugerujący nieco większą zwierzynę, niż wróbelek, którego udało jej się złapać w pierwszej chwili. Po podejściu kawałek dało się dostrzec krzątającą się po okolicy kaczkę. Wyglądała jakby próbowała zrobić tutaj gniazda, choć do wody był znaczny kawałek.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Jej oczy szybko namierzyły ptaka. Kaczka wcale nie była złą okazją. Może to by wystarczyło na dzisiaj? Kwestia tylko, czy ptak da się złapać. Kocica pochyliła się na ugiętych łapach, oceniając ponownie kierunek wiatru, po czym powoli, acz sprawnie zaczęła się zbliżać. Jej ogon był nieco nad ziemią, jednak nie zdradzał jej pozycji. Powoli zmniejszała dystans, unikając gałązek i kamieni na swojej drodze. W decydującym momencie, wysunęła pazury i skoczyła w stronę kaczki, starając się ją przygwoździć do ziemi, po czym złapać szczękami za szyję i szybko skręcić kark.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
Czasami rzeczy zwyczajnie nie wychodzą, i właśnie tak było tutaj. Perła podeszła do ptaka, ale chwilę zanim się na niego rzuciła ten ją spostrzegł i gwałtownie wzbił się w powietrze. Była szansa, że może jeszcze gdzieś wyląduje, i da się spróbować dalej, ale kaczka była wyraźnie mądrzejsza niż wróbel. Zamiast usiąść gdzieś dalej odleciała daleko i szybko, znikając Perle z pola widzenia.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Oczywiście! Jak spotkała coś, co mogłoby zrobić jej dzienną normę, to oczywiście nie...widocznie Gwiezdni lubili sobie z niej śmieszkować. Ale nie rozmyślała nad tym za długo. Z kwaśną miną odeszła kilka metrów z tego miejsca, bo trzepot skrzydeł mógł wystraszyć okoliczne żyjątka. Poczęła dalszych poszukiwań, próbując się skupić. Może coś jednak się uda...albo miała dzisiaj wyjątkowego pecha.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
Tym razem zauważyła coś ciekawego. Ziemia kawałek dalej zaczęła się poruszać, zrobił się kopczyk, a chwilkę później wyszło z niego niewielkie, czarne stworzenie. Na początku tylko wychynęło nosa, ale chwilę później już było poza kopczykiem, i wyglądało, jakby wcale nie zamierzało pozostać w takim stanie długo.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Szybko wypatrzyła małe stworzonko, wychodzące z kopca. Warto spróbować. Wzięła trochę powietrza do płuc, po czym wypuściła. Zaczęła się powoli skradać, pamiętając o zasadach polowania. Musiała się jednak śpieszyć, bo krety nigdy nie przebywają zbyt długo na powierzchni. Zbliżyła się po chichu, chcąc wyskoczyć z pazurami, w stronę ofiary i natychmiastowo pozbawić ją życia.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
Kret uciekł pazurom Perły w ostatnim momencie i rzucił się w kierunku kopca, chcąc jak najszybciej do niego wrócić. Ale rozgrzebywanie na powrót ziemi, która zdążyła się nieco osunąć, szło mu niezdarnie, i było jeszcze tych kilka uderzeń serca, w czasie których kocica mogła ponowić próbę.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Widocznie miała naprawdę dzisiaj pecha, jeżeli chodzi o polowanie. Straciła już sporo czasu, a nadal udało jej się upolować jedynie wróbla. Jednak nie wszystko było jeszcze stracone. Kocica błyskawicznie rzuciła się w stronę kopca, próbując pochwycić stworzonko i zacisnąć zęby na jego ciałku.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
Po wielu mniejszych i większych porażkach dzisiejszego dnia, w końcu Perle udało się schwytać drugą zdobycz. Kretowi nie udało się uciec, nie dał rady rozkopać wilgotnej ziemi, i szybko skończyło się jego życie, gdy szara wojowniczka w końcu go złapała i zacisnęła na nim zęby.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
W sumie kolejna niewielka ofiara. Ale po takim czasie, było aż wstyd wracać z wróblem i kretem. Westchnęła cicho, wypuszczając bezwładne ciałko na ziemię. Szybko zakopała ofiarę, by móc później wrócić. Jednak ruszyła dalej, odchodząc kilkanaście metrów, od miejsca łowów. Zaczęła się rozglądać ponownie, mając nadzieję na coś lepszego. Była już w pewnym sensie znużona, jednak nie miała ochoty na złośliwe docinki, na temat braku jej umiejętności, w polowaniu. Wytężyła zmysły i ponownie zaczęła szukać. Który to już raz?