Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
Kolejna szansa! Zaczęła skradać się w kierunku sroki, starając się, by jej nie zauważyła. Ptaki miały dobry wzrok, więc tym bardziej starała się być niezauważoną. Przeniosła ciężar ciała na tylne łapy, ugięła je i pilnowała, by na nic nie nadepnąć. Spłyciła swój oddech. Gdyby znalazła się w odległości skoku od ptaka, skoczyłaby na niego i połamała mu skrzydła by nie nie mógł odlecieć.
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Jeżynowy Cierń jest dość drobną, niedużą kotką o smukłej budowie ciała, bez wyraźnie zaznaczonych mięśni. Sylwetkę ma zgrabną i proporcjonalną, z całą pewnością więc miłą dla oka - dopóki nie przeniesie się spojrzenia na jej zwykle skwaszoną mordkę. Kotka porusza się z zwinnie i z gracją, kroki stawia zdecydowanie i bez wahania. Jej szara, krótka i gładka sierść niezmiennie nie ustępuje miejsca żadnej innej barwie. Charakterystyczną cechą futerka jest to, że nie błyszczy w słońcu, sprawiając wrażenie bardzo matowego. Kanciasto wyrzeźbioną głowę kotki zdobią owalne ślepia o barwie zimnej, rozbielonej mięty, niemal czarny nosek i długie, srebrzyste wąsiki. Bardzo ruchliwe uszy są długie i szpiczaste, ogon natomiast cienki i biczowaty, często z impetem przecinający powietrze.
Jeżynowy Cierń jest kotką przede wszystkim dumną, kapryśną i despotyczną. Brak jej moresu, co okazuje najczęściej niedomiarem dobrych manier, wybuchowością i przekonaniem o swojej wyższości. Łatwo można ją rozdrażnić i wywołać negatywne pierwsze wrażenie. Nie znaczy to, że traktuje wszystkich jak gorszych od siebie, ale na prawdziwy respekt i przychylne spojrzenie trzeba sobie u niej po prostu zasłużyć. Jeżyna jest również pewna siebie i szczera, nie waha się przed wyrażaniem własnego zdania ani okazaniem komuś dezaprobaty. Jest ambitna, zależy jej na byciu dobrym wojownikiem i mistrzem, lubi zdobywać wiedzę tak samo jak się nią chwalić. Choć jej charakter jest trudny i ma w sobie dużo z choleryka, to w głębi jej lodowatego serca nie mogło zabraknąć miejsca na ciepło i troskę dla najbliższych. Kocha swoich krewnych i jest gotowa bronić ich mimo, że nie wszyscy jej zdaniem na to zasługują. Jest jednak śmiała oraz lojalna wobec Klanu Rzeki i swojej rodziny.
Szepczący Pył (KC/GK), Chłodna Łapa (KW)
Tym razem Zroszonej Łapie przyświeciło szczęście. Udało jej się zbliżyć do sroki na tyle, że mogła wykonać precyzyjny skok. Odbiła się od ziemi, a ptak zorientował się o jej obecności w momencie, gdy już leciała w jego stronę. Zamachał skrzydłami, jednak nim udało mu się oderwać choćby na milimetr od ziemi, jego lewe skrzydło zostało przetrącone z krytycznym dla niego skutkiem. Zaskrzeczał z przerażeniem, ale szybko został uciszony, gdy kotka przygniotła go ostatecznie do ziemi, tym samym uśmiercając go. Gotowe. Córka Jastrzębiopiórego mogła pochwalić się swoją pierwszą, poważną zdobyczą. - Dobrze, Zroszona Łapo. - rzekła Jeżynowy Cierń, z wyraźnym zadowoleniem w głosie, gdy zbliżyła się do terminatorki. Cały czas obserwowała jej poczynania z bezpiecznej odległości i gdy zobaczyła, że kotce się udało, ruszyła w jej stronę. Kotka mogła przyjąć jej słowa jako sowitą pochwałę. - Czy wiesz, co należy zrobić ze zdobyczą, gdy zamierzasz polować dalej, a dopiero później wrócić do obozu? - spytała, spoglądając na Rosę uważnie.
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
No, o to właśnie chodziło. Udało jej się osiągnąć zamierzony efekt i wrona zakończyła swój smutny żywot w jej pazurach. Była z siebie całkiem zadowolona. No bo hej, właśnie pierwszy raz w życiu miała swoją własną zdobycz.
- Zakopać w ziemi, żeby żaden drapieżnik nie wyczuł jej zapachu i po nią nie przyszedł - powiedziała. Wściekłaby się strasznie, gdyby jakiś lis, pies, a nawet inny klanowicz zabrałby jej zdobycz jako swoją. W końcu to ona się natrudziła, należy jej się jakaś cząstka satyfakcji.
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Jeżynowy Cierń jest dość drobną, niedużą kotką o smukłej budowie ciała, bez wyraźnie zaznaczonych mięśni. Sylwetkę ma zgrabną i proporcjonalną, z całą pewnością więc miłą dla oka - dopóki nie przeniesie się spojrzenia na jej zwykle skwaszoną mordkę. Kotka porusza się z zwinnie i z gracją, kroki stawia zdecydowanie i bez wahania. Jej szara, krótka i gładka sierść niezmiennie nie ustępuje miejsca żadnej innej barwie. Charakterystyczną cechą futerka jest to, że nie błyszczy w słońcu, sprawiając wrażenie bardzo matowego. Kanciasto wyrzeźbioną głowę kotki zdobią owalne ślepia o barwie zimnej, rozbielonej mięty, niemal czarny nosek i długie, srebrzyste wąsiki. Bardzo ruchliwe uszy są długie i szpiczaste, ogon natomiast cienki i biczowaty, często z impetem przecinający powietrze.
Jeżynowy Cierń jest kotką przede wszystkim dumną, kapryśną i despotyczną. Brak jej moresu, co okazuje najczęściej niedomiarem dobrych manier, wybuchowością i przekonaniem o swojej wyższości. Łatwo można ją rozdrażnić i wywołać negatywne pierwsze wrażenie. Nie znaczy to, że traktuje wszystkich jak gorszych od siebie, ale na prawdziwy respekt i przychylne spojrzenie trzeba sobie u niej po prostu zasłużyć. Jeżyna jest również pewna siebie i szczera, nie waha się przed wyrażaniem własnego zdania ani okazaniem komuś dezaprobaty. Jest ambitna, zależy jej na byciu dobrym wojownikiem i mistrzem, lubi zdobywać wiedzę tak samo jak się nią chwalić. Choć jej charakter jest trudny i ma w sobie dużo z choleryka, to w głębi jej lodowatego serca nie mogło zabraknąć miejsca na ciepło i troskę dla najbliższych. Kocha swoich krewnych i jest gotowa bronić ich mimo, że nie wszyscy jej zdaniem na to zasługują. Jest jednak śmiała oraz lojalna wobec Klanu Rzeki i swojej rodziny.
Szepczący Pył (KC/GK), Chłodna Łapa (KW)
- Tak. I zapamiętać, gdzie się to zrobiło. - sprostowała, ale nie miała nic więcej do dodania w tej kwestii, Zroszona Łapa zdecydowanie wiedziała, co należy zrobić. Trzeba przyznać, że była zadowolona z postępów i stanu wiedzy swojej terminatorki. Czekało ją jednak jeszcze wiele pracy i polowań, zanim zostanie wojowniczką. Jeżyna musiała być pewna, że Rosa jest na to w pełni gotowa, co zresztą musiał jej udowodnić każdy terminator. - Teraz weź swoją zdobycz ze sobą. Przejdziemy się jeszcze przez Kwiecistą Łąkę, pokażę ci Bobrową Tamę i wrócimy do obozu przez Łęgi. - zakomunikowała, po czym nie czekając ani chwili ruszyła w wyznaczonym kierunku. Zroszona Łapa musiała szybko złapać w zęby swoją zdobycz i wytrwale nieść ją przez resztę przechadzki, aż do powrotu do obozu. W międzyczasie Jeżyna wyłożyła jej Kodeks Wojownika, by kotka przyswoiła sobie jego postulaty i by na następny dzień mogla więcej o nim powiedzieć, niż zrobiłaby to teraz. W tej chwili musiała tylko żwawo iść przed siebie i słuchać swojej mistrzyni. W obozie Jeżynowy Cierń pożegnała się z terminatorką i umówiła się z nią na następny dzień, o tej samej porze, ale tym razem już na Kocim Grzbiecie.
****
Popiołka jak zwykle przebudziła się przed świtem. Szybko się oporządziła i ruszyła na Koci Grzbiet, gdzie miała spotkać się ze swoją terminatorką. Prędkim marszem w mgnieniu oka znalazła się na skraju Grzbietu, gdzie przysiadła, obserwując powoli wytaczające się zza horyzontu słońce, którego promienie delikatnie już majaczyły za chmurami. Dzień był chłodny i nieprzyjemny, zanosiło się na deszcz. Nie był to jednak powód, by trening miał się nie odbyć. Trudne warunki to najlepsze warunki, a co. Jeżyna siedziała więc na wilgotnej, lekko oszronionej trawie, a każde jej tchnienie ulatywało z jej nozdrzy ze stróżką pary.
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
Złapała srokę w zęby i ruszyła za Jeżyną, słuchając uważnie Kodeksu Wojownika. Starała się go zapamiętać z jak najdrobniejszymi szczegółami. W końcu przez resztę życia będzie się musiała do niego stosować. W końcu Kodeks nie jest czymś, z czego możesz sobie wybrać te punkty, które ci się podobają, a resztę zwyczajnie olać. To nie tak to działa. Po powrocie do obozu pożegnała się ze swoją mentorką i odeszła w stronę Zrośniętych Drzew.
******
Przylizała tylko futerko, by jakoś wyglądać i ruszyła na Koci Grzbiet, mając nadzieję, że jej mistrzyni nie będzie na nią za długo czekać. Było dość zimno, ale nie czuła chłodu, raczej niecierpliwość i determinację. Gdy dotarła na miejsce spotkania, wyglądało na to, że popielata kocica nie spędziła tam za dużo czasu.
- Dzień dobry. - Słońce dopiero zaczynało wyłaniać się zza chmur, więc przyszła na czas.
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Jeżynowy Cierń jest dość drobną, niedużą kotką o smukłej budowie ciała, bez wyraźnie zaznaczonych mięśni. Sylwetkę ma zgrabną i proporcjonalną, z całą pewnością więc miłą dla oka - dopóki nie przeniesie się spojrzenia na jej zwykle skwaszoną mordkę. Kotka porusza się z zwinnie i z gracją, kroki stawia zdecydowanie i bez wahania. Jej szara, krótka i gładka sierść niezmiennie nie ustępuje miejsca żadnej innej barwie. Charakterystyczną cechą futerka jest to, że nie błyszczy w słońcu, sprawiając wrażenie bardzo matowego. Kanciasto wyrzeźbioną głowę kotki zdobią owalne ślepia o barwie zimnej, rozbielonej mięty, niemal czarny nosek i długie, srebrzyste wąsiki. Bardzo ruchliwe uszy są długie i szpiczaste, ogon natomiast cienki i biczowaty, często z impetem przecinający powietrze.
Jeżynowy Cierń jest kotką przede wszystkim dumną, kapryśną i despotyczną. Brak jej moresu, co okazuje najczęściej niedomiarem dobrych manier, wybuchowością i przekonaniem o swojej wyższości. Łatwo można ją rozdrażnić i wywołać negatywne pierwsze wrażenie. Nie znaczy to, że traktuje wszystkich jak gorszych od siebie, ale na prawdziwy respekt i przychylne spojrzenie trzeba sobie u niej po prostu zasłużyć. Jeżyna jest również pewna siebie i szczera, nie waha się przed wyrażaniem własnego zdania ani okazaniem komuś dezaprobaty. Jest ambitna, zależy jej na byciu dobrym wojownikiem i mistrzem, lubi zdobywać wiedzę tak samo jak się nią chwalić. Choć jej charakter jest trudny i ma w sobie dużo z choleryka, to w głębi jej lodowatego serca nie mogło zabraknąć miejsca na ciepło i troskę dla najbliższych. Kocha swoich krewnych i jest gotowa bronić ich mimo, że nie wszyscy jej zdaniem na to zasługują. Jest jednak śmiała oraz lojalna wobec Klanu Rzeki i swojej rodziny.
Szepczący Pył (KC/GK), Chłodna Łapa (KW)
- Zroszona Łapo. - odpowiedziała na przywitanie Jeżyna, szybko przy tym lustrując stan fizyczny terminatorki - czy wygląda na wyspaną i gotową do działania. Nawet jeśli by nie była, Popiołka nie odpuściłaby jej, ale sprawiała wrażenie bycia w dobrej kondycji, by odbyć trening w niesprzyjającej pogodzie. Poza tym miała od swojej mistrzyni znacznie bardziej puchate futro, które z pewnością lepiej chroniło ją przed niedogodnością, jaką jest zimno. Popiołce jednak mróz nie był straszny, bo mimo drobnej budowy, miała odpowiednią warstwę tłuszczu na ciele i była zwyczajnie zahartowana. Nie zwlekając długo, wstała i ruszyła. - Dzisiaj przejdziemy przez Trawiastą Dolinę i Kretowisko, przeprawimy się przez Wilgotne Skałki by dotrzeć na Piaszczystą Mieliznę, przejdziemy przez Martwe Pnie i wrócimy do obozu Bobrową Tamą. - przedstawiła terminatorce dzisiejszą trasę, która miała być znacznie dłuższa, niż ta poprzednia. W międzyczasie odbędą oczywiście część praktyczną treningu, bo tego nigdy zabraknąć u Jeżyny nie mogło. Tymczasem jednak, nim dotrą do wody... - Powiedz mi, ile pamiętasz z Kodeksu Wojownika. - poleciła, zerkając na Zroszoną uważnie, ale nie ostro. Była ze swojej terminatorki zadowolona, bo ta zdążyła jej już pokazać, że jest pojętna, ambitna i stosuje się do jej zasad. Mogła więc poluzować pasa wobec niej.
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
- Znam jego treść i ją rozumiem. - Z tym drugim nie było problemu, trzeba tylko trochę pomyśleć i uważnie słuchać. Natomiast z wyuczeniem się było trochę inaczej. Nawet wczoraj poprosiła Kolczastą Mordkę by pomogła jej się go nauczyć na pamięć. Nie była jednak pewna, czy udało jej się go w całości zapamiętać. Pamięciowe wkuwanie było dla niej dość proste i niewymagające, ale jednak czuła niepewność. Spojrzała na swoją mentorkę pytająco. Ma powiedzieć jego tekst teraz, czy poczekać aż dotrą na miejsce? Powie teraz, najwyżej dostanie ochrzan za niepotrzebne gadanie. Wzięła głęboki wdech i zaczęła.
- Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz możesz mieć przyjaciół poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą być nakarmieni przed terminatorami i wojownikami.
Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie nakarmią starszyzny. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią żywić. Dziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Kociak musi mieć sześć księżyców, by zostać terminatorem. - Tutaj się na chwilę zacieła. Zapomniała co było dalej. Próbowała sobie przypomnieć, ale miała tylko pustkę w głowie. Nie może przerwać w połowie. Kilka uderzeń serca potem znowu zaczęła, tym razem trochę mniej pewnie.
- Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Należy przegonić każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu lub niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Słowo przywódcy jest prawem. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć bitwy, jest to dozwolone w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika.
Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. - Była pewna, że o czymś zapomniała. Tylko o czym?
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Jeżynowy Cierń jest dość drobną, niedużą kotką o smukłej budowie ciała, bez wyraźnie zaznaczonych mięśni. Sylwetkę ma zgrabną i proporcjonalną, z całą pewnością więc miłą dla oka - dopóki nie przeniesie się spojrzenia na jej zwykle skwaszoną mordkę. Kotka porusza się z zwinnie i z gracją, kroki stawia zdecydowanie i bez wahania. Jej szara, krótka i gładka sierść niezmiennie nie ustępuje miejsca żadnej innej barwie. Charakterystyczną cechą futerka jest to, że nie błyszczy w słońcu, sprawiając wrażenie bardzo matowego. Kanciasto wyrzeźbioną głowę kotki zdobią owalne ślepia o barwie zimnej, rozbielonej mięty, niemal czarny nosek i długie, srebrzyste wąsiki. Bardzo ruchliwe uszy są długie i szpiczaste, ogon natomiast cienki i biczowaty, często z impetem przecinający powietrze.
Jeżynowy Cierń jest kotką przede wszystkim dumną, kapryśną i despotyczną. Brak jej moresu, co okazuje najczęściej niedomiarem dobrych manier, wybuchowością i przekonaniem o swojej wyższości. Łatwo można ją rozdrażnić i wywołać negatywne pierwsze wrażenie. Nie znaczy to, że traktuje wszystkich jak gorszych od siebie, ale na prawdziwy respekt i przychylne spojrzenie trzeba sobie u niej po prostu zasłużyć. Jeżyna jest również pewna siebie i szczera, nie waha się przed wyrażaniem własnego zdania ani okazaniem komuś dezaprobaty. Jest ambitna, zależy jej na byciu dobrym wojownikiem i mistrzem, lubi zdobywać wiedzę tak samo jak się nią chwalić. Choć jej charakter jest trudny i ma w sobie dużo z choleryka, to w głębi jej lodowatego serca nie mogło zabraknąć miejsca na ciepło i troskę dla najbliższych. Kocha swoich krewnych i jest gotowa bronić ich mimo, że nie wszyscy jej zdaniem na to zasługują. Jest jednak śmiała oraz lojalna wobec Klanu Rzeki i swojej rodziny.
Szepczący Pył (KC/GK), Chłodna Łapa (KW)
Jeżynowy Cierń słuchała, jak Zroszona Łapa recytuje Kodeks i ze skupioną miną kiwała co jakiś czas głową. Terminatorka jak widać przyłożyła się do nauki i dobrze wklepała sobie zasady do głowy, jednak nie na samym zapamiętaniu znajomość Kodeksu polegała. Wspomniała, że go rozumie, ale to jeszcze Popiołka sprawdzi. Wykuć na blachę nie było tak ciężko, niemniej wojowniczka doceniała, że Rosa powiedziała tak dużo i to poprawnie. - Tak, dobrze. Zapomniałaś tylko o jednej zasadzie, którą Gwiezdny Klan ostatnio nieco zmienił. Zgromadzenie. Odbywa się ono z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Wcześniej miało odbywać się obowiązkowo w każdą widoczną pełnię. - sprostowała, spoglądając przy tym na terminatorkę uważnie. Następnie smagnęła ogonem i znów skierowała wzrok przed siebie. - Wyobraź teraz sobie, że napotykasz na terenach Klanu na nieznajome kocię, które nie nosi woni żadnego z Klanów. Jak postępujesz? - spytała. Było to najlepsze pytanie na sprawdzenie, czy faktycznie cały Kodeks jest w pełni zrozumiały. Pozostałe punkty były bardzo logiczne, niektóre ciężko byłoby rozłożyć jeszcze bardziej na czynniki pierwsze, ale samotne kocię było sprawą zawiłą, a przytrafić się mogło każdemu. Tak jak Mlecznej przytrafił się Toń.
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
- Dlaczego zostało to zmienione? - zapytała. Ta zmiana została wprowadzona niedawno, z tego co się orientowała. Czyżby przodkowie nie byli tacy nieomylni i mądrzy jak mogłoby się wydawać?
- Zapytałabym się go, co tutaj robi i czy wie jak trafić do domu. Jeżeli odpowiedziałoby mi, gdzie mieszka i nie byłoby to zbyt daleko to odprowadziłabym je do domu. Jeśli by nie wiedziało, gdzie mieszka lub byłoby chore albo ranne zabrałabym je do obozu, by medycy się nim zajęli, a potem bym zapytała przywódcy, co mam z nim zrobić. - Taka znajda mogłaby przysporzyć sporo problemów, szczególnie, że koty są różne i mogłyby różnie zareagować.
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Jeżynowy Cierń jest dość drobną, niedużą kotką o smukłej budowie ciała, bez wyraźnie zaznaczonych mięśni. Sylwetkę ma zgrabną i proporcjonalną, z całą pewnością więc miłą dla oka - dopóki nie przeniesie się spojrzenia na jej zwykle skwaszoną mordkę. Kotka porusza się z zwinnie i z gracją, kroki stawia zdecydowanie i bez wahania. Jej szara, krótka i gładka sierść niezmiennie nie ustępuje miejsca żadnej innej barwie. Charakterystyczną cechą futerka jest to, że nie błyszczy w słońcu, sprawiając wrażenie bardzo matowego. Kanciasto wyrzeźbioną głowę kotki zdobią owalne ślepia o barwie zimnej, rozbielonej mięty, niemal czarny nosek i długie, srebrzyste wąsiki. Bardzo ruchliwe uszy są długie i szpiczaste, ogon natomiast cienki i biczowaty, często z impetem przecinający powietrze.
Jeżynowy Cierń jest kotką przede wszystkim dumną, kapryśną i despotyczną. Brak jej moresu, co okazuje najczęściej niedomiarem dobrych manier, wybuchowością i przekonaniem o swojej wyższości. Łatwo można ją rozdrażnić i wywołać negatywne pierwsze wrażenie. Nie znaczy to, że traktuje wszystkich jak gorszych od siebie, ale na prawdziwy respekt i przychylne spojrzenie trzeba sobie u niej po prostu zasłużyć. Jeżyna jest również pewna siebie i szczera, nie waha się przed wyrażaniem własnego zdania ani okazaniem komuś dezaprobaty. Jest ambitna, zależy jej na byciu dobrym wojownikiem i mistrzem, lubi zdobywać wiedzę tak samo jak się nią chwalić. Choć jej charakter jest trudny i ma w sobie dużo z choleryka, to w głębi jej lodowatego serca nie mogło zabraknąć miejsca na ciepło i troskę dla najbliższych. Kocha swoich krewnych i jest gotowa bronić ich mimo, że nie wszyscy jej zdaniem na to zasługują. Jest jednak śmiała oraz lojalna wobec Klanu Rzeki i swojej rodziny.
Szepczący Pył (KC/GK), Chłodna Łapa (KW)
- Ponieważ Zgromadzenia i tak nie odbywały się tak często, jak powinny. Był to wręcz martwy punkt Kodeksu, który budził wiele pytań i wątpliwości, dlatego został do nas bardziej dostosowany. Nie ma potrzeby, by przywódcy wszystkich Klanów spotykali się tak często, zwłaszcza gdy nic się nie dzieje. - wyjaśniła, a jej ogon smagnął na boki. Była na jednym Zgromadzeniu. Została wtedy wybrana, wyróżniona. Wtedy jeszcze czuła się dużo ważniejsza i cenniejsza w oczach przywódcy, niż teraz. Liczyła się bardziej. - Medycy? Co najwyżej jedna medyczka, jaką mamy. Ale tak, to rozsądne rozwiązanie takiej sytuacji. Odprowadzając jednak kocię musisz być czujna, by nie wpaść w pułapkę lub nie zostać złapana przez dwunogów. - odparła po odpowiedzi Zroszonej Łapy na temat tego, jak postąpiłaby z obcym kocięciem na terenach Klanu. Udowodniła, że umie logicznie myśleć i ma odpowiednio poukładane w głowie. Nie da się ukryć, że Jeżyna była z niej bardzo zadowolona. Terminatorka była pojętna, sumienna i zaangażowana w trening, nie sprawiała najmniejszych problemów i zachowywała się należycie. Była naprawdę dobrym materiałem na wojownika i nadzieją Jeżyny na to, że po Klanie Rzeki będzie chodził znakomity przykład tego, jak dobrą jest mistrzynią, i że nie jest gorsza od jakiegoś Ciemniejącego Flaka czy innych patałachów. - Powiedz mi teraz, co wiesz na temat walki. Na przykład gdzie najlepiej celować, na jakie zagrożenia możemy się natknąć. - poleciła po chwili, gdy przemierzały już Trawiastą Dolinę.
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
Podróż na osiedle mogłaby być ryzykowna. Wszędzie czają się tam dwunodzy i koty pozbawione wszelkich skrupułów, gotowe zabić kogoś, kto wszedłby na ich teren, choćby przypadkiem. Oczywiście klanowe koty również nie tolerowały gości z zewnątrz, ale nie rzucały się na nich bez pomyślunku. Przynajmniej w większości.
- Najlepiej byłoby celować w szyję lub brzuch. Można też spróbować oślepić przeciwnika lub uszkodzić jego kończyny, by utrudnić mu poruszanie. Dobrze jest też wykorzystać element zaskoczenia lub ukształtowanie terenu. - Nie miała jakiegoś doświadczenia w boju, bo po prostu rzadko biła się ze swoim rodzeństwem. Wystarczyła jej sama obserwacja innych kociaków, które oczywiście nie biły się na śmierć i życie, ale i tak można było z tego wyciągnąć oprócz drobnych siniaków kilka cennych wskazówek na przyszłość.
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow
Jeżynowy Cierń jest dość drobną, niedużą kotką o smukłej budowie ciała, bez wyraźnie zaznaczonych mięśni. Sylwetkę ma zgrabną i proporcjonalną, z całą pewnością więc miłą dla oka - dopóki nie przeniesie się spojrzenia na jej zwykle skwaszoną mordkę. Kotka porusza się z zwinnie i z gracją, kroki stawia zdecydowanie i bez wahania. Jej szara, krótka i gładka sierść niezmiennie nie ustępuje miejsca żadnej innej barwie. Charakterystyczną cechą futerka jest to, że nie błyszczy w słońcu, sprawiając wrażenie bardzo matowego. Kanciasto wyrzeźbioną głowę kotki zdobią owalne ślepia o barwie zimnej, rozbielonej mięty, niemal czarny nosek i długie, srebrzyste wąsiki. Bardzo ruchliwe uszy są długie i szpiczaste, ogon natomiast cienki i biczowaty, często z impetem przecinający powietrze.
Jeżynowy Cierń jest kotką przede wszystkim dumną, kapryśną i despotyczną. Brak jej moresu, co okazuje najczęściej niedomiarem dobrych manier, wybuchowością i przekonaniem o swojej wyższości. Łatwo można ją rozdrażnić i wywołać negatywne pierwsze wrażenie. Nie znaczy to, że traktuje wszystkich jak gorszych od siebie, ale na prawdziwy respekt i przychylne spojrzenie trzeba sobie u niej po prostu zasłużyć. Jeżyna jest również pewna siebie i szczera, nie waha się przed wyrażaniem własnego zdania ani okazaniem komuś dezaprobaty. Jest ambitna, zależy jej na byciu dobrym wojownikiem i mistrzem, lubi zdobywać wiedzę tak samo jak się nią chwalić. Choć jej charakter jest trudny i ma w sobie dużo z choleryka, to w głębi jej lodowatego serca nie mogło zabraknąć miejsca na ciepło i troskę dla najbliższych. Kocha swoich krewnych i jest gotowa bronić ich mimo, że nie wszyscy jej zdaniem na to zasługują. Jest jednak śmiała oraz lojalna wobec Klanu Rzeki i swojej rodziny.
Szepczący Pył (KC/GK), Chłodna Łapa (KW)
- Tak. Szyja, brzuch, do tego pachwiny i pysk. To najdelikatniejsze miejsca na ciele. - sprostowała swoim szorstkim głosem Jeżyna, po czym poruszyła lekko wąsami. - Masz trafne spostrzeżenia. Podczas walki nie należy się jednak skupiać wyłącznie na zadawaniu obrażeń. Trzeba być nieprzewidywalnym, ale też być gotowym na bycie zaskoczonym. Możemy spotkać przeciwników silniejszych lub zwinniejszych od nas samych. - wyjaśniła z powagą, spoglądając na terminatorkę uważnie. Zroszona musiała wiedzieć, że nawet najznakomitsze techniki nie gwarantowały zwycięstwa z każdym jednym przeciwnikiem. Mogli trafić się tacy, co jednym kłapnięciem szczęk mogli połamać łapy czy nawet zabić. - Jeśli masz możliwość ocenić swoje szanse przed walką, zrób to nim zaatakujesz. Czasem lepiej się wycofać lub spróbować ucieczki, niż porywać się na pewną śmierć. Jeśli zagrożenie jest zbyt duże, wracasz do obozu po pomoc lub powiadamiasz przywódcę albo zastępcę. Zagrożeń poza obozem jest więcej, niż mogłoby się zdawać. Na terenach wcale nie jest bezpiecznie i w każdej chwili można się natknąć na niebezpieczeństwo. Dlatego nie chcę byś chodziła po terenach sama, dopóki nie zostaniesz wojowniczką. - powiedziała jeszcze twardo, wyraźnie skupiona na tym, co mówi. Miała nadzieję, że Rosa bierze sobie jej słowa do serca. Były to w jej mniemaniu sprawy bardzo ważne i tak naprawdę decydujące o życiu. Zostanie wojownikiem nie oznaczało nabycia nieśmiertelności czy nadprzyrodzonych zdolności. - Mówię ci to wszystko, bo wiele kotów ginie. Częstym powodem jest właśnie brak rozwagi, chęć udowodnienia swojej wartości. Większą wartość masz jednak żywa, nie martwa, dlatego nie chcę żebyś powielała błędy głupich i nierozważnych terminatorów lub zbyt pewnych siebie wojowników. Kodeks każe bronić Klanu nawet kosztem własnego życia, i rzecz jasna nie należy unikać walki, ale gdy przeciwnik ma znaczną przewagę, jeśli wiesz że nie masz szans, śmierć w niczym nie pomoże. - dodała w ramach puenty, by jakoś sensownie zamknąć swoją dość długą i wyczerpującą jak na nią wypowiedź. Wiele już się jednak w życiu nauczyła i wiedziała, że na tę kwestię musiała kłaść duży nacisk podczas treningu. Chciała, by Zroszona została wojowniczką rozsądną i świadomą zagrożeń. By nie zginęła porywając się na walkę, w której nie ma szans. Mówiła to też, ponieważ pokładała w Zroszonej duże nadzieje, chciała by po Klanie długo chodził wojownik wytrenowany przez nią.
W czasie, gdy Popiołka mówiła, zdążyły wkroczyć na Kretowisko, o czym Jeżyna poinformowała terminatorkę. Wtedy też zakomunikowała, że pora na małą przebieżkę. Dzień był zimny i nieprzyjemny, musiały się więc nieco rozruszać, a Rosa musiała budować wytrzymałość. Przy Wilgotnych Skałkach będą miały mały przystanek, więc rozsądnie było się trochę rozgrzać i rozruszać mięśnie. Nie spodziewając się sprzeciwu, Jeżyna ruszyła do biegu. Nie był to szaleńczy pęd, ale też nie mozolny trucht. Przebiegły przez Kretowisko, a następnie przy brzegu rzeki. Po niedługim czasie znalazły się w pobliżu miejsca ich postoju. Jeżyna zwolniła, by w końcu zatrzymać się. Nabrała parę głębszych wdechów.
- Przed nami Wilgotne Skałki. Odspanij chwilę i usiądź nad brzegiem. Mam nadzieję, że pamiętasz zasady łapania ryb?
Jest dobrze zbudowaną, średniego wzrostu kotką o mocnych i silnych łapach i szerokich barkach. Objętości dodaje jej długie i puchate futro. Na grzbiecie, głowie i ogonie mieszają się odcienie srebra i rudych kosmyków, pokryte zawijasami klasycznych pręg, a na piersi i łapach pojawiają się białe znaczenia. Wszystkie te kolory, choć występują dość chaotycznie, tworzą paletę barw, od której trudno odwrócić wzrok. Rosa bardzo dba, by należycie się prezentowało, dlatego poświęca sporo czasu na jego odpowiednią pielęgnację, dlatego nie dostrzeżesz w nim ani jednego zbłąkanego listka czy innego paprocha. Przemieszcza się pewnym siebie i eleganckim krokiem, z wysoko postawionym ogonem, posyłając światu chłodne spojrzenie zielono żółtych oczu, dając do zrozumienia, że lepiej nie zawracać jej głowy.
Ideały, które Rosa ceniła sobie będąc kociakiem, uległy niestety pewnemu wypaczeniu. Stała się bardziej wyniosła, odkładając potrzeby i uczucia innych czy też własne na bok. Logiczne myślenie, chłodna kalkulacja i zdolnośc do bezgranicznych poświęceń w imie dobra klanu i swojej rodziny przysłoniły jej wartości takie jak empatia czy uczucia. Nie lubi, gdy ktoś lub coś przeszkadza jej, w wypełnianiu swoich zadań i dążeniu do doskonałości, której tak bardzo pragnie. Do innych klanowiczów ma stosunek raczej chłodny, unika z nimi niepotrzebnych rozmów i zbędnych rozmów. Jest wobec siebie bardzo wymagająca, gdy nie jest najlepsza, pierwsza, lub też nie wie wszystkiego, czuje się sfrustrowana i zła, jednak nie daje nikomu po sobie tego poznać, kumulując toksyczne uczucia w zamknięciu.
Jednak jest jedna mała rzecz, która czyni ją naprawdę szczęśliwą. Jest to jej rodzina, patrzenie ma szczęście bliskich jej kotów sprawia, że ona sama czuje się szczęśliwa i wartościowa, dzięki nim wie, dla kogo tak się stara i dla kogo chce być jak najlepsza. Pielęgnuje relacje ze swoim rodzeństwem, starając się, by nie zostały zatrute przez jej wewnętrzną złość i frustracje.
Iglasta Łapa [KC]
Śmierć czyha wszędzie i trzeba o tym pamiętać, bo inaczej można łatwo zginąć. Słuchała uważnie, bo wiedziała, że nie może sobie pozwolić na przedwczesny zgon. Ma obowiązki wobec klanu, ale także jej rodzina zbyt wiele dla niej znaczyła. Nie wiedziała, czy jakimś innym klanowiczom byłoby przykro gdyby umarła, ale jej bliscy na pewno by za nią tęsknili. Choćby dla nich będzie na siebie uważać. Ale z drugiej strony, co oprócz tego, o czym powiedziała jej mistrzyni może zrobić? Nic. W lesie czekało setki innych niebezpieczeństw. Choroby, głód, klęski naturalne będą zawsze obecne w życiu leśnych kotów, ale właśnie taką cenę płaci się za wolność, której pieszczochy, które żyją bezpiecznie u dwunogów nie mają. Ale wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka, tak mówi Kodeks. Czy ryzyko tragicznej śmierci jest dobrą ceną za w miarę szczęśliwe życie, jakie wiodą w lesie? Dla niej tak, ale ci, którym los odebrał bliskich, mogą uważać inaczej.
- Będę o tym pamiętać. Nie spieszy mi się na Srebrną Skórkę, mam jeszcze zbyt dużo rzeczy do zrobienia. - Zapewniła swoją mentorkę. Choćby zostanie wojownikiem, swoich wytrenowanie terminatorów.
Przebieżka pomogła oczyścić jej myśli. Po tym całym rozważaniu na temat śmierci i tego, jak jej uniknąć, była nieco przygnębiona, a intensywny wysiłek fizyczny pozwolił jej wrócić do jej normalnego stanu. Gdy dotarły na miejsce, zgodnie z poleceniem Jeżyny usiała czekając, aż jej oddech się uspokoi.
- Trzeba nieznacznie zamoczyć łapę w wodzie i czekać, aż ryba ją skubnie, a wtedy szybkim i zdecydowanym ruchem wyciągnąć ją na brzeg. Należy pamiętać o zachowaniu ciszy i nierzucaniu cienia na wodę, bo wtedy ryby się spłoszą i nie przypłyną.
bornwith avoid............... hard todestroy................ withlove,hope................
........builtwith ah e a r t ........broken fromthe start ...........andnow Idieslow