Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana Płeć: kocur Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miękki Obłok Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
A tutaj takie zaskoczenie! Nie jest wcale podobny do swoich rodziców! Kiedy przyszedł na świat nie chciał siedzieć w nudnym legowisku z mamą i rodzeństwem. Przecież mógł robić coś lepszego! Od razu widać po pyszczku kocurka, że nie będzie to spokojne dziecko. Jest pełen energii i jest ciekawy świata. Jest urwisem który nie przejmuje się niczym . Lecz zawsze będzie miły dla wszystkich a zwłaszcza dla kotek.
Podczas deszczowej nocy Wydrza Łapa udała się do legowiska Płonącego Lasu, by z nim porozmawiać. Wielka tęsknota i porządnie doprowadziły jednak do nieprzewidywalnego czynu... Za jakiś czas na świat mają przyjść ich cztery nieplanowane kociaki. Szkoda, że nie mają bladego pojęcia, że niedługo faktycznie zostaną rodzicami.
.: c oxxo f e r u j e m y :. - Super ojca który będzie was kochać ale czasem pójdzie po bułki
- Matkę która dopiero wróciła do klanu i nie wiadomo jak na was zareaguje
- Ciocię Popiel :D
- Babcię Krogu która m o ż e was zaakceptuje (bo waszego ojca już raczej ani trochę)
- Dziadka NPC z innego klanu
- Może zobaczycie jak Krogulec zabija waszego ojca
.: t h e m exxm i o t u :. Rośliny trujące lub pasożytnicze
np. Zaraza, Jemioła, Łuskiewnik, Pszeniec, Kanianka, Pokrzyk, Psianka
.: d o s t ę p n exxu m a s z c z e n i a :. Czarne, czekoladowe, cynamonowe
Niebieskie, liliowe, płowe
Bure, czekoladowe pręgowane, cynamonowe pręgowane, niebieskie pręgowane, liliowe pręgowane, płowe pręgowane
Jeśli pręgi: tygrysie, klasyczne, cętkowane lub ticked
Sierść: krótka lub długa
Brak bieli
.: d a t axxn a r o d z i n :. czwarty grudnia
.: l i s t axxc h ę t n y c h :. - Nirvana - Ostowy Krzew - Ogień - Wydmowy Wiatr - Lot
Księżyce: 106 Mistrz: XDD Płeć: kotka Partner: twoja stara Trwałe urazy: głęboka szrama idąca od lewego policzka, przez żuchwę, do mniej więcej połowy szyi; gęste, ale krótkie ślady po pazurach nad nosem; poszarpane uszy; cienka blizna przechodząca przez prawy łuk brwiowy, urwana tuż nad górną powieką, ciągnąca się dalej przez policzek, rozcinająca wargę; ciągnie się prawie do żuchwy
Księżyce: 106 Mistrz: XDD Płeć: kotka Partner: twoja stara Trwałe urazy: głęboka szrama idąca od lewego policzka, przez żuchwę, do mniej więcej połowy szyi; gęste, ale krótkie ślady po pazurach nad nosem; poszarpane uszy; cienka blizna przechodząca przez prawy łuk brwiowy, urwana tuż nad górną powieką, ciągnąca się dalej przez policzek, rozcinająca wargę; ciągnie się prawie do żuchwy
ogromna, masywna czekoladowa szylkretowa z bielą; złote oczy; dużo blizn | KP
communal girlfriend; enigmatyczna, surowa, okrutna wobec słabszych jednostka z tendencjami socjopatycznymi, zapędami sadystycznymi, kompleksem boga i zamiłowaniem do ładnych kotek
*skreśla wydrę z listy rodziny wielkim grubym czerwonym markerem* ok i tym przemiłym akcentem oficjalnie nie mam rodziny nice
───────────────────
na co dzień jestemxx,,dość s p o k o j n a lekarzxxx,,xmixx,,xxpomaga gdy wpadam czasem w depresyjne stany elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza złoty lek na wszystko - pr•zac i znówxxsnuć mogęxxeuforyczne plany o wyzdrowieniu szybkim marzę jak wyjdę jeszcze wam pokażę
nie znasz dnia ani godziny ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA
───────────────────
Księżyce: 110 Mistrz: Wiewiórczy Ogon Płeć: kocur Matka: Krogulczy Szpon Ojciec: Wiewiórczy Ogon Trwałe urazy: Blizna na policzku ledwo widoczna pod futrem; odgryziony fragment ucha od boku w 'v'
Księżyce: 110 Mistrz: Wiewiórczy Ogon Płeć: kocur Matka: Krogulczy Szpon Ojciec: Wiewiórczy Ogon Trwałe urazy: Blizna na policzku ledwo widoczna pod futrem; odgryziony fragment ucha od boku w 'v'
Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
Kocur prawie odpuścił sobie łobuzerski tryb życia, jednak uwielbia czasem spłatać jakiegoś figla. Odpuścił sobie rzucanie starą zwierzyną do legowisk innych kotów, nie uprzykrza im życia na każdym kroku - komu by się chciało? Nie zmienia to jednak faktu, iż jest niesamowicie żartobliwy - dzień bez jakiegoś żartu, najlepiej takiego, który obraża innych - jest dniem straconym. Ma on specyficzne poczucie humoru, a koty, które go nie rozumieją od razu u niego tracą. Musi być najlepszym i na takiego aspiruje. W końcu, chciałby kiedyś być przywódcą. Często wychodzi poza obóz, ciężko znaleźć go w środku. Cały czas chodzi na samotne patrole, czy polowania, byle tylko nie siedzieć w otoczeniu innych kotów. Najlepiej czuje się sam, ze sobą, ponieważ nie musi znosić idiotyzmu innych kotów. Gdy jest z czegoś niezadowolony to tego nie ukrywa, pokazuje to całym swoim ciałem, mimiką i tonem głosu. Zdarza mu się reagować impulsywnie. Nie jest najbystrzejszy, często nie grzeszy inteligencją, ale nie można o nim również powiedzieć że jest totalnym idiotą. Chociaż czasem może się wydawać, że jest inaczej. Nie znosi siedzieć w miejscu. Chyba że je, albo ktoś przeszkadza mu w jego odpoczynku. Bo nawet Puchacze potrzebują czasem odpoczynku! Nie do pomyślenia, prawda?
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
Mistrz: Ostowy Krzew Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka [NPC] Ojciec: Źdźblasty Chwast [NPC] Partner: jeśli chcesz to zapraszam uwu
Średniej wielkości, chudy kocur, o chudych, długich łapach. Jest zdecydowanie delikatny. Charakterystyczny dla niego jest długi ogon. Futro ma krótkie, widnieje na nim wiele rudych prążek, które wybijają się ponad resztę jaśniejszego futra. Ognisty kocur ma również duże niebieskie ślepia.
Ciekawski, gadatliwy i ruchliwy. Wszędzie go pełno, wszystko chce wiedzieć i z daleka go słychać, bo jest głodny jak mało kto. Zakochany w samym sobie, zrobi wszystko, by inni mu okazali sympatię.
Szczyr [KC]
Jestem chętny jak co owo
Do tygodnia dam znać, który miot wybieram jdjdn
Mistrz: miód malina [Malinowe Chaszcze] Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nowa rodzina?
Biało-niebieski kocurek, z długim gęstym futrem. Szarawy odcień pręgowany jest klasycznie i pokrywa połowę pyszczka, grzbiet oraz cały długi i puszysty ogon. Podbrzusze, klatka piersiowa, łapki oraz drugą połowę pyska pokrywa biel. Jego jasnoróżowy nosek odznacza się na tle jasnego koloru pyska, a oczy mienią się barwą słonecznika. Jest wielki. Wysoki, a do tego puszysty. Naprawdę.[...-> KP]
Poważny, empatyczny, ciepły, uważny, lojalny, cierpliwy, rodzina oraz wiedza są dla niego najważniejsze. [...->KP]
Kłusująca Klacz [KW], Krecik [KW]
To... to tutaj też jestem chętna... proszę mnie dopisać, bo jeszcze nie wiem gdzie konkretnie pójdę, ale jeden na pewno wybiorę:^) Tylko się muszę zastanowić, a czasu jest spoooro i do tygodnia się zastanowię na 100%. Jeśli dostanę tą zgodę, bo Skówka nie dała mi znać. Skówka odpisz plox Zaklepuję imię Jastrzębiec
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana Płeć: kocur Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miękki Obłok Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
A tutaj takie zaskoczenie! Nie jest wcale podobny do swoich rodziców! Kiedy przyszedł na świat nie chciał siedzieć w nudnym legowisku z mamą i rodzeństwem. Przecież mógł robić coś lepszego! Od razu widać po pyszczku kocurka, że nie będzie to spokojne dziecko. Jest pełen energii i jest ciekawy świata. Jest urwisem który nie przejmuje się niczym . Lecz zawsze będzie miły dla wszystkich a zwłaszcza dla kotek.
Kocica nie zmieniła się wiele. Nadal dużo trenuje, przez co jej ciało jest wyćwiczone, sama ma budowę atletyczną. Nadal chodzi pewnym siebie krokiem, a pysk szylkretki często jest zmarszczony, przez co można powiedzieć, że chodzi wiecznie niezadowolona czy naburmuszona, chociaż niekoniecznie tak jest. Obecnie ciało wojowniczki wróciło już do normy po porodzie przez to, że każdą wolną chwilę poświęca doprowadzeniu siebie do porządku. Na ciele widnieje parę blizn - jedna po wyrwanym płacie skóry na karku, druga na lewej tylnej łapie w postaci śladu po ugryzieniu lisa, trzecia to lekko wyszczerbione, prawe ucho po walce treningowej z Lis. A ostatnia jest urwanym ogonem, ostała się jej mniej niż połowa, przez co jej chód stał się bardziej ostrożny.
Krogulec zmieniła swoje nastawienie do innych. Otworzyła się, stała się bardziej rozmowna i nie stawia jedynie na zdobywanie wiedzy. Lubi od czasu do czasu porozmawiać sobie na luźne tematy i czerpać po prostu przyjemność z życia. Jest odpowiedzialną wojowniczką oraz matką, starając się wychować swoje młode najlepiej jak potrafi, pomimo tego, że były lekką wpadką. Często wybucha gniewem, ale nie potrafi być długo obrażona. Nie przyznaje się do błędów i zamiast powiedzieć "przepraszam" woli przejść od razu na neutralny grunt, gdzie zacznie rozmowę o pierdołach. Wypełnia swoje obowiązki z pasją i to najlepiej, jak potrafi!
Może rodziców macie nie ten tego, ale za to macie super babcie zastępczynię, która chętnie was wychowa na porządne koty. Nie to co rodzice.
A z tobą Płomyk, policzę się w bliskiej przyszłości >:)
I look inside myselfand seemy heart is black.
I see my red doorandmust have it painted black.
Maybethen I'll fade awayand not have to face thefacts.
It's not easy facing upwhen your whole world is black.
Długowłosa, srebrna kotka o klasycznym pręgowaniu z gwiazdami na ciele. Żółte oczy i ciemny pysk.
Sporo czasu minęło jej na Srebrnej Skórce, gdzie wciąż jest kocicą o dumnej posturze i która trzyma zawsze za swoje. Nie boi się tego, co ma nadejść czy ma się wydarzyć, jednak nie wierzy w coś takiego jak "przypisany los". Jest wciąż dumnym osobnikiem, jednak przez śmierć młodym wiekiem może się zawahać jakby ten temat został poruszany. Po daniu Polnej Gwieździe jedną z jego żyć, dumę, od czasu do czasu trzyma oko na swoim bracie.
Ja to w sumie z chęcią przygarnę na jakieś nauki czy tam Buk nauczy że życie nie jest fajne xD
, so I looked into your eyes and I saw the reflection
of a coward that you and i both hate very much ANDXTHENXIXGRABBEDXTHEXKNIFE and i smashed thosetiny mirrors inside of your skull
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Mistrz: miód malina [Malinowe Chaszcze] Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nowa rodzina?
Biało-niebieski kocurek, z długim gęstym futrem. Szarawy odcień pręgowany jest klasycznie i pokrywa połowę pyszczka, grzbiet oraz cały długi i puszysty ogon. Podbrzusze, klatka piersiowa, łapki oraz drugą połowę pyska pokrywa biel. Jego jasnoróżowy nosek odznacza się na tle jasnego koloru pyska, a oczy mienią się barwą słonecznika. Jest wielki. Wysoki, a do tego puszysty. Naprawdę.[...-> KP]
Poważny, empatyczny, ciepły, uważny, lojalny, cierpliwy, rodzina oraz wiedza są dla niego najważniejsze. [...->KP]
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Księżyce: 119 Mistrz: Pluskający Potok [*] Płeć: kotka Matka: Krogulczy Szpon [*] Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*] Partner: Polna Gwiazda Trwałe urazy: mała blizna na pysku, długa blizna wzdłuż lewego boku i odgryziony kawałek lewego ucha
Wygląd się zbytnio nie zmienił od czasów kocięcych. Jedynie jej oczy już w pełni wybarwiły się na kolor zielony. Mimo, że urosła to nadal nie zaliczała się do wysokich kotów. Uważa swój wzrost jako wadę dlatego więc próbuje odwrócić uwagę kotów czymś innym jak na przykład swoim pięknym i lśniącym futrem które zawsze jest ułożone i czyste. Szylkretka przybrała kobiece kształty i stała się na pewno atrakcyjniejsza. Wręcz jej wygląd był przeciwieństwem jej zadziornego charakteru. (więcej w KP)
Ostra po utracie swojego ojca nieco się zmieniła. Na początku nie było to widoczne ale po kilku księżycach można zauważyć, że stała się lekko buntownicza. Nadal była wesoła jednak potrafiła zadzierać nosa. Jest młodą aktoreczką która kiedy chce zagra każdego. Była mądrzejsza i nie zachowywała się jak mały kociak. Stała się w końcu dojrzałą kotką która chciała pokazać się w jak najlepszym świetle. (więcej w KP)
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.