Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
Niezależna, pewna siebie, arogancka egoistka, którą nietrudno zirytować.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
zapraszamy. :3
<table><tr><td></td><td><br>we've gonewaytoofastforwaytoolong<br> andwewereneversupposedto makeithalfthisfar<br> andIlivedsomuchlife,livedso muchlife<br> I thinkthatGodis gonnahavetokillmetwice
</td></tr></table>
niski wzrost, szczupły, długie łapy; krótkowłosy; bury, pręgowany tygrysio, z białymi znaczeniami; brązowooki; parę blizn
Podobny do dawnego siebie, jednak znacznie mniej ufny. Nie zacznie rozmowy z samotnikiem, a prędzej ucieknie, gdy tylko pojawi się podejrzenie, że napotkany kot ma zamiar go zaatakować. Mniej odważny, omijający ryzyko szerokim łukiem. Czasem niekontrolowanie drży mu powieka, szczególnie w sytuacjach napięcia, choć niekiedy również poza nimi.
Często ogarnia go rozpaczliwa chęć porzucenia czujności, ale zdaje sobie sprawę, że byłoby to bardzo niebezpieczne. Zdarza mu się zagłębić w marzeniach, szczególnie przed snem - teraz wirują one głównie wokoło powrotu do Klanu Wichru, do rodzeństwa i rodziców, dzieci Zaśnieżonej (których prawie w ogóle nie pamięta, bo gdy ostatni raz je widział, były maleńkie), ale też życia wojownika, które zapewnia więcej stabilizacji niż żywot samotnika, nawet jeśli wiąże się czasem z ryzykiem, zapewnia sens. Wytrwale zmierza w kierunku klanowych ziem, choć jednocześnie rozsądnie. Nie pędzi na łeb na szyję, a posuwa się dość powoli, choć systematycznie. Szuka jakichś kryjówek, poluje, na wypadek, gdyby dziś jednak nie był dzień, gdy trafi do obozu.
ni ma || gwiżdżący wiatr [kw/nkt]; porośnięta łapa [kc/nkt]; hucząca łapa [gk/kr]; zmrok [nkt/kg]
Chciałabym zarezerwować dwójkę, dla siebie i kuzynki, kocięta Orliczek oraz Bieliczek ^^
Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
Niezależna, pewna siebie, arogancka egoistka, którą nietrudno zirytować.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
nie można rezerwować dla kogoś. jak kuzynka się zgłosi, to ją dopiszemy. ;) ty możesz tworzyć kp.
<table><tr><td></td><td><br>we've gonewaytoofastforwaytoolong<br> andwewereneversupposedto makeithalfthisfar<br> andIlivedsomuchlife,livedso muchlife<br> I thinkthatGodis gonnahavetokillmetwice
</td></tr></table>
Córka Jodłowej Igły i Chłodnego Powiewu jest jednym z najmniejszych kociąt z miotu. Ma smukłą, chudą sylwetkę, tak jak większość kotów z Klanu Wichru. Ciało kociaka pokryte jest krótką sierścią w kolorze buro-białym. Jasne futro pokrywa jej całe przednie i tylne łapy, klatkę piersiową, pyszczek, brzuch oraz końcówkę ogona. Na burych miejscach występują tygrysie pręgi. Na środku pyszczka widać różowy nos, a trochę wyżej - dwa punkciki, na razie o nieokreślonym kolorze, troszeczkę zielonkawe, czyli oczy.
Bieliczek wydaje się być nieśmiałą, zamkniętą w sobie kotką. Nie mówi zbyt wiele, głównie wydaje tylko ciche pomruki, a najczęściej i tak to tylko pomruki zgody lub zaprzeczenia. Stara się być miła oraz uprzejma, a także chętnie zaoferuje pomoc, ilekroć tylko zauważy, że jej potrzebujesz. Od razu też widać, że jest spokojna i opanowana, nie da się wytrącić jej z równowagi. Odznacza się też strachliwością.
Jeżeli jednak zapała do kogoś sympatią, jest w stanie otworzyć się przed nim, chociaż oczywiście nie od razu. Wtedy okazuje się, że to naprawdę urocza kotka godna poznania. Dowiesz się też, że bardzo kocha swoich rodziców i rodzeństwo, chociaż może się wydawać, że tego nie okazuje, a także poznasz fakt, że jest gotowa nawet oddać za nich życie.
Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
Niezależna, pewna siebie, arogancka egoistka, którą nietrudno zirytować.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
w porządku, zapraszamy. :)
<table><tr><td></td><td><br>we've gonewaytoofastforwaytoolong<br> andwewereneversupposedto makeithalfthisfar<br> andIlivedsomuchlife,livedso muchlife<br> I thinkthatGodis gonnahavetokillmetwice
</td></tr></table>
Z całej czwórki kociąt, to ona niestety najbardziej wdała się w tatusia. Jej długie, puszyste, bure futerko przecinają, ciemne klasyczne pręgi. Żeby nie było jednak tak nudno, po jej ciele porozrzucane są całe 4 białe plamki: na pysku dwie różnych rozmiarów gwiazdki, większa na czole, mniejsza na nosie, na końcu każdej łapki małą, białą skarpetkę a od brody do brzucha biel ciągnie się na podobieństwo jakiegoś szykownego kołnierzyka. Nie należy do kotów ogromnych, ale masa futra dodaje jej dość sporo objętości, więc w miocie to ona wydaje się największą. Może niesłusznie - ale kto wie? Żeby się przekonać trzeba by było najpierw ją ogolić. Od tatusia odróżniają ją oczy - bladozielone, patrzące na świat z żywym zainteresowaniem i zachwytem - oraz uszy. W przeciwieństwie do nietoperzowych anten Chmielogbura, jej są stosunkowo małe i razem z drobnym pyszczkiem nadają jej twarzy w miarę sympatyczny wyraz. Ośmieliłabym się nawet stwierdzić, że kotka jest doprawdy urocza.
Przez tą całą chorobę została w tyle. Nie miała zbyt wiele okazji na poznawanie nowych kotów i nawet przebywanie z mamą a jej rodzeństwo zdążyło już nawet zostać terminatorami! To zrozumiałe, że kotka nieco im zazdrości. I może jest nieco zraniona tym, że rodzina nie odwiedzała jej tak często, jakby chciało. Ale to wciąż ta sama Błyskotka co wcześniej - urocza, niewinna, odrobinę zachłanna, raczej pacyfistyczna. Jak na razie ciężko coś więcej o niej powiedzieć.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.