Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
Kolejny, szósty już z kolei terminator przypadł w jej udziale. Było to o tyle zabawne, iż Pstrąg był jej przyszywanym bratem o czym jednak nie wiedział nikt z wyjątkiem Wydmowego Wiatru, która nie była skłonna dzielić się z kim spłodziła sobie dzieci. Gloglowy Cień od dawna przestał być już nawet cieniem, a zwyczajnie przestał istnieć i zniknął, a zatem tajemnica leżała w lapach tylko jednego kota.
Świetliczka po pogrzebie siostry znalazła rudego kocurka i umówiła się z nim na trening, chociaż nie miała na to najmniejszej ochoty. Nie miała nic do syna Wydmowego Wiatru, dręczyło ją jednak poczucie beznadziejnej i niepotrzebnej straty siostry i sojuszniczki w jednym. Czuła nieprzyjemny ucisk w żołądku i nie mogła uwierzyć, iż życie tak po prostu toczy się dalej. Bez Chaber.
Z westchnieniem usiadła przy wyjściu z obozu i czekała, wpatrując się w przestrzeń lekko nieobecnym wzrokiem.
Mistrz: Niedźwiedzi Kieł
Płeć: kocur
Matka: Wydmowy Wiatr
Ojciec: eee... {Głogowy Cień}
Partner: ni ma
Prześliczny rudzielec. Klasycznie pręgowany z długą sierścią. Jest duży jak na swój wiek i dobrze zbudowany. Oczy są jaskrawo niebieskie
Jest zimny i nie lubi zawierać nowych znajomości. Woli trzymać się rodziny i kotów, które wykazały się czymś, co pozwoliło Pstrągowi im zaufać.
Jak miał zrobić, tak zrobił, nowa mistrzyni. Ciekawie się zapowiada... Trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie! Wypaść jak na dorosłego kocura przystało! Idziemy, zobaczymy, co się da zrobić. Nie było trzeba długo na Pstrąga czekać. Zjawił się prawie po chwili. Wiatr nie zdążył jeszcze dobrze zawiać, a on ukazał się swej nowej nauczycielce.
- D-dotarłem... - rozpoczął dumnie kocur. Duma i jąkanie się, to niezbyt dobre połączenie. Bardziej brzmiało to jak podtrzymywanie się od płaczu, ale no co zrobimy? Tak już kocur mówił, trzeba się z tym pogodzić. Przynajmniej jest jakiś progres, z czymś się godzimy. Akceptacja jest najważniejsza!
Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
Pstragowa Łapa był punktualnym kotem, ale nic dziwnego, skoro trenowała go Niedźwiadka. U niej musiał chodzić jak w zegarku, żeby cokolwiek osiągnąć, chociaż kocica przynajmniej trenowała swoich podopiecznych i nie zapominała o nich następnego dnia, jak niektórzy.
- Witaj, Pstrąg. Mógłbyś mi powiedzieć, czego nauczyła cię moja siostra? Jak wiele... zdążyliście zrobić? - jej głos lekko się załamał. Świetliczka zacisnęła na moment kły, po czym kontynuowała, biorąc głęboki wdech. Przeżyła stratę córki, przeżyła traumę w młodym wieku, przeżyła stratę rodziców (chociaż nigdy nie miała z nimi silnej więzi), przeżyje więc stratę siostry.