Logo Artemidy
Mszar
- Co? Nie, nie wiem. Chodzi mi o kocury, które lubią kotki. Nie wiem co wolą... no. Nie moje klimaty. - przyznała. Poza tym, nie chciała zastanawiać się nad tym, co woli jej ojciec. Bleh!
- A tobie... wpadł ktoś w oko? - zapytała zaciekawiona. Nie sądziła, Słońce była raczej introwertyczką, ale cicha woda brzegi rwie. Może lubiła zawiesić oko na takim Ognistym Sercu, albo lepiej! Na zajętym Mknącym Strumyku. Wszystko, tylko nie jej Karaś.
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxUpał był straszny, ale ucieczka z obozu to był jedyny sposób by Kurza Stopa ani Zajęczy Ogon nie siedzieli mi na ogonie. Trochę to śmieszne że jako dorosły kot uciekałem od własnych ojców, ale od tego wypadku z psem nie dawali mi spokoju. Potrzebowałem chwili wytchnienia od nich i od wszystkich pozostałych. Starałem się za daleko nie odchodzić, by kolejny pies, albo lis albo borsuk mnie nie zaatakował, a jak już to móc szybko wrócić do obozu. Minąłem więc Koci Grzbiet, by nie wpaść na nikogo znajomego i poszedłem na Mszar. Niewiele kotów tu przychodziło. Niewiele tu piszczków, a koty często narzekają że ciężko się tu poruszać. Ja nie chciałem polować, a to konkretne podłoże nie kuło mnie w łapy, więc to miejsce było dla mnie idealne.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Od kiedy zmieniono mu mistrza Gwiazda miał najzwyklejszego w świecie focha. Było go w obozie znacznie mniej, właściwie to wracał tylko po to żeby coś zjeść i się przespać, a później wybywał. Skoro był ciężarem i obowiązkiem, to nie miał zamiaru spędzać w tym miejscu więcej czasu niż to absolutnie konieczne. Miał wrażenie, że nikogo i tak nie obchodzi czy Gwiazda w ogóle jest jeszcze w klanie, czy już go w nim nie ma, dziadek w końcu wyraźnie dał mu do zrozumienia, że jest dla Ognistego Serca uciążliwym obowiązkiem, a sam zastępca słowem się nie zająknął w sprawie tej zmiany o której na pewno wiedział z wyprzedzeniem. Sama myśl o tym jak został zdradzony przez bliskie mu koty sprawiał, że machał wściekle ogonem i jeszcze prędzej wybywał z obozu nie mogąc patrzeć na pyski Rzecznych kotów.
Chodząc bez celu po terenach swojego klanu natknął się na marzycielskiego terminatora, którego kiedyś poznał. Zatrzymal się i zmierzył go dosyć obojętnym spojrzeniem zastanawiając się czy w ogóle ma ochotę na interakcje, by ostatecznie kiwnąć mu krótko głową.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Nie spodziewałem się tu nikogo spotkać, nawet chciałem po cichu się ulotnić, ale Gwiezdna Łapa zobaczył mnie pierwszy i wydawał się czymś zirytowany. Mną czy czymś niezwiązanym nie wiem. Ostatnio wyglądał jakby cały czas był czymś zirytowany albo taka już jego uroda? Rzadko widywało się go w obozie, a gdzieś być musiał. Może trenował? Chciał szybciej zostać wojownikiem? Mi nigdy na tym nie zależało, ale ja ani moja rodzina nie byliśmy w Klanie Rzeki nikim specjalnym. Chociaż wróć, ciężko było nie zauważyć że moja rodzina była dość nietypowa, ale mało kto w Klanie Rzeki zdawał się tym przejmować. Jednak teraz nie o tym myślałem, [i]Gwiezdna Łapa[i] był wyjątkowy w inny sposób, jako wnuk przywódcy i mojego mistrza. Może ja też powinienem bardziej się starać, jako jego terminator? Jednak tatowie mi mówili bym wszystko robił we własnym tempie. Skinąłem głową i odwróciłem wzrok, gdy zdałem sobie sprawę że wpatruję się w niego od dłuższej chwili.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Prawdę powiedziawszy tylko tędy przechodził i nie planował zatrzymywać się na dłużej. Jak zwykle łapy niosły go ku granicom, a później... coraz dalej i dalej. Sam nie wiedział dlaczego pokazywał się jeszcze w obozie i co kazało mu tu wracać. Widok pysków matki i ojca, czy tego nielicznego rodzeństwa, które mu pozostało, a z którym spędzał coraz mniej czasu? Niektórzy wręcz wydawali mu się obcy, ci którzy zaginęli byli mu najbliżsi.
- Nie nudzi ci się tak w kogoś wgapiać bez słowa? - spytał szorstko zmrużywszy lekko zielone ślepia.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości