Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Jest i wróbel! Podczołgała się do wysokiej trawy. Wróbel był koło korzeni drzewa. Podeszła do tego miejsca. Upewniła się, że jej nie widać. Wyciszyła oddech, ustawiła się pyskiem pod wiatr. Nie zmieniając pozycji łowieckiej ustawiła się w kierunku wróbla. Pamiętała aby być pod wiatr, być cicho i nie wystawać poza korzeń. Skoczyła i spróbowała zabić zwierzę ugryzieniem w kark
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Śnieżna Łapa zadbała o wszystkie szczegóły, los też jej sprzyjał. Zwierzątko wciąż nie dostrzegało obecności zagrożenia, ba, odwróciło się do niego tyłem, wyraźnie zaaferowane jakimś znaleziskiem pomiędzy dwoma korzeniami. Trudno powiedzieć, co to mogło być, lecz czy jest to istotne? Liczy się fakt, iż córka Zroszonego Listka ma teraz dobrą okazję do ataku i wykorzystała ją. Skok, atak i oto właśnie zabiła swą pierwszą ofiarę.
- Doskonale Ci poszło - wymruczał Ciemniejące Niebo, wychodząc z cieni, w których się krył. - Zapamiętaj, żeby upolowaną zwierzynę zawsze zakopywać, gdyż w przeciwnym razie zapach krwi może zwabić drapieżniki. Takie miejsce możesz sobie zaznaczyć jakimś kamyczkiem, patyczkiem czy coś, żeby później wiedzieć gdzie wrócić. Możesz polować dalej. - Śnieżna Łapa chyba załapała już jak to wszystko wyglądało, więc... wio. Jeden wróbelek to jeszcze niewystarczający łup, aby wyżywić chociaż jeden głodny pyszczek tego dnia, lecz był to dobry start. Białej kotce udało się już za drugim razem. Niektórzy musieli podejmować więcej prób.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Skinęła głowa na pochwałę trenera i pobiegła w inne miejsce. Zakopała zwierzynę i zaznaczyła ją niewielkim kamyczkiem. Brzuch nad ziemią, aby nie szurał. Wyciszyła oddech, przeniosła ciężar całego ciała na tylne łapy. Zachowała absolutną ciszę. Ustawiła się pyskiem pod wiatr. Ogon na równej linii grzbietem. Szła powoli.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Tym razem znalezienie czegoś ciekawego zabrało Śnieżnej Łapie więcej czasu. Czyżby wszystkie zwierzęta pochowały się już w norach i zapadły w sen zimowy? Raz tuż nad jej głową przeleciał ptak, jednakże szybko zniknął za drzewami, zostawiając kotkę samą. Wszelkie pościgi nie miały większego sensu.
Aż tu nagle... cichy szmer z lewej. Przez moment Śnieżna Łapa nie miała pojęcia z czym ma do czynienia, aż w końcu zza pnia drzewa wychynęło brązowoszare zwierzę z dużymi, chociaż mniejszymi od zająca uszami. Królik. Zwierzę szukało pożywienia, co jakiś czas rozglądając się wokół i nasłuchując, ale jak dotąd nie wyczuło zagrożenia.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Królik! Mała natychmiast wyciszyła oddech. Musiała być cicho. Była niesłyszalna. Upewniła się, że jej nie widać i ustawiła się pyskiem pod wiatr. Nie zmieniając pozycji łowieckiej ustawiła się w kierunku królika. Pamiętała aby być pod wiatr, być CICHO. Wiedziała, że królik może ją usłyszeć. Ciężar ciała na tylne łapu i... Mocno się wybiła. Skoczyła i spróbowała zabić zwierzę ugryzieniem w kark
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Tym razem także poszło gładko. Koteczka przyłożyła się do zachowania ciszy. Zwierzę, mimo wyostrzonego słuchu i ostrożności nie wyczuło jej w żaden sposób, co przypłaciło życiem. Szarpnęło się parę razy, zadrżało i znieruchomiało. Jedna porażki, dwa sukcesy. Śnieżnej Łapie poszło całkiem dobrze.
- Na dzisiaj wystarczy. Poradziłaś sobie dobrze, będziesz świetną łowczynią, ale będziemy to jeszcze wiele razy ćwiczyć. Pozbieraj swoje łupy i wracajmy do obozu - zarządził Ciemniejące Niebo. Na pierwszy dzień Śnieżnej Łapie wystarczy wrażeń. Miała czym chwalić się przed rodzeństwem i znajomymi - nie każdy terminator upolował aż dwie zdobycze za pierwszym razem.
~~~
Następnego dnia szary niczym burzowe chmury kocur czekał przed wyjściem z obozu na swoją terminatorkę. Jeden dzień nie wystarczy, by dał jej już wolność i pozwolił na samotne wychodzenie z obozu, lecz córka Brudnego Kamienia była na dobrym szlaku, by to osiągnąć. Oby Śnieżna Łapa nie zmarnowała swoich postępów.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
- Dzień dobry Ciemniejące Niebo! Co będziemy dzisiaj robić? - zapytała Zaciekawionym głosem. Kolejny fajny trening z Ciemniejący Niebem. Nigdy nie przynudzał swoimi mądrościami życiowymi. Mógł jej się trafić jakiś nudny Mistrz. Chyba Świetlikowa Gwiazda nie mylił się dając jej tak wspaniałego mistrza. O nie, na pewno się nie mylił.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
- Witaj, Śnieżna Łapo - przywitał się z nią spokojnie. Co dzisiaj będziemy robić? Hm. Opcji było sporo, zwłaszcza iż ten trening dopiero się zaczął i koteczka miała wiele przed sobą, ale polowanie mieli już w pewnym sensie za sobą. Syn Wierzbowej Gałązki podniósł się i poprowadził młodą na Kocie Grzbiety, żeby nie musieć dusić się w zapełnionym przez kocięta obozie. Przynajmniej sobie odetchną, szczególnie Śnieżna, która bez wojownika nie mogła się nigdzie ruszać. - Dziś zajmiemy się kodeksem. Kojarzysz jakieś zasady, które się w nim zajmują?
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
- Tak znam bardzo wiele z nauk - odpowiedziała. - Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewno dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem
Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu.
Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami.
Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę.
Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie.
Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżycy, by zostać terminatorem.
Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii.
Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora.
Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera.
Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba.
Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm.
Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu.
Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu.
Słowo przywódcy jest prawem.
Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika.
Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. - Wyrecytowała z pamięci.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Ciemniejące Niebo oczekiwał, iż kotka powie mu trzy, może cztery zasady, które obiły jej się o uszy, a tu proszę, pełen zestaw. Nie potrafił ukryć zaskoczenia. Wygląda na to, że ktoś odwalił za niego kawał dobrej roboty. Młoda uwzględniła nawet zmieniony punkt kodeksu, widocznie zapamiętała go z poprzedniej ceremonii. Bardzo dobrze. Wyglądało jednak na to, iż Śnieżna Łapa była całkiem mądra. Oby ten wyskok z Tygrysem w roli głównej był jednorazowy.
- Doskonale. Kto prowadził Twoje nauki? - zapytał zaciekawiony. - Oprócz tego pamiętaj, że kocięta nie mogą opuszczać obozu dopóki nie zostaną terminatorami. Gdybyś kiedyś jakieś spotkała musisz je jak najszybciej przyprowadzić do obozu. Istnieje też możliwość, że podczas patrolu lub polowania natrafisz na porzucone bądź zaginione kocięta nienależące do Klanu Rzeki. Takie musisz odprowadzić na granicę tego klanu, którym pachnie kocię lub zabrać je do naszego obozu, by Świetlikowa Gwiazda podjął decyzje, co z nimi zrobić. Pamiętaj też, żeby nie mówić o naszym klanie zbyt wiele osobnikom spoza Rzeki. Zawsze zachowaj ostrożność, bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz - podzielił się z nią jeszcze paroma informacjami, które nie były zasadami kodeksu, lecz z pewnością były dobrym jego uzupełnieniem bądź zwykłymi przestrogami. Wolałby żeby się nie okazało, iż Śnieżna Łapa włóczy się z samotnikami, rozpowiadając im wszystko o Klanie Rzeki.
- Wiesz coś o Gwiezdnym Klanie i Miejscu Gdzie Brak Gwiazd?
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
- Liliowa Łapa. Bardzo dobrze przerobiła ze mną teorię. - to była czysta prawda. Liliowa Łapa wuczyła ją wszystkiego czego wiedziała. - Gwiezdny Klan to koty które zmarły i w niego wierzyły. To ten klan jest najważniejszy ze wszystkich. To ustala kodeks wojownika, to zsyła na sny i przepowiednie. Każdy kto umrze dostaje rangę wojownika. Miejsce gdzie brak Gwiazd. Trafia tam każdy kot który nie przestrzegała kodeksu Wojownika. Samotnicy ani pieszczoch nigdzie nie trafiają bo w nic nie wierzą -
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
- Mhm. - Ten oto mało emocjonalny pomruk wydobył się z jego gardła, aczkolwiek w rzeczywistości Ciemniejące Niebo zanotował w pamięci to imię. Liliowa Łapa, jedna ze starszych terminatorek. Ciekawe czemu nie była jeszcze wojowniczką skoro tak dobrze potrafiła już innych nauczać. Pewnie wina mentora, częsta przypadłość w Klanie Rzeki.
- Nie do końca - rzekł, mierząc Śnieżną Łapę spojrzeniem o nieodgadnionym wyrazie. - Nie każdy jest tam wojownikiem. Po śmierci rangi tracą znaczenie, ponoć wszyscy są tam równi, ale imiona nie ulegają zmianie. Jeśli ktoś zmarł jako kociak, zachowuje imię kociaka, Świetlikowa Gwiazda już zawsze będzie Gwiazdą i tak dalej. Istnieje wyjątek, niektórzy dostają pośmiertnie nowe imiona, ale to się zdarza niezmiernie rzadko. Sam nie pamiętam takiego przypadku. - Coś tam obiło mu się o uszy, że taka sytuacja mogła mieć miejsce, ale któremu przywódcy chciałoby się nadawać nowe imię zmarłym? Chyba że jakimś zasłużonym terminatorom, których zaledwie dni dzieliły od stanięcia przed Mroźną Skałą i otrzymaniu nowego imienia.
- Reszta jest w porządku. Czy wiesz kto rządzi w... Klanie Wichru? - zapytał na chybił trafił. Ciekawe czy tego również nauczyła ją Liliowa Łapa.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
- Przywódcą jest Malinowa Gwiazda, zastępcą Sokoli Cień, przyszłym medykiem jest Lśniąca Sadzawka. Lśniącą Sadzawkę trenuje Łososiowa Łuska. - powiedziała wszystko to czego dowiedziała się na naukach. Liliowa Łapa niewiele mówiła jej o polowaniu i walce. Za to powiedziała jej wszystko o teorii. Spojrzała na Ciemniejące Niebo jakby chciała mu przekazać: "Dobrze?"
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
- Świetnie - pochwalił ją krótko. - Malinowa Gwiazda to ponoć kocica z zielonymi oczami i długą białą sierścią. Sokoli Cień ma złote oczy i czarne, również długie, futro. Lśniąca Sadzawka jest chyba podobna do Malinowej Gwiazdy, ale szczerze to nie wiem, nie słyszałem o niej zbyt wiele. - Grunt, że Śnieżna będzie mniej więcej kojarzyć wygląd dwóch przewodników klanu. Kto wie czy kiedyś nie będzie musiała przekazywać tamtejszej władzy jakichś ważnych informacji?
- Co wiesz o Klanie Gromu i Klanie Cienia?
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
- Jeśli chodzi o klan Gromu to przywódcą jest Trzmiela Gwiazda, zastępcą Puszczykowy Ogon, zaś terminatorem medyka jest Spopielona Łapa/ Jeśli chodzi o klan Cienia to przywódcą jest Wężowa Gwiazda, zastępcą Szepczący Pył a medykiem Ciernisty Kwiat, zaś terminatorem medyka jest Ćmia Łapa/ Jeśli chodzi o klan Rzeki to przywódcą jest Świetlikowa Gwiazda, zastępcą Czerwony Mak a medykiem Łososiowa Łuska, zaś pomocnikiem medyka jest Księżycowa Łapa - Wyrecytowała z pamięci biała.