Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
To typ który nigdy nie mówi niczego wprost. Jest tajemniczy, małomówny, stoicko spokojny i cierpliwy. Nie ma sposobu rozszyfrowania go, a tym bardziej wyciągnięcia z niego jakiejkolwiek informacji.
Pierwszym, co przywitało Cztery Klany na tych terenach był rozległy pas młodych, rosnących w idealnych rządkach roślin. Otrzymawszy informację, że jest to rzepak wysiewany przez dwunogów, do którego nie należy zbliżać się Porą Opadających Liści koty w zasadzie nie zadawały więcej pytań.
Pole ciągnie się wzdłuż Grzmiącej Ścieżki daleko, na wiele długości drzewa. Dotarcie do pierwszej śródpolnej remizy, która wyznacza koniec Łanu Rzepaku, a początek... kolejnego Łanu Rzepaku zajmuje niemalże cały dzień, a i tak można iść, i iść, i iść. Zdawać by się mogło, że bez końca.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Perłowa Muszla widocznie ostatnio naprawdę nie miała szczęścia do polowania. Do tego stopnia, że mimo dłuższego czasu poszukiwań, nie znalazła zbyt wiele na klanowych ziemiach. Może rzeczywiście nie było tu tak wiele zwierzyny. Albo po prostu była w tym naprawdę kiepska. Jednak zadecydowała się wyjść poza tereny klanu, kierowana ciekawością co znajdzie poza nimi. Za równo w kwestii zwierzyny, jak i otoczenia. Dotychczas sprawdziła już ogólnie terytorium i zdążyła zapamiętać gdzie co można znaleźć. Dotarła do szeregów dziwnych roślin. Wyglądało to co najmniej dziwnie i nienaturalne położenie oraz nadal wyczuwalny gdzie nigdzie zapach, mówiło jej że to robota dwunogów. Ale może mogłaby tu znaleźć coś interesującego. Wśród tego, mogły kryć się jakieś żyjątka, które miały tu swoje źródło pożywienia. Tak więc zaczęła węszyć dookoła, starając się być możliwie cicho.
/Tereny tak bardzo pozajmowane. Jakiegoś MG poproszę!/
Nie rzuca się w oczy. Jest kocurem średniego wzrostu o dość lekkiej budowie ciała, co nadrabia półdługą sierścią; najdłuższa jest na szyi gdzie tworzy kryzę, brzuchu i ogonie, ale również u nasady szczęki i na policzkach, łokciach i udach; dłuższy kosmyk na jego potylicy często lekko odstaje. Jego kruczoczarna szata nie jest szczególnie gęsta, przypomina nieco pióra; jest też często niedokładnie ułożona bądź wyczesana jedynie w połowie, gdyż stracił zainteresowanie w trakcie pielęgnacji. Biel pojawia się na jego pysku, skąd spływa na szyję, pierś i brzuch, białe ma również przednie łapy od palców po nadgarstki i tylne - aż po kolana. Głowę ma kwadratową, oczy stosunkowo wąskie, o barwie bladej żółci. Różowy nos okolony długimi, białymi wąsami jakie wywijają się ku dołowi.
Cechuje go dość lekkie podejście do życia; nie ma szczególnie wygórowanych ambicji i zadowala się tym, że płynie z prądem. Oportunista, który zawsze ocenia sens swoich poczynań oraz ewentualny zysk z podjętej akcji. Wolny duch, elastyczny i szybko przystosowujący się do zmian. Nie lubi się wysilać, ma stosunkowo słomiany zapał i jest wybitnie energooszczędny. Nie dla niego długie patrole i polowania, choć lubi się włóczyć samotnie, daleko poza ziemie swojego klanu. Nie czuje się szczególnie przywiązany ani do ziemi, ani do zasad, ani do kotów; ignoruje większość poleceń jeżeli nie widzi w nich zysku dla samego siebie. Z lubością nurza się we własnym cynizmie i nie stroni od pełnych kpiny uśmiechów; roztacza wokół siebie aurę tajemniczości, nie stroni od drobnych kłamstw i manipulacji słowem. Lubi towarzystwo pięknych kocic i rozmowy o niczym, rozwija wówczas skrzydła i czuje się jak w swoim żywiole. Życie traktuje z przymrużeniem oka i mało co bierze na poważnie.
Czy wychodzenie poza ziemie swojego klanu by na nich zapolować było rozsądne? Z całą pewnością nie. Na tych ziemiach żyły koty, które trwały tu jeszcze zanim Cztery Klany zagarnęły te tereny dla siebie. Z całą pewnością znały je jak własną kieszeń, w przeciwieństwie do rzecznej wojowniczki, która po raz pierwszy stawiała kroki pomiędzy rosnącymi w równych rzędach roślinami.
Pogoda była dobra do polowań. Świeciło słońce i było dość ciepło, jednak nie gorąco - a wszystko to za sprawą wiatru, który mierzwił szarą sierść na grzbiecie Perłowej Muszli. Wraz z nim jednak nie nadszedł żaden zapach.
if itook youeverywhere, thenwell, youwouldn't knowhow to walk
if i spokeon yourbehalf,then well,you wouldn'tknow how totalk if igave youeverythingand everythingis what ibought
icantake it allback, i nevercared'bout whatyou thought
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Widocznie szczęście nadal nie sprzyjało. Wiedział ryzykuje, polując poza terenami klanów, gdzie przynajmniej mogła jeszcze liczyć na to że trafi w razie kłopotów na patrol i ktoś ją obroni. Tu było gorzej. Ale była zdeterminowana, by jednak znaleźć coś. Więc nie poddawała się. Szukała dalej, wytężając zmysły i starając nie zwracać na siebie uwagi okolicznych stworzeń.
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
Szare ucho poruszyło się niespokojnie i skierowało w stronę nadciągającego, cichego dźwięku. Trzepot skrzydeł i donośne ćwierkanie jakiegoś średniej wielkości ptaka rozeszło się po okolicy i wyraźnie zbliżało. Nim jednak wojowniczka zdołała nawet pomyśleć o tym, by się odbić od podłoża i chwycić ptaka ten już przemknął z zawrotną prędkością ponad jej głową nawet na chwilę nie zniżając lotu - i poleciał gdzieś dalej, za zieleniącą się wielką wodę kołyszących się na lekkim wietrze roślin.
To zdecydowanie nie był dzień Perłowej Muszli.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Widocznie ostatnio Gwiezdni nie chcieli jej pójść na rękę...czy też łapę. Ptak natychmiastowo odleciał, przedłużając swoje życie, by być może pewnego dnia dać życie nowemu pokoleniu ptaszków. A ona na tą chwilę została z niczym. Jednak nie minęło nadal tak wiele czasu, by miała się poddać. Ruszyła dalej. Tym razem była bardziej ostrożna, by nie zwracać na siebie uwagi. Poruszała się bardzo cicho, jak i próbowała ukryć się pomiędzy roślinami. Co prawda jej kolor futra nie do końca temu sprzyjał. Ale może jednak uda się co znaleźć?
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
To zachowanie ostrożności z całą pewnością właśnie uratowało skórę Perłowej Muszli. W porę zdołała usłyszeć szelest i znieruchomieć, a wówczas nieopodal niej przeszedł... pies. Średniej wielkości, gruby, z wywiniętym w precelek ogonem i paskiem tak mocno zaciśniętym na szyi, że tłuszcz rozlewał mu się na boki. Podpalany kundelek głośno węsząc przeszedł zaledwie lisią długość od Perłowej Muszli, jedynie na moment zatrzymując się i rozglądając, by zaraz jednak powrócić do buszowania w rzepaku i intensywnego węszenia, które sprawiło że skręcił gwałtownie... w stronę wojowniczki. Co teraz?
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Drobny szelest przykuł jej uwagę. Jednak nie była to zwierzyna. To co zobaczyła nie było raczej dobrym znakiem. Pies. Zesztywniała na sekundę, analizując to co widzi. Co prawda mogło być znacznie gorzej. Nie był tak ogromny, jak te które kiedyś widziała. I wyglądał na spasionego...Gwiezdny Klanie...co dwunogi robią tym istotom...?! Nie żeby zbytnio przejmowała się losem psa, który mógłby zrobić sobie z niej przekąskę, ale nie wyglądało to zdrowo. Chociaż w tej sytuacji lepiej dla niej, może pies bez żadnej kondycji nie będzie w stanie jej dogonić. Nie widziała potrzeby atakowania samej, tym bardziej że to nawet nie były tereny Klanu Rzeki. Zwyczajnie odwróciła się, szybko oddalając się w innym kierunku, jednocześnie strosząc sierść i pokazując kły. Była nadal gotowa do błyskawicznej ucieczki. Ale może zniechęci go i będzie mogła dalej spokojnie polować w tym miejscu?
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
Pies poruszył załamanymi w połowie uszami, przez kilka chwil patrząc na miejsce, w którym była Perłowa Muszla. Z uchylonego, brudnego od ziemi pyska wysunął się język, a kundelek szczeknął donośnie, na co do lotu z charakterystycznym krzykiem wzbił się bażant. Niemalże natychmiast tracąc zainteresowanie jeżącą się kotką pies ujadając rzucił się w bezcelową pogoń za umykającym bażantem, zostawiając wojowniczkę w spokoju.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Miała przynajmniej ostatnio szczęście do wychodzenia cało z takich sytuacji. Szybko zauważyła że kundel zajął się jednak czymś innym. Odeszła od tego stworzenia, przemierzając teren. Przemieszczała się jakieś czas, by odejść dostatecznie blisko by coś znaleźć. Prawdopodobnie psiak już wystraszył każde żywe stworzenie w poprzednim miejscu. Tak więc na starała się zakamuflować w niezbyt gęstych zaroślach, siedząc cicho przykulona. Chciała znaleźć cokolwiek, co mogłaby przynieść na stos.
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
Perłowej Muszli wydawało się, że oddaliła się na tyle, by móc w spokoju polować, jednak dość szybko zauważyła, że nie czuje... niczego. Głośno ujadający pies skutecznie ostrzegł wszystkie okoliczne piszczki o zagrożeniu. Żadne nie wyściubiło nosa ze swoich kryjówek i pozostawało poza zasięgiem niebieskiej kotki... albo po prostu nic nie mieszkało na konkretnie tym skrawku terenu.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Kocica mimo że nie wyczuła nadal nic, nie zamierzała się jednak poddać tak łatwo. Ruszyła przed siebie. Musiała prawdopodobnie oddalić się bardziej. Po przejściu kolejnych kilkudziesięciu metrów ponowiła próbę. Starała się mimo powoli rosnącej irytacji być cierpliwa i może ktoś jej tą cierpliwość wynagrodzi...kiedyś...
Kocica znowu przykuliła się, nasłuchując choć najsłabszego szmeru.
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
Cierpliwość jest cnotą i z całą pewnością zostanie ona Perłowej Muszli wynagrodzona... kiedyś. Ale z całą pewnością nie teraz. Pomimo usilnych prób nie była w stanie wyłapać żadnego świeżego tropu, a jedynie dźwięki, jakie docierały do jej uszu pochodziły od brzęczenia kręcących się w jej okolicy pszczół.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
I znowu nic. Dźwięk brzęczenia pszczół tylko ją drażnił. Jednak był także znakiem że okolica może być spokojna. Więc jeżeli będzie cierpliwa, to może los ją wynagrodzi czymś? Nie zamierzała się łatwo poddać, do póki jej życie nie było zagrożone i nadal miała siłę chodzić. Musiała pokonać kolejne metry. Jednak znowu wytężyła swoje zmysły, być może coś przegapiła?
po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
podobnie jak wygląd, jej charakter przeszedł zmiany. podczas dochodzenia do siebie po walce z samotnikiem miała wiele czasu na przemyślenia, co miało na nią zaskakująco dobry wpływ, być może przez towarzystwo, jakie miała. w efekcie nie tylko jej ciało, jak i jej umysł przeszły przez proces leczenia, dzięki czemu jest w pewnym sensie weselsza. nadal jest mocno wyciszonym kotem, jednak znacznie łatwiej jest się jej uśmiechać. wciąż jest bezpośrednia w swoich słowach, często nie przejmując się tym, jak może to wpłynąć na jej rozmówców, ale zaskakująco nabrała nieco charakteru, więc zdarzy jej się dogryzać innym tu i ówdzie, oczywiście oczekując tego samego w swoją stronę. są to jednak niegroźne uszczypnięcia, nie obrazy. zdecydowanie chętniej też rozmawia, a jej ciekawość została na nowo rozpalona i nie boi się pytać, jeśli coś ją zainteresuje. nadal zostało w niej jednak wiele mniejszych lub większych problemów, z którymi ciężko jej sobie poradzić, jak strach przed opuszczeniem przez bliskich czy problemy ze snem.
Widocznie zmiana mistrza gry była dobrym pomysłem, ponieważ w oddali wojowniczka mogła usłyszeć cichy świergot, który mógł należeć tylko do jednego ptaka, co zresztą potwierdził wiatr, który chwilę później zawiał jej w pysk, przynosząc woń wróbla. Na początek to chyba nie najgorzej, racja?
there's so much more here, a life worth living and with time you drown the FEELING out it's so n o s t a l g i c maybe all the love was worth the pain?