Logo Artemidy
Kolczasty Bez
Zachichotał, kiedy Duch się z nim przywitał. Było to zabawne, głównie dlatego, że już się witali. W jego oczach migotały wesołe iskierki, nawet kiedy już przestał się śmiać. Dobrze się bawił, prawdę mówiąc, dawno nie bawił się tak dobrze, klan był dość poważnym miejscem, skupionym na wykonywaniu obowiązków. Tutaj, z Duchem u boku, nic z tych rzeczy nie wydawało się istotne. I pomyśleć, że jeszcze tego ranka nie wiedział o jego istnieniu!
- OOoooo jeny! - prawie wykrzyczał z zachwytem Puchata Łapa. Zaraz potem jednak się uspokoił, zmrużył oczy i spojrzał na samotnika podejrzliwie. - Tylko czasami? To znaczy, że czasem idziesz spać głodny? - dla żarłocznego Puchatka ta wizja była bez wątpienia najtrudniejsza do zaakceptowania. Pusty brzuch przy zasypianiu to największa kara i niedogodność dla młodzika. Nie mógł zaakceptować, że jego kolega mógłby być na coś takiego narażony.
- No, na razie to sobie biorę ze stosu zdobyczy, a zapełniają go wojownicy i starsi terminatorzy. Ale jak tylko nauczę się polować, będę też sam dokładał tam jedzonko - pod koniec jego wypowiedź nabrała kolorytu gorliwego zapewnienia.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ummm!! No! - nie wiedział teraz, czy do tego powinien się przyznać. Kolega był tak zdziwiony, że... może to coś złego i nie na miejscu?! Ale co miał zrobić! No co! Przecież magicznie nie pojawią się tutaj miseczki pełne jedzenia, ani nawet nie spadnie mu nic z nieba... A szkoda. Nie, żeby polowanie mu się nie podobało - to była super zabawa! - ale znacznie łatwiej byłoby, gdyby było to tylko zabawą, a on mógłby się najeść do syta tak... tak po prostu!
- Na pewno! - pomachał głową w potwierdzeniu jego słów. Wierzył, że Puchatek będzie świetnie polował! - Ja.... nie mam takich stosów. Wiesz, jak chodzę tu i tam, to mega trudno byłoby mi to jedzenie targać za sobą! Ale... ale może serio powinienem sobie zacząć taki robić i wracać na miejsce, i tam sobie jeść?
Zastanowił się nad tym chwilę. Pozostawała kwestia, że czasem coś łapał, czasem znajdował. To znaczyło, że czasem nie miał nic, a czasem mógłby przynieść coś, co już nie zdawało się zbytnio do jedzenia i zaśmierdłoby mu legowisko! Fuj!!!
- Kiedyś moi ludzie mi dawali jedzenie zawsze, jak tylko głośno ich poprosiłem. Ale teraz, jak bawimy się w chowanego, to jest to trudne. Oni strasznie słabo szukają! - poskarżył się, być może to już któryś raz z kolei, cicho cmokając pod nosem. - Puchatku, a może ty mnie nauczysz jak lepiej łapać jedzenie?
Bo to milszy temat. Na pewno dużo fajniejszy, niż rozmowa o słabej zabawie! O tamtym już nie chciał nawet gadać! Nawet jak sam zaczął!
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Przykro mi - powiedział szczerze zasmucony Puchata Łapa. To nie tak, że klan Rzeki pławił się w zwierzynie, ale z pewnością jedzenia wystarczało dla każdego z jego członków.
Nie sądził, żeby pojedynczy kot mógł potrzebować stosu świeżej zwierzyny. Chociaż, z drugiej strony, nie wiedział, jak do końca funkcjonuje na co dzień, może miał gdzieś swój własny skrawek terytorium, gdzie mógłby mieć taki stos? Nie, to nie miało sensu.
Im dłużej go słuchał, tym bardziej poważna stawała się jego mina. Jego dwunogi bawią się z nim w chowanego ale słabo szukają? Puchatek nie należał do najbardziej bystrych i domyślnych kotów, ale trudno było w tamtej sytuacji nie domyślić się, że dwunogi Duszka po prostu go porzuciły. Przestały karmić i zostawiły na pastwę losu.
- Mogę spróbować, coś tam już wiem - nie mógł w tej sytuacji powiedzieć nic innego! Duch był jeszcze prawie kociakiem i czasami głodował! Musiał mu pomóc, w końcu to właśnie robi prawdziwy wojownik, prawda? Broni słabszych.
- Dobrze, to postawa, najpierw postawa łowiecka. Pokaż mi, jak się skradasz do zdobyczy. - polecił młodszemu koledze i odsunął się od niego na kilka kroków, by lepiej widzieć całą jego postać.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nic nie szkodzi! Nie przejmuj się! - miauknął szybko, gdy tamten posmutniał. Nie tego chciał! Nie chciał, żeby jego rozmówca był smutny! Pomachał mu nawet łapką, jakby chciał te smutki odgonić i jakby chciał mu pokazać, że to serio nie był problem, nad którym trzeba i warto było się smucić!
- Ale super! - miauknął. To od razu lepszy temat! Pomachał szybko łebkiem, po czym ugiął się na łapkach i... to tyle! Od razu zaczął iść nieco na bok, jakby nic więcej nie było mu potrzebne. - Jakoś tak! I wiem, że trzeba być całkiem cicho, żeby nic nie spłoszyć niczego i nikogo.
Koniec. Wrócił na miejsce i usiadł.
- Jak mi poszło?
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Super! - pochwalił go z uśmiechem, chociaż pozycja łowiecka Ducha wymagała trochę poprawy. Coś w podświadomości podpowiedziało mu, że powinien pochwalić kolegę za to, że w ogóle się przemógł i zechciał pokazać Puchatej Łapie, co potrafi.
- Jeszcze tylko parę rzeczy i będzie idealnie. Dobrze, że uginasz łapy, tak ma być. Pochyl do tego jeszcze głowę i opuść ogon, żeby z plecami i głową tworzył taką prostą linię, jakbyś był… gałęzią! - wymyślił porównanie i na koniec tej wypowiedzi zachichotał krótko. Po krótkiej komendzie “patrz!”, cynamonek sam wykonał całkiem zgrabne podkradanie się, stosując wszystkie wymienione Duchowi zasady. Następnie wrócił do kolegi, potrząsnął krótko głową, żeby odtrącić natrętną muchę i usiadł naprzeciwko.
- Oprócz tego są jeszcze dwie rzeczy. Jak podchodzisz zwierzynę, wiatr zawsze musisz mieć w pyszczek, bo inaczej to zaraz cię wyczują i zwieją. Bo wiatr to taki donosiciel co jak może to każdej piszczce zdradzi, że się zbliżasz. - Puchata Łapa znów zachichotał, wyraźnie przednio się bawiąc w roli nauczyciela. - No i musisz zawsze kątem oka sprawdzać, czy nie masz pod łapami czegoś, co jak nadepniesz to będzie hałasowało. Teraz ty spróbuj! - polecił, znów robiąc samotnikowi miejsce między nimi.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnął się na tę pochwałę! Miło było dostawać takie opinie na tematy, o których się nie wiedziało zbyt wiele. W końcu on był dość nowy w polowanie, więc jeśli było super - musiał mieć do tego smykałkę!
Informację przyjął do siebie, chociaż jej nie skomentował. Jak gałąź, okej! Taki właśnie będzie! Jak... jak Puchatek, który mu pokazał jak to robić! - Jeju, ty musisz łapać wszystko zawsze!
Pochwalił go, następnie biorąc szybki oddech.
- Ale dużo... rzeczy trzeba pamiętać! - zaśmiał się nerwowo. - Umm... okej!
Pomachał łbem. Okej, okej... Ugiął łapki, głowa i ogon na równi z plecami... I zaczął iść...! I... i!!...
- Czy robię okej, Puchatku? - spojrzał na niego kątem oka, pierwszy raz nieco zagubiony. Bo nie wiedział jak, a kolega go uczył i... i głupio, jak nie załapie...!
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wywrócił oczami z lekkim uśmiechem, jakby wyraz jego pyska mógł mówić “No coś ty, przestań!” na jego pochwałę, ale nie odezwał się na głos.
W miarę, jak Duch wykonywał kolejne kroki w swojej pozycji łowieckiej, uśmiech na pyszczku Puchatka powiększał się. Naprawdę kogoś czegoś nauczył! Ale super!
- Tak! - zawołał, a końcówka jego ogona drgała jak oszalała. - Świetnie! - dodał i nie mogąc się powstrzymać, z silnych emocji polizał lekko bark kocurka, zupełnie się nad tym nie zastanawiając.
- Ale musisz jeszcze wiedzieć, jak polować na różne zwierzęta bo one trochę różnią się od siebie. Jest taka zasada, mysz cię wyczuje, królik usłyszy a ptak zobaczy - wyjaśnił, a iskierki podekscytowania nie znikły jeszcze z jego oczu.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Hurra! - odpowiedział, śmiejąc się cichutko na tę czułość. Drobny gest, ale jaki miły! Nie miał nic przeciwko niemu, chociaż nie do końca wiedział jak na to odpowiedzieć. Uderzył delikatnie głową w bark Puchatka, uznając że to optymalna forma odwzajemnienia ekscytacji. Robił do niedawna tak swoim ludziom, a ci zwykle się tym zachwycali więc... może temu też się spodoba!
- O... o rany, masakra! - żeby tyle się uczyć! - Muszę szukać bezokich ptaków, żeby je złapać? Albo królików bez uszu?... Przecież... ja nigdy takich nie widziałem!
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zupełnie znikąd zaczęła się ogromna ulewa, której nic wcześniej nie zapowiadało. Puchata Łapa rozejrzał się w poszukiwaniu schronienia ale ostatecznie stwierdził, że i tak powinien wracać już do obozu.
- Powodzenia w polowaniu, Duszku! - powiedział na odchodne. - Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy - dodał i z przepraszaszającym uśmiechem na cynamonowej mordce rzucił się do ucieczki.

// zt bo Duszek is gone :(
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości