Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Fajny i energiczny i fajny.
Pochmurny Sen, Wilczy Szlak, Błyskotka
I znowu znalazła to czego znaleźć nie chciała. Czy raczej to znalazło ją - znowu natknęła się na lisa. I znowu to on pierwszy ją zobaczył. I wyraźnie był tym samym co jeszcze chwilę temu, i znowu mu się nie podobało, że ktoś zakłóca jego spokój. I tym razem był o wiele bardziej zdeterminowany, by dopaść tego głupiego kota, pałętającego się po jego terenach.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Ha...ha...ha...nie! Gwiezdni chyba mieli dzisiaj naprawdę kiepski humor i Perła akurat napatoczyła się, by być ofiarą ich drwin. Jej sierść momentalnie się zjeżyła, gdy zauważyła rudą sylwetkę zwierzaka. Lis! Ponownie? Nie, nie zamierzała pchać się w samotną walkę z lisem! Tak jak poprzednio, zaczęła uciekać, jak tylko pozwalały jej jej łapy. Gnała przed siebie. Miała już dosyć. Jak tylko uda jej się go zgubić, natychmiast idzie do obozu. Nie wiedziała czy to ten sam osobnik, jeżeli jednak nie...to było jeszcze gorzej.
Smukła (wychudzona) i kanciasta o trójkątnej głowie i dużych uszach. Jest szylkretem bez białych znaczeń, z rudą końcówką ogona, rudą przednią lewą łapą i czarną kreską na pyszczku ciągnącą się od czarnego nosa aż do czubka głowy. Ma duże, jasnożółte oczy w kształcie migdałów. || Więcej w KP.
Tym razem ucieczka była jeszcze szybsza i przeciwnik został zgubiony jeszcze prędzej. Może tym razem sobie faktycznie szybciej opuścił? Może chciał tylko kota nastraszyć i przegonić? Może. Ale na pewno szybko zniknął i Perła mogła poczuć się odrobinę bezpieczniej. Ale tylko odrobinę - bo przecież ten lis (a może lisy?) dalej czaił się gdzieś w okolicy.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Nie miała siły już bawić się w dalsze szukanie zdobyczy. Na całe szczęście była szybka. W końcu zgubiła napastnika. Jej futro było zjeżone, gdy zatrzymała się niedaleko obozu. Nic jej już nie goniło. W sumie znalazła się w miejscu gdzie zaczęła, więc jedynie wróciła po wróbla, wykopując ciało. Nie miała odwagi w tej chwili wrócić po kreta. Będzie musiała poczekać i później ostrożnie go zebrać. Ale ważniejsze było poinformowanie klanu o obecności lisa...a może i dwóch, na terenach klanu.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Kiedy tylko Świetlikowa Gwiazda dowiedział się od Perłowej Muszli o występującym w okolicy drapieżniku (a kto wie, może nawet dwóch?) od razu postanowił to sprawdzić. Dokładnie wypytał wojowniczkę gdzie widziała lisy, a następnie ruszył w stronę Łęgów. Chociaż na nowych terenach Klan Rzeki osiedlił się już kilka wschodów słońca temu, dla czarnego przywódcy nadal wszystko tutaj było... nowe. Nowe, nieznane, trochę obce ale z drugiej strony ożywczo świeże, być może również za sprawą Pory Zielonych Liści, która właśnie się rozpoczynała. Nowa pora, nowe tereny... idealny moment by zacząć trochę od początku. Z doświadczeniem które zdążył już zdobyć ale bez ciężaru wspomnień, jakie zostawili opuszczając tereny nad Wielką Słoną Wodą. Lekcje z Tonącym Słońcem przydały się - Świetlikowa Gwiazda radził sobie już nieco lepiej, chociaż ubytek w zręczności będzie raczej nie do nadrobienia i kocur już na zawsze pozostanie nieco mniej zwinny niż inni wojownicy z podobnym doświadczeniem. Z ogonem czy bez polować jednak trzeba, szczególnie kiedy w okolicy krążą podobno jakieś lisy. Jak to powiedział Toń - zawsze to o jedno miejsce mniej do schwytania przez przeciwnika. Syn Łabędziej Pieśni zwolnił kroku, na następnie ruszył pod wiatr, miękko stawiając łapy i starając się spłycić oddech. Rozglądał się wokół i nasłuchiwał, nie chcąc by cokolwiek zdołało go zaskoczyć.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Po krótkim, orzeźwiającym spacerku wśród drzew w Łęgach Świetlikowa Gwiazda w końcu dostrzegł jakieś zwierzę. Był to drobny, brązowy wróbelek, który właśnie zleciał z jednego z drzew i wylądował na pozostałościach po spróchniałej kłodzie jakieś trzy lisie długości id rzeczniaka. Nie zwracał na niego większej uwagi czyszcząc swoje piórka na skrzydle.
Nie była to zbyt duża zdobycz, ale przywódca Klanu na pewno doceniał i to oraz wiedział, że w takiej sytuacji każde jedzenie jest istotne. Nie znali jeszcze zbyt dobrze nowych terenów, na których się osiedlili, i nie wiedzieli do końca, jak tutaj będzie z pożywieniem.
Chłodny wiaterek uderzał w pysk kocura, przynosząc ze sobą rześki zapach pory nowych liści.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Kiedy tylko przywódca dostrzegł wróbla, znieruchomiał i skupił wzrok na swoim celu. Powoli ugiął łapy, przyjmując pozycję łowiecką. Kiedy tylko upewnił się, że wiatr wieje mu prosto w pysk, ostrożnie ruszył do przodu, starając się nie trącić łapą żadnych liści, ani nie nadepnąć na nic, co mogłoby wywołać niepożądany dźwięk. Starał się oddychać jak najciszej, w skupieniu zbliżając się do swojej ofiary. Cały czas nie spuszczał wzroku z wróbla, nieruchomiejąc ilekroć ptaszek spoglądał w jego kierunku. Spokojnie, łapa za łapą, zbliżył się do zwierzyny, a kiedy był już wystarczająco blisko, wyskoczył do przodu, zamierzając przygnieść łapami wróbla, albo przynajmniej złamać mu skrzydełka i szybko dobić.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Niestety, przywódcy nie poszło tak dobrze, jak planował. Albo jak wydawało mu się, że mu pójdzie. Kocur rzucił się w kierunku wróbelka, ale ten dostrzegł go w momencie skoku i próbował wzbić się w górę, by odlecieć. łapy kocura dosięgnęły ptaszka i sprowadziły go do parteru, jednak nie zabiły go, przez co Świetlikowa Gwiazda musiał po raz kolejny nachylić się by spróbować pozbawić zwierzątko życia. Bowiem wróbelek nieustannie szamotał się między jego kończynami walcząc o życie i próbując uciec.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Takie czasy, teraz nawet wróbel będzie stanowił nie lada wyzwanie. No cóż, trudno - skoro ma się szamotać z wróblem, to będzie się szamotał z wróblem. Czarny parsknął gniewnie, po czym starał się łapami (obojętnie którą) uderzyć w ptaszka, który nadal chyba uważał, że ma jakieś szanse. Celował w skrzydło, o ile to nie zostało już złamane - przywódca nie był do końca pewien, czy jego zdobycz nie odfruwa bo nie może, czy raczej zapomniała jak się to robi. Jeśli udałoby mu się przyszpilić wróbla do ziemi, starałby się zębami wbić w jego marne ciałko, by dokończyć co zaczął. O ile mały cwaniak mu nie ucieknie, bo to już by było naprawdę smutne.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Gdy ptak już dostał się pod łapy czarnego kocura, to mimo jego szczerych chęci nie było jednak stamtąd ucieczki. Wróbelek chwilę się jeszcze poszamotał, próbując się wyrwać i uciec, walcząc o swoje życie, jednak Świetlikowa Gwiazda zanurkował pyskiem w dół i zagryzł malca ukracając jego cierpienia. To by było na tyle, można ptaszka dorzucić do stosu.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
No, to jest jakiś początek. Ale z samym wróblem to tak trochę przypał wracać. Świetlikowa Gwiazda szybko więc zakopał zdobycz pod ziemią i ustawił się pod wiatr, węsząc za kolejną ofiarą. Ruszył dalej, przechadzając się pomiędzy drzewami i bacznie rozglądając się na wszystkie strony, nie chciał bowiem, żeby jakiś drapieżnik nagle zaskoczył go swoim atakiem. Starał się iść w miarę cicho i uważać na swoje kroki, co nie było znowu takim łatwym zadaniem - nadal pracował nad nowym sposobem poruszania się, za wzór stawiając sobie... swoją siostrę. Nie mógł już nosić się tak wysoko jak dotychczas, nie mógł zawijać łapami tak, jak robił to całe swoje życie, nie chcąc więc łazić niczym kaczka, starał się... iść metaforycznie niżej. Lekkie przygarbienie grzbietu, z głową również ustawioną niżej, pozwalało na w miarę stabilne poruszanie się w linii prostej. Czy uda mu się jeszcze coś upolować?
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Najwyraźniej Świetlikowa Gwiazda miał dzisiaj farta do jakiejś drobnicy. Najpierw upolowany wróbelek, a teraz... wyczuł mysz. Niewielki gryzoń znajdował się w powoli zieleniących się krzakach gdzieś na prawo od czarnego przywódcy. Kocur najpierw wyczuł jego zapach, by następnie dostrzec trochę szarawego futerka przemykającego między trawami. Taka myszka to wydawało się bardzo mało, ale dla licznego Klanu jakim był Klan Rzeki każda jedna zdobycz był istotna i należało ją dorzucić do stosu świeżej zdobyczy, Świetlik nie miał zatem na co narzekać.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Jaki łowca, taka zwierzyna. Świetlikowa Gwiazda nie miał zamiaru narzekać, szczególnie że w tym miejscu i tak nikt by go nie usłyszał. Ugiął więc łapy i ustawiając się pod wiatr, ostrożnie ruszył w stronę myszki. Starał się uważać, by jego ciało nie otarło się o krzewy, co mogłoby spłoszyć myszkę - dobrze, że przynajmniej nie musiał martwić się o swój ogon. Ten na pewno niczego nie trąci. Szedł w skupieniu, starając się cały czas mieć potencjalną zdobycz na oku i uważać na to, gdzie stawia łapy - złamana gałązka mogłaby zniweczyć cały plan. Cicho, ze spokojnym oddechem, ostrożnie, utrzymując ciężar ciała na tylnych łapach. Kiedy dotarł już na odpowiednią odległość, wybił się mocno z ziemi i wyskoczył do przodu, by łapami przygnieść mysz do ziemi i w miarę szybko pozbawić ją życia.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Jak przystało na przywódcę Klanu Rzeki, Świetlikowa Gwiazda niemal bezbłędnie wylądował na myszy, na którą polował. Szybko ukrócił jej cierpienia zabijając ją, tak, że ta nie zdążyła nawet pisnąć. Prosto, szybko i sprawnie, czyli tak, jak powinni polować prawdziwi wojownicy. Szkoda tylko, że te wszystkie zdobyczy to taka straszna drobnica. Fajnie by było dorzucić do stosu coś więcej niż tylko małą mysz i wróbelka, czyż nie?
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Po dobiciu myszy Świetlik szybko zakopał zdobycz pod ziemią i rozglądnął się po okolicy. Skoro mamy mysz i wróbla, to do pełnego zestawu brakuje tylko jakiejś lichej rybki. Inna sprawa, że czarnemu jakoś niespecjalnie spieszyło się do łowienia ryb "na łapę", co zawsze było dla niego wersją niewygodną. Całe życie łowił ogonem i póki co wolał polować wśród drzew, niż wyginać kark i trzymać łapę w wodzie. Innym razem. Może. Ruszył więc dalej, starając się iść pod wiatr i wyłapać jakiś ślad zapachu. Rozglądał się również na wszystkie strony i nasłuchiwał, nie wiadomo przecież gdzie natrafi na ślad zwierzyny lub przeciwnika. Uważał, by iść w miarę cicho - nie było potrzeby by już na wstępie płoszyć potencjalne ofiary, lub samemu informować okolicznych drapieżników, gdzie się jest. Może tym razem uda mu się złapać coś bardziej ambitnego?
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................