25.07.2021 17:42
Czy Krwawnikowej Łapie uda się trafić Lśniącą Sadzawkę ziołami? Parzyste - tak, nieparzyste - nie. Wypada 3.
Atak Lśniącej Sadzawki -> 150% [krytyczny!] -> [ (12+13) - (6+9)]*1,5 = 10
Atak Krwawnikowej Łapy -> 150% [krytyczny!] -> [ (23+7) - (5+17)]*1,5 = 12
Walka ta była bardzo interesująca, należało to przyznać. Lśniąca Sadzawka, posiadająca o wiele większe doświadczenie, kontra Krwawnikowa Łapa, który styczność z walką miał pierwszy raz w życiu. Mimo to radził sobie całkiem nieźle, choć jego mistrzyni była widocznie lepsza. Było to jednak naturalne. Nie można było kocurowi odebrać pomysłowości i tego, że szybko się uczył, dlatego spróbował powtórzyć czynność Medyczki i tak jak ona przed chwila, tak i on próbował cisnąć czymś w jej pysk. Niestety, ze skutkiem nieco gorszym niż mistrzyni, bo nie trafił. Plan był jednak dobry. Zamiast tego, zdołał on pochwycić łapę córy Zawilcowej Skórki. Co prawda dopiero wtedy, gdy już na niego skoczyła, ale zdołał on ją nieco powstrzymać i skończył z delikatnie obitym bokiem, zaś Lśniąca Sadzawka z krwawiącą łapą. Spojrzała na terminatora chłodnym wzrokiem, w którym widać było dumę. Nie pamiętała, kiedy ostatnio czuła coś takiego - nawet w momencie mianowania Miętowego Pąku nie odczuwała czegoś takiego.
Gama uczuć i emocji jakie towarzyszyły jej przy Krwawniku były przeróżne i choć doskonale wiedziała, że nie może, kochała go i traktowała jak syna na tyle, na ile była w stanie ze swoją osobowością i wszystkie jego sukcesy, nawet te najmniejsze, napawały ją dumą, pomimo tego, że nie przyznawała tego przed samą sobą. W ogóle nie dopuszczała do siebie tego, że mogła któreś z tych kociąt faktycznie uznać za swoje, że mogła nawiązać z nimi wieź.
Spojrzała na krwawiącą ranę, patrząc jak krople krwi powoli spływają po jej łapie.
- Wystarczy. Wiem, że nie trwało to długo, ale jeśli będziemy walczyć ranni, tylko tu dodatkowo nabrudzimy. Opatrz mnie i siebie. - zarządziła, tym samym przerywając walkę. Przez tę krótką chwilę zdążyła zauważyć, że Krwawnikowa Łapa brak doświadczenia nadrabia umysłem i jesli doszlifują jego warsztat, będzie on nie tylko wspaniałym medykiem, ale także i dobrym wojownikiem. Więcej nie potrzebowała widzieć.
Krwawnikowa Łapa
lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 48 - 10 = 38/75| W: 39 - 4 = 35/45
> rana 1. stopnia: zadrapanie pod okiem, krwawi
> rana 2. stopnia: głębsze ugryzienie na szyi, krwawi
> rana 1. stopnia: lekkie obicie boku
> celność obniżona o 1 [1/1]
Lśniąca Sadzawka
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 71 - 12 = 59/80| W: 63 - 3 = 10/70
> rana 1. stopnia: lekkie obicie klatki piersiowej
> rana 1. stopnia: ugryzienie na łapie, krwawi
Atak Lśniącej Sadzawki -> 150% [krytyczny!] -> [ (12+13) - (6+9)]*1,5 = 10
Atak Krwawnikowej Łapy -> 150% [krytyczny!] -> [ (23+7) - (5+17)]*1,5 = 12
Walka ta była bardzo interesująca, należało to przyznać. Lśniąca Sadzawka, posiadająca o wiele większe doświadczenie, kontra Krwawnikowa Łapa, który styczność z walką miał pierwszy raz w życiu. Mimo to radził sobie całkiem nieźle, choć jego mistrzyni była widocznie lepsza. Było to jednak naturalne. Nie można było kocurowi odebrać pomysłowości i tego, że szybko się uczył, dlatego spróbował powtórzyć czynność Medyczki i tak jak ona przed chwila, tak i on próbował cisnąć czymś w jej pysk. Niestety, ze skutkiem nieco gorszym niż mistrzyni, bo nie trafił. Plan był jednak dobry. Zamiast tego, zdołał on pochwycić łapę córy Zawilcowej Skórki. Co prawda dopiero wtedy, gdy już na niego skoczyła, ale zdołał on ją nieco powstrzymać i skończył z delikatnie obitym bokiem, zaś Lśniąca Sadzawka z krwawiącą łapą. Spojrzała na terminatora chłodnym wzrokiem, w którym widać było dumę. Nie pamiętała, kiedy ostatnio czuła coś takiego - nawet w momencie mianowania Miętowego Pąku nie odczuwała czegoś takiego.
Gama uczuć i emocji jakie towarzyszyły jej przy Krwawniku były przeróżne i choć doskonale wiedziała, że nie może, kochała go i traktowała jak syna na tyle, na ile była w stanie ze swoją osobowością i wszystkie jego sukcesy, nawet te najmniejsze, napawały ją dumą, pomimo tego, że nie przyznawała tego przed samą sobą. W ogóle nie dopuszczała do siebie tego, że mogła któreś z tych kociąt faktycznie uznać za swoje, że mogła nawiązać z nimi wieź.
Spojrzała na krwawiącą ranę, patrząc jak krople krwi powoli spływają po jej łapie.
- Wystarczy. Wiem, że nie trwało to długo, ale jeśli będziemy walczyć ranni, tylko tu dodatkowo nabrudzimy. Opatrz mnie i siebie. - zarządziła, tym samym przerywając walkę. Przez tę krótką chwilę zdążyła zauważyć, że Krwawnikowa Łapa brak doświadczenia nadrabia umysłem i jesli doszlifują jego warsztat, będzie on nie tylko wspaniałym medykiem, ale także i dobrym wojownikiem. Więcej nie potrzebowała widzieć.
Krwawnikowa Łapa
lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 48 - 10 = 38/75| W: 39 - 4 = 35/45
> rana 1. stopnia: zadrapanie pod okiem, krwawi
> rana 2. stopnia: głębsze ugryzienie na szyi, krwawi
> rana 1. stopnia: lekkie obicie boku
> celność obniżona o 1 [1/1]
Lśniąca Sadzawka
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 71 - 12 = 59/80| W: 63 - 3 = 10/70
> rana 1. stopnia: lekkie obicie klatki piersiowej
> rana 1. stopnia: ugryzienie na łapie, krwawi
![[Obrazek: Podpis.png]](https://i.ibb.co/CK8gZ7C/Podpis.png)
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: jcou1hQ.png]](https://i.imgur.com/jcou1hQ.png)