Logo Artemidy
Nora Igły
#16
Na tę zapowiedź odwiedzin, Wiele Imion uśmiechnęło się uśmiechem, który w jego wyobraźni uchodził za gościnny, po czym skinęło łbem. Skoro kotek chciał sobie „u niego” czasem przenocować, to kimże był, żeby go wypraszać!
– Miasto... – zaczął i natychmiast musiał zrobić malutką przerwę, no bo wzruszał się trochę, gdy o nim opowiadał. Zawsze. Miasto było niezrównane...
– Na północ stąd. Za terenami Klanów, troszeczkę trzeba odbić w lewo. Dla takich wędrowniczków jak Ty, idealne miejsce, yyy... Szrot? Szat? – nie do końca zapamiętał imię młodzika, więc podjął kilka prób, nieco po omacku.
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
- Północ... To za Gromem? - podniósł zaciekawiony uszy do góry. Może Barwa słyszała już o mieście? Może w nim była? Już teraz wiedział że kiedyś może do miasta pójdzie... Odpowiedział uśmiecham na jego uśmiech. Powoli zaczynał czuć się bardzo swobodnie w obecności kota, który jeszcze przed momentem go przerażał. - Schlatt.
Poprawił go, nosowo zaznaczając jak wypowiada się jego imię. Nie rozumiał czasem jak inni nie umieją tego powiedzieć! Aż szkoda mu było, że nie ma żadnych innych małych kotów w okolicy, które zupełnie nie potrafią mówić jego imienia. Zabawnym byłoby zaczepianie ich o to.
- Idealne?! Coś tam jest specjalnego? Coś ciekawego?
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
– Szrot – powtórzył Rwetes, zadowolony, że wreszcie dobrze zapamiętał – Miasto jest... kurcze, mały, już tyle razy próbowałem to opowiedzieć, ale jak ktoś tam nigdy nie był, to nie jest łatwo! Miasto całe jest ciekawe. To najbardziej fascynujące miejsce, w jakim można być. Wiecznie żywe, wiecznie w ruchu. Śmierdzi, karmi, świeci się – werbalizował swoje myśli bez większego składu, a gdy przerwał, zdał sobie sprawę, że może brzmieć, jakby bredził w gorączce, albo najzwyczajniej w świecie ściemniał, więc zdecydował się dodać ciut bardziej faktograficznego opisu – To miejsce, stworzone przez Dwunogi. Tam żyją i się rozmnażają, przestawiają swoje Potwory i tak dalej. Jest tam sporo kotów. Duża część z nich to gangusy wstętne, ale są też fajne osóbki.
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
- S C H L A T T - powtórzył głośniej, wolniej, wyraźniej. Nie był żadnym Szrotem, ani nic z tych rzeczy! Bluźnierstwo nie imię. Skąd się tam rozmówcy "r" wzięło? Zaraz dmuchnął nosem mocniej, trzepnął uchem. - Po prostu mów Ocelot. Chyba będzie łatwiej.
Późnej w zupełności skupił się już na opisie miasta. Brzmiało... ciekawie, tak. Najpewniej mały by się w nim bał, ale z drugiej strony bardzo go ekscytowało już z samego opisu. Musi wziąć tam Barwę, musi! Ale to jak urosną oboje, bo teraz nie było sensu. Rojst byłby znowu zły, a ona pewnie by narzekała że musi wracać do domu. Pff.
- A ty... Jesteś gangusem? - uniósł zaciekawiony brew do góry. Po uzyskaniu odpowiedzi w każdym razie wstał i się otrzepał. Pogadali moment, on dostał informacje o ciekawym miejscu. Cóż miał więcej robić? - Będę iść bo mama będzie zła. Powiedz gdzie cię mogę znaleźć, to kiedyś cię odwiedzę! Trzymaj się.
Mruknął wesoło, obierając zaraz konkretny kierunek. Miło było, ale faktycznie - nie było co siedzieć w jednym miejscu zbyt długo. Jak będzie cały czas znikał, w końcu Pożoga wykopie go na zgniły pysk.

//zt :piona:
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Po trzeciej próbie Rwetes wreszcie zrozumiał, jak mniej-więcej może wyglądać zlepek liter, które składały się na imię kocurka, ale i tak uznał, że Szrot jest lepsze i tak sobie go będzie nazywał. Imiona były dla niego trochę jak ubrania – łatwo było mu zmieniać własne, a do cudzych nie przywiązywał specjalnie wielkiej wagi.

– Ja, gangusem? No co Ty. Brzydzę się takimi – odparł z uśmiechem i machnął łapą w geście, którym pokazywał, jak mało obchodzą go tego rodzaju układy. Nie, żeby w wieku tego tu młodzika sam nie zaciągnął się do Gangu Iwana... Ale to mało istotne.

– Przekaż mamusi pozdrowienia! – miauknął za nim, chichocząc w duchu. Wbrew pozorom, szansa, że kiedyś i ją poznał, nie była wcale taka znikoma. Co prawda wolałby zaprosić Szrota, żeby został i mu potowarzyszył (kołtun na karku sam się nie rozczesze...), ale nie bardzo wiedział, jak to teraz zrobić, żeby nie zabrzmieć jakoś nietaktownie.

– Niestety, sam nie bardzo wiem, gdzie – dodał jeszcze przepraszająco, zgodnie z prawdą nie potrafiąc w żaden sposób zdradzić mu swojej lokalizacji z bliższej czy dalszej przeszłości, bo sam nie miał o niej pojęcia – Bądź zdrów, Szrocik!

  • //Przepraszam, że tyle to trwało i że się ta sesja tak wlokła, moja wina :< wysyłam Rwetesa na emeryturke bo nie dawałam rady z nim, niemniej dziękuję że miał okazję się poznać z Rochem!
    Sesja zakończona – można wbijać.
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości