![[Obrazek: q7Pcyx6.png]](https://i.imgur.com/q7Pcyx6.png)
[ IMIĘ ] Lśniąca Sadzawka
- [ poprzednie ] Lśnienie → Lśniąca Łapa
[ PŁEĆ ] kotka
[ GŁOS ] Krystyna Tyszkiewicz
[ KLAN ] Wichru
[ RANGA ] medyk
- [ poprzednie ] kociak → terminator → terminator medyka → wojownik
[ nauczyciel ] malinowa gwiazda
[ mistrz ] zawilcowa skórka, szałwiowy dym, malinowe chaszcze, łososiowa łuska
[ podopieczni ]
[ terminatorzy ] miętowa łapa, podniebna łapa, iglasta łapa
[ wyszkoleni wojownicy ] miętowy pąk, iglasty pazur
- [ przy rejestracji ] 0
[ narodzona ] późna pora nagich drzew
[ ADOPCJA ] nie
![[Obrazek: 90fR37Y.png]](https://i.imgur.com/90fR37Y.png)
[ kocię ]
Lśnienie była kocięciem średniej postury. Nie była wcale drobna i chudziutka, ale daleko jej również było do grubaska. Można by rzec, że była po środku, w sam raz. Jej nosek jest różowiutki, niczym płatki kwiatów wiśni, a jej futerko jest długie i miękkie, w całości białe, podobnie jak jej mamy, do której jest podobna bez dwóch zdań. Brakuje jej jedynie niebieskich akcentów. Jej oczy były szaro-niebieskie, jak u wszystkich kociąt, jednak z czasem zaczęły wybarwiać się na jasnoniebieskie, o lodowatym wręcz odcieniu. Tak na prawdę, w kwestii wyglądu, prawie niczym nie przypomina ojca, w przeciwieństwie do swojej siostry, Błyskotki, za co chwała Gwiezdnemu Klanowi.
[ terminator ]
Osiągając wiek terminatorski, kotka mogła pochwalić się tym, że była zdecydowanie dość wysoka jak na swój wiek i stale rosła. Przez cały ten okres jej ciała nie zdobiła żadna blizna. Oczęta natomiast, choć w teorii już były wybarwione, to w praktyce różniły się jedynie odcieniem od tych, które miała zaraz po przyjściu na świat. Są po prostu bladoniebieskie. Patrząc w nie, wydawać by się mogło, że patrzy się w taflę krystalicznie czystej wody, lub w taflę lodu.
[ wojownik ]
Lśniąca w momencie, w którym została pełnoprawnym wojownikiem klanu Wichru była już dorosła. W fizycznym tego słowa znaczeniu, rzecz jasna. Jej śnieżnobiałe futro zawsze było wypielęgnowane i lśniące, wszakże kotka dbała o swój wygląd i nie pozwoli na to, żeby ktoś ją zobaczył w nieładzie. Oczywiście, nie uważała tego za najważniejszą rzecz na świecie, dlatego podczas treningów, czy innych fizycznych czynności nie przejmowała się tym, że trochę się rozczochrała. Zawsze towarzyszył jej charakterystyczny zapach ziół, ponieważ zamieszkała w lecznicy na stałe. W dalszym ciągu nie dorobiła się żadnej blizny, unikając walki jak ognia. Można za to śmiało rzecz, że schudła. Choć jest wysoka i niegdyś miała dość pełną figurę, w tamtym okresie widać było, że straciła na wadze i nawet długa, puchata sierść nie była w stanie zmienić. Oczy nadal były jej największym atutem. Są duże o barwie bladoniebieskiej, niemalże szarej. Pod światło wyglądają, jakby były przezroczyste, a zdobią je czarne obwódki.
[ medyk ]
Przez pierwszy obieg pór roku, Lśniąca Sadzawka nie zmieniła się prawie w ogóle w kwestii wyglądu. Cały czas była szczupła, jej futro było idealnie wyczyszczone i błyszczące, choć zdarzały się wyjątki. Pozwoliła sobie czasem się ubrudzić, ale miało to miejsce tylko i wyłącznie przy "pracy". Ciężko nie ubabrać się krwią, podczas łatania śmiertelnych ran, czyż nie? Największą zmianę przeszła jednakże przez ciążę, a dokładniej - po. Nie pozwoliła swojemu organizmowi powrócić do dawnej formy i stała się o wiele okrąglejsza niż kiedyś. Była po prostu otyła. Nie mogła pozwolić na to, by ktokolwiek z klanu zorientował się, iż faktycznie była w ciąży, toteż zmuszona była pozostać przy poprzedniej tuszy, przynajmniej do pewnego czasu.
xxgenotyp → BB XoXo dd dmdm aa mcmc spsp tata ii SS CC ll
![[Obrazek: l1b0Nbh.png]](https://i.imgur.com/l1b0Nbh.png)
Córka Zawilcowej Skórki jest jak na razie kociakiem, zatem jej charakter nie ukształtował się jeszcze do końca. Nie posiada zbyt wielu cech, które wyróżniałyby ją z tłumu, co nie zmienia faktu, iż kilka takowych posiada. W przeciwieństwie do większości młodzików, nie przepada za walką. Nie dlatego, że się boi, wręcz przeciwnie, jest bardzo odważna, po prostu nie jest tym zainteresowana. Zamiast tego wolałaby być przydatna w jakikolwiek inny sposób, co nie do końca jest możliwe, zważywszy na jej wiek. Nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że czegoś w jej życiu brakuje, że nie ma ojca. Jest jednak jeszcze za młoda, żeby to pojąć, jednakże z biegiem czasu zacznie się tym coraz bardziej interesować.
[ terminator ]
Kotka z wiekiem zaczęła się coraz bardziej interesować stanowiskiem medyka i medykamentami samymi w sobie, a to za sprawą poznania się z Niezapominajkowym Sercem, obecnym medykiem klanu. Uznała, że może połączyć przyjemne z pożytecznym i nie dość, że nie będzie musiała walczyć i będzie spełniać się, robiąc to co jej się podoba, to jeszcze mama będzie z niej dumna. Coś osiągnie, będzie kimś ważnym w klanie, nie będzie musiała przejmować się walką i treningiem. Gdyby nie fakt, że na mistrza dostała Zawilcową Skórkę, zapewne nigdy by go nie skończyła. Nie była skora do nauki polowania, czy sztuki walki. Wolała uczyć się o ziołach ze swoim przyjacielem, choć długo musiała czekać na odpowiedź w tej sprawie. Oprócz tego jest wybuchowa. Jeżeli ktoś jej nie zdenerwuje, zachowuje się raczej przyjaźnie, miło. Kiedy jednak ktoś wejdzie jej za skórę... cóż, Lśnienie mu tego nie odpuści i zgotuje mu prawdziwe piekło.
[ wojownik ]
Lśniąca Sadzawka, bo tak brzmi wojownicze miano córki Zawilcowej Skórki, nie chciała być wojownikiem. Została nim właściwie tylko na chwilę, dopóki nie skończyła medycznego treningu. Córka Zawilcowej Skórki jest pewna siebie, butna. Można by rzec, że uważa się za ważniejszą, niż jest w rzeczywistości. Nie przepada za kociakami, a już zwłaszcza takimi, które pałętają się po jej lecznicy i przeszkadzają chorym. Kotka wszystko ukrywa. Nie chce, żeby ktokolwiek widział, że jej z czymś ciężko, że kogoś lubi, że jej przykro. Zawsze nosi maskę obojętności i tylko przy nielicznych pokazuje swoje prawdziwe oblicze, na przykład uśmiechając się.
[ medyk ]
xxxx