Logo Artemidy
Wietrzne Wzniesienia
- Lojalność może i by miała, gdyby była w klanie, ale poza nim...? Może zrobić co chce i nikt tego nie sprawdzi. - Odpowiedziała na jego słowa. Czy Kozia Gwiazda była aż tak nierozsądna? Przypływ naprawdę się zdziwiła.
Kolejne słowa sprawily, że kotka spojrzała na niego ze smutkiem na pyszczku. I ze zdziwiniem. I z lekką ulgą. I chyba złością, że opisał siebie, jakby był wcale nieistotny. Miała w sobie taki mix, którego nie była w stanie wyjaśnić.
- Ważne informacje nie są warte twojego życia. - Odpowiedziała dość cicho, ale slyszalnie.

Potem było już wiadomo co. Kotką potrzebowała się uspokoić, więc na moment oddaliła się od Strusia, robiąc kilka kroków w przód, tyłem do niego. Stała tak jakiś czas, nie dając żadnego znaku od siebie. Była zła i bardzo chciała pocieszyć kocura w jakiś sposób... Tylko kto pocieszy ją? Nie była też do końca w sosie, by teraz myśleć tak do końca o komforcie kocura, gdy jej brat został porwany przez tę zdrajczynię.
Machnela ogonem, odwróciła się do niego przodem, ale patrzyła w ziemię pod sobą. - Przepraszam. Za wybuch. Dzieje się.... tak dużo... - Skrzywila pysk, jej oczy się zaszkliły. Złość ustepowala powoli żalowi.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Struś jedynie zamruczał na znak, że w pełni zgadza się z jej słowami i sądzi dokładnie to samo. Na kolejne zareagował wyłącznie zdziwieniem, miał na ten temat odmienne zdanie: jeśli mógł w jakikolwiek zabłysnąć i jakoś się przysłużyć, to według niego było warto, nawet jeśli przysłuży się innemu klanowi. Jego własny nie chciał go słuchać, ale to już nie jego problem.

- Nie przepraszaj - mruknął niemrawo wciąż nie będąc pewnym czy zaraz nie oberwie i czy aby mu się nie należało, chociaż działał w dobrej wierze. Nie zbliżył się do niej uznając, że na pewno nie byłoby to w tej chwili mile widziane.
- Gdzie to dokładnie się wydarzyło, jesteś w stanie opisać mi drogę do tego miejsca? Pójdę poszukać twojego brata. Znam tożsamość części gangu i wiem kogo unikać, a w razie czego mogę udawać, że jestem zainteresowany dołączeniem żeby dali mi spokój. Powinno mi się udać, nie znają mnie - wypalił bez szczególnego namysłu czując zarówno stres - chodzenie po obcym miejscu w poszukiwaniu zaginionego Rzeczniaka będzie szalenie niebezpieczne - ale i ulgę, że będzie mógł zrobić coś konkretnego.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokręciła głową. - Został zabrany przez dwunogów. Do ich legowiska. Do środka. Za murem. - Odpowiedziała, podnosząc na niego wzrok. Albo był głupi albo nieustraszony albo tak mu zależało, bo żaden normalny kot z pewnością nie zaproponowałby, że rzuci się w sidła nieznanego miejsca, by uratować obcego kota.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-... Coś wymyślę, nie ma sytuacji beznadziejnych - wysilił się na optymizm. Za murem, przez dwunogów... Poczuł dreszcz strachu na sama myśl o zamknięciu w ich domostwie, ale skoro dwunodzy jakoś opuszczali swoje siedliska to znaczy, że on też mógł. Był od nich mniejszy, przeciśnie się przez jakąś dziurę czy coś.
- Zaprowadzisz mnie tam? Na serio mogę to zrobić.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chwilę stała bez żadnej reakcji. Patrzyła na niego i analizowała jego słowa. Nie była pewna co się działo tak dokładnie w jego głowie i zastanawiało ją - Czemu chcesz to w ogóle zrobić? - Nie byli w jednym klanie, nie byli rodziną, znali się i spotykali, ale czy był jakiś glebszy powód, żeby dla rodziny rzeczniaczki tak po prostu się poświęcał i ryzykował?
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Dla ciebie - odrzekł krótko i szczerze. - Poza tym jeśli mogę przydać się do czegoś konkretnego i zrobić coś więcej niż tylko patrolować granicę, to chcę to zrobić. Mój klan nie daje mi okazji do rozwoju, muszę ich szukać sam - dodał po chwili zastanowienia, żeby nie wyjść na kompletnego bezmyślnego wariata tylko pokazać, że wszystko sobie przemyślał. Tak na serio nie przemyślał wcale, ale tego już Ławica nie musi wiedzieć. Oby tylko nie wahała się za długo, gdyż jego pewność siebie mogła ulecieć w każdej chwili.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dalej stała zdziwiona, teraz nawet bardziej. - Dla mnie? - Przyjaciele sobie pomagali... może nie powinna była być zdziwiona. Może. Ale jednak trochę była. Jego wyjaśnienia jednak miały w sobie jakąś dozę sensu... Z tym, że dalej dotyczyły innego klanu. Chyba swojego... Nie lubił zwyczajnie. Wolał poswięcić się dla niej, niż siedzieć spokojnie w swoim. - Nie pójdę tam. Nocna Gwiazda zakazał wycieczek na osiedle, nie chcę na samym starcie tracić jego zaufania. I... nie. Nie powiem ci. Nie chcę, żebyś tam szedł... - Odwróciła uszy i położyła je do połowy.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Potaknął skinieniem i czekał. Odmowa go zdziwiła. Rozumiał dlaczego Ławica osobiście nie chciała tam iść - istotnie nie mogła ryzykować świeżo zdobytą władzą w klanie, jeśli w przyszłości chciała zająć miejsce Nocnej Gwiazdy - ale o co chodziło z nim?
Ach tak, pewnie też w niego nie wierzyła. Tak jak wszyscy wokół.
Struś położył płasko uszy, a jego ogon majtnął się w bok w wyrazie tlumionej frustracji.
- Poradzę sobie. Na pewno nie zaszkodzę twojemu bratu bardziej niż dwunodzy - wycedził przez zęby.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jej na wpół zwieszone uszy, teraz legły w dół i położyły się całkiem. - N-... nie... nie chcę. Potrzebuję teraz kogoś, kto mi pomoże przebrnąć co się dzieje. Nie potrzebuję martwić się, czy wrócisz. - Patrzyła na niego wręcz błagalnym wzrokiem. Smutnym, szczerym i takim, który wprost mówił "bądź przy mnie, nie tam". Nie potrzebowała go tam, bo to już po ptokach, a poza tym na odsiecz Wiesiołkowemu Polu powinien iść kot z ich rodziny, nie z innego klanu.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jej słowa wytrąciły go z równowagi i sprawiły, że gniew momentalnie z niego uleciał. Jednak nie chodziło o to, że w niego nie wierzyła, tylko o coś innego. Jej słowa sprawiły, że coś złapało go za serce i odebrało mu na moment dech - nikt nigdy nie powiedział mu czegoś takiego.
- Ja... - zaczął i urwał. Naprawdę chciał zrobić coś konkretnego, coś co pomoże Ławicy, jednakże przecież nie mógł działać wbrew jej woli skoro wyraziła inne życzenie. Gdzieś w duchu poczuł obrzydliwą ulgę, że jednak nie będzie musiał iść na osiedle i ryzykować futrem.
- Dobra... Zrobię wszystko, by ci pomóc, ale na serio myślisz, że jestem dla ciebie odpowiednim towarzystwem? Jestem nikim - mruknął z goryczą.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zmarszczyła brwi. Nie miała dziś na to sił. Kompletnie nie miała. Wypuściła powietrze nosem. - Nie mów tak. - Wzięła głęboki wdech. - Może spotkajmy się za 3 wschody... musze ochłonąć. Przyjdź dokładnie tu, o tej samej porze. - Mruknęła, spojrzała w bok na tereny gromu, jakby ktoś miał ich zaraz zaatakować. A potem pomyślała - co jeśli ktoś właśnie się na nich czai od tyłu? Jakaś zgraja, banda gangu, którą przyprowadziła tu Czapla? Odwróciła się. Oczy jej latały z lewej do prawej, szukając niebezpieczeństwa, ale go nie dojrzała. Będzie to jednak miała w głowie, gdy tylko wyruszy w podróż do obozu. - ... Przyjdziesz? - Chciała się upewnić nim wstała.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niby dlaczego? To była prawda, a przynajmniej on w to wierzył. Na jej pytanie kiwnął mechanicznie głowa czego kotka chyba nie zauważyła, gdyż z jakiegoś powodu rozglądała się we wszystkich kierunkach. Szukała kogoś, czekała na kogoś? Albo bała się ataku znienacka. Powstrzymał westchnienie.
- Tak - potwierdził na głos. A jeśli nie było już nic więcej do powiedzenia pozwolił jej odejść - on sam pozostał w okolicy jeszcze przez jakis czas. Nie miał ochoty wracać do klanu.


Trzy wschody słońca później Strus przybył na miejsce wcześniej niż się umawiali, co zrobił specjalnie. Każda chwila której nie musiał spędzać w klanie była chwilą dobrą. Z przymkniętymi oczami przycupnął sobie w trawach i czekał.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poszła zatem do obozu pewna, że Struś się zjawi.

***

Nie zapomniała o spotkaniu. Więcej - nie mogła się doczekać, żeby faktycznie znów spotkać się w lepszej atmosferze. Myślała o nim i zastanawiała się co w sumie między nimi jest. Z nikim nie spotykała się tak po kryjomu poza terenami klanu. I z nikim poza Wilkiem nie rozmawiała o problemach.
Zabrała dziś ze sobą dziwną rzecz dwunogów, która niegdyś przyniosła do obozu. Były to materiałowe, miękkie breloki, oba z podobiznami minimalistycznych kotów. Jeden brelok brązowy, drugi niebieski. Jak oni. Łatwo nioslo się to w pyszczku, było miękkie i lekkie. Było też małe, więc nie zabierało dużo miejsca i nie sprawiało problemów przy przenoszeniu.
Pojawiła się na wietrznym wzniesieniu idąc jak ostatnim razem. Dojrzała Strusia i od razu zrobiło jej się lepiej. Potruchtała do niego szybszym tempem, odłożyła to co zabrała na ziemi i usiadła przed nim. Trochę niezręcznie, bo w sumie to przytuliłaby go na powitanie, ale nie była przekonana, więc po prostu zrobiła to slownie. - Hej Struś. Cieszę się, że jesteś. - Mruknęła ciepło. - Ja... Przyniosłam takie coś. Są do siebie podobne. Nie wiem co to, ale mają taki sam rysunek kota, tylko inne kolory... Chciałbyś... Mieć jedno takie? Ja bym miała drugie. - Rzuciła propozycją, lekko wzruszając barkami, że to niby nic takiego i to taki tam głupi pomysł, ale może akurat...
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na jej widok podniósł się i przywitał ją głębokim po krukiem. W pierwszej chwili chciał otrzeć się bokiem pyska o jej szyję, lecz wstrzymał się niepewny jak zostałoby to odebrane. Po ostatniej rozmowie ich relacje mogły być napięte jeśli kocica postanowi mu mieć coś za złe.
Struś czuł się mocno niepewnie, gdyż nie wiedział na czym stoi. Poczuł miłe zaskoczenie, gdy nie zauważył na jej pysku niczego negatywnego. Przyjrzał się ciekawsko jej znalezisku.
- Ojej, wygląda naprawdę ciekawie. Dwunodzy naprawdę... Potrafią tworzyć cuda - mruknął z uznaniem. - Wyglądają prawie jak stworzone specjalnie dla nas! Gdyby miały taki sam kolor oczu jak my pomyślałbym, że dwunodzy muszą nas obserwować - dodał rozbawiony. Bardzo chętnie skupił się na lekkim temacie omijając rozmowę o gangu i osiedlu... Przynajmniej na razie. Nie chciał psuć tego spotkania kolejnymi zmartwieniami.
Struś podszedł bliżej i niby to przyglądając się brelokom przycupnął tak, że dotykał delikatnie jej boku swoim własnym. Był... Ciekaw jej reakcji.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zdziwiła się nieco, bo kocur usiadł po jej stronie, zamiast na przeciwko niej. Tak w zasadzie to w ogóle nie musiał tego robić, ale to zrobił. Na tyle to pobudziło jej mózg, że zaczęła się zastanawiać za bardzo dlaczego tak zrobił... a to poskutkowało tym, że jakoś tak trochę za długo siedziała cicho i gdy się zorientowała, że nie odpowiedziała, wystrzeliła jak z procy, przenosząc wzrok z jego boku, na jego pysk. - A, e, tak! Dwunodzy... gdyby nie robili kotom krzywdy i rzeczy wbrew ich woli, mogliby naprawdę być ciekawym gatunkiem. A teraz... interesują mnie ich rzeczy, ale sami dwunodzy mnie odrzucają. - Powiedziała, po czym spojrzała znów na te breloki. - To... ja bym wzięła brązowy. - Uśmiechnęła się zadziornie, spoglądając na niego z pyskiem w stronę ziemi, ale oczami w stronę jego, żeby zobaczyć co powie. Bo mogła przecież wziąć niebieski, nie? Taki jak ona. A chce wziąć taki bury jak on... więc tym razem ona obserwowała reakcję.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości