Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Trzeba zaznaczyć, że Świetlik długo myślał nad tym, kogo z siostrzeńców zabrać pod swoje skrzydła. Najchętniej wziąłby wszystkich, ale aktualnie wdrażał program "doszkalania starszych terminatorów" i cztery treningi to w połączeniu z obowiązkami przywódcy było jak na tę chwilę dość. Wybór ostatecznie padł na Ćmę, której prowadził nauki. Dobrze mu się z nią rozmawiało i był pewien, że trening również będzie ciekawy. Córka Czerwi była chętna do nauki i nie potrzebowała ani temperowania jej, ani zachęcania do otworzenia się i czarny przywódca nie spodziewał się, by miał z nią jakiekolwiek problemy. Wręcz przeciwnie, przeczuwał że mogą wyjść znacznie poza program treningowy, zważywszy na wrodzoną ciekawość Ciemki. Był na to gotów i o świcie czekał przy wejściu do obozu, by pokazać młodej tereny Klanu. Nie wiedział jeszcze od czego zaczną, w tym temacie jednak nie musiał się obawiać, bo zapewne Ćmia Łapa szybko da mu do zrozumienia, co chciałaby jeszcze dzisiaj robić.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Dzień dobry. - powitał ją kocur z uśmiechem, po czym dał znać, że nie ma co tkwić przy Ciemnym Szlaku, skoro na zewnątrz tyle krzaczków do obsikania, że ho ho. Ruszył wraz z Ciemką na obchód, postanawiając, że najpierw zajmą się podstawami, coby Ćma nie miała poczucia, że jest za kimkolwiek w tyle. Jak się nauczy polować czy walczyć za kilka wschodów słońca, to nikt nie będzie krzywo patrzył, ale bez podstawowej wiedzy na temat Klanów, może sobie narobić wstydu, jeśli napatoczy się na kogoś z innego Klanu.
- Na naukach mówiliśmy o innych Klanach i rangach. Dziś uzupełnimy tą wiedzę, dowiesz się również gdzie przebiegają granice naszego Klanu, żebyś wiedziała po jakim terytorium możesz się bezpiecznie poruszać. Pamiętaj tylko, że dopóki nie nauczysz się walczyć, bezpieczniej jest spacerować w towarzystwie chociażby starszego terminatora. - albo lepiej - wojownika. Albo w ogóle win-win - NPCa. - Przypomnij mi, jakie rangi wyróżniamy w Klanie i kto zajmuje je w Klanie Rzeki. - polecił, posyłając Ciemce lekki uśmiech, starając się jednak brzmieć na tyle poważnie, by zadowolić siostrzenicę i jej potrzebę uczestniczenia w wymagającym treningu.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Dziś? Jutro? Zobaczymy. - odparł kocur, w lekkim uśmiechem wzruszając barkami. Był pewien, że Ćmia Łapa zwyczajnie padnie po dzisiejszym, wyczerpującym spacerze, bądź co bądź ledwo skończyła sześć księżyców i nie będzie miała ani grama siły na jakąkolwiek naukę walki. Zamierzał jednak dostosować trening do jej sił i możliwości, więc... zobaczymy.
- Zgadza się. Poza tymi wszystkimi rangami jest jeszcze terminator Medyka, czyli kot, który uczy się na przyszłego Medyka. Taki kot, jeśli chce, może przejść również trening na wojownika, by zdobyć pełną wiedzę z zakresu polowań i walk. W Klanie Rzeki terminatorką Medyka jest kotka o imieniu Księżycowa Łapa. Kiedy skończy trening, twój kuzyn, Łososiowa Łuska sam nada jej nowe imię i mianuje swoją pomocnicą. - wyjaśnił szczegółowo Świetlik, zdając sobie sprawę, że Ciemkę interesuje pełna dostępna na dany temat wiedza. - No i starszyzna, czyli wojownicy w podeszłym wieku, którzy nie mają już obowiązku patrolowania i polowania dla Klanu. Pomagają czasem matkom w opiece nad kociętami, opowiadają im różne historie - w Klanie Rzeki jest jedna starsza, nazywa się Liliowa Sadzawka. - dodał, bo w sumie nie wiedział, czy Ćma Łapa za kociaka miała jakąś styczność z kocicą.
- A co wiesz na temat pozostałych Klanów? - zagadnął, bo raz że pamiętał o tym, że mała doskonale zna nazwy pozostałych Klanów, a dwa... była na ceremonii, słyszała wzmiankę o Klanie Gromu i był w sumie ciekaw, co będzie mu miała do powiedzenia w tym temacie. Czy ploteczki krążą również po kociarniach? W sumie miała też pierwszą noc za sobą w legowisku terminatorów, a tam na pewno młodzi rzeczniacy często wygłaszają swoje zdanie na temat obecnej polityki międzyklanowej.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- W sumie... nie wiem. Pamiętam, że kiedyś mój brat uczył dwie terminatorki z Klanu Gromu, chyba miał później sam wybrać, która z nich zostanie Pomocnikiem, a która Medykiem. Wydaje mi się, że chodzi o to, iż Klanowi wystarczy Medyk i jego Pomocnik, a każdy polujący i patrolujący wojownik jest ważny. Z drugiej strony, obecnie wielu Medyków ginie zanim uda im się wytrenować Pomocnika, może więc warto byłoby zmienić te tradycje. - wyjaśnił, notując sobie w pamięci, by zająć się tym jak już skończy z Klanem Gromu i wałęsającym się Chmielograbem. Niekończąca się lista zadań i questów.
- Malinowa Gwiazda to biała kocica, o długim futrze. Tak jak ja, nie ma ogona. Jej Zastępcą jest Sokoli Cień, czarny i również długowłosy. W Klanie Cienia rządzi Wężowa Gwiazda, krótkowłosy bury kocur, zaś jego Zastępcą jest Szepczący Pył, również bury ale długowłosy i z tylko jednym okiem. - wyjaśnił w dużym skrócie. - Błyskająca Gwiazda jest bury i długowłosy. Ma Zastępczynię o imieniu Skrzący Płomień, z krótkim, szaropręgowanym futrem. Jeśli chodzi o Medyków... Klan Gromu nie ma żadnego. W Klanie Cienia jest to Ciernisty Kwiat, długowłosa kotka o dwukolorowych oczach, z terminatorką Ćmią Łapą. W Klanie Wichru również nie ma Medyka - mają za to kotkę, o imieniu Lśniąca Sadzawka, która chce zostać Medykiem. Do tej roli przygotuje ją Łososiowa Łuska. - dodał, uzupełniając komplet informacji.
- Nie ufam. Nie ufają mu nawet koty z jego własnego Klanu. Błyskająca Gwiazda skrzywdził waszą mamę, Ćmia Łapo. Czerwia jest bardzo silna, nie tylko fizycznie. Jest najsilniejszym kotem jakiego znam. Ale to, że ktoś ma twardy grzbiet nie daje nikomu prawa do tego, by go w jakikolwiek sposób wykorzystywać. - odpowiedział poważnym tonem. Jeśli Błyskająca Gwiazda nie widział problemu tylko dlatego, że Czerwony Mak nie przyszła się poskarżyć, to był gorszy, niż się Świetlikowi wydawało. To, że jej nie złamał i nie zniszczył, nie oznacza że jego zachowanie było w jakikolwiek sposób do wytłumaczenia.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Nie wiem czy zasługuje na to miano. - odpowiedział cicho Świetlik, zmuszając się by spojrzeć na Ćmę. Zasługiwała przynajmniej na to, by nie odwracać od niej wzroku, chociaż Świetlik nie był zbyt uradowany, że to jemu przypadło informowanie siostrzeńców o ich rodowodzie. - Ale tak - sprawił, że pojawiliście się na świecie. Cieszy mnie, że mam takich siostrzeńców i siostrzenice. Byłem przy was, kiedy przychodziliście na świat i widziałem wyraz pyska Czerwi. Może was nie planowała, ale wiem, że była na was gotowa. - Świetlik uśmiechnął się lekko, przypominając sobie tamte chwile. - Błyskająca Gwiazda nie jest niestety pierwszym, ani tym bardziej ostatnim kocurem, któremu wydaje się że ma prawo do takiego zachowania. Nawet w naszym Klanie było kilka sytuacji, w których kocice zachodziły w ciążę mimo braku partnerów. Czasem były to pewnie efekty romansów z kotami spoza Klanu, czasem rezultaty przemocy. Jest jednak wyrazem WYJĄTKOWEJ nieuprzejmości wypytywać o to Matkę. - dodał, nieco bardziej surowym tonem. - Mama... nie wspominała nic na ten temat? Czy po prostu nie pytaliście? - spytał, bo sam zastanawiał się, czy żadne z kociąt nie pytało o to popielatej. Sam po jakimś czasie uznał temat za zamknięty, godząc się z faktem, że nie wyciągnie z siostry niczego. Teraz jednak, kiedy przeszłość sama upomniała się o należną jej uwagę, sprawa była nieco bardziej skomplikowana.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Ciężko powiedzieć "Rzeka wie" albo "Grom wie", Ćmia Łapo. Klan Rzeki to koty, tak samo jak Klan Gromu. Jeśli coś nie jest ogłaszane na ceremoniach, nie jest wiedzą powszechną. Z tego co mi wiadomo, większość kotów z Klanu Gromu o tym wie, bo ta kwestia wypłynęła na ich ceremonii a Błyskająca Gwiazda próbował wymigać się od odpowiedzi. - Świetlik westchnął ciężko, patrząc na swoją uczennicę. - Co do Klanu Rzeki... cóż, plotki chodzą po kotach. U nas jednak nie ma to żadnego znaczenia. Czerwony Mak ma znacznie większy autorytet w naszym Klanie niż Błyskająca Gwiazda u siebie. Nikt nawet nie myśli o tym, by kwestionować przez to lojalność waszej matki czy przynależność do Klanu. - dodał, uśmiechając się pod nosem. Jakby nie patrzeć, nawet jeśli część klanu kręciła nosem na to czy na tamto, można było powiedzieć, że ufają zarówno jemu, jak i Czerwii. I nikt nie wątpi w to, że w sytuacji wojny popielata kocica byłaby pierwszą która obiłaby pysk rzekomemu ojcu swoich dzieci.
- Można. To nie jest zabronione, ale wiąże się z pewnymi komplikacjami. Zwykle kocięta pozostają w Klanie swojej matki, w którym przyszły na świat, mając czasem jakiś szczątkowy kontakt ze swoim ojcem. Głębsza relacja jest raczej zbędna, tak samo jak rozdzielanie kociąt na dwa Klany. Klan wymaga lojalności, a ta jest trudna, kiedy twoi najbliżsi żyją w innym Klanie. - wyjaśnił Ćmiej Łapie. - Serce nie sługa, ale Klan powinien stać zawsze na pierwszym miejscu. Twarde prawo, ale prawo. Jeśli nie potrafisz żyć w Klanie - żyj poza nim. Nie ma w tym nic złego. Srebrna Skórka przyjmuje wszystkich, którzy na to zasługują, bez względu na to czy umierają jako klanowicze czy samotnicy.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Tak, Kodeks. - odparł nieco rozbawiony Świetlik, bo Ćma całkiem sprytnie lawirowała wokół tematów, by dostać dokładnie to, czego chciała. Nie miał jej tego za złe, chociaż zanotował sobie w głowie, by mieć na oku te jej sztuczki. Ćma była mądra, nawet bardzo mądra i musiał zadbać o to, by nauczyła się z tej mądrości odpowiednio korzystać. Wiedza była bronią, ale jeśli nie wiedziało się jak jej używać, mogła być jedną wielką zgubą. - Rozumiem, że chcesz poznać jego treść, mam rację? - spytał, chociaż doskonale wiedział, że odpowiedź będzie twierdząca. - Po kawałku, czy od razu wszystko na raz? - dodał z lekkim wahaniem, uznając jednak że z ciekawości nie zaszkodzi spytać siostrzenicę o zdanie.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Skoro tak sobie życzysz... - mruknął przywódca, nadal lekko rozbawiony, a następnie wyrecytwał cały Kodeks, jednym długim ciągiem. - Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewno dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Zgromadzenie czterech Klanów odbywa się w każdą pełnię, kiedy trwa rozejm. W tym czasie nie powinno być żadnych walk między Klanami. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Słowo przywódcy jest prawem. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. - zakończył, po czym spojrzał na Ćmią Łapę pytająco. - I jak? Zapamiętałaś cokolwiek? - spytał, nie chcąc za bardzo kpić z siostrzenicy, ale w zasadzie nie sądził, by mała w ogóle zrozumiała przynajmniej połowę tego, co właśnie jej wyłożył. - Może jednak wolałabyś omówić Kodeks w kawałkach?
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Pamiętasz? - czarny uniósł lekko brwi. Nie był sceptyczny, ale był zdziwiony. Owszem, Ćmia Łapa mogła kłamać, ale nie sądził by próbowała takich koślawych sztuczek. - Skoro pamiętasz, to już połowa drogi za tobą. - dodał, po czym skinął głową i podzielił w myślach Kodeks na w miarę spójne części, dzięki czemu łatwo będzie to wszystko wytłumaczyć siostrzenicy.
- Może najpierw zasady związane z polowaniem i patrolami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. - powtórzył, po czym spojrzał na Ćmę. - Czy coś w tych punktach jest dla Ciebie niejasne? - spytał, uznając za zbyteczne tłumaczenie jej co znaczy "nie wchodź na cudze" albo "nie baw się jedzeniem". Była mądra, więc znacznie lepiej było ją zapytać o to, co wg. niej jest w tym niejasne niż z góry zakładać co może być dla Ciemki zbyt trudne do ogarnięcia.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Bo najpierw powinni zjeść Ci, którzy sami nie są w stanie polować i których organizm jest bardziej wymagający. - wyjaśnił, bo jedno czy dwudniowa głodówka w wykonaniu wojownika nie była tym samym, co głodujące kocię lub starszy kot, dla których coś takiego mogłoby znacznie gorzej odbić się na zdrowiu. - Medyk ma prawo jeść ze stosu tak samo jak starsi i kocięta. Ma inne obowiązki, więc nie musi polować ale nikt mu tego też nie zabrania. - dodał, wyjaśniając Ćmiej Łapie wszystko tak dobrze, jak tylko mógł. - Nigdy nie wiadomo ile zwierzyny danego dnia uda się upolować, Ćmia Łapo. Co jeśli terminator lub wojownik zjadłby coś, co upolował a później okazało się, że nie jest w stanie znaleźć więcej? - spytał, spoglądając na uczennicę.
- To, że nie wolno wstępować na tereny innego Klanu nie oznacza, że nigdy przenigdy nie możesz postawić łapy poza czyjąś granicą. - odpowiedział przywódca. - Koty podróżujące do miejsca spotkań z Gwiezdnym Klanem czasem naruszają terytorium obcego Klanu i powinno się umożliwić im dotarcie na miejsce. Medycy często przekraczają granice, kiedy znajdują rannego kota, gdyż są w obowiązku pomóc mu na tyle, na ile potrafią. - wymienił, chcąc by Ciemka dobrze zrozumiała co chce powiedzieć. - Klany które wzajemnie się szanują, szanują również granicę. Nie przekraczają jej dla zabawy, ale zdają sobie sprawę, że zdarzają się sytuacje, w których jest coś ważniejszego niż rząd obsikanych krzewów - jak chociażby zagubione kocię. Niestety, by wojownik z jednego Klanu czuł się pewnie interweniując w takiej sytuacji, a wojownik z drugiego Klanu czuł wdzięczność, że ktoś zaopiekował się zgubą, musi istnieć między Klanami wzajemny szacunek. Ciężko o taki, kiedy sąsiedzi ponad granicę stawiają urażoną dumę lub własny pęcherz. - odparł cierpko, kładąc lekko uszy po sobie. Poczekał, czy Ćmia Łapa miała jakieś pytania, a następnie kontynuował.
- Kolejne punkty. Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. - wyrecytował, ponownie dając terminatorce czas, na własne rozpracowanie wymienionych zasad.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- To również. Poza tym konflikt między dwoma Klanami burzy równowagę pomiędzy czterema Klanami. A te muszą współpracować, jeśli chcą mierzyć się z większymi zagrożeniami, jak agresywne grupy samotników czy pojawianie się dwunogów na naszych terenach. Nie wiem co stało się po tym, jak przenieśliśmy się na nowe tereny i dlaczego Klan Gromu zaczął zachowywać się... w ten sposób, ale nie mogę zapomnieć o tym, że to Błyskająca Gwiazda dzięki swoim kontaktom w zasadzie przeprowadził nas przez osiedle i wskazał te tereny. - wyjaśnił Świetlik z lekkim smutkiem w głosie. Nie rozumiał, czemu kot któremu zaufały wszystkie Klany stał się kimś tak... szkodliwym. Dla wszystkich.
- Kot wyjęty spod Kodeksu to kot, którego Kodeks nie dotyczy. Samotnik, pieszczoch, wygnaniec. Wojownik ma pełne prawo zabić takiego kota w walce, szczególnie jeśli np. obawia się, że puszczony wolno samotnik za jakiś czas wróci z większą grupą i ponownie zaatakuje. Medyk ma w obowiązkach udzielić pomocy rannemu, ale nie sądzę, by Gwiezdny Klan oczekiwał od Medyków ślepej wiary w czyste intencje każdego potencjalnie rannego. Poza tym, niedaleko terytorium Klanów żyje kocica, która zajmuje się leczeniem samotników. - wyjaśnił obszernie, mając nadzieję że rozwiał wątpliwości jakie miała Ćmia Łapa.
- Kolejne zasady brzmią następująco: Zgromadzenie czterech Klanów odbywa się w każdą pełnię, kiedy trwa rozejm. W tym czasie nie powinno być żadnych walk między Klanami. Słowo przywódcy jest prawem. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. - powtórzył, zastanawiając się co w tym zbiorze jego uczennica uzna za intrygujące i nie do końca jasne.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- Odkąd żyję - raz. Oczywiście, samotnicy w zasadzie pojawiają się cały czas, ale tylko raz ich natężenie i agresywność była na tyle duża, że Klany musiały się zmobilizować i wspólnie zaradzić problemowi. - odpowiedział, nie przypominając sobie by poza tamtą wyprawą było jeszcze coś podobnego.
- Pieszczoszki to koty, które żyją z dwunogami. Nie polują, bo karmią ich dwunogi i nie znaczą terenu, bo zwykle mieszkają razem z dwunogami, w dużych budynkach. - odpowiedział w miarę zwięźle. - Pieszczoszek to dość... obraźliwe określenie, koty z Lasu zwykle mają o nich dość niskie mniemanie, bo kot żyjący z dwunogami nie jest w stanie przeżyć bez swojego opiekuna. Ale niektóre koty, które urodziły się jako pieszczoszek mają w sobie zacięcie na wojownika. Zdarzało się, że trafiały do Klanów i radziły sobie w nich nie gorzej, od tych kotów które urodziły się na wolności. - dodał, uśmiechając się lekko. - I na odwrót, czasem kot urodzony w Klanie nie nadaje się do takiego życia - jakby nie patrzeć, brutalnego. Musimy polować by przeżyć, walczyć by zapewnić sobie bezpieczeństwo. To nie jest świat dla każdego, Ćmia Łapo. - mruknął, wzdychając ciężko. To nie był ani łatwy, ani przyjemny temat.
- Ostatnie punkty regulują system działania rang w Klanie. Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. - wyrecytował, po czym zawiesił lekko głos. - Chociaż nie zawsze tak to właśnie wygląda. - dodał jeszcze, marszcząc brwi.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- W takim razie Kodeks mamy już za sobą. - odpowiedział kocur, po czym posłał Ćmie krótki uśmiech. - Dziś przejdziemy jeszcze wzdłuż granic Klanów, byś zapamiętała gdzie kończy się nasze terytorium, a w następnych dniach zajmiemy się treningiem praktycznym. - zapowiedział, po czym poprowadził Ćmę szlakiem granic, wskazując gdzie leżały terytoria pozostałych Klanów i ucząc, jak rozpoznawać zapach własnego Klanu. Oczywiście, granica nie była wyznaczona patykiem, ale patrole oznaczające tereny na tych samych miejscach stawiały w zasadzie zapachowe chorągiewki, dzięki którym koty mogły mieć jako-takie pojęcie w temacie tego czyj krzak jest czyj. Albo (jeśli nie do końca wiedziały) - jaki dystans zachować. Kiedy skończyli wielką wędrówkę, kocur odprowadził Ciemkę do obozu i polecił jej za kilka wschodów słońca przyjść o świcie na Koci Grzbiet, by tam w podskokach dogonić czasoprzestrzeń która zdążyła się już porządnie zestarzeć.
//zacznij nowy dzień :3
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
Cóż za piękny dzień na mordowanie zwierzątek. Bo właśnie w te arkana wiedzy Świetlikowa Gwiazda zamierzał dziś wprowadzić swoją uczennicę. Mógłby co prawda zacząć od walki, ale uważał że te nieco liche łapki powinny najpierw przyzwyczaić się do biegania za myszami i skakania po wróble, zanim zaczną zadawać faktyczne ciosy (zapewne komuś z rodzeństwa, zależy kogo jej mistrz porwie na trening). Tak więc kiedy tylko przybył na wyznaczone miejsce i przywitał się z Ćmią Łapą, rozpoczął pierwszą lekcję łowów.
- Polowanie, to najprościej mówiąc znalezienie zwierzyny, podejście do niej, złapanie i zabicie. Żeby jednak na każdym z tych etapów zwierzyna nie domyśliła się co ją czeka, wojownik czy też terminator musi zastosować się do pewnych zasad. - zaczął, być może nieco zbyt łopatologicznie jak na Ciemkę, ale nie zamierzał brnąć w tym kierunku. - Spróbuj pomyśleć, jakie mogą to być zasady i postaraj się wymienić mi wszystkie, które przyjdą Ci do głowy. - polecił, bo umysłom podobnym jego siostrzenicy należało stawiać odpowiednio wysokie wyzwania. - Podpowiem Ci, że najważniejsze w tym wszystkim są zmysły. Dotyk, słuch, wzrok, węch. Wykorzystujesz je, by coś znaleźć, ale nie mogą zdradzić twojej obecności. - dodał, patrząc z lekkim uśmiechem na Ćmią Łapę. Czy jej sprytny, chociaż nieco skomplikowany umysł poradzi sobie z zadaniem?
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
Piorun, Kopiec, Magik, Kret, Kurz, Twardy
- I tak, i nie. - odparł Świetlik, przechylając lekko głowę. - Kiedy dojdziesz już do etapu zabijania, sprawa jest dość prosta. Owszem zwierzyna będzie się bronić, ale zwykle nie jest ci w stanie nic zrobić, poza nabiciem siniaka. W przypadku ptaków opłaca się od razu celować w skrzydła, by uniemożliwić im ucieczkę. Najważniejsze jest podejść je tak, by nie zorientowały się o twojej obecności aż do momentu skoku. - wyjaśnił. - Więc tak, polujący kot przede wszystkim musi się ukryć. Ugiąć łapy tak, by brzuch był blisko ziemi i zrównać ogon i głowę z linią grzbietu. Ważne jest też bezszelestne poruszanie się, więc tak jak powiedziałaś - uważanie na to, co ma się pod łapami. Ogona - o ile się go ma. - również warto pilnować, by nie trącił jakiejś suchej trawy. - dodał. - I rzecz jasna iść pod wiatr. - zgodził się. - W przypadku polowania na ryby, wygląda to tak, że podchodzisz do brzegu i zanurzasz w wodzie koniec ogona lub łapę. Musisz usiąść w takim miejscu, by stabilny grunt dawał ci oparcie, ale pamiętać również o tym, o czym wspomniałaś - cieniu. I w miarę możliwości pozostać w bezruchu. Kiedy jakaś ryba podpłynie do Ciebie, łapą chwytasz ją i wyciągasz na brzeg. Dzięki wysuniętym pazurom łatwo zaczepić je o łuski, musisz jednak uważać, by ryba nie wróciła szybko do wody. - dodał, uznając że nie zaszkodzi wspomnieć o tej teorii, skoro Ciemka sama już rzuciła temat rybek. - W przypadku polowania na pozostałą zwierzynę, istnieje zasada mówiąca o tym, że myszy i inne gady czy gryzonie wyczują drganie podłoża, króliki oraz zające mają szczególnie wyczulony słuch, a ptaki - wzrok. Jak myślisz, co mogłabyś zrobić, by jeszcze bardziej ukryć się przed zmysłami tych zwierząt?
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................