Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Gdy zauważyła czekoladową sylwetkę orientalnej kotki, kiwnęła łbem w akcie powitania. Radość wychodziła z niej wszystkimi otworami, ot Co! W jej ślepiach skakały radosne iskierki.
-Dobrze! Nawet bardzo dobrze! Bardzo, bardzo, bardzo dobrze!- mruczała z przyjaznym wydźwiękiem. Jej ogon radośnie kiwał się to w prawo, to w lewo, ilustrując idealnie jej stan. Spojrzała szczęśliwie w oczęta orientalki-A u Ciebie? Co prawda nie byłam na twoim mianowaniu, ale o uszy odbiło mi się że moja siostra jest Ci mistrzynią, nie?- jej głos brzmiał jak miła dla uszu melodia, a oczy powędrowały przed nią z rozmarzeniem. Motylki budowały w jej brzuchu, a uszy stworzyły z radością. Wspaniały dzień! Bardzo prze wspaniały!
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Nagle uszy Fiołek usłyszały przyjemny głos Pustułczej łapy. Czekoladowa kotka spojrzała na nią niebieskimi oczami i uśmiechnęła się szeroko.
-cieszę się że u ciebie wszystko dobrze, ogólnie to dzisiaj jest wspaniały i ładny dzień, śnieg prawie stopniał, a przyroda wreszcie budzi się do życia - mruknęła przyjaźnie i usiadła owijając biczowaty ogon wokół łap.
-a u mnie bardzo dobrze, a no tak, moją mentorką została Śnieżne serce, wydaje się bardzo miła, i treningi napewno będą super - miałknęła raźnie do szylkretowej terminatorki, zastanawiając się jaki by tutaj mogła znaleźć temat do rozmowy.
- a jak podobają ci się twoje treningi z bodajże Jaskółczym śpiewem? - spytała przekręcając łebek, w końcu to słyszała tam gdzieś i kiedyś, że ta kotka jest trochę surowa
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Usłyszawszy wojownicze imię siostry, zjeżyła futro, i poczuła gorzkie poczucie porażki. Ona też powinna zostać wtedy mianowana. Przecież wiadomo że wie o wiele więcej od takiego Wschodu, czy Śniegu.
Jednakże miała dziś wyjątkowo znakomity dzień, to też postanowiła się tym nie zamartwiać, i robić swoje. Nie koniecznie dla siebie, ale też dla Brzozy. Gdy usłyszała pytania Czekoladowej parsknęła mimowolnie śmiechem:
-No, no łagodna to ona nie jest, ale da się przeżyć.- westchnęła. Jej ogon podrygiwał łagodnie, a na pyszczku lśniał uśmiech. Uszy miała postawione na stroc, a różowo brązowy narząd węchu wyłapywał przyjemne zapachy Pory zielonych liści. Była podniecona nową porą- dotychczas znała jedynie Porę Nagich Liści, w którą się z resztą urodziła. Wąsy jej podrygiwały w wesołej melodii śpiewu ptaków. Na pysku szerzył się uśmiech, a z gardzieli kotki uskoczyło milusie mruczenie. Nawet Błotnista wysepka sucha im była! Ależ kocha Pustułka tę porę. Ależ kocha!
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Fiołkowa łapa wstała i zaczęła sobie chodzić raz w jedną stronę a raz w drugą. W końcu postanowiła wspiąć się na drzewo, i już po chwili wygodnie zasiadła sobie na jednej z najniższych gałęzi, a najniższych dlatego, ponieważ chciała dobrze słyszeć Pustułczą łapę. Czekoladowa orientalka zerkała teraz na Szylkretkę z góry i przysłuchiwała się jej słowom. Czyli jednak Jaskółczy śpiew nie jest taka zła.
- a, to dobrze, że nie jest aż tak źle na treningach- mruknęła przyjaźnie w stronę terminatorki. Sama Fiołek nie mogła zapomnieć o tym, iż jej siostra a mianowicie Lwia łapa myślała że jest w ciąży i będzie mieć kociaki, a Trutek się z tego śmiał.
- a tak wracając do tematu sióstr to moja kiedyś pomyliła mnie z karmicielką, więc wiesz- powiedziała nadal leżąc na drzewie i delikatnie wbijając pazurki w korę.
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Na wspomnienie ciemno brązowej, o omylnym nazwaniu ją karmicielką, buchnęła śmiechem. Nie miała pojęcia jak tak bardzo smukłego kota można by nazwać Karmicielką. No bo, najczęściej wyobrażała sobie karmicielki jako otyłe, muskularne kotki, z gromadą kociąt u boku.
-Powinna iść do Łososia, bo ma coś z oczami.- parsknęła serdecznie. Nie miała szczególnie dużo zabawnych wspomnień, większość była po prostu przykra. A bo matka nie kocha, a bo z rodzeństwem nie ma kontaktu, kłótnie z Brzózką.. no, sporo się tego uzbiera. Nie ma co. Ale to było. I miała wielką nadzieję że już nie powróci. Spojrzała radośnie na kocicę, i również wskoczyła na niską gałąź. Kotka wydawała się być bardzo przyjazną jednostką, a przynajmniej takową udaje. Jednakże Pustułczej Łapie bardziej odpowiadała pierwsza opcja, i należy mieć nadzieją że owa jest prawdziwa. Machnęła ogonem, wypłaszając kilka zielonych listków z brązowawej gałęzi. -Moje jedyne wspomnienia z rodzeństwem pochodzą z Chruśniaka, także niezbyt mam czym się chwalić. Ale też nie narzekam, rodzina nie znaczy dla mnie szczególnie dużo. To tylko więzły krwi, nic więcej.- burknęła sceptycznie. Już nawet nie wspominała o tym że jako jedyna z miotu nie została jeszcze wojowniczką. Jej łapy drgnęły lekko. Wspomnienia rodzinne przy szylkretce, to nie szczególnie miły temat.
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Fiołek zerknęła na Pustułkę gdy ta się zaśmiała. No bardzo ale to bardzo śmieszne. Pomyślała i delikatnie trzepnęła ogonkiem. Pójść do Łososia, szczerze to na myśl o tym że siedziała w legowisku medyka tyle księżycy, aż jej się chciało rzygać, więc raczej nie prędko ponownie tam zawita, ale Lwią łapę możnaby było wysłać. Jak o tym pomyślała to na jej pyszczku można było zauważyć szelmowski uśmieszek.Ogólnie to bardzo przyjemnie rozmawiało jej się z Szylkrerową kotką. Ona swoje rodzeństwo akurat bardzo lubiła, ale czasami potrafi być irytujące.
- ej wiesz co, zaprowadzenie Lwiej łapy do Łososiowej łuski to genialny pomysł - mruknęła śmiejąc się
- a co do tego, to hmm... Ja też jakoś za bardzo nie znam swojej rodziny, prawie całe dzieciństwo przesiedziałam u medyka. Naprzykład wcale nie znam i nie pamiętam swojego ojca i matki. Najwięcej rozmawiałam z moim bratem Trującą łapą, który również chorował, Zamglonym świtem i Lwią łapą. Przyjaciół też za dużo nie mam - powiedziała łagodnie w stronę Pustułczej łapy obracając się też w jej kierunku.
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
-Ja- wymruczała cicho, jakby chciała by tylko orientalna ją słyszała-Od maluśkiego kociaka przyjaźniłam się z Brzozową Łapą, teraz została moją...- i milczenie, jakby przebrzydłe dłonie od mroków piekieł czarne ścisnęło jej gardziela-Partnerką.- i gdy to powiedziała, spojrzała w błękitne ślepia nowo poznanej. Cieszyło ją że z coraz mniejszym spięciem mówiła o tym jakież to uczucie ją łączy z cętkowaną terminatorką. No bo skoro potwierdziła ich związek, to może luźno o tym gadać nie? No bo to raczej problemu stanowić nie powinno. -To trochę smutne, że masz mału przyjaciół. Ale w sumie.. Bardzo dobrze mi się z tobą rozmawia. Oczywiście przyjaźń z czasem przychodzi, ale na tę porę możemy dobrymi znajomymi być- zaśmiała się. Lubiła w brew pozorom nawiązywać nowe znajomości, no bo ciągłe towarzystwo jednego kota z czasem może zacząć irytować, czego nie chce.
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Fiołek przysłuchiwała się słowom Pustułczej łapy nadal leżąc sobie na drzewku.
- wiesz, no to świetnie że masz bliskiego ci kota. I nie ważne czy to kocur, czy kotka, ważne że ty kochasz ją a ona ciebie - miałknęła z szeroko otwartymi niebieskimi oczkami i uśmiechem na pyszczku. No bo w końcu to nie ma znaczenia, najważniejsza jest więź i miłość. Gdy czekoladowa orientalka usłyszała o tym że mogą narazie zostać dobrymi znajomymi, to całkiem się ucieszyła. Ucieszyła się dlatego, że wreszcie zaczęła poznawać nowe koty, a co z tym idzie nowych znajomych, a potem może przyjaciół.
- tak!!! Mi też się bardzo dobrze z tobą romawia, i to też jest dobry pomysł, zostańmy znajomymi - miałknęła głośniej i drapnęła delikatnie o drzewo, bo tak miała w zwyczaju gdy była zadowolona.
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Uh, cieszyła się że Fiołek nie nabijała się z niej przez orientację Ptaszyny. No, bo fakty były takie, że przez niektórych takie związki były potępiane, traktowane jakby były przeciw kodeksowi. A z tego co wie to nawet w kodeksie nie istnieje żadna wzmianka typu "Twój partner musi być innej płci niż Ty." za co dziękowała Gwiezdnym, w których mimo wszystko wierzyła. -Wiele kotów takie związki potępia, nie wiedzieć czemu- zaśmiała się, z rezerwą. Gdy usłyszała pozytywną odpowiedź na swe pytanie, uśmiechnęła się.
-Może poznam Ciebie kiedyś z Brzozą. Mam nadzieję że się nie zdjęcie!- zahihotała, i wyskoczyła na nieco wyższą gałąź, by potem znowu zejść na niższą, aż w końcu na ziemię.
-Co powiesz na wyścig?-zapytała lekko ruszając łapami w miejscu.
//jak się zgadzasz, to możesz potem mg wołać, uwu
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Kotka spoglądała cały czas na szylkretową terminatorkę. Szczerze mówiąc to też nie rozumiała dlaczego inni widzą coś złego w takich związkach. No jak ktoś kocha kogoś drugiego to są razem i co w tym złego? Nic. Pomyślała. Sama Fiołek raczej gustuje w kocurach, jeśli kiedykolwiek by miała mieć partnera, ale to wcale nie znaczy, że potępia inne związki.
- no też nie wiem dlaczego niektórym coś takiego przeszkadza - miałknęła a potem nadal słuchała z zaciekawieniem
- ja bardzo chętnie poznałabym Brzozową łapę, i raczej się nie zjemy, ale nigdy nic nie wiadomo - odpowiedziała z szerokim uśmiechem. Fiołkowa łapa też lubiła żartować, przecież nie mogła cały czas zachowywać kamiennej twarzy. Po chwili usłyszała świst obok ucha a wraz z nim siadającą gałąź wyżej Pustułkę.
- w sumie wyścig, czemu by nie, lubię się ścigać - odparła po czym zaczęła się wdrapywać na coraz to wyższe gałęzie.
//oke :3
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Wskoczyła ponownie, aż nie była na równi z Fiołek.
-Wyścig.-zamruczała-Po gałęziach, w górę drzewa.- rzuciła pośpiesznie, i wyciągnęła pazury, by być gotową do rozpoczęcia wspinaczki. Zdawała sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Ale co z tego?
-START-dało się usłyszeć z jej pyszczka, zanim jeszcze nie zaczęła wdrapywać się coraz to wyżej, ścierając mocno poduszki łap, drażniąc je o korę. Pazury też okropnie bolały. Zapewne nie polecana była wspinaczka dla kotów jej gabaretów, mogła z łatwością spaść łamiąc sobie pazury. A spadając mogła sobie skręcić kark. UPS. Lepiej by dla niej było tego nie robić. Jeśli goniąc ku górze się nie zabije, to zastraszona tymi myślami zapewne przystanie na najbliższym stabilnym konarze.
//po twoim odpisie możesz wołać mg, ewentualnie mogę ja
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Fiołek rozgrzewała już powoli mięśnie przedreptując z łapy na łapę. Sama czekoladowa orientalka całkiem lubiła wyścigi, i ogólnie była dość szybka, co zwdzięczała swoim długaśnym łapom. Na słowo Start, Fiołkowa łapa wystrzeliła w górę z gracją i łatwością przeskakując z gałęzi na gałąź. Nie było to jakieś bardzo trudne, ale można było się trochę zmęczyć. Skakała coraz wyżej a jej oczom ukazywał się piękny widok większości terenów, ale było też bardzo wysoko, i trochę bała się, że spadnie, czego bardzo by nie chciała, więc zeskoczyła na poziom Pustułczej łapy uśmiechając się do Szylkretowe terminatorki.
- całkiem szybko się wspinasz, możemy uznać, że jest remis, bo ja nie chcę się połamać i znów siedzieć u Łososiowej łuski - miałknęła śmiejąc się i spoglądając na na Pustułkę niebieskimi ślepiami
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
-O tym samym pomyślałam.- mruknęła pod nosem, i trzepnęła uszami. Od tej całej wysokości mocno zakręciło jej się w głowie, co spowodowało spojrzenie w dół. Mocno się zachwiała, i gdyby nie to że jej pazury sztywno leżały wbite w korę drzewa, już leżałąby na ziemi, z wykręconym karkiem, w kałuży krwi. Syknęła pod nosem, i powolnie zaczęła schodzić z drzewa, aż w końcu była bezpieczna.
Na ziemi. Mimo że już nie musiała się czegokolwiek bać stała sztywno, z pazurami, wsuniętymi w grudkowate podłoże. Było to zanadto boskie uczucie, w porównaniu z tym okropniastym zachwianiu, przez które nawet w Gwiezdnym mogła wylądować. A miała tyle rzeczy do zrobienia, tak dużo terminatorów do wytrenowania, tyle tronów do zdobycia. Tyle chwil z Brzozową Łapą.
Ale po cholerę o tym myśli?
Przecież tylko na gałęźi się zachwaiała, wielkie mi nieba.
-Ja lepiej sobie drzewa odpuszczę!-parsknęła śmiechem, gładząc łapą glebę. No, no nie ma co, ale dłłłłłłłłłługo jesszcze nie wejdzie na żadne drzewo, w obawię o swoje życie i zdrowie.
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Fiołkowa łapa lekko i słyszalnie się zaśmiała. Dlatego że sama czekolada była dość nieśmiała, to raczej nie umiała śmiać się głośno. Na tej wysokości co Pustułka i ona stały to naprawdę było już niebezpiecznie, jedno wykrzywienie łapy i lecisz w dół, a potem, potem. Już Fiołek wolała o tym nie myśleć.
- zejście z tej wysokiej gałęzi to doskonały pomysł, chodźmy na dół - mruknęła a następnie zaczęła już ostrożnie zeskakiwać coraz to niżej.
- tak wracając do tematu treningów, to czego teraz się uczysz?- miałknęła pytająco w stronę Szylkretowe terminatorki. Z tego co Fiołek wie to Pustułka trening zaczęła dużo wcześniej niż ona sama, a co z tym idzie, dużo więcej rzeczy od niej umie
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
-Walka i polowanie. Inne rzeczy nie będą mi potrzebne.-rzuciła pod nosem, i machnęła ogonem, myśląc o tym że gdy tylko zostanie wojowniczką ucieknie z klanu wraz z Brzozą. Ale ona nie chce! Ma w klanie rodzinę, znajomych, i ambicje. Ale.. miłość musi być ważniejsza, no nie? A może uda jej się przekonać Brzozę do nie uciekania? jeszcze dziś zamierzała pogadać z Ulewną Łapą, o powodach przez które znienawidziła Brzózkę. No bo Goździk nic jej nie zrobiła prawda? Cętkowana to taki kochany kot! A i zapewne rodzinę by szanowała gdyby tylko ta rodzina również ją szanowała. przejechała kilka razy językiem po rudej piersi. Łapy ją świerzbiły, a i ona nie miała zbytniej ochoty dalej prowadzić tą dyskusję, bo wręcz opadała z sil przez wyścigową spinaczkę.
-Ja już spadam, Fiołek! Naprawdę miło było ciebie poznać, jednak opadam z sił. Do zobaczenia!- mruknęła do czekoladowej orientalki, i ruszyła powolnym truchtem w stronę obozowiska. No, no, nawet córka Zroszonego Listka od czasu do czasu potrzebowała odpoczynku, tym bardziej po tak emocionującym dniu jak ten. Teraz tylko mieć nadzieję że to nie pierwsze jej spotkanie z Fiołek, kotka wydawała się bardzo miła.
//zt, dzięki za sesje!
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć