Logo Artemidy
Jagodowy Zagajnik
#16
Mama. W porządku. Tylko skąd to słowo? Nie spytała o to jednak, doszukując się na twarzy srebrnej kocicy speszenie i stres. Lekko podreptała bliżej rodzicielki, ocierając się o jej bok i mrucząc przy tym delikatnie. Zmrużyła oczka, zdając sobie sprawę, że bengalka nie ma ochoty na rozmowę o kocurze o dwóch kolorach ślepi. Zaakceptowała to. Nie znała się co prawda tak dobrze na życiu i nie rozumiała jeszcze wielu pojęć, ale zrozumiała, że krewna musi mieć dobry powód, przez który nie jest skora do pogawędki na ten temat. Wróbelek ponownie otworzyła oczka i zerknęła na matkę z ukosa. Dopiero teraz zdawała sobie sprawę, że staje się coraz większa w stosunku do srebrnej. Uśmiechnęła się w środku, na zewnątrz jednak pozostając kamienną, nie chcąc zostać źle odebrana przez smutny nastrój.
— Przepraszam — miauknęła cicho — nie chciałam zepsuć tej rozmowy — dodała. Może i nie spodziewała się, że akurat teraz zamartwi rodzicielkę, ale coś podpowiadało jej, że te jej pytania nie skończą się dobrze. Oddaliła się od kocicy, wyrównując odległość na taką, jak była przedtem. Spojrzała ponownie w niebo, doszukując się w nim jakichś podpowiedzi, ale zaraz po chwili powróciła wzrokiem na ziemię, zdając sobie sprawę, że jest to bezsensowne. Westchnęła, spoglądając na dawczynię życia.
— Może ty mnie o coś zapytasz? — zapytała uśmiechając się leciutko, lecz zrezygnowanie. Bała się, że mamę zdenerwuje jej kolejne pytanie, więc wolała, aby teraz to ona podjęła ruch. Może jest coś, o czym chciałaby się dowiedzieć od córeczki. Która swoją drogą chętnie udzieli odpowiedzi.[/i]
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Jaskółka polizała córeczkę po głowie, gdy ta się o nią otarła. Dobrze, że Wróbelek uwierzyła że użycie słowa „rodzice” było przypadkiem. Że tak naprawdę gdzieś na osiedlu szwęda się jej ojciec.
- Nie, nic nie zepsułaś. Spokojnie, kochanie. Po prostu ja... ja wytłumaczę ci to jak będziesz dorosła, o ile sama tego nie zrozumiesz do tego czasu - odpowiedziała smętnym tonem, siląc się na uśmiech. Nie chciała o tym rozmawiać, a już na pewnie nie teraz. Nie dziś. Jeszcze nie. To jeszcze za wcześnie i Jaskółka nie otrząsnęła się po całym zajściu. Nie była w stanie o tym normalnie rozmawiać.
- Mozesz pytać o co chcesz, tylko nie o... o to konkretnie - dodała. Śmiało mogła odpowiadać na większość pytań córki, tylko wolałaby by nie tyczyły się one klanów. To były niefajne pytania, bardzo niefajne. - Jak się dogadujesz z resztą rodzeństwa? - skoro miała okazję do zapytania o coś burą koteczkę, to czemu by nie skorzystać.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Czując liźnięcie rozweseliła się trochę. To zakomunikowało jej, że mama nie jest zła, więc nie musi się martwić, że powiedziała coś źle. Odetchnęła z ulgą w środku, gdy rodzicielka jeszcze potwierdziła to słowami i uśmiechnęła się na wieść, że kiedyś srebrna jej to wytłumaczy. Słysząc, że może pytać o wszystko inne pokiwała twierdząco głową na znak, że rozumie i wsłuchała się w matczyne pytanie, przez które na jej pyszczku od razy wyskoczył szeroki banan.
— Ojeej! Super! Wszyscy są tacy kochani i przyjacielscy. Modrzew starał się wskoczyć na drzewo, ale kiepsko mu to wyszło, więc przyszłam z radą. Stara się być nieco za bardzo odważny, ale to jest słodkie! — zachichotała, wyobrażając sobie dzielnego brata na czele ich grupy. — Bogatka to moja ukochana siostra. Jesteśmy przyjaciółkami, zresztą widziałaś nasze uśmiechy podczas naszego wspólnego spaceru. Mech jest cichy, ale bardzo dobze się z nim dogaduję! Jest poza tym bardzo pomocny... mamo — urwała na chwilkę, przypominając sobie ostatnią rozmowę z bratem. — Od czego wywodzą się nasze imiona? Ostatnio wpadliśmy na lepkie zielone coś i kocurek powiedział, że to mech, ale ciężko mi w to uwierzyć! — krzyknęła radośnie, spoglądając pod łapki, mając nadzieję, że wpadnie na to dziwne coś i zaprezentuje jak to wyglądało. Dotąd była pewna, że ich miana były wytworem wyobraźni i kreatywności Jaskółki.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
- To dobrze. Cieszę się, że nie ma między wami sporów - mruknęła w uśmiechu. Ostatnie czego im brakowało, to spory w rodzinie. Mieli tylko siebie i powinni być ze sobą jak najbliżej, dlatego Jaskółka poczuła swego rodzaju ulgę, gdy dowiedziała się że, przynajmniej z perspektywy Wróbelek, między kociakami nie ma żadnych sporów.
Kwestia imiona natomiast była już nieco mniej przyjemną kwestią, albowiem była to kolejna rzecz, która w jakiś sposób powiązana była z klanami. Samotniczka nie zamierzała jednak przemilczeć i tego pytania, bo bure maleństwo znowu by pomyślało że robi coś źle, kiedy to nieprawda.
- Ty i twoja siostra macie imiona po ptaszkach, a bracia po roślinach - mruknęła, zdając sobie sprawę z tego, że przez przypadek kocurki miały imiona akurat po roślinach, a kotki po ptaszkach. Samo tak wyszło. Jaskółka po prostu chciała, żeby imiona wpasowały się w te w klanie. Od początku robiła wszystko, żeby było im tam jak najłatwiej. Ugh.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
— Nie ma i nie będzie! — miauknęła obiecująco. Nie mogła sobie wyobrazić kłótni z rodzeństwem; było to dla niej absurdem, według niej bracia i siostry powinni trzymać się razem na dobre i złe. Poza tym mieli tylko siebie, więc nie mogli sobie pozwolić na jakiekolwiek spory, bo byli takim małym, tycim klanem, który przeżyje tylko dzięki współpracy.
Zerknęła na mamę zszokowana, gdy ta oznajmiła, że jej imię wywodzi się od ptaszka. Momentalnie przeniosła wzrok na niebo, doszukując się na nim skrzydlatych stworzeń, jednak zrezygnowała po chwili, dochodząc do wniosku, że tak naprawdę nie ma pojęcia jak wygląda wróbelek, po którym nosi tak dumne imię. Zmrużyła oczy i mocno się zaparła, aż zmarszczyło jej się czoło. Intensywnie zamyśliła nad tym, o co mogłaby teraz zapytać, aż do jej głowy doleciał wspaniały pomysł, przez który aż wesoło podskoczyła. — Mamooooo — zaczęła, słodko i niewinnie się uśmiechając — A opowiesz mi jak się poluje? Proszę! — wrzasnęła, robiąc uroczą minkę. Od odejścia Lwa i Rydza to mama ciągle przynosiła im jedzenie, więc bura zechciała się nauczyć tej dyscypliny i trochę pomóc. Chciała w ten sposób odciążyć rodzicielkę od obowiązków i przy okazji sama się na coś przydać. Na pewno w ten sposób byłoby im łatwiej, a dla Wróbelek byłoby to przyjemnością, nie udręką. Wszystko co się równa z pomocą było super! No, może oprócz tego, że musiałaby zabijać niewinne zwierzątka...
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
— Taką też mam nadzieję — odparła, uśmiechając się córki najcieplej jak tylko potrafiła. Skoro między dziećmi nie było spięć, to lepiej żeby tak zostało, tak jak zapewniała Wróbelek. Powinni się cały czas trzymać razem bez względu na wszystko bo, co by nie było, mają tylko siebie. Pojedynczo są słabi i nie zrobią za dużo, ale to właśnie w grupie tkwi ich siła. To w grupie byliby w stanie zabić takiego lisa na przykład. Bo sami... no, nie bardzo. Żadna z nich nie potrafiło walczyć, byli bezbronni. Trzymanie się razem, jak rodziną, którą zresztą byli, było jedyną opcją.
Na pytanie burej Jaskółka zadrżała. Nie chciała uczyć swoich dzieci polowania. Nie teraz. Nie chciała, żeby się narażały, żeby robiły to, co było jej obowiązkiem. Nie mogła ich jednak trzymać w ryzach przez całe życie. Ugh.
— Ale obiecaj mi, że sama nie będziesz polować, dobrze? — poprosiła. Chociaż tyle, żeby Wróbelek nie narażała się na niebezpieczeństwo bardziej, niż to konieczne.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Na słowa mamy lekko skuliła uszka. Powtarzała to, jakby się wahała. Jednak w przypadku burej córki nie miała o co się martwić. Nie w jej głowie sprzeczki i awantury z rodzeństwem, młoda koteczka uważała to za coś abstrakcyjnego i niemożliwego. Wróbelek była zdania, że rodzina powinna trzymać się razem na dobre i na złe, więc mama powinna być spokojna, a przynajmniej w przypadku wesołej potomkini, nie lubiącej negatywnej atmosfery.
Widząc zmieszanie rodzicielki, posłała jej zdziwione spojrzenie. Ucząc się polowania, chciała pomóc w obowiązkach, a nie dodatkowo stresować matkę. Zaczęła się więc obwiniać za reakcję srebrnej, która na pewno nie była pozytywna. Chciała już rezygnować, gdy nie usłyszała słów kocicy.
— Obiecuję — zapewniła grzecznie, nie chcąc sprawiać krewnej problemów ani dawać powodów, aby ta była nią zawiedziona. Zdała sobie po chwili jednak sprawę, że chciała nauczyć się polowania, aby odciążyć nieco mamę, więc to byłoby kompletnie bez sensu. Nie chcąc zatem kłamać, po chwili niewinnym głosem dodała: — Ale jak jakaś myszka sama wciśnie się pod łapy, to nie odmówię okazji. — Stronienie od tej dyscypliny było czymś zupełnie odwrotnym, co chciała osiągnąć. Co byłoby jej z tej wiedzy, gdyby nie mogła wesprzeć ukochanej kotki. Zdawała sobie sprawę, że rodzicielka chciała dla niej jak najlepiej i bardzo się o nią w ten sposób troszczyła, ale nie chciała, żeby ta musiała tak harować, mając przy sobie dzieci, które zawsze chętnie okażą pomoc. Zresztą gdyby mama jej odmówiła, bura na pewno spróbowałaby metodą prób i błędów – mimo czasochłonności – sama się nauczyć, by Jaskółka nie miała tyle na głowie.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
— Zapewniam, że myszy same nie wchodzą pod łapy. Żadna zwierzyna się nie pcha — powiedziała, mając nadzieję, że córce nie przyjdzie do głowy żeby chodzić na polowania, zwłaszcza w pojedynkę, kiedy Wróbelek była jeszcze mała i bezbronna. Przynajmniej w oczach Jaskółki. Dla niej jej dzieci zawsze będą za małe na niektóre rzeczy i będzie się czuła zobowiązania do ochrony ich. Były jedynym co miała, były jedyną rzeczą, która trzymała ją przy życiu. Nie mogła więc pozwolić na to, by cokolwiek im się stało.
— No dobrze, od czego by tu zacząć, hm... — zamyśliła się, próbując dojść do tego co najlepiej byłoby przekazać córce o polowaniu. — Najważniejsza jest chyba pozycja. Musisz ugiąć nisko łapki, żeby być bardzo blisko przy ziemi, ale nie szurać po niej brzuszkiem, zrównać ogon i głowę z linią grzbietu i powoli się poruszać, patrząc pod łapy żeby na nic nie nadepnąć. O, i musisz zawsze iść po wiatr — tłumaczyła, od razu demonstrując opisywaną czynność, żeby bura wiedziała jak to wyglada i mogła powtórzyć. Łatwiej jest powtórzyć wcześniej zobaczony ruch, niż domyślać się z opisu. — Sprobuj.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
— Mnie się nic nie oprze — zapewniła i puściła oczko, by zaraz wybuchnąć gromkim śmiechem i na plecach wić się z rozbawienia. Słysząc jednak zamyślającą się mamę, delikatnie przerzuciła się na bok, a potem i wstała, strosząc uszy i czekając na jakieś słowa oświadczające o ich planie lekcji. Pozycja łowiecka... to właśnie jej używała, polując na żuczki i motyle, ale nie sądziła, że będzie to aż takie ważne. Gdyby ktoś ją wcześniej uświadomił, bardziej by się do tego przyłożyła, by teraz przy matce zabłysnąć swoimi umiejętnościami. Tak jednak nie było i młoda kotka musiała pocieszyć się faktem, że jej nauczycielką nie jest nikt inny jak jej rodzicielka, która jej nie wyśmieje. Jaskółka miała wielkie serce i przy niej córeczka nie musiała bać się, że się ośmieszy i skompromituje. Usłyszawszy instrukcję, przerzuciła spojrzenie na srebrną i spróbowała naśladować jej ruchy. — Ugiąć nisko łapki — powiedziała cicho, niemal do siebie, próbując odwzorować to, co pokazała mamusia. Ku jej nieszczęściu – owszem, ugięła się, ale tak mocno (by wyjść na doświadczoną, dorosłą kocicę), że wylądowała na brzuchu, przy okazji kichając po zetknięciu z jakimś kwiatkiem. Trochę się zirytowała i spróbowała zrobić to jeszcze raz, ale wynik był identyczny. Spojrzała więc na mamę, leżąc tak na brzuchu i lekko opuściła brwi. — Inaczej się nie da? — spytała, robiąc rozdygotaną minę.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Jaskółka przyglądała się uważnie poczynaniom córki i uśmiechnęła się do niej cieplutko, gdy ta zmęczyła się próbami. — Nie. Ale wierzę, że dasz radę, słonko. Nie zniżaj się tak bardzo. Poczekaj — mruknęła, biorąc do pyszczka jakiś patyczek, po czym położyła go na ziemi, tuż przed Wróbelek. Mogło się to burej wydawać trochę dziwne, w końcu co jej pomoże jakiś patyk? Mamusia już pędzi z wyjaśnieniami! — Spróbuj teraz. Kiedy poczujesz, że twój brzuszek dotyka tej gałązki, zacznij się skradać. To będzie znak, że już jesteś na odpowiedniej wysokości, dobrze? — zaproponowała. Skoro koteczka nie potrafiła wyczuć, kiedy przestać się obniżać, to może patyczek jej w tym pomoże? Srebrzysta miała nadzieję, że tak będzie, a jeśli nie, to cóż, będą myśleć dalej.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
Zaraz na jej pyszczek wrócił sympatyczny uśmiech, kiedy mama cierpliwie podeszła do nieudanych prób i znalazła sposób na rozwiązanie problemu. Patrzyła na rodzicielkę uważnie, kiedy ta wbiła w ziemię patyk i poleciła spróbowania jeszcze raz. Wróbelek pokiwała głową na zgodę, a potem spróbowała znowu ugiąć łapki. Ponownie zniżyła się za bardzo, ale poczuła na brzuchu ostrą gałązkę i choć z początku nie było to zbyt miłe uczucie, po chwili zdała sobie sprawę, że to naprawdę działa i teraz miała wgląd na to, jak sama powinna się skradać. Przeszła się tak parę kroczków, by zaraz wrócić do tego, co było dalej, a było tym... zrównanie ogona i głowy z linią grzbietu. To było już o wiele prostsze, zatem zrobienie tego poszło jej gładko; jedynie ogon troszkę miotał jej się na boki z powodu podekscytowania. Spojrzała na srebrną uśmiechając się od ucha do ucha. — I jak? — spytała, będąc niemal pewna, że tutaj nie ma do czego się przyczepić. Cóż, nie zdawała sobie sprawy, że kita nie powinna się tak kręcić wokoło.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
Jaskółka uważnie przyglądała się kolejnym próbom córki - tym razem z pomocą gałązki i od razu dostrzegła poprawę. Kto by pomyślał, że coś takiego naprawdę pomoże! Jeśli coś jest głupie, ale działa, to wcale nie jest głupie i to był idealny przykład. Schody zaczęły się natomiast przy równaniu ogona i głowy z linią grzbietu. To znaczy, nie to żeby Wróbelek robiła to źle, po prostu kołysała ogonkiem na prawo i lewo co raczej nie powinno mieć miejsca. Srebrzysta samotniczka nie była pewna, czy to jakkolwiek wpływa na polowanie, ale wolała zwrócić na to uwagę, niż potem przepraszać córeczkę, że nie zauważyła tego wcześniej i to przez to nie może nic złapać. Nie chciała po raz kolejny pokazywać jak beznadziejna jest we wszystkim.
- Jest o wiele lepie, prawie idealnie! Spróbuj tylko tak nie machać tym ogonkiem, mogłabyś? - mruknęła ciepło, licząc na to, że bura koteczka się nie obrazi, ani nic z tych rzeczy. Mamusia chciała jak najlepiej, naprawdę!
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Nawet jeśli Jaskółka nie zwróciłaby uwagi na kołysający się wokół ogonek, bura córka nie byłaby zła, gdyby nie mogłaby nic upolować. Jeśli o matkę chodziło – była gotów wybaczyć jej wszystko; zapewne nawet by się nie domyśliła, że to wina srebrnej, a jej samej, której umiejętności łowieckie mimo wszystko byłyby słabe.
Usłyszawszy pochwałę, przez jej ciałko przeleciała fala przyjemnego ciepła, spowodowana radością za takie miłe słowa od rodzicielki. Co prawda zdawała sobie sprawę, że mama będzie dumna z niej zawsze, ale dodatkowy komplement był czymś wspaniałym.
— Mogłabym! — zapewniła wesoło, starając się ze wszystkich sił opanować dwubarwny ogon, który już za parę chwil starań przestał się tak kręcić. Spojrzała na mamę pytająco, ciekaw, czy teraz okej, a potem jeszcze spytała: — A jak to jest pod wiatr? — Zerknęła na niebo, chcąc to ujrzeć, ale nic takiego się nie stało. Oprócz tego czuła jedynie chłodny podmuch, po którym nie mogła nic stwierdzić.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
Gdy ogon Wróbelek przestał się tak kołysać, pozycja koteczki wyglądała o wiele lepiej, porządniej. Nawet jeśli burej nie przyszłoby do głowy obwinianie mamy o swoje niepowodzenia, Jaskółka i tak by się o to obawiała. Nie od dziś wiadomo, że srebrzysta była paranoiczką i bardzo przejmowała się nawet najmniejszymi błahostkami. No cóż, taki typ.
- Oooo, teraz jest wspaniale! Zupełnie jakbyś robiła to od urodzenia - pochwaliła córeczkę, ponownie się do niej uśmiechając. Oczywiście była z niej także niesamowicie dumna, bo jak na pierwszy raz szło jej fantastycznie! Mimo to, samotniczka wolałaby żeby jej małe kociątko nie chodziło na polowania, nawet jeśli zdobędzie całą potrzebną do tego wiedzę.
- Pod wiatr, to znaczy że wiatr ma ci wiać prosto w pyszczek. W ten sposób wszelkie zapachy najpierw dotrą do ciebie, a nie do zwierzyny, która mogłaby cię wyczuć i uciec. Spróbuj się tak ustawić.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
— Naprawdę? — spytała słodko, a w jej oczach zapaliły się iskierki podekscytowania. Ojej... według mamy jest taka dobra, jakby robiła to od urodzenia...! Na jej policzki wdarły się dwa, ceglane rumieńce, a na pyszczek nieśmiały uśmiech. Gdyby nie to, że stała teraz w pozycji łowieckiej, bez wątpienia uciekłaby zaszyć się w krzaczki, dać sobie chwilę na ochłonięcie. Teraz jednak nie miała na to czasu i gdy matka wyjaśniła jej jak to jest iść pod wiatr, sama spróbowała to uczynić. Długo węszyła z głową skierowaną ku górze, w którą stronę lecą wszystkie zapachy. Na początku stwierdziła, że to nie ma sensu i nic nie czuć, ale zdała sobie sprawę, że wiatr wieje tam, gdzie właśnie szybował jeden, mały, samotny listek. Uśmiechnęła się pod nosem i właśnie w tamtą stronę zaczęła iść, co jakiś czas odwracając się w stronę mamy, chcąc się upewnić, że ta nie ma żadnych uwag. Przeszła tak pewien dystans, a potem wróciła do rodzicielki i gdy otarła się o jej bok, mruknęła: — Jesteś super nauczycielką. — To była prawda, bo pewnie gdyby nie cierpliwe podejście srebrzystej i jej kreatywność, bura w dalszym ciągu trudziłaby się z uginaniem łap.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości