Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Córka Krokusowej Łąki zaśmiała się delikatnie, nic się nie stało. Nieporozumienia się zdarzają więc jej kompletnie wybacza to małą gapę! Poza tym ona też parę razy źle zrozumiała mistrzynię także chyba to już było normalne w ich treningu! Lekko przyśpieszyła, gdy zbliżały się do Wyjących Wzgórz, własnię dobrze, że sama zaczęła ten temat, bo Fiołkowa Łapa już chciała pytać o Kodeks Wojownika, może jednak lepiej spytać o to teraz? Zrezygnowała z tego pomysłu i wróciła myślami do obecnego stanu rzeczy, wchodziły na pagórki, a więc spojrzała na przywódczynie. Zazwyczaj ich treningi były zaczynane od rozmowy więc czekała na nią spokojnie.
Fiołek pogrążyła się w irytacji przez całą tę sytuację. Jak to możliwe, że jej nawet nie drasnęła? Wkurzyło ją to niemiłosiernie, bo liczyła, że walka pójdzie o wiele łatwiej, a tymczasem szybko musiała kalkulować następny atak. Wylądowała na czterech łapach, bo Lawenda zdążyła zrobić unik, a więc musi tym razem szybko działać! Wiedziała że w prawdziwej walce rzadko kiedy złapie taki moment więc stwierdziła, ze spróbuje tym razem uderzyć w brzuch koteczki. To powinno ją mocno zdezorientować. Szara kotka nie zdążyła dobrze na nią spojrzeć, a ta prędko podbiegła do niej i walnęła głową w brzuch córki Czyżyka z mocnym impetem. Chciała by straciła równowagę przez to uderzenie. W końcu brzusio to wrażliwe miejsce więc szybko zbije ją z nóg.
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Lawendowa Gwiazda tym razem postawiła na szybki atak zamiast obrony. Zamierzała podkosić łapki Fiołek, aby ta straciła równowagę. Fiołkowa Łapa również działała szybko, dzięki czemu uprzedziła Lawendę. Uderzyła ją tak jak planowała we wrażliwy brzusio, zaś niebieskiej kotce udało się jedynie pacnąć córkę Krokusowej Łaki w bark. Zapewne mogła to poczuć jako delikatne uderzenie nie wywołujące większego bólu. Córka Mknącego Ptaka wypuściła głośno powietrze z płuc i lekko skrzywiła się z bólu. Oj, w drugiej rundzie musi się odegrać. Teraz Fiołek jest blisko niej, co na pewno wykorzysta.
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Fiołek lekko się skrzywiła na pacnięcie Mistrzyni, ale nie uszkodziła ją poważnie. Nie poleciała czerwona maź, bo walczyły bez pazurów, co na szczęście powodowało, że nic poważnego się nie działo, a walka mogła dalej trwać. W sumie jej to się spodobało!
Pewnie gdyby ta walka była naprawdę to Lawendzie udałoby się rozciąć skórę szylkretki! Była szybka i zwinna, a do tego wprawiona, co dawało jej przewagę, ale nie przejmowała się tym zbytnio. Ta walka miała być przyjemnością, a nie zamienić się w obowiązek. Sprawdziła szybko swój bark, ciekawe, czy gdyby jej futro było grubsze to tak łatwo byłoby ją zranić. Ta myśl sprawiła, że Fiołkowa Łapa zastanawiała się, czy koty z długim futrem trudniej pokaleczyć, ale nie zapytała się, bo wylądowała z boku niebieskiej kotki więc ponownie trzeba obmyślać ataki. Strzepnęła z siebie kawałki śniegu, które osadziły się w ciągu tych paru sekund. Kotka doskoczyła do jej boku i spróbowała przejechać łapką po gardle przywódczyni. Nie chciała nic zrobić więc raczej to był gest niż prawdziwy atak, który miałby coś zrobić z gardłem, ale w końcu to nie była prawdziwa walka.
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Korzystając z tego, że Fiołkowa Łapa znalazła się w pobliżu Lawenda postanowiła działać błyskawicznie, bez żadnego zastanowienia. Jej zamiarem było uderzenie Fiołek delikatnie w pyszczek, liczyło się tylko dotknięcie. Nie chciała zrobić swojej kochanej podopiecznej żadnej krzywdy. Normalnie użyła by większej siły, ale bić poważnie Fiołek? Nie... Córka Krokusowej Łąki, zamiast od razu wykonać jakiś atak najpierw oglądała się w jakim stanie jest jej bark, a potem strzepywała śnieg, co dało paręnaście uderzeń serca niebieskiej kotce sprawiając, że była szybsza. Atak Lawendy udał się w stu procentach, natomiast Fiołek, cóż... została muśnięta w pyszczek.
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Fiołeczek została muśnięta w pyszczek przez łapę Mistrzyni, co sprawiło, że się lekko wkurzyła. Wkurzyła to za mocne słowo, zirytowała? Chyba tak, bo ani nie targała nią przeokropna złość ani nie czuła się z tym obojętnie. Strzepnęła uchem analizując sytuacje, w której się znalazła. Nic nie działo, trzeba było coś wymyślić, co przynajmniej odwróci uwagę Lawendowej Gwiazdy. Fiołkowa Łapa stwierdziła, że musi się mocniej postarać, wykonać atak, który poskutkuje więc korzystając z tego, że nadal była przy przywódczyni to złapała ją za ogon i przytrzymała go w szczękach. Nie ugryzła jej ani nic z tych rzeczy, po prostu trzymała w pyszczku, jakby chciała mieć pewność, że nie ucieknie, ale też nie miała zamiaru jej skrzywdzić. Ogon był ważny, a ona nie chciała, by zielonooka go straciła. Tyle mogła zrobić, bo wskakiwanie na grzbiet próbowała, a z ogonem jeszcze nie, kończyły jej się pomysłu, gdzie jeszcze uderzyć więc miała szczerą nadzieje, że to zadziała i kotka zajmie się tym, a ona będzie mogła na przykład na nią w końcu skoczyć i przyszpilić do ziemi, jak wcześniej próbowała. Jeśli za to spróbuje ją zrzucić to Fiołek ma lekki problem.
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Córka Czyżykowego Głosu przypatrywała się Fiołkowej Łapie dając jej szanse na zrekompensowanie się po ostatniej porażce. Gdy tylko spostrzegła, że Fiołek szykuje się do ataku, przygotowywała się na różne możliwości. Jak tylko zorientowała się, że wnuczka Malinowego Nosa próbuje zaatakować jej tył, zamierzała wierzgnąć łapami odstraszając ją. Niestety, Fiołkowa Łapa okazała się szybsza. Złapała jej ogon i trzymała w swoich szczękach. Jedyne, co niebieska kotka zdążyła zrobić to na niewielką wysokość podnieść tylne kończyny, ale to nie zmieniło jej sytuacji. Przez głowę Lawendowej Gwiazdy przebiegła myśl ile minie, zanim Fiołek przejdzie do kolejnego ataku. Ostatecznie stwierdziła, że nie będzie czekać, musi uwolnić się z tej niewoli.
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Lawendowa Gwiazda próbowała się wydostać, wierzgać, ale Fiołek nadal trzymała jej ogon zawzięcie. W jej pysku zaczęło być coraz więcej futra, ale nie chciała jeszcze puszczać. Szara kotka podniosła tylne nogi, co nie odstraszyło koteczki wręcz dało jej pomysł. Musi teraz wykazać się szybkością, bo tuż po puszczeniu smukłego ogona chciała dotknąć jej bark. Uznała w końcu, że czas zaatakować, spojrzała na mistrzynie, aby dać jej znak, że zaatakuje. Fiołkowa Łapa szybko puściła ogonek szarej kotki, a po chwili doskoczyła do jej boku i pacnęła ją w bark. Ze skupieniem obserwowała rozwój sytuacji jednocześnie uważając na resztę swojego ciała, nie była pewna czy nie dostanie po łapach czy innej partii ciała. Ciekawe kiedy skończą walkę, kiedy jedna wygra czy kiedy przywódczyni z zielonymi oczami uzna, że czas przerwać?
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Lawendowa Gwiazda nie poddawała się, mimo, że Fiołkowa Łapa cały czas trzymała jej ogon, próbowała non stop dosięgnąć ją kończyną. Nagle Fiołek dała jej znak, że najprawdopodobniej puści ogon, co niebieska kotka zamierzała wykorzystać. Skupiła się całą sobą i gdy tylko poczuła uwolnienie ogona przednią łapą zagarnęła śnieg. Zamierzała wycelować nim w oczy Fiołkowej Łapy. Akurat tak się stało, że córka Krokusowej Łąki atakowała jej bark, więc zarówno ruch szylkretowej jak i niebieskiej kotki się udał. Lawenda poczuła pacnięcie, natomiast Fiołek miała na pyszczku śnieg.
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Fiołkowa Łapa dała radę dosięgnąć barku kotki, ale i Lawendowej Gwieździe udało się coś zrobić. Jej terminatorka dostała śniegiem w pyszczek, co sprawiło że zaczęła kichać przez dobre kilka uderzeń serca. Myślała, że da radę pokonać niebieską kotkę, a jednak znowu była na przegranej, rozkojarzonej pozycji. Przez chwilę przed oczami miała biały puszek, ale strzepnęła go szybko. Spojrzała na Mistrzynię z rozbawionym wzrokiem, na szczęście nic się jej nie stało, ale tak łatwo nie da jej wygranej. Mruknęła głośno i wybiła się, aby skoczyć na przywódczynię oraz jej grzbiet. Skupiła całą swoją siłę na wybiciu, chciała mieć pewność, że tym razem się uda skoczyć poprawnie. Nie ma mowy, że tak łatwo da się rozkojarzyć przez zwykły głupi śnieg!
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Lawenda czuła satysfakcję, że udało jej się oślepić i wyeliminować Fiołek na jakiś czas, a właściwie w prawdziwej walce byłby to jej koniec, bo szylkretowa koteczka nie miałaby żadnych szans. Każdy przeciwnik wykorzystałby niedyspozycję atakując najwrażliwsze miejsca. Córka Czyżyka, aby dać szansę Fiołek na ogarnięcie się, tym razem zamierzała postawić na obronę. Spokojnie poczekała, aż Fiołkowa Łapa dojdzie do siebie. W końcu ta zdecydowała się na ruch i wylądowała na grzbiecie Lawendy. Niebieska kotka natychmiast zamierzała pozbyć się intruza. Chciała sprawnym ruchem przewrócić się na grzbiet, aby obie znalazły się w śniegu. Tak jak zaplanowała tak zrobiła. Obie kotki wylądowały w białym puch. Lawendowa Gwiazda zaśmiała się i zaczęła tarzać się w śniegu. - Spróbuje siebie odcisnąć- oznajmiła i odeszła kawałek dalej, gdzie okrywa śnieżna była nietknięta. Uwaliła się w śniegu i przez chwilę leżała, aby idealnie wszystkie kształty się odcisnęły. Następnie ostrożnie wstała i podziwiała swoje wypociny. - Idealne!- oznajmiła rozbawiona. Następnie chrząknęła głośno, bo zdała sobie sprawę, że totalnie popłynęła. Trenowały walkę, a ona ją przerwała i zaczęła się wygłupiać. Cóż, Lawenda czasem ma takie zajawki i trzeba jej wybaczyć, przynajmniej jest wesoło. Przy Fiołkowej Łapie może sobie pozwalać na takie szaleństwa. - Jakieś spostrzeżenia odnośnie naszego sparingu?- zapytała na początek. Dość już głupot, pora wrócić do poważnych rzeczy.
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Fiołkowej Łapie udało się wylądować na grzbiecie Mistrzyni, ale nie została tam długo, bo po chwili leżała w śniegu, a Lawendowa Gwiazda śmiała się do łez. Fiołek miała ogon na swoim pyszczku ani wcale nie podobała jej się myśl, że przegrała. Jednak kiedy zobaczyła, że szara koteczka jest naprawdę szczęśliwa to sama zaczęła się podśmiewywać z obrotu spraw. Z zaciekawieniem spoglądała, jak Lawenda tarza się w śniegu, a po momencie odbijała swoje chude ciałko. Sama wstała i spróbowała siebie odcisnąć. Odeszła parę kroków i wskoczyła do białego puszku, leżała chwilę na jednej stronie, a potem uwaliła się na drugą. Obserwując swój kunszt artystyczny nie była pod wrażeniem, bo nie przypominało jej to w żadnym wypadku, ale przynajmniej miała frajdę robiąc takie wygłupy. Na pytanie przywódczyni cicho mruknęła pod nosem. — Przede wszystkim to, że nie umiem walczyć, i że jesteś o wiele lepiej ode mnie wyszkolona. — Taka prawda, że Fiołeczek nie umie dobrze walczyć, ale będzie tylko ćwiczyć. W końcu po tu jest. By się uczyć być najlepszą. — A poza tym to to, że trzeba uważać na wszystkie punkty, wykorzystywać słabości przeciwnika, używać otoczenia. — Odparła już poważniej. Na język cisnęło jej się kolejne pytanie więc otworzyła spokojnie mordkę. — Mogłabyś mi opowiedzieć o Klanach i Kodeksie? Zaciekawiłaś mnie nim, a chcę wiedzieć o nich więcej. — Odwróciła się do niej z nadzieją, że nie będzie zła, że zadała pytanie dopiero teraz.
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Fajnie, że Fiołkowa Łapa postanowiła się przyłączyć do wspólnych wygłupów. Lawenda koniecznie musiała zobaczyć jak szylkretowej koteczce wyszyły jej odciski i stwierdziła, że nawet, nawet. Córka Mknącego Ptaka pochwaliła swoją podopieczną i zaśmiała się wesoło, aby następnie spoważnieć i wysłuchać spostrzeżeń odnośnie walki. Słysząc słowa Fiołek nie mogła powstrzymać się od chichotu, toteż z jej pyszczka wydobyły się dźwięki. - Oj, Fiołkowa Łapo, to wiadomo, że jestem od ciebie lepsza, ty się dopiero uczysz, a ja mam za sobą księżyce doświadczeń- rzekła rozbawiona. Naprawdę Fiołkowa Łapa nie ma co się przejmować. To był jej pierwszy trening z walki, następny pójdzie o wiele lepiej. Przed nimi jeszcze sporo ćwiczeń i dopóki nie będzie perfekcyjnie to będą trenować. - Zgadza się. To teraz ja powiem swoje spostrzeżenia. Czasem za długo zastanawiałaś się nad atakiem, a tu trzeba działać szybko i instynktownie. Również niepotrzebnie spojrzałaś na bark po moim uderzeniu, rozumiem, że mogło boleć, ale takim odruchem dajesz szanse przeciwnikowi, aby zadał kolejny cios- podzieliła się swoimi obserwacjami. Następnie wzięła głęboki wdech, aby kontynuować. W międzyczasie jeszcze otrzepała futerko ze śniegu, aby nie wyglądać jak bałwan. - A ogólnie to dobrze ci poszło! Z tym ogonem to był świetny pomysł- pochwaliła Fiołkową Łapę, aby ta nie czuła się przygnębiona. Gdy padło pytanie, Lawenda wstała i dała znać ogonem, aby szylkretowa kotka poszła za nią. Skoro mają rozmawiać to lepiej, jeśli znajdą osłonięte miejsce, bo inaczej będą wyglądać jak Biały Puch. - A o Klanach, co konkretnie chciałabyś wiedzieć? Historię ich powstania? O Kodeksie bardzo chętnie opowiem- powiedziała z entuzjazmem. Jeśli chodzi o Kodeks Wojownika to nie ma problemu, zaraz zaczną omawiać punkty, które jeszcze się na ich treningu nie pojawiły. Lawenda tylko nie wie co Fiołkowa Łapa chciałaby się dowiedzieć o innych Klanach. Jakieś ciekawostki? Historie powstania, a może chce poruszyć temat Gwiezdnego Klanu?
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Fiołeczek nie mogła być długo zła na Mistrzynię, przecież miała kompletną rację. Była bardziej doświadczona, a ona dopiero co nauczyła się walczyć więc naturalnie, że nie wychodziło jej to dobrze. Mimo tego nadal czuła się sobą niezadowolona, czuła, że mogła się postarać mocniej. Otarła się policzkiem o pysk Lawendowej Gwiazdy i słuchała jej dalej, uważnie zapamiętywała jej spostrzeżenia. Faktycznie spojrzenie na bark dałoby dużą przewagę w walce, ktoś mógłby na nią skoczyć, a ona sama wie, co dalej mogłoby się potoczyć. Kichnęła głośno, gdy Mistrzyni się otrzepywała z białego puchu, kilka śnieżynek wylądowało na nosie szylkretki. Na szczęście ruszyły dalej, łapki już jej marzły od stania w miejscu!
Uśmiechnęła się jeszcze myśląc o tym, jak udało jej się złapać ogon niebieskiej kotki. Zaśmiała się i spojrzała na dyndający koniuszek ogona szarej przywódczyni. Nie miała zamiaru jej gryźć do krwi więc kotka miała ogon w ślinie. Zawsze jakaś pamiątka, co nie? — Chciałabym wiedzieć, jak powstał kodeks, fajnie też gdybyś mi opowiedziała o tym, jak powstały Klany. — Jej białe ząbki wyszczerzyły się w uśmiechu, a sama Fiołkowa Łapa podniosła głowę do góry, by pokazać że spędza obecnie bardzo miło czas. Ciekawiło ją samo to, że ten Kodeks powstał. Przed nim go nie było więc czy koty żyły w swoim własnym rytmie życia? Bez reguł? Bez przywódców? Ile kotów musiało oddać życie, aby powstały zasady o zabijaniu i chronieniu innych? Skąd wzięły się klany? Jakie są najważniejsze zasady? Te wszystkie pytania krążyły w głowie Fiołek, ale nie chciała się wyrywać hop do przodu. Chciała dać Lawendzie moment, aby wszystko spokojnie wyjaśnić. Spojrzała przed siebie i odważnie przedzierając się przez śnieg, starała się słuchać co ma do powiedzenia córka Mknącego Ptaka/,
Księżyce: 148
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 1
Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Córka Czyżykowego Głosu zareagowała na kichnięcie Fiołkowej Łapy życząc jej zdrowia. W sumie to przez nią kichnęła, gdyby nie otrzepywała śniegu, to płatki nie podrażniły by jej noska. No trudno, stało się. Dobrze, że to zdrowe kichnięcie. Lawenda szła sobie spokojnie i nie rozumiała z czego jej podopieczna się śmieje. Czy ma dziwnie ułożone futerko czy coś się w nim zaplątało? Spojrzała pytająco na szylkretową kotkę i zorientowała się, że ta patrzy na jej ogon. Lawendowa Gwiazda obejrzała się na niego i zauważyła, że jest obśliniony. Niebieska kotka zrobiła zrezygnowaną minę i pomachała narządem równowagi na boki. Później doprowadzi go do porządku. - Już ci opowiadam- oznajmiła i usiadła wygodnie w szczelinie jednego z Wyjących Wzgórz. Na szczęście szpara jest taka, że obie kotki bez problemy się zmieszczą. Lawenda chrząknęła głośno i przystąpiła do opowieści. - -Dawno, dawno temu, daleko stąd, część terenu porastało wrzosowisko, a na drugiej rósł gęsty las, w którym znajdowało się mnóstwo zwierzyny. Na krańcu tego lasu płynęła rzeka pełna ryb. Po jakimś czasie w to miejsce przybyły koty. Jednak one różniły się od nas. Żyły w grupach i nie miały wyznaczonych granic ani nie przestrzegały żadnych zasad. W końcu koty zaczęły walczyć o zwierzynę i tereny łowieckie. Rozpoczęły się mroczne czasy. Co chwilę ktoś ginął i koty oskarżały siebie nawzajem. Las opływał krwią. Pewniej nocy koty spotkały się na polanie przy czterech potężnych dębach. Strasznie się wtedy kłóciły i oskarżały o różne rzeczy. Wrzaski zmieniły się w bitwę jakiej jeszcze nigdy nie było. Po walce koty zamierzały odpocząć w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą walczyły na śmierć i życie. Jednak nie dane im było długo odpocząć. Księżyc zabłysnął jak nigdy wcześniej. Był jasny i okrągły. Nagle koty zaczęły otaczać duchy swoich zmarłych krewnych i przyjaciół. Duchy były lśniące jak gwiazdy na niebie, piękne i czyste. Przodkowie widząc, co się dzieje postanowili przemówić i zakończyć spory.
- Połączcie się albo umierajcie!
Pewna kotka imieniem Cień zgłosiła się, aby rządzić lasem. Jednak inny srebrnoszary kot noszący imię Rzeka zgłosił swoją kandydaturę. Po chwili na lidera zgłosiła się brązowa kotka imieniem Wicher. Na koniec gotowość do objęcia władzy zgłosił potężny ognistorudy kocur Grom. Znów koty zaczęły się kłócić, który z nich będzie rządził. Chmury zasłoniły księżyc, a duch pewnej kotki wyznaczył granicę, natomiast Przywódcy otrzymali dar dziewięciu żywotów.
- Raz na księżyc - odezwał się duch - zbierajcie się w tym miejscu w noc pokoju. Ponad wami znajduje się Srebrna Skórka, z której was obserwujemy i jeżeli poleje się krew wiedzcie, że obudziliście nasz gniew!
- Będziecie wojownikami! - krzyknęła kotka ze skały- opowiadała z przejęciem odpowiednio modulując głos. Następnie Lawendowa Gwiazda wzięła głęboki oddech, aby odpowiedzieć na drugą część pytania. - Zapewne Przywódcy albo Gwiezdni wymyślili go- oznajmiła niepewnym głosem. Sama nie wie kto konkretnie ułożył Kodeks Wojownika, ale obstawia te dwie opcje, ponieważ są najbardziej prawdopodobne. - Skoro jesteśmy już w temacie Gwiezdnego Klanu, to co o nim wiesz?- zapytała z uśmiechem na pyszczku. Ten temat zawsze wywołuje dreszcze, bo jest bardzo ciekawy i tajemniczy. Warto jeszcze dodać, że Lawenda ma w tej kwestii sporą wiedzę, gdyż osobiście z nimi rozmawiała podczas otrzymywania żywotów.
Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno.
[ reszta w kp]
spokojna, trochę gaduła i prawie zawsze uśmiechnięta
Fiołek bardzo się ucieszyła, gdy Lawendowa Gwiazda zgodziła się opowiedzieć o powstaniu Klanów. W prawdzie trochę to było dziecinne, ale wcale jej to nie przeszkadzało, lubiła słuchać takich rzeczy. Usiadła wygodnie, gdy wraz z Mistrzynią ukryły się w szczelinie przed śnieżnymi terenami, a szara koteczka już zaczynała opowiadać historie więc postanowiła się skupić na tej rozmowie.
Słuchała jej uważnie, gdy wspominała imiona kotów, walki albo inne ważne rzeczy, które ukształtowały całą historię lasu. Czuła się, jakby siedziała w kociarni, a kocia mama właśnie lizała jej futerko i do snu opowiadała historie o Klanach czy kotach ważnych dla historii. Gdy kotka skończyła swoją opowieść Fiołek cicho jęknęła, to już? To koniec? Szkoda, że opowieść o początkach już się skończyła, bo głos Lawendy był taki miły, taki kojący, idealny do drzemki. Ziewnęła i przysunęła się bliżej brzucha kotki, aby podzielić się swoim gorącem. Fiołkowa Łapa niezbyt przejmowała się tym, że zielonooka nie jest jej mamą ani tym, że to trening. Szylkretce chciało się przeokropnie spać przez tą całą sytuacje.
Na zewnątrz padał śnieg, który przyklejał się do futerka. A tutaj, w ciepłej szczelinie wręcz unosiła się atmosfera snu, która łatwo podziała na samopoczucie podopiecznej córki Mknącego Ptaka. Podniosła nakrapiany łeb i pokiwała spokojnie, zapewne ma racje o Kodeksie. Gwiezdni musieli przekazać zasady widząc, jak żyją koty w lesie, aby mogły prowadzić sprawiedliwe, bezpieczne życie. Och, to pytanie dla niej! Jej babcia, Malinowy Nos, była przywódcą więc zastępy przodków towarzyszył jej cały czas odkąd dostała imię Gwiazdy, czyli w jakiś sposób i ona miała coś tam z Gwiezdnymi wspólnego. - Z tego, co wiem to dają przywódcy żywoty. Przywódca wybiera się z Medykiem. aby wprowadził go do świata, którego jeszcze nie zna. W tym czasie przywódcy dają dary w postaci żyć oraz dają z nimi przesłanie. Przywódca wraca do obozu z nowym imieniem i tam czeka na niego zastępca, którego wyznaczył przed zachodem słońca. - Była z siebie dumna, że znała odpowiedź na takie pytanie. Poza tym jej własna Mistrzyni rozmawiała z kotami, które opuściły ten świat. Spojrzała na kotkę z nadzieją, czy, czy widziała w takim razie jej siostrę Malinkę? Czy jest tam szczęśliwa z innymi Wichrakami? Miała szczerze nadzieję, że tak, że jej szylkretowa siostrzyczka żyje tam i ma się cudownie. Otuliła ogonem łapy czekając, aż krótkowłosa dokończy ten interesujący temat.