Logo Artemidy
Trawiaste Grzbiety - wschód
Po takim strachu nie spodziewałam się spotkać zwierzyny od razu. Chwila cierpliwości się przydaje w życiu i to, że ta chwila działa się właśnie teraz w żadnym stopniu mi nie przeszkadzała. Szłam dalej przed siebie, starając się nie zaprzątać sobie głowy wcześniej spotkaną niemiłą niespodzianką.

Tym razem poszło wręcz idealnie — Modlitwa bez problemu pochwyciła ten piękny okaz. Nie trzeba było nawet zbyt dużo się wysilić... czy poszło za łatwo? Dziwna sprawa, ale no! Należy się cieszyć z tego sukcesu. Szepcząca Łapa mogła być z siebie dumna. Wrona nie zaskrzeczała, a już było po niej. Jedynie jedno, pojedyncze pióro wyrwało się z jej ciała i zaczęło odfruwać w siną dal.
+25EXP
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 35 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tak lepiej. Tak powinno to wyglądać, tak powinien skończyć też tamten zaskroniec.

Modlitwa zahamowała gwałtownie gdy zorientowała się, że pochwyciła wronę w swoje szczęki i faktycznie ją zabiła. Jej pierwsza prawdziwa zdobycz, a Alfa i Omega była z siebie dumna. Oddychała chwilę ciężej, wciąż nieco zaskoczona, ale pozytywnie.

Wronę zakopała pod kamieniem na którym ta przysiadła, ot, miejsce charakterystyczne, łatwe do zapamiętania. Wymruczała pod nosem cichą modlitwę do Gwiezdnego Klanu aby podziękować im za zdobycz... i ruszyła dalej, czując dobrą passę.

Musiała chwilę krążyć w kółko, ale w końcu coś znalazła. Do szarych uszu dotarł dźwięczny, przyjemny dla ucha śpiew - skowronek, bez dwóch zdań. Ptaszek zaraz zleciał z jednego z pobliskich drzew i wylądował na placu gołej ziemi dwie, trzy lisie długości od Ćmiego Pyłku.
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 58/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I wtedy zjawił się on! Mały ptaszek praktycznie spadł mi prosto z nieba, lądując dziwnie blisko, ale hej! To zawsze miłe ułatwienie, może uśmiech ze strony Modliszkowego Zagajniku? Miałam nadzieję, że mama patrzy tam z Gwiezdnego Klanu i widzi i... i pomaga. Wierzyłam, że pomaga.

Pamiętając o zasadzie, że ptaki mają dobry wzrok, starałam się zatrzymać parę razy w miejscu. Na ile pozwalał mi wiatr, starałam się też podejść skowronka od tyłu. Oczywiście zachowana została pozycja łowiecka, nie można było o niej sobie ot tak zapomnieć. Byłam dość blisko ptaka, więc o ile mnie zauważył, to podejście nie powinno było mi zająć długo. Gdy byłam na jeden sus od niego, wyskoczyłam przed siebie z przygotowanymi pazurami.

Córka Śpiewającej Kniei miała szansę odegrać się na zaskrońcu, bowiem niedługo później zmaterializowała się przed nią jaszczurka. Była oddalona o kawałek od kotki, zdecydowanie nie tak blisko, jak skowronek i Ćmi Pyłek. Należało się więc kawałek przejść, ale to nic dla Modlitwy, racja?
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 35 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cóż, wolałaby węża, ale jaszczurka to też gad, a po tym, jak została upokorzona przez zaskrońca, miała z gadami do wyrównania rachunek. To była świetna okazja, miała nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie gładko.

Modlitwa upewniła się, że idzie pod wiatr, że stąpa wystarczająco ostrożnie, w dobrej pozycji. Wstrzymała oddech, uważając na to jak się porusza, co jakiś czas zupełnie zastygając w miejscu aby nie spłoszyć jaszczurki.

Skoczyła w kierunku gadziny dopiero, gdy była o pół susa od niej.

Niestety nie zawsze można mieć szczęście, nawet będąc doświadczonym wojownikiem długo po skończeniu swojego treningu. Cóż, trudno, bywa. Ćma robiła wszystko dobrze, ot, pech chciał, że skowronek odwrócił się w jej kierunku gdy szykowała się do skoku i odleciał, nie dając jej drugiej szansy.
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 58-2=56/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zdarza się! Nie zamierzałam się mazać, bo o nie! Nie udało mi się złapać jednego ptaka. To nic, trzeba się godzić z takimi chwilowymi porażkami. Nie, w sumie nie. To nie była porażka, to była drobna przeszkoda, o! Dokładnie. Dlatego nie poddawałam się, po prostu szłam dalej, może zgarniając ze sobą piórko skowronka, jeżeli ten jakieś upuścił. Poszukiwałam kolejnej potencjalnej zdobyczy.

Niestety, gady jak gady, dość dobrze czuły wibracje ziemi. Nawet, gdyby po ziemi kroczył najdrobniejszy kociak, szanse są, że zaczęłyby już uciekać z dobrymi paroma lisimi ogonami w zapasie. Tak też się stało w tym wypadku — oczywiście jednak, zawsze była szansa na złapanie tego delikwenta.
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 35-2=33 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Popełniła błąd czy był to zwykły pech? Nie zamierzała się nad tym zastanawiać.

Z głuchym warkotem w gardle Modlitwa natychmiast wyrwała się w pogoń za jaszczurką. Zaskroniec uciekł, nie mogła pozwolić, aby kolejny gad ją tak wykiwał.

Ruszyła, tak szybko, jak umiała, z zamiarem dogonienia jaszczurki i dobicia jej, tym razem skutecznie.

Ponownie - skowronek chyba spłoszył okoliczną zwierzynę swoim ostrzegawczym świergotem gdy odlatywał. Ćma szła i nic nie znalazła.
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 56/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tuptałam dalej. Wplotłam w futro pióro — jeśli nie skowronka, to może jakieś losowe po drodze się znalazło, może o, takie biało-srebrne? Zawsze była taka szansa. Wyostrzyłam zmysły, rozglądałam się, nasłuchiwałam, wąchałam. W końcu coś się znajdzie.

Jaszczurka zaczęła uciekać i serio starała się uniknąć śmierci. Brązowy, plamkowany gad biegł przed siebie na krótkich łapkach i chyba fakt, że był to bieg prosty spowodował, że Modlitwie udało się dobiec do jaszczura. Oczywiście to też było zasługą Szepczącej Łapy, nie można było tego wszystkiego zwalać na nieporadną zwierzynę. Przed cienistą leżał martwy zwierzak, co z nim robimy?
+10EXP
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 33-3=30 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przez chwilę oglądała jaszczurkę bardzo uważnie, jakby chciała się upewnić, czy ta nie udaje trupa. Czy zaraz nie zrzuci ogona i nie pobiegnie dalej, ale nie - była martwa. Modlitwa była z siebie zadowolona. Nie był to zaskroniec, ale lepsza jaszczurka niż nic.

Z gadziną w zębach wróciła się do kamienia pod którym zakopała wronę, tworząc z grobu ptaka grób komunalny.

A potem ruszyła na dalsze poszukiwania.

Szepcząca Łapa chyba wyssała z Ćmiego Pyłku całe szczęście jakie początkowo właśnie jej dopisywało. Wojowniczka dalej, po zatoczeniu nawet kółka w tym samym miejscu dwa razy, nic nie znalazła.
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 56/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Hm, skoro zrobienie kółka nie zadziałało, może należało się przejść kawałek dalej? To powinno pomóc! Kontynuowałam polowanie przechadzając się spokojnie po Trawiastych Grzbietach. Coś na stos zwierzyny w końcu się znajdzie, byłam pewna.

To nie zwidy, to działo się naprawdę! Jaszczurka już bardziej nie mogła być martwa.
Może to było szczęście początkującego, bowiem zaraz po tym Modlitwa prawie wlazła w kopczyk z ziemi. Kto wie, czy nie rezydował tam może jakiś zwierzak?
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 30 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Hm. Kopiec kreta?

A może zwykły kopczyk z ziemi. Modlitwa nie była pewna, postanowiła się cofnąć, ostrożnie, powoli, stąpając lekko aby potencjalnie mieszkańca kopca nie spłoszyć. I usiadła.

Usiadła i wpatrzona w kopiec w ziemi czekała, czy coś się w nim pojawi, czy marnowała tutaj czas.

Cierpliwość się opłaca. Ćmi Pyłek w końcu dostrzegła ruch pomiędzy trawami, zaraz do jej uszu dobiegło także charakterystyczne czyrykanie - kuropatwa. Nawet nie jedna, tylko trzy, żerowały na znalezionym między zaroślami mrowisku.
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 56/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Hah! Mamy to! I to nawet... potrójne "mamy to". Ekscytujące! Uśmiechnęłam się lekko pod nosem, przechodząc płynnie do pozycji, której nauczyć się musiał każdy terminator na treningu, jeśli chciał zostać wojownikiem. Oprócz tego starałam się pozostać niezauważona (chociaż mogło to być skomplikowane — kuropatw było trzy, a ja tylko jedna). Chciałam osiągnąć to na parę sposobów, po pierwsze zastygałam w miejscu, a po drugie chowałam się za elementami otoczenia (krzaczkiem, kamyczkiem, takie sprawy). Trudno byłoby podchodzić od tyłu aż trzy zwierzaki, dlatego tutaj miałam nadzieję, że będzie dobrze wykorzystując tylko te dwie taktyki. Celowałam w kuropatwę najbliżej mnie, jeśli jednak inna chciałaby nawinąć mi się pod łapę... to nie przeszkadzało mi to.

Chwilę zajęło, zanim coś się stało. Jeśli ktoś tam był pod ziemią, to pewnie obawiał się zagrożenia (i miał rację, patrząc na Modlitwę i jej dwie złapane zdobycze), po tym, jak chwile temu dudniło nad ziemią. W końcu jednak coś poruszyło się w gruncie i o, światu ukazał się czarny łebek kreta.
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 30 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Już miała sobie stąd iść, kiedy dojrzała ruch w miejscu któremu tak się przyglądała. Czyli jednak kopiec kreta a cierpliwość się opłacała. Cieszyła się, że zdołała się odsunąć.

Modlitwa wstrzymała oddech, wpatrując się w stworzenie wynurzające się spod ziemi. Poprawiła pozycję łowiecką i zrobiła kilka, kilkanaście bardzo ostrożnych, lekkich kroków, pilnując przy tym oddechu, kierunku wiatru i tego, jak stawiała łapy. Ciężar ciała przeniosła na te tylne, chodząc przy tym nieco niezręcznie, ale zdecydowanie lżej i ciszej. Krety miały słaby wzrok, mogła podejść bliżej, niż do jaszczurki.

Wyskoczyła z pazurami i kłami w kierunku zwierzątka aby je wyciągnąć z pod ziemi i ukręcić mu łeb.

Wyszło jej idealnie. Grupa kuropatw była tak zajęta żerowaniem na mrówkach, że zupełnie nie przewidziały możliwości tego, że na nie również ktoś się zaczaił. Nie zorientowały się, co się stało - Ćmi Pyłek spadła na nie jak grom z jasnego nieba. Te, które przeżyły odleciały natychmiast, nie zastanawiając się, jaki los spotkał ich trzecią towarzyszkę.
+20exp
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 56-3=53/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Aha! Jest i ptaszek! No, myślę, że to dość dobra zdobycz. Powróciłam do mojego królika — chwilę musiało mi to zabrać, ale dużo łatwiej było potem zbierać z jednego miejsca całokształt polowania, zamiast latać tam i z powrotem, poszukując pojedynczych zdobyczy. Kuropatwa została zakopana obok królika, można było kontynuować polowanie.

Mimo tego, że krety miały słaby wzrok, to temu konkretnemu udało się ominąć zęby i pazurki młodego kota. To mogło być szczęście (a nieszczęście dla drapieżnika), a może po prostu małe doświadczenie Modlitwy. Niezależnie od tego, czyja to była wina bądź jej brak, krecik próbował z powrotem zakopać się pod ziemię, gdzie będzie bezpieczny. To jednak potrwa, więc może coś w rodzaju pogoni jest wykonalne? Jeśli tylko Szepczącej Łapie nie przeszkadzało ubrudzenie łap.
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 30-2=28 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jak dobrze że Modlitwa nie miała nic przeciwko brudzeniu sobie łap.

Zareagowała natychmiast, odruchowo - wzięła się za rozkopywanie, destrukcję łapami i pazurami, aby poszerzyć kopiec kreta i dosięgnąć stworzenia, które próbowało przed nią uciec. Nie była dobra w kopaniu, ale umiała szybko przebierać łapami. Może to wystarczy.

I to nie byle jaki ptaszek - kuropatwa była duża, tłusta, porównywalnie tłusta do królika którego wcześniej złapała Ćma. Dobre łowy, jak na ten moment. Szukając dalszej zwierzyny wojowniczka jednak nic ciekawego nie znalazła.
ćma | lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 53/60 | prz: 2/2
† † †
ten głos nawiedzał mnie
xxxxxxxxxxxxxxP R Z Y B Y W A Ł w snach
wymawiał imię me, aż nastał brzask
i chyba dalej śnię, lecz razem z nim

to on — to UPIÓR tej opery ma
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwe władzy sny
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dokładnie, to były dwie spore sztuki, które byłyby w stanie wykarmić cały miot kociąt i trochę. Przydałoby się zgarnąć coś jeszcze, a potem znaleźć Modlitwę. Kontynuowałam spacero-polowanie, bo hej, polowanie oprócz momentów no, samego polowania... to prawie jak spacer! Więc można powiedzieć, że teraz spacerowałam, czekając na następną okację.

Kopanie dziur to dość mozolna praca. Krecik bardzo chciał się schować, w końcu które zwierzę nie ma instynktu przetrwania? Zwierzak kopał, nawet trochę grudek ziemi spadło na samą Modlitwę, w końcu jednak szylkretce o trójkątnych uszach udało się pochwycić go w łapach i chwilę później ziemia przestała się ruszać. Kret był martwy, a Szepcząca Łapa okazała się wyśmienitą łowczynią.
+15EXP
Szepcząca Łapa S: 1 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 30-3=25 (40)
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości