Logo Artemidy
Trening Fiołkowej Łapy
#1
Lawendowy Kwiat obudziła się krótko przed wschodem słońca. Otworzyła oczy i uśmiechnęła się promiennie, po czym przeciągnęła się rozciągając mięśnie. Miała bardzo dobry humor, gdyż w końcu mogła komuś prowadzić trening. Lawenda cieszyła się, że pod jej skrzydła trafiła Fiołek, którą zdążyła już wcześniej poznać, choć miała pewne obawy.Córka Krokusowej Łąki miała mnóstwo pozytywnej energii i dała się poznać jako niesforna kotka, ale niewykluczone, że już trochę dorosła. Ogólnie dziwnym zbiegiem okoliczności jest fakt, że każda kotka, której Lawenda ma zaszczyt prowadzić trening jest szylkretowa. Chyba ma szczęście do tego umaszczenia. Do tego wszystkie jej podopieczne były wesołe oraz wulkanami energii, zwłaszcza Sikorcza Łapa, Górski Strumień była nieco spokojniejsza. Lawendowy Kwiat wyszła na zewnątrz legowiska wojowników i oceniła pogodę. Jak na Porę Młodych Liści była ona kiepska. Niebieska kotka przyjrzała się jeszcze krzakom podziwiając pączki. Następnie zabrała się za poranną toaletę. Po niej poszła do Stosu Zwierzyny i zjadła śniadanie, aby przygotować się na długą wędrówkę. Akurat, gdy kończyła posiłek pierwsze promienie słońca zaczęły rozjaśniać Obóz. Lawenda oblizała się i udała się do Wyjścia z Obozu, aby tam zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami zaczekać na Fiołkową Łapę.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
Fiołek, Fiołek tą nocą spędziła w zniecierpliwieniu. Mimo, że minął cały zachód i wschód słońca koteczka wciąż czuła atmosferę ceremonii i wydawało jej się, ze zaraz ma nastąpić punkt kulminacji choć już dawno leżała skulona na nowym posłaniu. Właśnie- legowisko uczniów nagle wydało się nie tak fajne, jak miało. Wcale tu nikt nie gadał ze sobą do późna ani nie było tu tyle kotów ile myślała, że będzie. Westchnęła i skuliła się na swoim posłaniu z mchu. -------------
Obudziły ją szmery i promyki słońca, delikatnie otworzyła ciężkie ślepka i zrozumiała, że nastał nowy dzień. Och, to znaczy, że niedługo zacznie swój pierwszy trening wraz z Lawendowym Kwiatem! Rozciągnęła się i ziewnęła przeciągle. Wyszła z legowiska i zaraz pojawiła się tuż przy stosie zwierzyny. Zjadła szybkie śniadanie i zaczęła poranną toaletę szukając przy okazji wzrokiem swojej mentorki, którą szybko odnalazła i podeszła do niej z uniesionym ogonem i z uśmiechem na mordce. - Cześć Lawendowy Kwiecie, co dziś robimy? - Zapytała szaroniebieską kotkę, która przy Fiołkowej łapie wydawała się dosyć duża, ale szylkretce to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie! Lubiła fakt, że się różnią. Miała nadzieję, że dziś pójdą na naukę polowania labo oprawdzkę po terenach, wszystko byłoby super!
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#3
Lawenda nawet nie zdążyła sobie wygodnie usiąść przy Wyjściu z Obozu, a już pojawiła się Fiołkowa Łapa zwarta i gotowa do działania. Widać było, że jest podekscytowana jak większość terminatorów na swoim pierwszym treningu i zapewne nie mogła się doczekać, czego się dzisiaj nauczy.
- Witaj, Fiołkowo Łapo! Dzisiaj poznamy Granice i tereny naszego Klanu- powiedziała pogodnie. Na dzień dzisiejszy niebieska kotka zaproponowała zwiedzanie terytorium Klanu Wichru, aby Fiołek wiedziała po jakim obszarze może się poruszać, a później polować.
- Gotowa na długą wędrówkę?- zapytała z entuzjazmem. Obie kotki czeka pół dnia spacerowania, więc komu w drogę, temu czas. Po otrzymaniu odpowiedzi, oczywiście tylko potwierdzającej, bo inna nie wchodziła w grę, Lawenda ruszyła przez Wyjście z Obozu. Na zewnątrz zaczekała, aż Fiołkowa Łapa do niej dołączy, po czym obie kotki ruszyły w kierunku Czterech Dębów.
- Miałaś nauki?- zapytała łagodnym tonem głosu. Wiedza na ten temat jest potrzebna Lawendowemu Kwiatu, która chce wiedzieć czy Fiołek ma jakieś podstawy czy nie. Ogólnie według niebieskiej kotki nauki to świetna zabawa i czas, w którym można się wiele dowiedzieć, więc warto je mieć, są one również przedsmakiem treningu. Szkoda, że nie są one obowiązkowe i niektóre kociaki omija ta przyjemność.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
Fiołkową Łapę przejęło gorące uczucie stresu. Na tyle silnego, że nawet nie pisnęła na informację, że wychodzą poza obóz. No bo jak to? Ona, ona i jej najlepsiejsza w świecie mentorka idą razem zwiedzać tereny! Słyszała, jak była w kociarni trochę słyszała od kotów wracających z patroli i meldujących, co widziało na swoich wyjściach na tereny klanu. W końcu uwolniła się od natłoczonych myśli i entuzjastycznym mruknięciem wróciła do rzeczywistości. - Nauki? To znaczy, że ktoś mnie uczył o terenach? To nie, Lawendowy Kwiecie - Uwielbia to imię. Jest tak piękne, że mogłaby sama mieć taki człon! - Znam tylko kilka niepotwierdzonych na pewno faktów. Na przykład wiem, że mamy wzgórza, króliki i dużo przestrzeni, gdzie można się ganiać. - Odparła przystając na chwilę i strzepując ogonem. Bardzo dziwił ją ten śmieszny świat! Tyle rzeczy, które trzeba znać na wylot i tą ja interesowało. Nie bójki, bez których koty nie mogły funkcjonować, a ten wielki świat, interesujące, czy samotnicy też chcą poznawać świat i żyją bez ograniczeń. Podbiegła do szarej kotki i spojrzała na jej skupiony wyraz pyska, czyżby myślała nad czymś namiętnie? - Lawendowy Kwiecie, a jak to jest być wojownikiem? Zawsze jest się zapracowanym? Ma się czas, żeby pobyć samemu ze swoimi myślami czy nie? - Zapytała ją po chwili przerzucania wzroku ze swojego futra na jej. Dlaczego Fiołek była szylkretką a nie na przykład łaciata? Czy na to pozna odpowiedź z treningu czy skupią się na innych sprawach? Czy nie jest natrętna w zadawaniu pytań? Czy może się pogłowić nad prostymi sprawami? Westchnęła i uśmiechnęła się ciepło do siebie. Na pewno znajdzie czas! Musi teraz pogłowić się nad technikami walki i zapamiętać okolice. Spamiętać każdy krzak i zapach. Zapach jest ogromnie ważny! Wnuczka Fiołkowego Świtu miała tendencję do nadmiernego interpretowania zapachu każdego. Na przykład zaliczała kilka grup zapachów, które się łączyły. Były to zapachy obrzydzenia, miłości czy stresu, bólu lub strachu. Wyjątkowy zapach czuła przy Migotku, który był taki miły i w ogóle się różnił od reszty kotów, które poznała, mimo tego, ze znała mało kotów osobiście. Zresztą, Migotku- wynocha z jej myśli!Zaśmiała się i postanowiła już skupić na mentorce, tylko ona i szara wojowniczka. - Wybacz jeśli pytam, ale nie jestem natrętna? Co mam zapamiętać? Chce być, jak najlepszą wojowniczką wsród całego lasu! - Wyhuczała radosnym głosikiem.
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#5
Lawenda była zaskoczona, że Fiołkowa Łapa nawet nie wiedziała, co to są nauki. Jak doszło tego, że o nich nie słyszała? Niebieska kotka zamrugała kilka razy i westchnęła. Nie ma co, gdybać i szukać przyczyn tego nie dopatrzenia, bo to i tak nic nie zmieni.
- Nie, chodziło mi o kocięce nauki, które ma się w wieku czterech księżyców. Uczy się na nich o Klanie, rangach, można mieć zajęcia ze wspinaczki i tym podobne. Skoro ich nie miałaś to nie ma powodów to obaw. Wszystko nadrobimy- wytłumaczyła na spokojnie, aby przypadkiem nie zestresować Fiołek. Z jednej strony to fajnie, że córka Krokusowej Łąki nie miała nauk, dzięki temu Lawendowy Kwiat będzie miała duże pole do popisu. Będzie mogła opowiedzieć historie powstania Klanu i o wielkiej wyprawie!
- Zgadza się! Odnośnie wzgórz, to przed nami znajdują się Wyjące Wzgórza. Od jutra będziemy się w tym miejscu spotykać na treningach - wyjaśniła i skierowała swój wzrok w omawiane miejsce. Nie minęła chwila i kotki już mijały Wyjące Wzgórza cały czas kierując się w kierunku Ziem Niczyich. Lawendowy Kwiat widząc zaciekawienie Fiołek i to, że musiała się, aż zatrzymać, aby przyjrzeć się wszystkiemu dookoła zwolniła trochę.Nie chce, aby uczennica musiała ją cały czas gonić, więc wolne tempo jest tu wskazane.
- To niesamowite uczucie! Jest się odpowiedzialnym za cały Klan! Patroluje się Granice, aby wszyscy byli bezpieczni, poluje się dla starszych i kociąt. To sprawia, że czujesz się potrzebny i szczęśliwy, a największą radość przynosi jak wyszkolony terminator zostaje wojownikiem. Wtedy odczuwa się taką dumę, że można pęknąć! Jeśli chodzi o zapracowanie, to zależy ilu ma się terminatorów. Ja przez wiele księżyców nie posiadałam w ogóle, także miałam mnóstwo czasu. Kiedyś szkoliłam trójkę podopiecznych to wtedy ciężko było pobyć samemu ze swoimi myślami. Raczej jak wieczorem wracałam to od razu szłam spać!- opowiadała z wielkim zaangażowaniem. To pytanie bardzo jej się podobało. Na takie rzeczy może cały czas odpowiadać. Lawenda uśmiechnęła się do siebie, bo zdała sobie sprawę, że będzie zasypywana pytaniami i bardzo dobrze!
- Nie skąd! Zadawaj tyle pytań ile urodzi się w twojej głowie! Najlepiej jakbyś zapamiętywała wszystko, co mówię, nie licząc moich wtrąceń z życia. Czasem się zapomnę i opowiadam swój życiorys. Ale na spokojnie, będziemy stopniowo powtarzać wszystkie rzeczy, aż się nauczysz.-zareagowała. Gdy wspomniała o opowiadaniu o swoim życiu zaśmiała się, jednak później już opanowała śmiech i z uśmiechem wyjaśniła do końca wszystko.
- Odpowiadając ci na pytanie jak to jest być wojownikiem wymieniłam dwa punkty z Kodeksu Wojownika. Teraz je trochę rozwinę. Granicę trzeba sprawdzać i znaczyć codziennie. Należy przegonić każdego, kto wkroczył na terytorium Klanu. Drugą zasadą, którą poruszyłam było, że Starszyzna i kocięta muszą być nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Jeszcze wspomnę o jednej zasadzie, która związana jest z naszym dzisiejszym treningiem. Należy bronić swojego Klanu kosztem własnego życia. Można zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale jeśli przyjdzie ci walczyć z przyjacielem, wtedy musisz być lojalny wobec własnego Klanu - opowiedziała o trzech z szesnastu zasad Kodeksu Wojownika. W tym czasie kotki minęły Kamienistą Przełęcz, o czym Lawenda tylko wspomniała i na horyzoncie pojawiły się Cztery Dęby.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
Fiołkowa Łapa słuchała długo Lawendowego Kwiatu, aż skończyła. Jejku, to były jakieś nauki?
Prychnęła na siebie, a zmarnowała tak cudowną szanse, żeby mistrzyni była dumna! Ale i tak bez tego będzie pękać z dumy, będzie pilnie się uczyć i Lawendo! Poczekaj! Szylkretka nawet nie zdążyła się dobrze zamyślić, a szara kotka ruszyła dalej i chyba kończyły się tu Wyjące Wzgórza, położyła po sobie uszy, gdy pomału nowe zapachy napływały do jej noska, który był delikatny. - Gdzie idziemy? Tam też opowiesz mi o kodeksie? I czy zawsze trzeba walczyć o tereny? - Zwróciła swoje ciałko w stronę starszej kocicy i z niecierpliwością czekała, aż jej wszystko opowie. Miała nadzieję, że kodeks wojownika nie będzie do zapamiętania, bo jeśli jest długi to Fiołek zwariuje. W sumie to jednak dobrze, ze wyszły z obozu, bo świeże powietrze jest dziś przyjemne! Cichutko tuptała z uniesionym ogonkiem i rozmyślała nad tym, co jeszcze ich czeka. - Lawendowy Kwiecie, a czy ja mogę wybrać sobie imię? - Zapytała ją ciekawsko, zbliżały się pomału, o ile uczennica myśli, ze to cel, bo zaczynały pojawiać się drzewa, które były ogromne! Przyglądała się im z zaciekawieniem.
//mega krótkie, bo nie mam czasu
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#7
Niebieska kotka wysłuchała wszystkich pytań i głośno wypuściła powietrze z płuc. Przez chwilę układała sobie w myślach kolejność odpowiedzi.
- Zmierzamy do Czterech Dębów, które znajdują się na Ziemiach Niczyich. Jest to teren wspólny dla wszystkich Klanów- powiedziała i zatrzymała się, aby wskazać łapką potężne dęby, rosnące zapewne w tym miejscu od pokoleń. Lawenda po króciutkim postoju ruszyła dalej i zamierzała kontynuować swoją wypowiedź.
-Tak, chyba, że znasz punkt dotyczący tego miejsca? Nie, walczyć nie, tylko bronić, a obrona nie musi polegać na walce. Można poprosić danego osobnika, aby opuścił nasz teren. Dopiero jeśli się nie zgodzi i późniejsze groźby nie poskutkują, wtedy należy użyć przemocy- wyjaśniła spokojnie. Ogólnie zastanawiała się czy Fiołek zna zasadę Kodeksu Wojownika odnoszącą się do Czterech Dębów. Po co ma wszystko podawać szylkretowej kotce na tacy, jak ta może posiadać tę wiedzę. Jeśli nie, to luzik. Lawenda sama powie. Jeśli, zaś chodzi o sprawę z walką i obroną terytorium to niebieska kotka ma nadzieje, że wyraziła się precyzyjnie i wszystko jest jasne. Na kolejne pytanie Lawendowy Kwiat uśmiechnęła się promiennie. Nawet o tym nie myślała. Dopiero pod koniec treningu poruszyłaby ten temat, ale skoro pytanie już padło to trzeba odpowiedzieć.
- Tak. Będziesz mi mogła powiedzieć swoją propozycję imienia, a ja przekaże ją Malinowej Gwieździe, gdy będę informować ją o ukończonym treningu i twojej gotowości do rangi wojownika. Oczywiście, wszystko będzie zależeć od Przywódczyni czy ostatecznie nada ci takie imię. Ja chciałam nazywać się Lawendowy Płatek, ale otrzymałam to imię i nie wyobrażam sobie posiadania innego. A masz już jakąś propozycję?-tłumaczyła wszystko z wielkim zaangażowaniem i jak na Lawendę przystało wtrąciła coś ze swojego doświadczenia. Lawendowy Kwiat tak się rozgadała, że kiedy skończyła mówić, kotki znalazły się na pierwszym postoju. Córka Mknącego Ptaka usiadła przy drzewach i uśmiechnęła się promiennie do Fiołkowej Łapy.
- Jesteśmy na miejscu. Mam dla ciebie zadanie. Zapoznaj się z poszczególnymi zapachami Klanów. Z tej strony mamy Klan Rzeki, na wprost Gromu, a tam Klan Cienia- wymieniała Klany i jednocześnie łapką wskazywała gdzie się znajdują. Następnie siedząc sobie wygodnie obserwowała Fiołek.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#8
Cztery Dęby? Brzmi bardzo poważnie! Jej ogonek delikatnie drgał za każdym razem, kiedy mentorka mówiła o drzewach albo o wojowniczym życiu, Och coś kojarzy! Czyżby to było to miejsce, gdzie są zgromadzenia i koty spotykają w pokoju? - Chyba tutaj koty przychodzą na zgromadzenia. - Odparła zawieszając głowę w powietrzu i patrząc pytająco na starszą samiczkę. Ciekawiły ją takie rzeczy, jak zgromadzenia, w końcu tyle osobowości w jednym miejscu! Ciekawe, czy przywódcy mówią o tym kto został uczniem, jak tak to Fiołek pękała z dumy! Powąchała wiatr i poczuła, jak wiele nowych zapachów dopływa do jej noska. Skwasiła się na ostry, niemiły zapach, który pachniał błotem. - Fuj! Pachnie, jakby potwory tu były! O, od tamtej strony pachnie rybą i wodą! A tam lasem! Kto tu był? Kto? O, i czuję nas! Pachniemy, jak króliki! - Wymruczała padając do ziemi i czując coś nowego meldowała Lawendowemu Kwiatowi. Potem przypomniała się jej pytanie o nowe imię szylkretki. Chciałaby mieć człon, jak mentorka! Fiołkowy Kwiat albo może Fiołkowy Pyłek? Mruknęła zastanawiając się. A może Fiołkowy Śpiew? Strzepnęła wąsikami i chcąc to przemyśleć usiadła obok mentorki, ciekawe, czy inni też mieli takie wątpliwości, jak ona. Ech, chyba nigdy nie zrozumie samej siebie i swoich pomysłów. - A czy ty też się ekscytowałaś swoim treningiem czy to tylko ja?- Zapytała czując, jak emocje zaczynają ją opuszczać.
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#9
Fiołkowa Łapa miała dobre przeczucie, że to miejsce zgromadzeń. Niebieska kotka uśmiechnęła się i spojrzała na cztery potężne drzewa. Zmierzyła je wzrokiem i wzięła głęboki oddech.
- Zgadza się. Sprecyzuje tylko, że te zgromadzenia odbywają się z woli Przywódców podczas pełni księżyca. W tym czasie trwa rozejm. Ogólnie odkąd przyszłam na świat takiego spotkania nie było. No, jedno było, jak na poprzednich terenach grasował ryś i Przywódcy spotkali się, aby podjąć związane z tym kroki. Mogę opowiedzieć ci całą historię związaną z tym wydarzeniem - zaproponowała Lawendowy Kwiat. Ogólnie córka Czyżyka miała mnóstwo do powiedzenia. Z największa przyjemnością zrelacjonuje wszystkie wydarzenia jakie pamięta. Ona to po prostu uwielbia, także warto korzystać! Lawendowy Kwiat śmiała się słysząc raport Fiołkowej Łapy związany z jej pierwszym zadaniem. Przypadły jej do gustu porównania koteczki.
-Dobrze, zadanie zaliczone!- powiedziała pogodnie. Kilka uderzeń serca oczekiwała odpowiedzi na swoje wcześniejsze pytanie odnośnie imienia. Niestety, nie doczekała się. Wzruszyła barkami i stwierdziła, że wróci do tego na koniec treningu, kiedy Fiołkowa Łapa będzie przed mianowaniem.
- Oczywiście, że się ekscytowałam! Zwłaszcza, że mój trening był znacznie opóźniony przez rysia i później rannego mentora, także jak w końcu rozpoczęłam nauczanie to byłam cała w skowronkach. Ruszajmy dalej- zakomunikowała z entuzjazmem i wstała. Kotki ruszyły w kierunku Grzmiącej Ścieżki, która była ich kolejnym celem.
- Opowiem ci o władzach w poszczególnych Klanach. W Klanie Rzeki Przywódczynią jest Czerwona Gwiazda, natomiast Zastępcą jest Ćmi Zmierzch. Rangę Medyka posiada Księżycowy Pył, a terminatorem Medyka jest Barwna Łapa. Z kolei w Klanie Gromu Przywódcą jest Trzmiela Gwiazda, jego prawą łapą jest Żubrze Gardło. Medyka nie posiadają, za to mają terminatora Medyka Truskawkową Łapę. Został nam jeszcze Klan Cienia. Najwyższą rangę piastuje Płomykówkowa Gwiazda, zaś Zastępuje ją Krogulczy Szpon. Medykiem cienistych jest Szczypiący Mróz. A jak to jest w naszym Klanie?- po swoim wykładzie zadała pytanie.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#10
Fiołeczek słuchała o zgromadzeniu z zapartym tchem, ryś? Tu? Lawenda jest taka odważna, że wyczekała ten koszmar i została terminatorem! Fiołek chyba by umarła z strachu i z obawy, że nigdy nim nie będzie! - Wooow! Jesteś taka dzielna! Ja to bym mu zrobiła tak, i tak, i raaw! - Mruknęła rzucając się na trawę i wyrywając ją strzępkami, jakby naprawdę walczyła z wojownikiem Klanu Cienia! A masz, śmierdziuszku! I tu, o tak! Patrz, jaka szylkretka jest groźna! Podniosła się z trawy mając całe futro w niej i słuchając mentorki. Kompletnie zapomniała, że są na naukach! Otrzepała się z podszycia i przepraszająco na nią spojrzała. Gdyby trafiła ot takiego wujka to pewnie cały czas, by starała się wykazać powagą, a przy Lawendowym Kwiecie czuła się tak swobodnie, zupełnie, jakby była dla niej mamą! To znaczy mamusia często miała rodzeństwo na głowię, a Lawenda wydawała się troszkę, jak taka zastępcza mama. Tak czy siak słysząc pochwalę postawiła uszy na sztorc i uśmiechnęła się figlarsko. Ciekawe, czy Malinka tak samo się dobrze czuję! Oczywiście wątpi, bo Lawenda jest najlepszą mentorką na świecie, ale szanowała wybór Malinowej Gwiazdy. Podskoczyła i ruszyła krok w krok za Lawendowym Kwiatem, aby jej nie zgubić. W międzyczasie słuchała uważnie i zamyślona prawie wpadła na szarą kotkę.
- U nas przywódcą jest babcia. To znaczy Malinowa Gwiazda, a zastępca to Sokoli Cień. A mam takie tez pytanie. Czy obowiązkiem wojownika jest mieć partnera i kocięta? - Zapytała nagle kotkę. W końcu chyba, jak się jest karmicielką to wszyscy gratulują kociąt i mówią, że to dobrze, ze są nowe koty w klanie. Więc czy trzeba mieć kocięta?
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#11
Niebieska kotka podziwiała Fiołek i jej wspaniałą walkę w trawie, choć to zachowanie było trochę niepokojące. Rozumiała, że szylkretowa kotka ma duże pokłady energii i jest wesołą gadułą, ale nie przypuszczała, że takie sceny będą miały miejsce.
- Em, dziękuję. Muszę przyznać, że całkiem nieźle walczysz- skomentowała z uśmiechem na pyszczku. Lawenda zamrugała parę razy i zastanawiała się czy takie akcję się jeszcze powtórzą, bo jeśli tak to będzie miała pewne wyzwanie, aby nauczyć Fiołkową Łapę panowania nad emocjami. Koteczka jest naprawdę kochana i urocza, niebieska kotka bardzo ją polubiła i z ciężkim sercem będzie musiała wprowadzać jakieś dyscypliny. Oczywiście, da jeszcze Fiołek czas na poprawę. Może to przez to, że to jej pierwszy trening, stąd ta ekscytacja, może później będzie lepiej. Lawendowy Kwiat z uwagą wysłuchała Fiołek, która udzieliła prawie poprawnej odpowiedzi. Również padło pytanie, ale niebieska kotka postanowiła wszystko po kolei na spokojnie omówić.
- Zgadza się, ale zapomniałaś wspomnieć jeszcze o Medyku, którym jest Lśniąca Sadzawka oraz jej terminatorach Olchowej Łapie oraz Krwawnikowej Łapie. Jeśli chodzi o twoje pytanie to nie- wymieniła wybrane koty oraz udzieliła najkrótszą z możliwych odpowiedzi. Pytanie Fiołek zmierzało w niewygodnym kierunku, dlatego Lawenda zaczęła mieć pewne obawy, że zaraz będzie musiała tłumaczyć skąd się biorą kocięta i inne tego typu rzeczy. Na samą myśl o tym córce Czyżyka robiło się słabo. Aby teraz odwrócić uwagę Fiołek, niebieska kotka zaczęła opowiadać o terenach, które mijały. Wymieniła Płytką Dziurę oraz wskazała Stary Kasztan, który był z daleka widoczny, następnie Lawenda zwróciła uwagę na Kotlinki, aż wreszcie kotki dotarły do Podmokłego Brzegu.
- Zaraz dojdziemy do Grzmiącej Ścieżki, tymczasem znajdujemy się na Podmokłym Brzegu. Uważaj jak stawiasz łapki, bo możesz wpaść po nadgarstki w błocie- ostrzegła Fiołek i szła dalej wolnym tempem. Córka Mknącego Ptaka rozejrzała się dookoła, po czym przez chwilę starała się usłyszeć rechot żab, który Porą Nowych Liści jest charakterystyczny dla tego miejsca.
- Słyszałaś coś o Pieszczochach, Samotnikach i Dwunogach?- zapytała.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#12
Fiołek słuchała ją lekko urażona.
Wyglądała, jakby zobaczyła psa za nią, a przecież tylko odrobinę ją poniosło. Otrzepała się jeszcze kilka razy i opuściła ponuro łeb, zawiodła w jednej rzeczy Lawendę więc w następnej postara się dwa razy mocniej! Odpuściła sobie pytanie o tym, czy zawsze trzeba zginąć za klan i zamknęła swoją jadaczkę na kilka minut.Potem wsłuchiwała się w to, co mówi Lawendowy Kwiat i analizowała to moment w swojej głowię. Medyk, ach medyk! Nigdy u niego nie była, ale ot chyba dobrze. W końcu nie dolegało jej nic, a to nie jest problemem. Ba! Jest nawet przyjemne, bo nie potrzebuję ziół. Dobrze, jego uczeń, aha, zapamiętane!
Przeciągnęła się , kiedy mentorka opowiadała o terenach mijanych przez nich. Podmokły Brzeg? Okej, trochę tu błota. Zwróciła łeb w stronę pyszczka mentorki, która akurat mówiła o stawianiu łapek. Zwolniła tępa, a jej każdy ruch starała się, żeby był przemyślany. Zadziwia ją ten świat, przecież niedawno chodziły po stałym gruncie i były pewne swoich ruchów, jak ryby w wodzie, a teraz? Teraz błądziły łapami czekając, aż znów wrócą do stałego, przyjemnego lądu. To tak jakby wyłowić królika z nory i patrzeć się na to, czy będzie się szarpał. Westchnęła znów na jej delikatny głos porzuciła myśli. - Tych, co mieszkają z dwunożnymi? Tylko trochę, a o samotnikach tak, trochę więcej. Lawendowy Kwiecie, a czy wybierzemy się na polowanie, i jak polują inne klany? Oni nie mają królików, co nie? - Zapytała wyczekując odpowiedzi. W końcu poczuła pod swoimi łapami pewniejszy grunt i rozluźniła barki, które wcześniej mocno zaciskała, żeby jej łapy trzymały się blisko siebie i nie uciekały. Zauważyła teraz, że przydałoby się jej rozbiegać. Gdzieś zdala od błota, tak, żeby sapać przy każdym następnym ruchu. - A jakbym chciała się wybiegać to muszę z wojownikiem? To znaczy czy muszę z nim wychodzić wszędzie, czy nie? - Dodała patrząc na swoje łaty w kolorze rudych liści. Ach, albo jak zachód słońca! Ach, Jaki byłby to piękny człon do imienia. Fiołkowy Zachód! Poczuła przyjemne mrowienie w brzuchu na taką myśl.
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#13
Na pierwsze pytanie Fiołkowej Łapy Lawenda pokiwała głową i ze skupieniem słuchała dalszej wypowiedzi. Temat miał krążyć wokół Pieszczochów i Samotników, a wyszło na to, że zakończyło się na polowaniu. Niebieska kotka westchnęła pod nosem. Cieszyła się, że Fiołek jest ciekawa świata i zadaje dużo pytań. Lepiej tak niż jak ktoś nie ma ich w ogóle.
- Tak, ale nie dzisiaj. Teraz nie wiem czy najpierw przerobić z tobą walkę czy polowanie, bo widzę, że jesteś bardzo zainteresowana obiema rzeczami- zareagowała pół żartem, pół serio. Najpierw Fiołek przedstawiła jej wspaniały pokaz walki, a teraz pyta się o polowanie, przez co Lawenda ma dylemat od czego zacząć. Ale nie będzie zawracać sobie tym teraz głowy, jak przyjdzie czas to wtedy będzie myśleć.
- Wszyscy polujemy tak samo. Tylko na każdy gatunek zwierzyny poluje się inaczej na przykład przy polowaniu na króliki trzeba zachowywać się bardzo cicho, gdyż mogą cię usłyszeć, z kolej ptaki mają lepszy zmysł wzroku i z łatwością mogą cię zobaczyć, dlatego warto podchodzić do nich po łuku. Myszy mają doskonały węch, więc w szczególności trzeba zwrócić uwagę, aby iść pod wiatr. Co jeszcze? A! Mają króliki, ale nie ma ich tyle, co u nas.- wyjaśniła wszystko ze spokojem. I tym sposobem już zahaczyli o ważną zasadę polowania mianowicie: królik cię usłyszy, ptak zobaczy, a mysz wyczuje. Dobrze, pora wrócić do głównego tematu.
- To co w takim razie wiesz o tych kotach i dwunożnych?- zapytała. Wcześniej Fiołek nie udzieliła wyczerpującej odpowiedzi, więc Lawenda poprosiła o rozwinięcie, aby później mogła wiedzieć, co dodać i ewentualnie jakie wiadomości uzupełnić. Kolejne pytanie Fiołkowej Łapy wprowadziło Lawendowy Kwiat w zakłopotanie. W sumie nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby Fiołek wychodziła swobodnie z Obozu, jednak niebieska kotka ma pewne obawy.
- Nie, ale musisz mi obiecać, że nie wpakujesz się w żadne kłopoty- powiedziała poważnie. Miała nadzieje, że Fiołek nie będzie się wdawać w bójki na Granicy czy nie wymyśli innych głupotek, które spowodują problemy.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#14
- Przepraszam, czasami za dużo rzeczy mnoży się w mojej głowie i tak to wychodzi. - Odpowiedziała mentorce spinając znowu karki i czując zakłopotanie. Fiołek, dlaczego nie możesz być normalna i zawsze nie odpływać myślami?- Zadawała sobie to pytanie, kiedy wymieniały spojrzenia, żeby sprawdzić, czy druga idzie. A przynajmniej tak to rozumiała.
Zatrzymała się, kiedy szara wojowniczka poruszyła temat polowania i pieszczochów. Skup się, wiesz to. - Pieszczochy mieszkają z dwunożnymi, zazwyczaj są wrogo nastawione do klanowych kotów, ale nie zapuszczają się do lasu. Mogą też być przyjaźnie nastawione, a i mogą też się bać..Dwunożni nie mają futra są dziwni i porywają koty. Czasami puszczają psy, które płoszą koty, a czasami nawet mogą zabić. Pieszczochy mieszkają z nimi w siedliskach, czasami są jedynymi kotami, a czasami jest ich więcej. Samotnicy nie mieszkają z dwunożnymi, nie żyją w klanach, ale zdala od nich i raczej nie chcą żyć w grupie, zdarza im się polować na naszych terenach, a wtedy ich przeganiamy. To chyba wszystko. - Wypuściła powietrze i podniosła pysk do góry. Według niej powiedziała wystarczająco, co nie zmienia faktu, że nigdy ich nie widziała.
Ciekawe, czy szara kotka widziała te koty.Zarzuciła łeb i ruszyła dalej, odniosła wrażenie, że nie ma ich pół dnia! Niebo w prawdzie zaczynało się kłaniać ku zmierzchowi, ale czuła się, jakby nie były w obozie od księżyca! Jakby te legowisko, które zostawiła obrosło pajęczynami. Ziewnęła długo, cóż, na razie jeszcze daleko do odpoczynku. Słuchała oczywiście o polowaniu, ale stwierdziła, że wyraziła się jasno i nie trzeba się dopytywać.

- Oczywiście, że nie będę! Nie mam tego nawet w głowie, ale wiesz, gdyby coś się stało to wrócę do obozu. Naprawdę! - Mruknęła uśmiechając się szczerze. W życiu nie chcę sprowadzić problemu na klan i na klany. Woli poczekać do jej pierwszej walki.
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#15
Lawenda przyjęła przeprosiny Fiołkowej Łapy i uśmiechnęła się do niej ciepło. Na tym kwestia walki i polowanka została zakończona. Oczywiście wrócą do niej na przyszłych treningach. Niebieska kotka próbowała się skupić na wypowiedzi Fiołek, ale nie szło jej za dobrze. Córka Krokusowej Łąki mówiła jednym tchem i wymieniała wszystko bardzo szczegółowo, co było, naturalnie dobre.
- O Pieszczochach wyczerpałaś temat. Dodam jeszcze, że Wojownicy odrzucają ich wygodne życie. Jeśli chodzi o Samotników to mogą mieszkać niedaleko Klanów. Wszystko zależy od danego kota. Ogólnie niektórzy samotnicy mogli kiedyś należeć do Klanu, ale z niego odeszli lub zostali wyrzuceni. Raczej nie spotkałam się z tym, żeby polowali na naszych terenach, ale taka opcja może się zdarzyć. Istnieje pewna Samotniczka Krzywucha, która jest tak jakby ich medyczką. Posiada odpowiednią wiedzę i jeśli da się jej jakieś hojne prezenty, wtedy może wyleczyć. Za darmo to nic u niej nie ma. Jeszcze rozwinę się o Dwunożnych. Chodzą na dwóch łapach i mają futro na czubku głowy. Potrafią rzucać różnymi przedmiotami, które ranią koty- uzupełniła wypowiedź szylkretowej koteczki. Lawendowy Kwiat słysząc obietnice Fiołek zmierzyła ją wzrokiem, po czym spojrzała w ziemię i westchnęła głośno. Zaufanie to podstawa, więc nie zabroni opuszczania Obozu przez swoją podopieczną. Zresztą do tej pory tego nie zabraniała, więc dlaczego miałaby to teraz zrobić? Byłoby to nie fair.
- Niech będzie! W takim razie możesz swobodnie poruszać się po terenach Klanu Wichru- wydała pogodnie swój werdykt. Kotki doszły do Granicy Klanu przy Szarych Topolach. Dało się czuć smród Grzmiącej Ścieżki, na który Lawenda skrzywiła pyszczek. Właściwie tylko Rów dzielił je od przerażającej jezdni. Córka Czyżyka skręciła i kotki szły teraz wzdłuż Szarych Topoli.
- To, co tak śmierdzi i widać za rowem to Grzmiąca Ścieżka. Po niej przemieszczają się Dwunożni w potworach. Są one bardzo wielkie i większość spotkań z nimi kończy się śmiercią. Nie wiem czy słyszałaś, ale niedawno Sadzowa Łapa została zabita przez potwora, natomiast Żabia Łapa został poważnie ranny i po jakimś czasie dołączył do Gwiezdnego Klanu- opowiedziała o drodze i wydarzeniach, które miały miejsce stosunkowo nie dawno. Aby rozweselić nieco atmosferę Lawenda postanowiła dodać jeszcze jakiś pozytywny akcent.
- Za tą Ścieżką mieszka mój przyjaciel Tonące Słońce, także ma legowisko całkiem blisko naszego Klanu. Ogólnie tam dalej znajduje się piękna Dzika Plaża, którą miałam przyjemność zwiedzać- powiedziała z entuzjazmem i wskazywała łapką omawiane miejsca. Nie przyznała się, że Tonące Słońce jest tak naprawdę jej partnerem, ponieważ nie chce, aby dużo kotów o tym wiedziało. Po prostu wszystko w swoim czasie. Lawenda dodała jeszcze, że są na wysokości Ukrytego Pagórka i, że zaraz dojdą do Jasnych Skał.
- Opowiesz mi coś o swoim rodzeństwie?- zaproponowała. Został im jeszcze niewielki kawałek drogi, dlatego Lawenda postanowiła porozmawiać na jakiś luźniejszy temat.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości