Bardzo szczupła, wręcz wychudzona kotka. Jej niegdyś pulchną mordkę zdobią ładne, bladozielone oczy, podobne do tych Świergota. Nad nimi znajduje się pręga, ułożona w kształt litery "M". Kotka zdecydowanie ma wrodzony wdzięk - zapewne dzięki Modliszkowemu Zagajnikowi - z którą mogłaby konkurować o tytuł miss.
Jej sierść jest krótka, jednak puchata. Jest ona niebiesko-szynszylowa z przebłyskami złota - głównie pod oczami, na brzuchu i łapach.
Zmieniła się... I to bardzo. Nie tylko z wyglądu - chociaż z niego nie zmieniła się tak drastycznie - ale również z charakteru. Nie jest już tą samą, radosną koteczką, co wcześniej. Przez regularne znęcanie się przez niedoszłego „partnera” stała się kocicą, która jest bardzo zaniepokojona. Ptaszek zaczęła czuć obrzydzenie do samej siebie. Czuje obrzydzenie samą swoją istotą. Czasem zdarzają jej się niekontrolowane wybuchy gniewu, które na osiedlu kończyły się zazwyczaj rozszarpaniem przez nią starej kanapki albo wywaleniem śmietnika. Potem potrafi przejść w niekontrolowany płacz. Czuje się jak nic niewart śmieć. Przestała w siebie wierzyć... Zrodziła się w niej też obsesja na punkcie kocurów, gdyż boi się ich tak bardzo, że jest w stanie niezbyt kontrolowanie go uderzyć, jeśli się zbliży...
Do jej nosa nie dotarł zapach zwierzyny... znowu. Zamiast tego jednak do jej uszu dotarł dźwięk chrupiącego śniegu. Rozejrzała się, gotowa ujrzeć którąś ze swoich towarzyszek... Lecz zamiast tego dostrzegła kocicę. Czarną, smukłą. I niosła w pysku mysz, prawdopodobnie upolowaną na terytorium Klanu Cienia.
Przez chwilę się wahała. Sama była samotniczką przez jakiś czas i choć było to prawie obieg pór roku temu to... miała chwilę zawahania. Dopiero po chwili otrząsnęła się z transu, a następnie ruszyła szybko w stronę zielonookiej.
- Hej! Zaczekaj! - zawołała, chcąc ją zatrzymać.
Dziwny jest tenświat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wielezła
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Miła, ciekawska i pomocna
Brzoskwiniowa Pestka[W], Rudzik[NŚ], Tornado[NŚ]
Sucha Łapa momentalnie zamarła. Przed nią na pieńku siedział kruk. Był duży i kotka na chwilę się zawahała. Ptaszysko było ogromne i kotka nie wiedziała co zrobić. W końcu zdecydowała się na przykucnięcie bliżej ziemi. Kruk rozglądał się czujnie i kotka miał nadzieję że wtopi się w plamę ziemi i suchych liści obok niej. Gdyby kruk się odwrócił chciała zaatakować go od tyłu i ugryźć jego czarną szyję.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Samotniczka zatrzymała się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i zerknęła w stronę wołającej ją kotki. Z początku nie była z tego zadowolona, ale zauważywszy, że terminatorka nie jest żadnym zagrożeniem, a wyglądała wręcz słabo, sztucznie się uśmiechnęła. Jak dotąd trzymana w pyszczku mysz upadła teraz bezwładnie na ziemię, a czarna, szczupła kocica zbliżyła się do Ptasiej Łapy, wyciągając w stronę jej szyi smukłą mordkę.
– Umówmy się – nie rozkazujesz mi. – Klapnęła zębami obok jej szyi i zaśmiała się wdzięcznie. Oblizała wąsy i odsunęła się z wolna, żeby spojrzeć w jej oczy. – O co chodzi? – spytała, taksując ją zimnym spojrzeniem i przeczesując śnieg swoimi wysuniętymi pazurami. Kocica sprawiała wrażenie słodkiej i miłej, ale przez cały czas była gotowa na to, żeby zaatakować w razie niewygodnej sytuacji. Na razie się jedynie pieściła, ale nie chciała poświęcać na tę zabawę zbyt dużo czasu.
Atak Suchej: słaby (50%) » (11+5)-(11+8)* 0,5 = -1 Atak kruka: krytyczny! (150%) » (14+9)-(7+5)* 1,5 = 17
Kotka, słusznie bądź nie, zdecydowała wyeliminować drapieżnika. Przycupnęła przy ziemi, chcąc zaskoczyć kruka, ale wyskoczywszy wreszcie w jego stronę… nie zrobiła za dużo. Widać było, że była jeszcze niedoświadczona, bo choć plan miała dobry, wykonanie już niezbyt. Źle odmierzyła odległość i zamiast skoczyć na ptaka, wylądowała przed nim, a o ugryzieniu go w szyję mogła co najwyżej pomarzyć. Zdołała jedynie upaść na brzuch, na szczęście na miękki śnieg. To z kolei wystarczyło, żeby przeciwnik się wzburzył, i uniósłszy swe czarne skrzydła, podniósł też swoją nogę i przejechał długimi pazurami po grzbiecie kocicy, zostawiając tam głębokie i podłużne zadrapanie. Sytuacja była poważna… a kruk już przymierzał się do kolejnego ciosu.
Sucha Łapa: S: 5 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60-17=43/60 | W: 40-2=38/40
» rana 2. stopnia: głębokie rozcięcie na grzbiecie (krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
Bardzo szczupła, wręcz wychudzona kotka. Jej niegdyś pulchną mordkę zdobią ładne, bladozielone oczy, podobne do tych Świergota. Nad nimi znajduje się pręga, ułożona w kształt litery "M". Kotka zdecydowanie ma wrodzony wdzięk - zapewne dzięki Modliszkowemu Zagajnikowi - z którą mogłaby konkurować o tytuł miss.
Jej sierść jest krótka, jednak puchata. Jest ona niebiesko-szynszylowa z przebłyskami złota - głównie pod oczami, na brzuchu i łapach.
Zmieniła się... I to bardzo. Nie tylko z wyglądu - chociaż z niego nie zmieniła się tak drastycznie - ale również z charakteru. Nie jest już tą samą, radosną koteczką, co wcześniej. Przez regularne znęcanie się przez niedoszłego „partnera” stała się kocicą, która jest bardzo zaniepokojona. Ptaszek zaczęła czuć obrzydzenie do samej siebie. Czuje obrzydzenie samą swoją istotą. Czasem zdarzają jej się niekontrolowane wybuchy gniewu, które na osiedlu kończyły się zazwyczaj rozszarpaniem przez nią starej kanapki albo wywaleniem śmietnika. Potem potrafi przejść w niekontrolowany płacz. Czuje się jak nic niewart śmieć. Przestała w siebie wierzyć... Zrodziła się w niej też obsesja na punkcie kocurów, gdyż boi się ich tak bardzo, że jest w stanie niezbyt kontrolowanie go uderzyć, jeśli się zbliży...
Czarna kocica dosyć szybko się zatrzymała, dzięki czemu nie musiała jej jakoś długo gonić. Zaraz potem odwróciła się w jej stronę, upuszczając mysz.
Kiedy jednak kocica kłapnęła zębami przy jej szyi, Ptaszek delikatnie pochyliła głowę, jakby w obawie, że nieznajoma złapie ją kłami i podgryzie. Śledziła ją swoim chłodnym wzrokiem, a po śniegu przejechała swoimi pazurami. Wydawała się miła, jednakże... Ptaszek niezbyt wiedziała, czy może jej ufać. Nie chciała jednak niepotrzebnie walczyć, kiedy mogła to załatwić w miarę pokojowo.
- Jestem Ptasia Łapa - przedstawiła się na początek, prostując nieco swoją postawę, aby nie wyglądać na chucherko - A to są tereny Klanu Cienia i... nie wiem czy wiesz, ale nie powinnaś tutaj przebywać. Ani... no wiesz, polować - powiedziała, spoglądając bladozielonymi ślepiami na leżącego na ziemi piszczka.
Dziwny jest tenświat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wielezła
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Miła, ciekawska i pomocna
Brzoskwiniowa Pestka[W], Rudzik[NŚ], Tornado[NŚ]
Sucha Łapa skoczyła na kruka mając nadzieję na dużą zdobycz. Niestety wylądowała centralnie przed nim. Pisnęła z bólu czując jak kruk oże jej pazurem po grzbiecie. Szybko zaczeła się odczołgiwać a następnie najszybciej jak mogła zaczęła uciekać. Nie wiedziała czy kruk będzie ją gonił ale nie chciała sprawdzać.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
– Tereny klanu Cienia? Nie powinnam tutaj polować? – spytała niby to zrozpaczona, ale za chwilę lekko się roześmiała. Wycofała się o parę kroków, żeby stanąć nad swoją zwierzyną; chociaż nie traktowała słów tej marnej kocicy zbyt poważnie, wolała pilnować tego, co do niej należało. – Niezły musi być ten Wasz klan, skoro poluję sobie tutaj bez żadnych konsekwencji. – Zerknęła na mysz pod swoimi łapami sugestywnie. Zlustrowała terminatorkę zimnym spojrzeniem, aż wreszcie ponownie całą ją dokładnie obejrzała. Cmoknęła zażenowana. – Ty zresztą też… nie wyglądasz zbyt poważnie. – Podejrzewała, że szczupła, wręcz wychudzona kocica, mogła złamać się od jednego ciosu z jej czarnej łapy niczym krucha gałązka. Nie szukała niepotrzebnej walki, ale była skłonna to pokazać, jeżeli wyczułaby w swojej rozmówczyni potencjalne zagrożenie.
Kocica podjęła mądrą decyzję o ucieczce. Niestety, kruk nie miał zamiaru pozwolić jej ot tak sobie uciec, za to, że wcześniej spróbowała go zaatakować. Czym prędzej odbił się nogami od pnia, na którym dotychczas siedział, i rozwinąwszy swe skrzydła, ruszył szybko za uciekającą przed nim terminatorką. Chociaż kocica z całych sił starała się czmychnąć przed drapieżnikiem, ten był zdecydowanie szybszy; dogoniwszy ją obniżył nieco swój lot i przejechał pazurami po głowie kocicy, na szczęście nie tak poważnie, jak wcześniej. A gdy to zrobił, znowu uniósł się w górę, zwiększając między nimi dystans, ale to nie znaczyło, że to na tyle. Oj nie, czekał po prostu na idealną chwilę, by zaatakować ponownie.
Sucha Łapa: S: 5 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 43-10-3=30/60 | W: 38-5=33/40
» rana 2. stopnia: głębokie rozcięcie na grzbiecie (krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
» rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na głowie (krwawi; po 1HP do końca walki)
» od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Miła, ciekawska i pomocna
Brzoskwiniowa Pestka[W], Rudzik[NŚ], Tornado[NŚ]
Sucha Łapa biegła jak najszybciej. Niestety kruk nie zamierzał odpuścić tak łatwo. Przypuścił kolejny atak tym razem drapiąc ją po głowie. Kotka zdecydowała się na chyba najlepszy w tej sytuacji krok. Pomocy! wrzasnęła tak jak nigdy nie wrzeszczała.Ptasia Łapo krzyknęła raz jeszcze kierując ucieczkę w tą stronę gdzie jak pamiętała zniknęła w zaroślach Ptasia Łapa.
Bardzo szczupła, wręcz wychudzona kotka. Jej niegdyś pulchną mordkę zdobią ładne, bladozielone oczy, podobne do tych Świergota. Nad nimi znajduje się pręga, ułożona w kształt litery "M". Kotka zdecydowanie ma wrodzony wdzięk - zapewne dzięki Modliszkowemu Zagajnikowi - z którą mogłaby konkurować o tytuł miss.
Jej sierść jest krótka, jednak puchata. Jest ona niebiesko-szynszylowa z przebłyskami złota - głównie pod oczami, na brzuchu i łapach.
Zmieniła się... I to bardzo. Nie tylko z wyglądu - chociaż z niego nie zmieniła się tak drastycznie - ale również z charakteru. Nie jest już tą samą, radosną koteczką, co wcześniej. Przez regularne znęcanie się przez niedoszłego „partnera” stała się kocicą, która jest bardzo zaniepokojona. Ptaszek zaczęła czuć obrzydzenie do samej siebie. Czuje obrzydzenie samą swoją istotą. Czasem zdarzają jej się niekontrolowane wybuchy gniewu, które na osiedlu kończyły się zazwyczaj rozszarpaniem przez nią starej kanapki albo wywaleniem śmietnika. Potem potrafi przejść w niekontrolowany płacz. Czuje się jak nic niewart śmieć. Przestała w siebie wierzyć... Zrodziła się w niej też obsesja na punkcie kocurów, gdyż boi się ich tak bardzo, że jest w stanie niezbyt kontrolowanie go uderzyć, jeśli się zbliży...
- Nie czułaś znaczeń granicznych? - zapytała po chwili, delikatnie przekrzywiając głowę w bok. Na stwierdzenie kocicy, położyła delikatnie uszy po sobie. Może... Nie wyglądała na najsilniejszą, lecz w Klanie Cienia były koty silniejsze od niej. Ptaszek próbowała też rozwiązać tą sprawę spokojnie, a niektóre koty już dawno użyły by siły. Machnęła ogonem, chcąc coś powiedzieć... Ale wtedy usłyszała wołanie... I już wiedziała, czyj był to głos.
- Sucha Łapa... - jej oczy się rozszerzyły z przerażenia, a ona sama musiała dokonać wyboru. Ratować kotkę czy uporać się z samotniczką... Nie było to jednak trudne, gdyż Ptaszek wiedziała już co robić.
- Przekrocz granice i opuść nasze tereny zanim zjawi się patrol - poprosiła, po czym bez żadnego przedłużania ruszyła w kierunku, z którego dochodziło wołanie. Nie minęło dużo czasu, nim nie dotarła na miejsce, a jej oczom ukazała się uciekająca kotka i lecący za nią kruk.
- Sucha Łapo uciekaj do obozu! - wrzasnęła, nim nie wysunęła pazurów i nie spróbowała rzucić się do góry na czarnego ptaka. Chciała złapać go pazurami bądź kłami za ogon i sprowadzić na ziemię. Albo przynajmniej zwrócić na niego swoją uwagę. Byle nie atakował już Ziarenka.
Dziwny jest tenświat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wielezła
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Krwawnikowy Liść, Lamparci Krok, Wróbelek
Samotne spacery to coś, co praktykował niezwykle często. Zazwyczaj obejmowało to klanowe ziemie, jak dzisiaj, chociaż nierzadko zdarzało się, że zwiedzał też co, co było poza nimi. Tego dnia również robił sobie przebieżkę po okolicy, być może zahaczając również o jakieś krótkie polowanie, nieistotne. Istotne za to było to, że gdzieś z oddali usłyszał wołanie, a głos, choć z daleka ciężki do rozpoznania, wydawał się znajomy. Wkrótce poczuł również odrażający smród krwi, na co zmarszczył różowy nos… aż wreszcie zdał sobie sprawę, że powinien to sprawdzić.
Na ostry i ciernie, nie spodziewał się zobaczyć swojej terminatorki uciekającej przed czarnym ptaszyskiem. Poczuł ogarniającą go złość, widząc, że kotka, za którą był poniekąd odpowiedzialny, teraz obficie krwawiła, co nie wróżyło dobrze, szczególnie teraz, gdy nie mieli nikogo, kto mógłby się nią zająć. Nigdy nie nakładał ograniczeń ani zakazów, ufając, że koty w jej wieku są na tyle rozsądne, żeby zrozumieć powagę takich wypadów, ale przeszło mu przez myśl, że prawdopodobnie nie była to słuszna decyzja. Rzucił się do biegu, jak najszybciej mógł, żeby dogonić kruka, w międzyczasie spotykając się z Ptasią Łapą, i skoczył w jego stronę, mając zamiar złapać go pazurami za skrzydło i ściągnąć na ziemię. Tak żeby przy okazji mocno się przy tym poobijał. Byłoby cudownie.
Kocica słuchała słów swojej rozmówczyni, ale nie podchodziła do tego poważnie, może nawet po drodze ziewnęła. Jaką więc miała ulgę, gdy Ptasia Łapa musiała pójść komuś na ratunek! To oznaczało, że nie musiała już tracić na nią czasu i mogła spokojnie wziąć swoją zwierzynę i odejść. A gdzie? Sama nie wiedziała, ale na pewno nie miała zamiaru szukać specjalnie tej granicy, bo jakoś nie interesowało ją to, że jest na nieswoim terenie.
Atak kruka: Krytyczny! (150%) → [(10+12)-(9+4)]*1,5 = 14
Atak Ptasiej Łapy: Krytyczny! (150%) → [(9+6)-(8+10)]*1,5 = 0 sigh
Mimo kruka krążącego nad głową młodej terminatorki ta znowu podjęła próbę ucieczki; niestety, ponownie była to próba nieudana. Przy okazji jednak krzyki zwróciły uwagę Ptasiej Łapy, która przybyła na pomoc Suchej Łapie. Kruk jednak był zbyt skupiony na ofierze, która wcześniej ośmieliła się go zaatakować, by zwrócić uwagę na drugą kocicę. Ponownie zniżył lot i przejechał szponami po zadzie czarno-rudej kocicy, zostawiając kolejną krwawiącą ranę. Niestety Ptasia Łapa poza rozproszeniem uwagi kruka nie zdołała zrobić mu nic więcej.
przybycie Topniejącego Lodu
Atak Topniejącego Lodu: Udany! → (9+15)-(14+9)= 1
Topniejący Lód wybrał się na samotny spacer, któż by się spodziewał. Los jednak wyznaczył jego ścieżkę akurat w okolicy, w której odbywała się właśnie krwawa jatka. Wojownik, zwabiony wołaniem o pomoc i zapachem krwi zjawił się na miejscu by zobaczyć, jak jego terminatorka walczy o życie z czarnym ptakiem w towarzystwie Ptasiej Łapy. Nie myślał wiele nad tym, by zareagować. Rzucił się z pazurami na pierzaste stworzenie, jednak nie wyszło to na pewno tak, jak planował; między jego pazurami znalazło się jedynie jedno czarne pióro wyrwane ze skrzydła kruka.
Sucha Łapa: S: 4(5) | Zr: 4 (5) | Sz: 4 (5) | Zm: 5 | HP: 30-14-2-1=13/60 | W: 33-5=28/40
• statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP
• od następnej kolejki statystyki obniżone o 1/2 ze względu na spadek HP
• rana 2. stopnia: głębokie rozcięcie na grzbiecie (krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na głowie (krwawi; po 1HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na zadzie (krwawi; po 1HP do końca walki)
Kruk (w locie): S: 12 | Zr: 9 (12) | Sz: 5 (8) | HP: 40-1=39/40 | W: 27-3=24/35
• statystyki obniżone ze względu na walkę 3v1
• rana 0. stopnia: wyrwane pióro ze skrzydła
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Miła, ciekawska i pomocna
Brzoskwiniowa Pestka[W], Rudzik[NŚ], Tornado[NŚ]
Serce Suchej Łapy zabiło mocniej gdy usłyszała starszą terminatorkę. Natychmiast bez wahania zastosowała się do jej rady i zaczęła uciekać w stronę obozu. Kruk jednak nie zamierzał odpuścić. Przypuścił na nią kolejny atak tym razem drapiąc ją po zadzie. Kotka syknęła z bólu ale się nie zatrzymywała. Za nią Ptasia Łapa i Topniejący Lód próbowali załatwić wstrętne ptaszysko. Kotka bardzo chciała pomóc starszym kotom ale czuła że na nic im się nie przyda. Rany piekły ją niemiłosiernie i czuła że jest jej tak trochę... słabo. Biegła dalej w nadziei że uda jej się uciec krukowi i dotrzeć do obozu.
Bardzo szczupła, wręcz wychudzona kotka. Jej niegdyś pulchną mordkę zdobią ładne, bladozielone oczy, podobne do tych Świergota. Nad nimi znajduje się pręga, ułożona w kształt litery "M". Kotka zdecydowanie ma wrodzony wdzięk - zapewne dzięki Modliszkowemu Zagajnikowi - z którą mogłaby konkurować o tytuł miss.
Jej sierść jest krótka, jednak puchata. Jest ona niebiesko-szynszylowa z przebłyskami złota - głównie pod oczami, na brzuchu i łapach.
Zmieniła się... I to bardzo. Nie tylko z wyglądu - chociaż z niego nie zmieniła się tak drastycznie - ale również z charakteru. Nie jest już tą samą, radosną koteczką, co wcześniej. Przez regularne znęcanie się przez niedoszłego „partnera” stała się kocicą, która jest bardzo zaniepokojona. Ptaszek zaczęła czuć obrzydzenie do samej siebie. Czuje obrzydzenie samą swoją istotą. Czasem zdarzają jej się niekontrolowane wybuchy gniewu, które na osiedlu kończyły się zazwyczaj rozszarpaniem przez nią starej kanapki albo wywaleniem śmietnika. Potem potrafi przejść w niekontrolowany płacz. Czuje się jak nic niewart śmieć. Przestała w siebie wierzyć... Zrodziła się w niej też obsesja na punkcie kocurów, gdyż boi się ich tak bardzo, że jest w stanie niezbyt kontrolowanie go uderzyć, jeśli się zbliży...
Niestety, nie udało jej się powstrzymać kolejnego ataku na młodszą kotkę.
Ptaszek czuła jednocześnie przerażenie jak i złość na samą siebie, że pozwoliła na coś takiego. Mogła być bliżej Suchej Łapy i wtedy pewnie pierwsza dostrzegłaby kruka... Teraz jednak nie mogła z tym nic zrobić, jak tylko próbować kotce pomóc. Sama jednak nie da rady.
I jakby Gwiezdny Klan wysłuchał jej prośby, gdyż do akcji wkroczył niebieskobiały wojownik. Kocur jednak też nie zdołał zrobić czarnego ptaszysku dużej krzywdy, a tylko wyrwał piórko ze skrzydła ptaka.
- Topniejący Lodzie! - krzyknęła odsuwając się od miejsca walki - Zaprowadzę Suchą Łapę do obozu i sprowadzę pomoc! - dodała po chwili, po czym odwróciła się gwałtownie i ruszyła biegiem za szylkretową kotką. W razie gdyby kruk ponownie zdecydowałby się na atak, próbowałaby jakkolwiek osłonić młodszą terminatorkę. Byleby ptaszysko nie trafiło ją ponownie.
jeśli uda im się uciec i kruk nie zaatakuje ponownie Ziarenko to daj ztx2 i idziemy do lecznicy
Dziwny jest tenświat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wielezła
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Krwawnikowy Liść, Lamparci Krok, Wróbelek
Co. To. Miało. Być. To było żałosne. Nie dość, że ten obrzydliwy kruk ponownie zaatakował jego terminatorkę, to na dodatek on sam nie zrobił mu dosłownie nic, poza marnym wyrwaniem czarnego pióra. Oczywiście dopiero się rozgrzewał, więc to nie jego wina, ale sytuacja wciąż była nieciekawa. Usłyszał słowa Ptasiej Łapy, ale nie było czasu, żeby jakkolwiek na nie reagować; zamiast tego ponownie skoczył w górę, z zamiarem złapania ptaka za nogę i ściągnięcia go na ziemię. Może przy okazji odwróci jego uwagę, żeby kotki miały czas na ucieczkę. Szczerze mówiąc, nigdy nie spodziewał się, że będzie walczył w czyjejś obronie, ale wytłumaczenie było jasne – nie miał zamiaru ponosić konsekwencji, gdyby coś stało się kotce, za którą był odpowiedzialny.
Atak kruka: Udany! (100%) → (14+12)-(12+15) = -1
Atak Topniejącego Lodu: Słaby! (50%) → [(11+15)-(8+12)]*0,5 = 3
Sucha Łapa próbowała uciec przed drapieżnikiem, który obrał ją sobie za cel. Wyraźnie jednak słabła, a krwawiące rany jej dokuczały. To mógłby być jej koniec, gdyby nie to, że Ptaszek swoim ciałem zaczęła chronić młodszą terminatorkę, a kruk w tym momencie bardziej zainteresował się Topniejącym Lodem, który był dla niego większym zagrożeniem.
Ptak nadal pozostawał w powietrzu. Zwrócił się jednak w stronę niebieskiego wojownika. Zamachnął się szponami, chcąc i jemu zadać jakieś krwawiące rany, jednak zupełnie minął się z ciałem kocura. Lód w międzyczasie ponownie spróbował strącić ptaka na ziemię, jednak jego pazury ześlizgnęły się po łuskowatej nodze, poza powierzchownym zadrapaniem nie zostawiając nic więcej. Wyglądało jednak na to, że kruk całą swoją uwagę poświęcał teraz niebieskiemu kocurowi, ignorując terminatorki znajdujące się nieopodal.
Sucha Łapa: S: 2 (5) | Zr: 2 (5) | Sz: 2 (5) | Zm: 5 | HP: 13-2-1-1=9/60 | W: 28-5=23/40
• poza walką
• statystyki obniżone o 1/2 ze względu na spadek HP
• od następnej kolejki obniżenie celności ze względu na spadek W
• rana 2. stopnia: głębokie rozcięcie na grzbiecie (krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
• rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na głowie (krwawi; po 1HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na zadzie (krwawi; po 1HP do końca walki)
Kruk (w locie): S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | HP: 39-3=36/40 | W: 24-2=22/35
• od następnej kolejki obniżenie celności ze względu na spadek W
• rana 0. stopnia: wyrwane pióro ze skrzydła
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na nodze
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Miła, ciekawska i pomocna
Brzoskwiniowa Pestka[W], Rudzik[NŚ], Tornado[NŚ]
Szylkretowa kotka widząc że Ptasia Łapa biegnie za nią poczuła się o wile raźniej. Córka Jaskółczego Głosu uznała że we dwie uda im się uciec. Biegła dalej jak najszybciej tylko potrafiła. Co prawda kruk tym razem postanowił zaatakować jej mistrza ale zawsze istniała szansa że zaatakuje również ją. Czuła że z ran leci krew a szramy nieznośnie pieką. Terminatorka miała nadzieję że szybko dotrą do obozu i uda im się uciec.
zt/