Logo Artemidy
Trawiaste Grzbiety - wschód
Kret był stosunkowo młodym zwierzęciem, Topniejący Lód zaś doświadczonym drapieżnikiem. Kocur zaczął skradać się do kopca, przy którym czuwał chwilę, aż nie przeczuwające nic zwierzątko wyjrzy z kopca; kiedy to się zdarzyło, niebieski wojownik silnym uderzeniem łapy wytrącił zwierzę na zewnątrz, a później szybko zakończył jego życie ugryzieniem w kark.

+ 5 exp

Topniejący Lód: S: 15 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 44-3=41/55
• wykorzystane przerzuty: 0/4
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cóż, nie spodziewał się niczego innego. Był już doświadczonym wojownikiem, więc to, co stało się później, było oczywiste. Oblizał pysk z krwi, kiedy kret padł martwy, a następnie wziął się za wykopywanie dziury, w której mógł go zostawić; miejsce było charakterystyczne, żeby łatwo było je zapamiętać. To, oczywiście, nie był koniec jego polowania. Jedna zwierzyna nie była satysfakcjonująca, nawet jeżeli jeszcze wcześniej miał okazję pozbyć się drapieżnika. Ruszył zatem dalej; rozglądał się za wszystkim uważnie, węszył i był ostrożny.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kret został złapany z sukcesem. Topniejący Lód zadbał o schowanie zdobyczy na później i ruszył dalej, poszukując kolejnej ofiary. I ponownie, minęła zaledwie chwila, kiedy do uszu kocura dobiegło charakterystyczne stukanie. Jeśli dobrze się rozejrzał, na samotnym drzewie stojącym nieopodal mógł dostrzec dzięcioła zawzięcie poszukującego pożywienia. Ptak przysiadł na pniu stosunkowo nisko, jakieś dwie długości ogona nad ziemią.

Topniejący Lód: S: 15 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 41/55
• wykorzystane przerzuty: 0/4
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No, szczęście się do niego wreszcie uśmiechnęło. A przynajmniej… poniekąd, zważywszy na to, że ptak, którego zauważył po krótkiej wędrówce, siedział na drzewie. Topniejący Lód nie potrafił się wspinać, ale chociaż tyle, że dzięcioł był stosunkowo nisko, więc mógł spróbować zrobić to trochę inaczej, nietradycyjnie. W każdym razie ponownie przystąpił do pozycji: ugiął łapy tak, żeby nie dotykać ziemi, zrównał ogon i głowę z linią grzbietu; zaczął iść pod wiatr, patrząc na to co ma pod łapami, co jakiś czas również zastygał w bezruchu, jako że ten teren nie był aż tak zalesiony, więc ukrywanie się mogłoby być ciężkie. Gdyby podszedł na odpowiednią odległość, skoczyłby w kierunku ptaka, mając zamiar złapać go w łapy, ściągnąć za sobą na dół i zatopić kły w jego karku.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tym razem to nie było stworzenie, które chodziło po ziemi, a dorosły (choć niewielki), upierzony ptak, który bez przeszkód mógł odlecieć Topniejącemu Lodowi sprzed nosa. Kocur jednak ostrożnie podszedł do niego, zachowując wszelkie zasady polowania, a dzięcioł nie obejrzał się, zajęty własną pracą. Niebieski kocur poszedł więc odpowiednio blisko, po czym wyskoczył w powietrze, łapą zrzucając dzięcioła z drzewa, a później, już na ziemi, szybko pozbawił go życia.

+ 5 exp

Topniejący Lód: S: 15 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 41-4=37/55
• wykorzystane przerzuty: 0/4
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i pięknie. Wszystko szło tak gładko. Widocznie umiejętność wspinaczki nie była aż tak istotna, bo nawet bez tego dawał radę. A może to po prostu on był tak utalentowany? Cóż, nie zdziwiłby się, tak szczerze mówiąc. Upewnił się, że ptak już jest martwy, aby i dla niego wykopać chwilową trumienkę – tam też go wkrótce zakopał, żeby nie zwabić innych zwierząt, a żeby później po niego wrócić. To miejsce również postarał się sobie jakoś oznaczyć, żeby nie mieć problemu ze znalezieniem go, zwłaszcza w tę białą porę, przez którą wszystko wyglądało niemalże tak samo, a później... ruszył. Nadal było mu za mało, nadal nie był usatysfakcjonowany rozwalonym drapieżnikiem i upolowaną zwierzyną, szczególnie że szło tak dobrze. I liczył na to, że nadal tak będzie.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oczywiście, Topniejący Lód był niezwykle utalentowany, szczególnie w zrażaniu innych kotów do siebie. Łowcą jednak też nie był najgorszym, co skutkowało dwoma udanymi ofiarami pod rząd. Niebieski kocur jednak nadal czuł żądzę krwi, ruszył więc dalej. Teraz jednak poza delikatnym wiatrem dmuchającym mu w pysk i nie niosącym ze sobą żadnego pomocnego zapachu nie miał nic.

Topniejący Lód: S: 15 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 37/55
• wykorzystane przerzuty: 0/4
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No, szczęście nie mogło trwać wiecznie. Zdawał sobie z tego sprawę. Nigdy nie należał do cierpliwych kotów, ale nie był wojownikiem od dziś, a to z kolei nie było jego pierwsze polowanie. Wiedział o tym, że prędzej czy później zwierzyna się chowała lub zwyczajnie jej nie było. Nie mógł narzekać, mając na swoim koncie już dwa upolowane zwierzaki, ale wciąż się łudził, że jeszcze coś napotka, mimo odczuwanego coraz bardziej zmęczenia. Postanowił więc pochodzić jeszcze przez chwilę – jeśli wciąż niczego nie znajdzie, w końcu zrezygnuje. Okolica i tak wydawała się być spokojna, więc nie musiał szukać niczego na siłę, chyba że nagle coś niebezpiecznego zmaterializuje się obok. Miał nadzieję, że nie, bo czuł się coraz bardziej zmęczony, mimo wszystko.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czas leciał, a kocur nadal próbował coś wytropić w tej okolicy. Na razie jednak wyglądało na to, że dzięcioł i kret były jedynymi żywymi istotami, które się kręciły w pobliżu. Przez moment było słychać szum skrzydeł, należał on jednak do gołębia, który leciał wysoko i zdecydowanie nie planował postoju w tej okolicy. Choć Topniejący Lód rozglądał się dookoła, na razie nic nie wskazywało na to, by prędko miał na coś wpaść.

Topniejący Lód: S: 15 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 37/55
• wykorzystane przerzuty: 0/4
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z każdym kolejnym krokiem coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że dalsze poszukiwania nie mają żadnego sensu. Okolica była pusta i cicha; choć usłyszał gdzieś na sobą szum skrzydeł, szybko zrozumiał, że gołąb poruszający się nad nim był dla niego i tak nieosiągalny. Doszedł do wniosku, że to nawet lepiej. Dalsza wędrówka mogłaby być ryzykowna, zwłaszcza przed odczuwalne zmęczenie, a nie chciał narażać się na niebezpieczeństwo. Mógł zregenerować siły w obozie, a później ponownie wyjść na polowanie, nie było w tym nic złego. Odszukał zakopaną wcześniej zwierzynę, odkopał ją i ostrożnie wziął do pyska, żeby zanieść ją na stos. Zazwyczaj choć jedną sztukę zjadał osobiście w drodze powrotnej, ale teraz nie miał wyjątkowo ochoty. Zdecydowanie bardziej doceniłby teraz krótką drzemkę.

zt
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pora Nagich Drzew wreszcie poszła w niepamięć. W końcu nastały słoneczne dni i koty mogły się ogrzewać na kamieniach. Będzie teraz łatwiej o jakąkolwiek zwierzynę i będzie trochę lżej wojownikom na polowaniach. No... Przynajmniej miał Płomyk taką nadzieję. Zobaczymy co Pora Zielonych Liści pokaże. Oby nie było suszy tak jak ostatnio.

Nasz płomienisty postanowił wykorzystać z ładnej pogody i trochę odpocząć po patrolu i polowaniu, które przed chwilą skończył.
Udało mu się upolować dwie myszy i wrone. Nie były to jakieś super łupy ale zawsze kogoś się wykarmi.
Znalazł się na Trawiastych Pagórkach. Już widać było na nich, nową zieloną trawe. Gdzie nie gdzie rosły kwiaty. Szybko Płonący Las się w nich znalazł i zaczął się wylegiwać. Rozłożył się cały w trawie i słuchał sobie bzyczenia pszczół. Ale sielanka.
Słoneczko grzało jego bok i wojownik był w siódmym niebie. Tak dawno nie czuł takiego przyjemnego ciepła słońca. Chyba każdemu tego brakowało po tym zimnie.
Cichutko sobie mruczał o zamknął swoje ślepia. Chwila relaksu każdemu jest potrzebna.

/The queen
[Obrazek: fgXIMSC.png]
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dni stawały się coraz to bardziej cieplejsze, co z tym się wiązało - Nocna dama mogła ponownie ruszyć na zbiory! Zbiory wszelakich kwiatów, które mogły się tylko jej przyśnić w radosnych snach...
Radosne sny, które teraz dzięki pogodzie spełniały się z dnia na dzień. Więcej kwiatów, zwierzyny, a do tego ciepła!.. A także, co interesowało Porzeczkową Damę co nie co - więcej wojowników. Nowych, mianowanych, a także tych powracających. Jej brat dawał każdemu szansę, a Porzeczkowa Pestka nie bała się już wspierać jej brata, czy też chronić go przed ewentualnymi trudnościami. Musi kiedyś jednak z nim o tym porozmawiać...
Białe łapy jak i mordka skierowały się ku pagórkom zielonym jak najbardziej nasycone liście, które też powoli pojawiały się na pojedyńczych drzewkach, gdzie Porzeczkowa Panna miała nadzieję znaleźć kolejne kwiatki do przyozdobienia kociarni w obozie.
Nie bała się już chodzić sama - ich tereny były bezpieczne, a przynajmniej sama nocna panna wolała tak myśleć...
Złoty wzrok wyłapał jednak coś innego pośród intensywnej zieleni wymieszanej z lekkim niebieskawym odcieniem nieba na horyzoncie.
Znajome, buro-rdzawe futro...
Starsza kocica ruszyła w kierunku Płonącego Lasu, który już dobry czas temu także powrócił do klanu, a sama Porzeczkowa panna nie mogła kłamać, że zdziwił ją wybór rudawego, lecz ten wybór... Mógł być może wyjść mu na lepsze - mógł poprawić relacje ze swą klanową rodziną, po takim czasie może była w tym nutka nadzieji. Nadzieji, którą Porzeczkowa Pestka wolała mieć.
Gdy znalazła się obok kocura, lekko położyła na jego barku swe wielkie, białe łapsko, próbując złapać atencje przymkniętych, brązowych ślepi kocura, a następnie miauknęła z uśmiechem na licu.
-Pł-płonący Le-lesie w-witaj. Zgaduję, że d-dzień b-był cię-żżki?
Oh lady, RUNNING down to the riptide
Taken away to THE dark side
I wanna be your left HAND man

[Obrazek: LGGUj0P.png]

I love you when you're singing THAT song and
I got a lump in MY throat 'cause
You're gonna sing the words WRONG.


[Obrazek: 28712697_TQHVOwKiVhcNra0.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Płomyk natomiast wolał sobie spokojnie wypoczywać niż zbierać różnego rodzaju kwiatki bądź innych znalezisk. Nie kręciło go to tak bardzo o! Kwiatki jedynie zbierał kwiaty jak chciał kogoś obdarować prezentem. Ale tak dla siebie to nigdy nie zbierał drobiazgów. Może przez to, że się mało znał na tym? Dla niego każdy kwiat był piękny i miałby pewnie problem z wyborem najładniejszego.
Tak więc zażywał przyjemnych promieni słońca w czasie swojej przerwy po długim poranku, który się ciągnął i ciągnął. Dawno nie miał tyle obowiązków na łbie ale nie przejmował się. Nie nudziło mu się. Miał co robić.
Słońce rozgrzało jego całe ciało i kocur zaczął cicho mruczeć z przyjemności. Jak dobrze, że się robiło cieplej. Będzie mógł sobie częściej pozwolić na takie rozkosze. Oby tylko nie było suszy tak jak ostatnio.
Ptaszki śpiewały i wszystko budziło się do życia. Jednak pośród tych odgłosów natury usłyszał coś jeszcze. Dokładnie to kroki, dość masywne. Nie wydawały się jednak być krokami jakiegoś drapieżnika. Były spokojne i co jakiś czas ucichały. Dopiero gdy były dość blisko niego, kocur się zainteresował i otworzył jedno oko i popatrzył się w kierunku hałasu. Szybko rozpoznał w oddali znajome futro. Uśmiechnął się pod nosem i wzdychnął. Zamknął ponownie oczy. Zauważył, że Porzeczka zbierała różne kwiatki więc nie chciał jej przeszkadzać w tym co robi. Dlatego też nie zareagował i leżał dalej. O dziwo jednak dymna kocica zaprzestała swoich czynności i podbiegła do niego.
Gdy go szturchnęła łapą w bark, płomienisty otworzył swoje brązowe ślepia. Jego oczom ukazał się uśmiechnięty pyszczek klanowej matki. Płomyk postanowił nie być dłużny i wyszczerzył się, pokazując przy tym swoje białe ząbki.
– A kogoż moje oczy tu widzą…-miauknął ciepło a następnie dodał. – Witaj Porzeczkowa Pestko. I owszem dzisiejszy dzień był dość męczący. Właśnie wypoczywam po obowiązkach. Może dołączysz?-zapytał uprzejmie a następnie położył się na boku, by dać kotce trochę miejsca na zielonej trawce.
[Obrazek: fgXIMSC.png]
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na pysku płomiennego kocura pojawił się uśmiech, a sama córka Jaskółczego Głosu nie mogła kłamać, że cieszył ją widok uśmiechu na mordce przyjaciela. Czyli nic mu ważniejszego nie przerwała. Zawsze mógł paść argument, że czemu pozwala wojownikowi leżeć po za obozem i robić to bezczynnie, lecz sama dymna matula nie miała serca, by zabierać komukolwiek spokój ducha - a i tak patrząc na to, jak zwoerzyna powoli rodziła się na nowo, to Klan Cienia nie powinien ucierpieć. Matki, starszyzna i kocięta byli nakarmieni, a wojownicy trenowali. Czego chcieć więcej? Porzeczkowa Pestka na chwilę przyległa złotym wzrokiem w swe białe łapki. Ah...No tak.... Tnąca Zawieja jeszcze nie otrzymał terminatora... Czy Chwaścik widział w nim coś, czego nie widziały jej złote oczęta? Czy może był to po prostu brak kociąt? No cóż... Kocięta Jasnej Kropli niedługo osiągną odpowiedni wiek, wtedy Tnąca Zawieja powinien się zjawić w okresie ceremonii - oh! Jakaż to urocza wizja... Wuj trenujący bratanice bądź bratanka... W rzeczy samej, Klan Cienia był jak rodzina, a takie relacje z zamysłu już na starcie powinny pomóc mistrzowi i młodemu uczącemu się kocięciu... Wracając do rzeczywistości, do uszu nakrapianej panienki doszły słowa burego kocurka, na co ona sama odpowiedziała dopiero po chwili, gdy zauważyła, jak kocur się przesuwa, by... Dać jej trochę miejsca. - O-oh. Ch-chętnie... Z ostatnimi słowami już jej długie, zakręcane ciemne futro opadło na grube boki kocicy, nadając właścicielce charakterystyczny kształt kulki, a dając kocurowi jego własną przestrzeń, lub pole, by ten mógł się przybliżyć ku jej puchatemu bokowi. Po manewrze ułożenia się, spojrzała na kocurka złotymi ślepiami z iskierką... Hm. Zabawy? Napewno radości. -...O-opowiadaj k-kochany, c-coś s-się zadziało o-odkąd z-ostałeś przyjęty? Zagarnęła, po czym sama panienka napuszyła lekko swój gruby w futro ogon i przysunęła go do tego należącego do kocura. Niech nie myśli, że zapomniała o tym podaniu łapy, gdy jeszcze nazywał się imienie samotniczym!... Oh...No tak... Porzeczkowa Pestka znów musiała skarcić się w myślach - Co jak co, lecz może Płonący Las spotkał się już z nieprzyjemnymi spojrzeniami?... To była chyba najgorsza z możliwych myśli Porzeczkowej Pestki, lecz sądziła, że jednak jak już takie coś sie dzieje, to w sekrecie, a jej płomienny przyjaciel nie musi się o tym martwić...
Oh lady, RUNNING down to the riptide
Taken away to THE dark side
I wanna be your left HAND man

[Obrazek: LGGUj0P.png]

I love you when you're singing THAT song and
I got a lump in MY throat 'cause
You're gonna sing the words WRONG.


[Obrazek: 28712697_TQHVOwKiVhcNra0.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Każdy miał prawo do odpoczynku a kiedy zbliżała się ciepła Pora Zielonych Liści to bardziej wojownicy mogli sobie pozwolić na wylegiwanie się. Poza tym on sam nie dawno co skończył robotę a jemu najlepiej odzyskać siły gdy jest poza obozem. Nigdy nie lubił zbędnego hałasu a ostatnio zrobiło się dość tłoczno. Nowe kociaki, koty i tak dalej. Klan Cienia był bardziej żyw niż zazwyczaj. Może to przez to, że to Polna Gwiazda teraz rządził? Jakoś tak… inaczej było. Coraz rzadziej spotykał plujące się nawzajem koty a dziwna, ciemna atmosfera powoli znikała, Kto wie może jeszcze będzie tutaj o wiele lepsza atmosfera niż kiedyś. Wszystko zależy od władzy a on no cóż… Będzie się temu przyglądał.
Długo nie musiał czekać aż dymna kocica się do niego dołączy. Chciał się zapytać jak tam u niej się wiedzie i trochę może dopytać co się pozmieniało za jego nieobecność. Co jak co ale na razie tylko ją mógł o to bardziej dopytać.
Nagle poczuł jak ogon matki szybko zbliżył się do jego własnego. A to ci heca! Kiedy Porzeczkowa Pestka stała się tak odważna hm? O ile dobrze pamiętał to zawsze była nieśmiała i trzymała się z dala. A teraz mógł zauważyć, że powoli łamie tą barierę. Nie tylko przy nim ale też przy innych kotach. To bardzo dobry znak bo może jak się stanie bardziej pewną siebie to koty zaczną ją bardziej zauważać. I Kto wie może niedługo będzie miała wianuszek przyjaciół. Wszystko było prawdopodobne tylko potrzeba cierpliwości i ciężkiej pracy.
Tak więc, kocur postanowił trochę pomóc dymnej damie w byciu pewniejszą siebie i położył swój ogon na jej ogonie. Uśmiechnął się do niej miło.
– No cóż… Tak po prawdzie nic specjalnego. Staram się rozmawiać częściej z Popiel i swoją córką. Ostatnio też myślę nad tym czy by nie odwiedzić taty bo… Pewnie nie czuję się za dobrze.-wzdychnął przypominając sobie śmierć swojej matki.
-Mam wiele planów by naprawić to co spartoliłem i zobaczymy czy mi się uda je zrealizować. -uśmiechnął się szerzej. Był pełen nadziei. Chciał myśleć optymistycznie by dalej iść do przodu.
- A tak z innych rzeczy to staram się jakoś ogarnąć znów to wszystko co się podziało ostatnio w klanie. Ostatnio chyba Jasna Kropla urodziła tak? Klan Cienia chyba powoli wstaje na łapy. Może też ktoś jeszcze będzie miał kocięta i wtedy będzie dużo terminatorów do trenowania. No mieliśmy i nadal mammy z nimi braki.-mruknął w stronę kotki a następnie dodał. - Też ta sytuacja z Pożogą jest… Niepokojąca. Nie wiadomo skąd się wzięli i jakie mają faktyczne zamiary.-skrzywił nieco pysk a następnie odetchnął i ponownie się uśmiechnął. - Ale trzeba być w dobrej myśli. Może ta Pora Zielonych Liści będzie lepsza niż ostatnia i jakoś wszystko dojdzie do ładu.-nie chciał teraz straszyć Porzeczki tym wszystkim. Na razie nic się nie działo. Było dość spokojnie. Nikt jeszcze z tego klanu nie zaatakował i oby tak zostało na długo.
Przysunął się bliżej Porzeczki a następnie rozbawiony zapytał. - A ty oprócz siedzenia z kociakami to chyba coś innego robiłaś? Może kogoś poznałaś?-zapytał koleżanki.
Czuł jak zrobiło mu się trochę cieplej gdy dotknął boku Porzeczki swoim. Koty z długim futrem miały czasem fajnie. Nie było im nigdy zimno. Przyjemne ciepełko.
[Obrazek: fgXIMSC.png]
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości