Logo Artemidy
Trening Kaczej Łapy
#46
Położyć coś charakterystycznego. Skinęła głową na znak, że zrozumiała i przyjęła do wiadomości tą wskazówkę. Potem rozpoczęło się polowanie. Kaczuszka długo szła i nasłuchiwała, ale nie mogła natrafić na żaden trop. Gdy już zaczęła martwić się tym, że ta próba okaże się bezowocna, do jej uszu dotarł trzepot skrzydeł. Idąc dalej bardzo ostrożnie; na ugiętych łapach, pod wiatr, patrząc pod łapy i pilnując pozycji brzucha i ogona, zbliżyła się nieco do właściciela owych skrzydeł, których dźwięk przed chwilą usłyszała. Chyba jej nie widział. Ostrożnie zrobiła jeszcze parę kroczków, co krok zamierając w bez ruchu, aby na pewno gołąb jej nie dostrzegł. Gdy podeszła wystarczająco blisko, wybiła się mocno z tylnych łap i skoczyła w stronę ptaka. Planowała jak poprzednio - przybić go pazurami do ziemi i szybko uśmiercić.
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieś coś łaskocze mnie
Źrenice do rozmiarów g i g a n t a
Eksplozja mych
obszarów
f a t a l n a
</td><td>[Obrazek: vJmVGRD.png]</td></tr></table></center>
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#47
Gołębiowi zdecydowanie zabrakło czujnego oka. Nie zdołał wyłapać ruchu terminatorki, a tym bardziej ją usłyszeć. Z każdym krokiem kotki, jego szanse malały, aż w końcu były równe zeru. Przygwożdżony do ziemi, zdołał jeszcze z dwa, może trzy, razy machnąć skrzydłami, nim zamarł w bezruchu. Skrzydła powoli opadły, a pod łapami terminatorki leżał teraz martwy, prawie cały biały, gołąb. Taka zdobycz prezentowała się już o wiele zacniej od małej badylarki, a pióra ptaka posłużyć się mogły chociażby w kociarni, czy jako ozdoba legowiska.

Tym razem Bez nie ruszył się z miejsca, zwyczajnie stał i oczekiwał, patrząc na kolejne ruchy Kaczej Łapy. Uzna polowanie za zakończone? Czy wykopie kolejny dołek i ponowi łowy?
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#48
Udało się! Kacza Łapa uśmiechnęła się pod nosem widząc, jak ma pod łapkami kolejny gotowy posiłek. Wzięła go w pyszczek i zaniosła do miejsca, gdzie zakopała poprzednią zobycz, by ukryć tam również gołębia, po czym spojrzała na Czarnego Bza pytająco. - Co dalej? Mam więcej upolować czy coś innego? - zapytała, skoro on sam nie odezwał się pierwszy. Łapanie zwierzyny trochę już ją zmęczyło, ale oczywiście chciała dobrze wypaść przed Mistrzem i pilnie się uczyć na treningu, dlatego w ogóle nie wspomniała o swoim zmęczeniu.
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieś coś łaskocze mnie
Źrenice do rozmiarów g i g a n t a
Eksplozja mych
obszarów
f a t a l n a
</td><td>[Obrazek: vJmVGRD.png]</td></tr></table></center>
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#49
***

Kukułka pewnego dnia została proszona przez Czerwoną Gwiazdę by chwilę z nią porozmawiała. Bura koteczka w ogóle się nie spodziewała się, że przywódczyni wtedy chciała wyznaczyć ją na mistrzynię własnej córeczki. Jednak faktem było to że Czarny Bez od dłuższego czasu nie zjawił się w obozie i nie wiadomo gdzie teraz był. No a trening Kaczuszki przez to stał. Oczywiście wojowniczka nie miała nic przeciwko i zgodziła się na przejęcie treningu swojej córki. Tak wiec pewnego razu gdy ją spotkała w obozie, siedzącą blisko legowiska terminatorów zaproponowała jej wyjście poza obóz. Nie wiedziała czy Kaczuszka już wiedziała o zmianie, która zaszła w jej treningu więc chciała jej o tym powiedzieć tak na spokojnie. Dziś nie zamierzała swoją córkę męczyć. Najpierw musiała się dowiedzieć co zdążyła już przerobić wraz z czarnym kocurem.
Gdy wyszły razem z obozu, Kukułka uśmiechnęła się delikatnie do niej.
- Kochanie dziś zabrałam Cię na spacer nie tylko z tego powodu, ze chciałam z tobą spędzić czas ale mam Ci coś do powiedzenia. -powiedziała spokojnie a następnie dodała. - Od dziś to ja poprowadzę twój trening skarbie.-spojrzała się na Kaczuszkę z miłością w oczach. Wiele ostatnio w ich rodzinie się zdarzyło i Kukułka przypuszczała, że jej córka nadal przeżywa żałobę tak jak ona. No ale nie mogły cały czas trwać w bezruchu. Życie było trudne i córka Pierzastego Serca doskonale wiedziała jak to jest. Wiele musiało minąć czasu by znów wrócić do dawnego bądź trochę podobnego funkcjonowania tak jak kiedyś. Może przez to, że miała Wschoda przy sobie pomogło jej w żałobie? Najprawdopodobniej. Nie czuła się sama. Miała oparcie w nim i przyjaciela. Mimo, że nadal cierpiała po stracie córki to było lepiej i liczyła na to, ze z czasem będzie tylko lepiej. Dopóki były koty, które jej potrzebowały to mogła jakoś żyć dalej.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#50
Brak treningów nie wpływał dobrze na Kaczą Łapę. Gdyby miała dalej swoje obowiązki i zadania, być może łatwiej byłoby jej znieść żałobę. Chociaż przez kilka godzin dziennie nie myślałaby o Pliszce i martwej partnerce Czarnego Bzu, zmuszając się do ćwiczenia walki czy recytowania Kodeksu Wojownika. W dodatku martwiła się o swojego Mistrza. Codziennie zaglądała do Legowiska Wojowników sprawdzając, czy może go tam nie ma; czasem szukała go na terenach. Zdarzało jej się trafiać na zapach syna Mysiego Kroku, więc być może gdzieś się szwendał w okolicy; a może były to stare zapachy? Samego kocura niestety nie spotkała, a mijały kolejne dni bez treningów. Pewnego dnia zgłosiła to w końcu Czerwonej Gwieździe; nie chciała przecież zostać wieczną terminatorką, a poza tym pragnęła mieć więcej zajęć w tym trudnym dla niej okresie.
Chętnie udała się na spacer z rodzicielką. Myślała, że może znowu będą chodzić wzdłuż granic szukając zapachu zaginionego rodzeństwa Kaczuszki. Kukułczy Puch jednak oznajmiła córce, że teraz to ona przejmie jej trening. Szara kotka uśmiechnęła się szeroko.
- To świetnie! Chciałabym jak najszybciej go skończyć - w jej oczach pojawiły się nawet małe iskierki. Przywódczyni obiecała jej znaleźć nowego mistrza, ale do dzisiaj zielonooka nie wiedziała, że będzie uczyć się z mamą. - Czarny Bez nauczył mnie już polować, część Kodeksu, oczywiście pokazał mi granice ale to wiesz, bo czasem tam chodzimy razem. Znam też wszystkie rangi - szybko streściła, co udało jej się przerobić podczas spotkań z wojownikiem. Szły razem, a Kaczuszka patrzyła na matkę z wyczekiwaniem; nie miała pojęcia, od czego zaczną i jak będą wyglądały treningi z kimś innym!
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieś coś łaskocze mnie
Źrenice do rozmiarów g i g a n t a
Eksplozja mych
obszarów
f a t a l n a
</td><td>[Obrazek: vJmVGRD.png]</td></tr></table></center>
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#51
Widząc uśmiech swojej córki, Kukułka poczuła ciepło w swoim sercu. Ile by dała by zobaczyć taki uśmiech u Przepiórki, Pliszki, Kaczorka i Mewy jeszcze raz. Mimo iż smutek złagodniał to była ich matką i nigdy nie przestanie ich kochać. Były dla niej najcenniejsze i ciągle wierzy, ze kiedyś wrócą… Gwiezdni na pewno wskażą im drogę powrotną.
– Cieszy mnie twój entuzjazm. -mruknęła miło a następnie wysłuchała córeczki dokładnie. Była zadowolona z tego co przed chwilą się dowiedziała. Cieszyło ją to, ze dość sporo już przerobiła ze swoim mistrzem. Teraz wystarczy tylko go dokończyć. Miała nadzieje, ze podoła temu zadaniu. No bo cóż… Nadal nie miała wytrenowanego jednego terminatora. Ciągle jej znikali i szczerze zastanawiała się czy nadal potrafi dobrze uczyć.
- Dobrze. Więc… Co powiesz na to byśmy zaczęli uczyć się trochę walki? Chciałabym żebyśmy od tego zaczęły bo nie ukrywajmy skarbie ale jest to potrzebne bardzo.- uśmiechnęła się do niej delikatnie. – Chce być w pełni spokojna, że będziesz przygotowana w razie czego.-mruknęła z troską i otarła się policzkiem o jej policzek. - Tak… Wiesz może gdzie się znajdują najczęściej słabe punkty przeciwnika?-zadała pierwsze pytanie, idąc spokojnie przed siebie.

/przepraszam ze dopiero teraz ale przymarło mi się i nie miałam siły na nic :”””D
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#52
Skinęła twierdząco pyskiem. Kukułczy Puch miała rację - umiejętność walki mogła uratować życie w sytuacji zagrożenia. Co prawda Kaczuszka nie zamierzała się być byle z kim i byle o co - ale gdyby ktoś zaatakował ją lub kogoś bliskiego, to trzeba wiedzieć jak się bronić. Niebieska zamruczała cicho, gdy matka przysunęła swój policzek do jej pyska. - Kiedyś walczyłam z Obłocznym Puchem, ale nie wiem, czy dobrze mi poszło - przyznała szczerze, bo nie chciała przecież niczego ukrywać przed matką. Zwłaszcza, że i tak wszyskto wyszłoby na jaw podczas próby sprawdzenia jej w walce. - Wydaje mi się, że brzuch jest słabym punktem, bo nie ma tam futra i jest taki delikatny - odpowiedziała kocicy.
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieś coś łaskocze mnie
Źrenice do rozmiarów g i g a n t a
Eksplozja mych
obszarów
f a t a l n a
</td><td>[Obrazek: vJmVGRD.png]</td></tr></table></center>
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#53
Słysząc, że jej córeczka już miała kiedyś styczność z walką, pokiwała głową. To dobrze, że już wiedziała jak walka wyglądała w praktyce. Jednak teoria również była ważna. Często ona się przydawała podczas walki. Pokazywała gdzie uderzać bądź jak się zachować w różnych sytuacjach. I można by było wymieniać tak zalety teorii w nieskończoność!
–Tak! Dobrze myślisz! Brzuch to bardzo czułe miejsce i warto tam atakować. Również dobrze jest kierować swoje ataki w nos, uszy, oczy, ogon, krtań i w sumie też łapy. Jeżeli tam będziesz atakować to masz lepszą szanse na wygraną.-mruknęła do córeczki . – Ataki najlepiej robić z zaskoczenia. Ale najważniejsze to nie dać się odczytać przeciwnikowi w skrócie nieprzewidywalność. Musisz uważać na swoje oczy, często to one zdradzają twój kolejny atak. Dobrym przykładem jest to, że patrzysz się na głowę przeciwnika a faktycznie to atakujesz jego łapę. W taki sposób mylisz wroga.-dała kolejną radę swojej córce a następnie dodała. – Ale podczas walki często można wykorzystać otoczenie. Masz jakiś przykład jak można by je wykorzystać?-zapytała Kaczuszki.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#54
Słuchała uważnie rodzicielki, co jakiś czas kiwając twierdząco głową na znak, że słucha i rozumie. Wyglądało na to, że wiele kwestii było ważnych podczas walki. Koty mają różne słabe punkty, ale najważniejsze było ciągłe zaskakiwanie wroga, żeby nie mógł przewidzieć kolejnego ruchu. To wydało się Kaczusce trudne, zwłaszcza, że Kukułczy Puch podała przykład ataku, podczas którego patrząc się w pysk kota atakuje się jego łapy - to wymaga przecież bardzo dobrej koordynacji ciała i orientacji przestrzennej! Teraz dowiedziała się, że również otoczenie jest ważne. Pomyślała chwilę nad pytaniem zadanym przez matkę.
- Może można kogoś ochlapać wodą? Albo wepchnąć do niej? Albo... wejść na jakiś głaz i z niego skoczyć na przeciwnika? - tyle przykładów była w stanie wymyślić.
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieś coś łaskocze mnie
Źrenice do rozmiarów g i g a n t a
Eksplozja mych
obszarów
f a t a l n a
</td><td>[Obrazek: vJmVGRD.png]</td></tr></table></center>
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#55
Odpowiedź Kaczuszki była poprawna ale Kukułka zastanawiała się czy ochlapanie wodą byłoby dobrą taktyką. – Zepchnięcie do jakiegoś jeziora czy rzeki to dobry pomysł ale samo ochlapanie nie wiem czy wyrządziłoby przeciwnikowi dużą szkodę. Jednak zeskoczenie z jakiegoś wyższego punktu to jak najbardziej. Również możemy posłużyć się podłożem. Na przykład możemy sypnąć komuś piaskiem w oczy bądź wprowadzić kogoś w śliskie błoto. Mgła też jest pomocna bo zmniejsza się widoczność przeciwnika. Ale czasem musimy się chować i uciekać podczas walki. Więc drzewa, głazy czy krzaki są dobre do schowania się. Dobrze też się wspiąć na drzewo.-mruknęła do córeczki.
– Podczas walki musisz być w pełni skupiona. Analizuj ruchy wroga i szybko podejmuj decyzje o następnym twoim ciosie. Twoje ruchy jednak nie mogą być byle jakie. Nie jest to łatwe ale będziemy to często ćwiczyć byś miała coraz to szybsze i sprawne reakcje.-uśmiechnęła się ciepło a następnie przekrzywiła nieco głowę. – Too… Może spróbujemy co? Taki mały sparing córki i mamy.-zaśmiała się i szturchnęła ją zaczepnie w bok. –Nie musisz się bać. Nie jestem silną wojowniczką i na pewno nie będę uderzać z całej siły.-mruknęła pocieszająco.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#56
Słuchała uważnie słów matki. Gdy ta wspomniała o wspinaniu się na drzewa, szarej kotce przypomniało się, jak kiedyś Czerwona Gwiazda uczyła jej wspinaczki. Uśmiechnęła się na tą myśl; teraz wydawało jej się, że to było bardzo, bardzo dawno temu. Jakby w innym życiu, przed porwaniem przez Dwunogów i przed wieloma innymi problemami...
- Jasne! - zawołała wesoło na propozycję sparingu i ustawiła się na wprost Kukułczego Puchu. Gdy zobaczyła, że pręgowana jest już gotowa, ruszyła w jej stronę. Biegła szybko, idealnie na wprost wojowniczki. Chciała, żeby matka pomyślała, że chce na nią skoczyć od frontu, jednak gdy Kaczuszka była już bardzo blisko, odbiła nieco w bok i planowała przebiec koło matki bokiem, ale w ruchu pchając bark matki swoim barkiem. Gdyby jej się to udało, pobiegła by kawałek dalej i zawróciła, aby zobaczyć, jak kotka poradziła sobie z takim atakiem.
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieś coś łaskocze mnie
Źrenice do rozmiarów g i g a n t a
Eksplozja mych
obszarów
f a t a l n a
</td><td>[Obrazek: vJmVGRD.png]</td></tr></table></center>
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#57
Słysząc aprobatę, Kukułka bardzo się ucieszyła. To dobrze, że miała pełno energii i chęci do swojej pierwszej walki. Bardzo chciała najpierw ją tego nauczyć bo wtedy będzie spokojniejsza. Kaczuszka w końcu nie byłaby tak bezbronna jak teraz.
Gdy jej córeczka wykonała pierwszy ruch, Kukułka spieła swoje mięśnie i spojrzała się na oczy swojej córeczki. Patrzyła się wprost na nią, więc starała się przygotować do ataku. Jednak Kaczuszka miała inny plan. W ostatniej sekundzie zmieniła atak. Walnęła bokiem, bok wojowniczki. Udało jej się to zrobić ale trochę słabo. Kukułczy Puch na chwilę tylko straciła równowagę i nic więcej.
Popatrzyła się ponownie na córkę. Na razie nie zamierzała atakować a blokować ataki. Była ciekawa kreatywności swojej córki i chciała dać jej na chwilę trochę swobody.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości