Pojawiła się i zwierzyna. Łabędź odruchowo zeskanował teren w poszukiwaniu reszty drużyny, jednak ten jegomość wydawał się przyjść tu w pojedynkę, nie na pojedynek. Niekoniecznie korzystnie dla ptaszora, ale jak najbardziej dla samotnego łowcy. Kocur przybrał pozycję łowiecką i powoli podkradał się do gawrona, pamiętając o tym, by nie wystrzelić naprzód jak rozentuzjazmowany terminator. Powoli i ostrożnie, robiąc sobie przystanki, ilekroć obawiał się natknięcia na czujne, ciemne oczka. Szukał też naturalnych osłon, wśród których mógłby się skryć, aby nie musieć polegać wyłącznie na własnym wrażeniu nieruchomej skały.
A jeżeli udało mu się podejść dostatecznie blisko, finalnie wyskoczył na ptaka z wyciągniętymi łapami i wysuniętymi pazurami gotowymi na atak.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
W pewnym momencie rozległo się skrzeczenie w oddali. Ptak uniósł główkę, przechylając ją lekko, po czym samemu wydając z siebie podobny odgłos, wbił się do lotu. Jeśli kocur spróbował jeszcze dogonić swoją niedoszłą ofiarę, niestety nie miał ku temu szans, gawron już znikał z pola widzenia. Prawdopodobnie leciał odnaleźć swoją ekipę, która go wołała. Oby z nią tylko nie wrócił.
Łabędź: lvl 10: | S: 18 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 105 | W: 85-2=83/85 |
*statystyki obniżone o 1/4 ze względu na wiek
Och, co za pech. Łabędź instynktownie pobiegł za ptakiem, ale po kilku susach zrezygnował, świadomy beznadziejności sytuacji. Gawron znalazł się poza zasięgiem, nie było co marnować sił na czczą pogoń.
Mówi się trudno i idzie się dalej. Lekko sfrustrowany niepowodzeniem kocur potrząsnął głową dla otrzeźwienia, westchnął pod nosem i jak gdyby nigdy nic ruszył dalej. Gawron narobił nieco hałasu, ale krzyczał do swoich kompanów, a nie alarmował całą okolicę o niebezpieczeństwie... prawda? Nadal powinien móc coś tutaj znaleźć.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Zwierzyna prawdopodobnie uznała ten krzyk za ostrzeżenie. Może nie przed kotem, ale przed stadem gawronów na pewno. Tak, czy inaczej, było pusto i cicho.
Łabędź: lvl 10: | S: 18 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 105 | W: 83/85 |
*statystyki obniżone o 1/4 ze względu na wiek
Nie zrażał się pustką i niezłomnie szedł dalej. Nie mogło być tak, że nagle zwierzyna w promieniu kilkunastu długości drzewa skryła się na dobre. Nawet jeżeli na Kretowisku zapanował nieurodzaj, tereny Rzeki były rozleglejsze niż to, wreszcie gdzieś dotrze, coś znajdzie.
Choć średnio wierzył, że będzie musiał posunąć się do całkowitej zmiany otoczenia; sądził, że wystarczy spora doza cierpliwości i uważnego wypatrywania znaków, a przekona się, że jednak jakaś badylarka skrywa się w trawach, ciekawski kret wygląda z kopca albo pewien ptak nic sobie nie zrobił z wrzasku gawrona.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Miał rację. Jeden z ptaków rzeczywiście nic sobie nie zrobił z wrzasku gawrona, jednak co zabawne, owym ptakiem był nie kto inny, jak gawron. Nie był to ten sam osobnik co wcześniej, był znacznie mniejszy, ale zasadniczo podobnie co jego poprzednik szukał pożywienia. Dlaczego nie zareagował na wrzask? Cóż, może był ignorantem, albo zwyczajnie nie należał do gangu.
Łabędź: lvl 10: | S: 18 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 105 | W: 83/85 |
*statystyki obniżone o 1/4 ze względu na wiek
Świat bywał naprawdę zaskakujący. Akurat kolejnego gawrona (tym bardziej pojedynczego) nie spodziewał się teraz wcale, a tu proszę. Nie wiedział, czy brać to za dobry omen, czy raczej ostrzeżenie... Niemniej, tak długo, jak jego zmysły nie wychwytywały zagrożenia, zamierzał spróbować swoich sił. Może drugi raz pójdzie lepiej?
Przybrawszy pozycję łowiecką, Łabędź powoli zakradł się do ptaka. Wyglądał na młodszego od poprzednika, czyżby miał okazać się mniej uważny? Albo wręcz przeciwnie, zwinniejszy i szybszy?
Jeden sposób, aby się przekonać. Ostrożnie skracając dystans, kocur szukał osłony w roślinności, a że nie znajdował się na najzieleńszym skrawku rzecznych terenów, korzystał również z metody przystawania w miejscu, byle demonstrować jak najmniej ruchu. Wreszcie, zyskawszy odpowiednią odległość, wyskoczył na gawrona z pazurami.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Ptak rzeczywiście okazał się dużo szybszy i zwinniejszy od swojego poprzednika. Jak na nieszczęście odwrócił głowę akurat wtedy, gdy Łabędzia Gwiazda był w ruchu. Ptak zaskrzeczał kpiąco, po czym zerwał się do lotu. Nie był jednak na tyle sprytny, co poprzednik. Nie dość, że leciał nisko, to jeszcze usiadł ledwie parę lisich długości ogona dalej. Zupełnie jakby nie brał kocura na poważnie. Może właśnie to okaże się jego zgubą?
Łabędź: lvl 10: | S: 18 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 105 | W: 83-2=81/85 |
*statystyki obniżone o 1/4 ze względu na wiek
Nie dopisywało mu szczęście, to na pewno. Gawron zorientował się o jego obecności i odleciał... kawałek dalej, najwidoczniej niewiele robiąc sobie ze starszego kota. Prawdopodobnie słusznie, Łabędź nie mógł poszczycić się zwinnością i prędkością młodego ptaka. Jednak nadmierna pewność siebie nie zawsze kończyła się zwycięstwem, widział to w swoim życiu zbyt wiele razy.
Dlatego nie poddawał się jeszcze. Wrócił do pozycji łowieckiej i wznowił skradanie się, teraz pilnując się podwójnie mocno, by demonstrować jak najmniej ruchu — regularnie nieruchomiał, po czym wznawiał powolną wędrówkę, którą miał nadzieję zakończyć na sus od gawrona. Tak żeby mieć go prawie na wyciągnięcie łap, kiedy skoczy i spróbuje go schwycić.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Los postanowił odpłacić kocurowi wcześniejsze niepowodzenia. Bez problemu dotarł do swojej ofiary. Mało tego, ta nawet chociażby na chwilę nie uniosła główki, zajęta własnym polowaniem.
Nieroztropność ptaka spotkała się z najgorszą z konsekwencji. Śmiercią. Na całe szczęście dla niego, szybką śmiercią.
Łabędź: lvl 10: | S: 18 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 105 | W: 81-3=78/85 |
*statystyki obniżone o 1/4 ze względu na wiek
+10 exp
Pewna część niego spodziewała się rozczarowania — do tego stopnia, że kiedy wylądował z martwym ptakiem w pysku, Łabędź znieruchomiał, przez chwilę procesując, co zaszło. Wreszcie wypuścił powietrze przez nos i dźwignął się na łapach, aby zanieść piszczkę w ukrycie. Pierwsza zdobycz tego dnia, powinien się cieszyć. Nie do końca potrafił, czując zmęczenie w mięśniach i słysząc własny przyspieszony oddech. Nie umiał nie porównywać się do siebie z przeszłości; z czasów, kiedy za tym stanem szłyby większe sukcesy niż jeden gawron.
Cóż, nieistotne, miał polowanie do kontynuowania, to nie czas na roztkliwianie się nad sobą. Potrząsnąwszy łbem, niespiesznie powędrował dalej. Pokręcił się po Kretowisku jeszcze jakiś czas, nim zdecydował się na powrót do Obozu.
Księżyce: 72 Mistrz: Oszroniony Patyk!! Płeć: kocur Matka: Śnieżny Płatek [NPC] Ojciec: Warczące Gardło [NPC] Trwałe urazy: rozległa blizna na lewym poliku, blizna po ugryzieniu na szyi (ta druga calkowicie zakryta futrem)
sporych rozmiarów, o długim, czekoladowym futrze, białe skarpetki na przednich łapach oraz drobne plamki na piersi, pyszczku, brodzie, czole i nad nosem, prawe oko zielone, lewe - niebieskie
Tego dnia po treningu z Soplem postanowił nie wracać bezpośrednio do obozu; zamiast tego udał się na samotne polowanie. Ta pora roku była ciężka, i chociaż nie można było powiedzieć, żeby mieli w Rzece klęskę głodową, to jednak każda dodatkowa piszczka na stosie była na wagę złota.
Idąc spokojnym krokiem, unikając robienia hałasu rozglądał się uważnie po Kretowisku. Tutaj niemalże zawsze dało się coś upolować.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Świat dookoła zdawał się wyglądać nieco dziwnie dla kota, który od kilku księżyców obserwował go jedynie pokrytego śniegiem. Nagle oślepiają biel przestała utrudniać patrzenie i polowanie w słoneczne dni. Znów zaczęła przeważać zieleń. Chłód nie odpuścił jednak i może to właśnie dlatego wojownik klanu Rzeki nie mógł znaleźć niczego ciekawego na początku swojego polowania. Zaleca się jednak cierpliwość!
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 72 Mistrz: Oszroniony Patyk!! Płeć: kocur Matka: Śnieżny Płatek [NPC] Ojciec: Warczące Gardło [NPC] Trwałe urazy: rozległa blizna na lewym poliku, blizna po ugryzieniu na szyi (ta druga calkowicie zakryta futrem)
sporych rozmiarów, o długim, czekoladowym futrze, białe skarpetki na przednich łapach oraz drobne plamki na piersi, pyszczku, brodzie, czole i nad nosem, prawe oko zielone, lewe - niebieskie
To, że nie natknął się na zwierzynę od razu nie było niczym zaskakującym...przynajmniej pogoda dopisywała na miarę Pory Nagich Drzew i nie trzeba było przebijać się przez warstwy śniegu. Nie zrażając się brakiem piszczek na horyzoncie szedł dalej, rozglądając się dookoła i nasłuchując najcichszych nawet szmerów.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Na szczęście los nie kazał mu długo czekać. Wystarczyło bowiem przejść jeszcze tylko kilkanaście kroków, żeby natrafić na jedną z najbardziej pospolitych piszczek, jakie mógł sobie wyobrazić: przed sobą zauważył, czy też może raczej wyczuł - mysz. Charakterystycznym na siebie przyspieszonym krokiem zaglądała w zakamarki, ewidentnie zajęta tym samym, czym zajęty był Kolczasty Kasztan: poszukiwaniem pożywienia. Tylko, że na jej nieszczęście, tym pożywieniem mogła za chwilę stać się ona sama.
Myszka, dość chuda, co nie dziwiło zaskoczenia w porze opadłych liści, grzebała to tu, to tam pod kamieniami, liśćmi i kępami traw.
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.