Zadowoliła go ilość zebranych jeżyn. Choć nie zapowiadało się, że znajdzie zaraz kolejne gniazdo pszczół, tak podejrzewał, że kiedyś jeszcze mogą się przydać - jeśli nie mu, to innym pokoleniom. Kocur odłożył je w bezpieczne miejsce i upewniwszy się, że nie ma wokół niego żadnych zagrożeń, ruszył dalej.
Walka obok niego, sądząc po ilości krwi i charknięć, musiała dobiegać końca. Skoro nie było dramatycznego wołania o pomoc, ktokolwiek się tam bił, nie był w najmniejszym wątku problemem Poety. Krzyczał przecież na tyle głośno, by go usłyszano. Niemowy żadnej w Klanie nie mieli, więc zdecydowanie powinien mieć to gdzieś.
Tymczasem dalej szukał ziół.
atak Szczura Siedem -> nieudany
atak Szczura Osiem -> nieudany
atak Szczura Dziewięć -> krytyczny! -> 1HP
atak Kałużowej Doliny -> krytyczny! -> 32HP!
atak Kałużowej Doliny na ślepo -> krytyczny! -> 33HP!
No teraz przegrać to byłoby głupio.
Kałuża ponownie się rzuciła i tym razem siła naprawdę porządnie ją zmęczyła: choć nie musiała z tyle jej marnować, bez trudu rozgromiła dwa szczury, robiąc z nich niemal szaszłyki. Zwierzaki pozdychały natychmiast, atakując ją wcześniej zaledwie jeden raz. Z takimi ranami to nic trudnego zabić ostatniego, siódmego szczura, prawda? Nie dość, że był zmęczony, to jeszcze nie umiał zbytnio celować. No to co, ostatnia runda?
Cyrankowa lapa (poza walką): S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 42/55 | W: 50/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 0/1
» ZR i SZ zmniejszone ze względu na walkę z wieloma przeciwnikami (po -1SZ i -1ZR za każdą atakującą parę)
» rana 0. stopnia: zadrapanie na tylnej, prawej łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» EXP in total: 5 (martwa zwierzyna)
Kałużowa Dolina: S: 17 (22) | Zr: 10 (13) | Sz: 5 (7) | Zm: 5 (6) | HP: 41-1-1=39/85 | W: 48-5=43/65
» wykorzystane przerzuty w walce: 1/5
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» utrata 1/3W! -1 do celności
» rana 1. stopnia: szczurze kły wbite w lewą, przednią łapę (co turę po 1HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: zadrapanie na łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v3
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z prawej, tylnej łydki
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v3
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na drugiej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na trzeciej łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na czwartej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch v2
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: siniak na drugim boku
» rana 0. stopnia: siniak na palcu lewej łapy
» EXP in total: 120 (15 x8 szczur)
Szczur Jeden: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ | W: 14/15
» rana 3. stopnia: skręcony kark (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Dwa: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ/20 | W: 12/15
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na boku
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na czaszce (co turę po 2HP) Szczur Trzy: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ /20 | W: 11/15
» rana 1. stopnia: kły wbite w ciało (co turę po 1HP)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na ciele Szczur Cztery: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 1-3=ŚMIERĆ /20 | W: 10/15
» OMDLENIE! i śmierć w następnej turze od krwawienia
» rana 2. stopnia: poważne ślady na karku (najpierw -3HP, później -2HP) Szczur Pięć: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-29=ŚMIERĆ | W: 10/15
» rana 3. stopnia: skręcony kark (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Sześć: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-28=ŚMIERĆ | W: 12/15
» rana 3. stopnia: przebicie kluczowych organów (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Osiem: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-33=ŚMIERĆ | W: 11/15
» rana 3. stopnia: przegryzienie ciała na wylot (śmierć na miejscu) Szczur Dziewięć: S: 3 (4 )| Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 8-1-33=ŚMIERĆ /20 | W: 14-1=13/15
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» rana 1. stopnia: ślady kłów w ciele (co turę po 1HP)
» rana 3. stopnia: przebicie ciała na wylot (śmierć na miejscu)
Szczur Siedem: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20 | W: 10/15
» W spada do 2/3! -1 do celności
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
A któż był się tym przejmował, szczególnie gdy w pobliżu były znacznie bardziej interesujące rzeczy – jak mysz choćby, schowana pod jednym z drzew. Upolowana mogła dać cenną żółć.
Walka dobiegała końca, to nie pozostawiało żadnych wątpliwości. Na polu bitwy był już tylko Kałużowa Dolina i szczur… chyba mogłam odetchnąć z ulgą. Chociaż zaraz zaraz… czy szczury nie przenosiły jakichś chorób?! Co jeśli to krwawiące ugryzienie zmieni się w coś znacznie gorszego?! Nie, nie, nienienienie!
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Już tak niewiele zostało. Teraz mogła skupić całą swoją uwagę na ostatnim ze szczurów, starając się mu ostatecznie wbić zęby prosto w grzbiet. Tyle powinno wystarczyć. A nawet jeśli nie, to za chwilę i tak powinno się udać. Nie mogło się przecież chyba okazać, że ostatni gryzoń okaże się nagle jakimś mistrzem uników. - Cyranko, już zaraz będzie bezpiecznie, możesz schodzić. – Zawołał przy tym do ukrytej terminatorki. Nie powinno jej grozić w tym momencie już żadne niebezpieczeństwo, a zaraz będą musieli zająć się pokonanymi przeciwnikami i wracać do obozu… Mogła się więc na to przygotować, lepiej, żeby nie zostawali ty dłużej niż był konieczne.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Ugh. Kolejna żółć. Czy los naprawdę nie mógłby dać mu czegoś bardziej wartościowego? Oczywiście, że nie. Ciągle to samo i to samo, jakby ich składzik nie potrzebował bardziej urozmaiconych ziół.
Mając jednak w głowie, że nigdy nie wiadomo, kiedy przydałoby się im coś takiego i zawsze może mu brakować medykamentu w krytycznym momencie, przyjął tę pozycję łowiecką, przerzucając ciężar ciała na tylne łapy. Następnie zakradł się do myszy i skoczył ku niej, chcąc ją jak najszybciej zabić. Później, jeśli to by mu się udało, wyjąłby z niej żółć.
atak Szczura Siedem -> nieudany
atak Kałużowej Doliny -> udany -> 14HP!
Co za niefart.
Wojowniczka w teorii zrobiła wszystko dobrze - bezbłędnie, jeśli można rzec. Zaatakowała prawidłowo, miała przeciwko sobie jednego, jedynego szczurka, w dodatku dość zmęczonego. Choć ten rzucił się na niego, zrobił to niecelnie i nawet nie zadał rany kotkowi. Kałuża uderzył w niego mocno; ale zbyt słabo, by zabić go natychmiast. Biorąc jednak pod uwagę, jak szybko krwawił, malec pożyje jedną turę, może dwie.
Cyrankowa lapa (poza walką): S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 42/55 | W: 50/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 0/1
» ZR i SZ zmniejszone ze względu na walkę z wieloma przeciwnikami (po -1SZ i -1ZR za każdą atakującą parę)
» rana 0. stopnia: zadrapanie na tylnej, prawej łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» EXP in total: 5 (martwa zwierzyna)
Kałużowa Dolina: S: 17 (22) | Zr: 10 (13) | Sz: 5 (7) | Zm: 5 (6) | HP: 39-1=38/85 | W: 43-3=40/65
» wykorzystane przerzuty w walce: 1/5
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» utrata 1/3W! -1 do celności
» rana 1. stopnia: szczurze kły wbite w lewą, przednią łapę (co turę po 1HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: zadrapanie na łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v3
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z prawej, tylnej łydki
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v3
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na drugiej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na trzeciej łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na czwartej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch v2
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: siniak na drugim boku
» rana 0. stopnia: siniak na palcu lewej łapy
» EXP in total: 120 (15 x8 szczur)
Szczur Jeden: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ | W: 14/15
» rana 3. stopnia: skręcony kark (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Dwa: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ/20 | W: 12/15
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na boku
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na czaszce (co turę po 2HP) Szczur Trzy: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ /20 | W: 11/15
» rana 1. stopnia: kły wbite w ciało (co turę po 1HP)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na ciele Szczur Cztery: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 1-3=ŚMIERĆ /20 | W: 10/15
» OMDLENIE! i śmierć w następnej turze od krwawienia
» rana 2. stopnia: poważne ślady na karku (najpierw -3HP, później -2HP) Szczur Pięć: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-29=ŚMIERĆ | W: 10/15
» rana 3. stopnia: skręcony kark (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Sześć: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-28=ŚMIERĆ | W: 12/15
» rana 3. stopnia: przebicie kluczowych organów (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Osiem: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-33=ŚMIERĆ | W: 11/15
» rana 3. stopnia: przegryzienie ciała na wylot (śmierć na miejscu) Szczur Dziewięć: S: 3 (4 )| Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 8-1-33=ŚMIERĆ /20 | W: 14-1=13/15
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» rana 1. stopnia: ślady kłów w ciele (co turę po 1HP)
» rana 3. stopnia: przebicie ciała na wylot (śmierć na miejscu)
Szczur Siedem: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 20-14=6 | W: 10/15
» W spada do 2/3! -1 do celności
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» rana 1. stopnia: ślady kłów na ciele (co turę po 1HP)
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Aj, tak blisko. Medyk już zbliżał się do myszy, już prawie miał ją w garści… ale ta odskoczyła nagle i rzuciła się do ucieczki! Jeśli Poecie zależało na żółci, wypadałoby rzucić się w pogoń, póki mógł.
Mogłam schodzić? Chętnie, ale nie wiedziałam jak. Skrzywiłam nieco pyszczek, spoglądając w dół. I po co ja wchodziłam tak wysoko…? Wtem moje oczy powędrowały ponownie na wojowniczkę i szczura. Widziałam, że on jeszcze żył, nie mogłam jeszcze zejść. Obserwowałam to wszystko z zapartym tchem, mocno trzymając się pazurkami kory drzewa. Chciałam, żeby był już koniec.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Niestety, szczur się jeszcze trzymał, chociaż naprawdę niewiele mu pewnie pozostało. Może tym razem wystarczyło trafić w jego pysk pazurami, żeby pozbawić go życia, tego właśnie Kałużowa Dolina postanowiła spróbować.
A potem odwrócił się w stronę Cyranki, wciąż pozostającej na drzewie. - Teraz to już naprawdę koniec, nie masz się czego bać. – Zachęciła ją. Czy przynajmniej miał nadzieję, że tak właśnie było i ostatni przeciwnik nie będzie dalej unikał swojego nadchodzącego końca, jak udawało mu się to aż do tej pory.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Nie, nie miał zamiaru jej szukać. Niepotrzebnie zmarnował energię na coś, co już miał. Kocur westchnął głośno, pozwalając, by mysz mu uciekła. A niech jej będzie. To jej szczęśliwy dzień, czy coś.
Kocur zabrał swoje pozostałe manatki i ruszył dalej, szukając ziół.
Wiedział, że tuż obok niego toczyła się walka. Niech się toczy. Komu w drogę temu czas, czy coś. To nie było problemem Poety. Nigdy go nie poinformował o pomocy , nikt mu też na wołanie nie odpowiedział więc wywalone. Tak, wywalone. Taki właśnie był Poeta - miał wywalone na wszystko.
atak Kałużowej Doliny -> udany -> 12HP!
I to, proszę państwa, było to!
Kałuża celnie wbił pazury w ciało szczura, ładnie przeciągając je po pysku zwierzaka. I tak oto, ostatni z dziewięciu szczurów, padł poległy.
Cyrankowa lapa (poza walką): S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 42/55 | W: 50/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 0/1
» rana 0. stopnia: zadrapanie na tylnej, prawej łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» EXP in total: 5 (martwa zwierzyna)
Kałużowa Dolina: S: 17 (22) | Zr: 10 (13) | Sz: 5 (7) | Zm: 5 (6) | HP: 38-1=37/85 | W: 40-2=38/65
» wykorzystane przerzuty w walce: 1/5
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» utrata 1/3W! -1 do celności » rana 1. stopnia: szczurze kły wbite w lewą, przednią łapę (co turę po 1HP)->rana 2. stopnia: szczurze kły wbite w lewą, przednią łapę (INFEKCJA)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: zadrapanie na łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v3
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z prawej, tylnej łydki
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v3
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na drugiej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na trzeciej łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na czwartej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch v2
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: siniak na drugim boku
» rana 0. stopnia: siniak na palcu lewej łapy
» EXP in total: 135 (15 x9 szczur)
Szczur Jeden: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ | W: 14/15
» rana 3. stopnia: skręcony kark (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Dwa: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ/20 | W: 12/15
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na boku
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na czaszce (co turę po 2HP) Szczur Trzy: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: ŚMIERĆ /20 | W: 11/15
» rana 1. stopnia: kły wbite w ciało (co turę po 1HP)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na ciele Szczur Cztery: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 1-3=ŚMIERĆ /20 | W: 10/15
» OMDLENIE! i śmierć w następnej turze od krwawienia
» rana 2. stopnia: poważne ślady na karku (najpierw -3HP, później -2HP) Szczur Pięć: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-29=ŚMIERĆ | W: 10/15
» rana 3. stopnia: skręcony kark (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Sześć: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-28=ŚMIERĆ | W: 12/15
» rana 3. stopnia: przebicie kluczowych organów (rana o wyższym stopniu ze względu na bycie raną śmiertelną) Szczur Osiem: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 20-33=ŚMIERĆ | W: 11/15
» rana 3. stopnia: przegryzienie ciała na wylot (śmierć na miejscu) Szczur Dziewięć: S: 3 (4 )| Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 8-1-33=ŚMIERĆ /20 | W: 14-1=13/15
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» rana 1. stopnia: ślady kłów w ciele (co turę po 1HP)
» rana 3. stopnia: przebicie ciała na wylot (śmierć na miejscu) Szczur Siedem: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 6-1-12=ŚMIERĆ/20 | W: 10/15
» W spada do 2/3! -1 do celności
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» rana 1. stopnia: ślady kłów na ciele (co turę po 1HP)
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Szczęśliwy dzień dla myszy, nieszczęśliwy dzień dla pająka – kocur spostrzegł bowiem pięknie lśniącą pajęczynę na jednym z krzewów. Warto było sobie ją zawłaszczyć.
Kałużowa Dolina upewnił mnie raz jeszcze, a kiedy szczur rzeczywiście padł, westchnęłam głęboko. Zerknęłam znowu w przepaść, zastanawiając się, co zrobić. Że też wybrałam sobie drzewo! I to tak wysoką gałąź! Jak zwykle świetne pomysły, Cyranko.
– Nie wiem jak – miauknęłam rozpaczliwie, trzymając się mocno pazurkami, żebym na pewno nie spadła. Nawet nie wiedziałam od czego zacząć. Chyba już na zawsze tu zostanę.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Ah, czyli to był problem. Niby mogli zrobić w tym momencie przyspieszoną naukę schodzenia po drzewach, ale w praktycy Kałuży przede wszystkim zależało na zrobieniu tego jak najszybciej. Przydałoby się iść do medyka, bo zraniona łapa zaczynała jakby mocniej piec, a poza tym trzeba było zakopać wszystkie szczury. - Zaraz po ciebie wejdę. – Powiedziała więc do Cyranki, podchodząc do drzewa, by samemu także się na nie wspiąć. A potem chwycić kotkę (całe szczęście, że różnica wielkości między nimi wciąż pozostawała duża) i znieść ją stamtąd, jak trochę przerośniętego kociaka.
Teraz już naprawdę była bezpieczna. Zmęczenie dawało się Kałuży coraz mocniej we znaki, ale w tym momencie działało to jeszcze jedynie jako dodatkowa zachęta do działania, by zrobić wszystko, nim będzie na to późno. Zaczął kopać w ziemi, by móc za chwilę zasypać nią gryzonie. - Przyszłaś tu całkiem sama? – Żadnego kota wokół nie było widać, ale to niekoniecznie oznaczało, że tak musiało być od początku. Może ktokolwiek, kto postanowił ją wyprowadzić poza obóz akurat się na chwilę nieszczęśliwie oddalił albo co gorsza, porzucił ją tu samą, gdy tylko pojawiło się niebezpieczeństwo.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Och, pajęczyny!
Jeśli obok faktycznie była walka, Poeta powinien sobie na niej skorzystać. W znaczeniu, będzie musiał zaleczyć wszystkie rany od dzielnych, idiotycznych wojowników, którzy aż tak długo zmagali się z niebezpieczeństwem.
Zebrał je ochoczo, uważając, by każdą pajęczynę zawinąć delikatnie na zebrany wcześniej patyk. Po zebraniu satysfakcjonującej ilości towaru, zaczął oddalać się bardziej ku obozowi, by nie dostać pytań, gdzie jest medyk gdy ktoś krwawi i jest w potrzebie leczenia.
Cyrankowa lapa (poza walką): S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 42/55 | W: 50/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 0/1
» rana 0. stopnia: zadrapanie na tylnej, prawej łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» EXP in total: 5 (martwa zwierzyna)
Kałużowa Dolina: S: 17 (22) | Zr: 10 (13) | Sz: 5 (7) | Zm: 5 (6) | HP: 37-1=36/85 | W: 38/65
» wykorzystane przerzuty w walce: 1/5
» utrata ponad połowy HP! Statystyki zmniejszone o 1/4
» utrata 1/3W! -1 do celności » rana 1. stopnia: szczurze kły wbite w lewą, przednią łapę (co turę po 1HP)->rana 2. stopnia: szczurze kły wbite w lewą, przednią łapę (INFEKCJA)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na końcu ogona
» rana 0. stopnia: zadrapanie na łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na lewym boku v3
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v2
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z prawej, tylnej łydki
» rana 0. stopnia: zadrapanie na brzuchu
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na prawym boku v3
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na drugiej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na trzeciej łapie
» rana 0. stopnia: ślady pazurków na czwartej łapie
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na brzuch v2
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: siniak na drugim boku
» rana 0. stopnia: siniak na palcu lewej łapy
» EXP in total: 135 (15 x9 szczur)
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Dobrze, że byłam mała, bo Kałużowa Dolina mogła bez problemu przetransportować mnie na dół niczym kocię. Niczym? Ech, przecież ja byłam jak takie kocię! Przestraszona, nieporadna. Masakra po prostu.
– Tak… No bo ja chciałam p-pozbierać kwiatki dla Ciebie, Topoli i Perkoz! I pomyślałam, że n-nic się nie stanie… Prze-przepraszam. – Ściągnęłam pyszczek, przytuliłam uszy do czaszki. Było mi tak głupio. – A-ale czułam, że ktoś jest niedaleko. Może to sprawdźmy… no, czy wszystko w-w porządku tam – zaproponowałam. Lepiej się upewnić czy szczury nie dorwały kogoś jeszcze.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Nie możesz wychodzić sama z Obozu, nie póki nie nauczysz się walczyć. Topolowy Bór ci o tym nie mówiła? – Tak przecież to miało działać w ich klanie, sam starał się, żeby jego terminatorzy przestrzegali tych zasad. Więc jak do tego doszło, że Cyranka tu się znalazła, z tak prostego powodu?
Złoszczenie się na i tak już przestraszoną terminatorkę nie miało sensu. Teraz już na pewno powinna zapamiętać, że samotne wychodzenie poza Obóz bywało bardzo niebezpieczne. Poza tym wszystkie rany na ciele wciąż dawały się we znaki, lepiej było jedynie dokończyć zagrzebywanie szczurów i wracać prosto do… Jednak nie. - Tak? Tak, powinniśmy sprawdzić, gdzie ich czułaś? – Mimo wszystko, nie należało tak po prostu zostawiać tu członków swojego klanu. Całkiem możliwe, że ktokolwiek tu był, też był ranny, czy nawet gorzej, jeśli nie przybiegł na pomoc, gdy w pobliżu działa się walka. Wytrzyma jeszcze chwilę chodzenia, nawet jeśli rana na łapie trochę krwawiła, to przecież nie tak, żeby się z tego powodu wykrwawić.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Zebrał fajne rzeczy, dużo pajęczyny, więc nie ma co narzekać.
Jako że słyszał, że już było mniej ruchu z walką, a teren pojedynku był coraz bardziej, Poeta żwawym krokiem, ale nie cwałem, ruszył bezpośrednio do obozu. W głowie układał alibi: że krzyczał, że nie słyszał, że jego obowiązkiem jako medyka jest leczyć, a nie walczyć, że biegł poprosić patrol o pomoc, że akurat coś tamto.
Jeśli Noc podciągnie go do odpowiedzialności, zwali winę na to, że zamyślił się ich ostatnią rozmową. Na to zastępca straci argument. Całkowicie straci argument.
Najbardziej obawiał się, że chorzy przyjdą przed nim i nie będzie go wtedy w lecznicy. Wtedy zaczną się problemy. Wybrał lekko inna ścieżkę, by zmylić potencjalny ogon. Trzeba było uciekać od problemów.
//zt.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
– Nie… A-ale to nie jej wina! Sama powinnam pomyśleć. – Ale wyjątkowo mi to nie wychodzi. – J-ja po p-prostu już tego nie powtórzę. Przepraszam.
Czułam się tak głupio. Jak nieporadne, tępe kocię. Sprawiałam tylko problemy. Na łapę Kałużowej Doliny bałam się nawet spojrzeć. To wszystko przeze mnie. Przeze mnie. I nawet nie potrafiłam zrobić czegokolwiek.
– Uch, n-nie wiem, nie wiem gdzie, ale gdzieś blisko. – Skuliłam po sobie uszy. Brzmiałam, jakbym chciała sprzedać tanią wymówkę, ale naprawdę kogoś czułam, przysięgam! – Uch, nieważne, lepiej wracajmy – powiedziałam i odważyłam się zerknąć na krwawiącą łapę opiekunki. Nie mogłam oczekiwać, że w takim stanie będzie jeszcze ze mną szukać. Szczurów nie mogło być przecież więcej, prawda?
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Czy nie powinni się jednak rozejrzeć trochę lepiej? Nagła zmiana w podejściu Cyranki była nieco dziwna, ale jednak zmęczenie Kałuży walką wygrywało. Niezbyt chciało jej się krążyć po terenach, na których rzeczywiście mogło nikogo nie być, szczególnie, gdy ta jedna rana na łapie wydawała się jakby jedynie boleć bardziej. - Wracajmy. Musimy iść do medyka. – Stwierdził ostatecznie, po krótkiej chwili prób wychwycenia wokół jakichś niepasujących do spokojnego krajobrazu dźwięków. Jednak nic takiego nie nastąpiło, a przed nim wciąż znajdowała się przerażona i nieco ranna kotka. Tak, wyraźnie trzeba było wracać do obozu, zostawanie tutaj chociaż chwili dłużej nie brzmiało jak dobry pomysł.
// zt
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to