Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Psi skowyt ranił przyduże uszy orientala, ale był jednocześnie dźwiękiem jak najmilej widzianym, oznaczał przecież, że pazury zadały wystarczająco dotkliwy cios. Kundel był jeszcze w obolałym szoku, stan ten nie mógł trwać w nieskończoność, więc Orion zamierzał korzystać z chwili i wymierzyć cios w jedno z brązowych oczu.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Atak Oniona -> krytyczny -> 33HP
Atak Anput -> krytyczny -> 2HP
Jeśli psie odgłosy bólu były raniące dla wojownika, to Anput miał dla niego przykrą niespodziankę. Psie szczęki otwarły się w kolejnym, jeszcze głośniejszym skowycie, gdy Wędrujące Światła z precyzją wycelował w obrany przez siebie cel. Pazury przeszły drogę od polika, do psiego ucha, a w trakcie mógł poczuć jak położone po środku drogi oko pęka pod siłą jego uderzenia, co gorsza chyba zabrał trochę z niego ze sobą. Krew też się polała rzecz jasna. Pies majtał głową z bólem i tak się złożyło, że brodą przywalił w orientalowe czoło. Będzie siniak, ale to nic w porównaniu z tym co zrobił Orion.
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 27 (36) | Sz: 11 (15) | Zm: 11 (15) | HP: 109-2=107/115 | W: 70-4=66/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
Anput: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 74-33-5=35/95 | W: 50-2=48/50
» od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP o połowę
» od następnej tury -1 do celności ze względu na utratę jednego oka
» rana 2. stopnia: poważnie poharatany nos (krwawi, -3HP do końca walki)
» rana 3. stopnia: wydrapane lewe oko, szrama od polika, do ucha (krwawi, w następnej turze -8HP, w kolejnych -5HP)
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Najpierw głośny pisk, teraz galaretowate resztki oka między białymi paluszkami. Oriental skrzywił się z niesmakiem, odskakując w tył. Bardziej z odruchu niż potrzeby – było przecież już za późno by uniknąć zderzenia z psią brodą, siniak na czole rósł powoli. Potrząsnął uniesioną łapą, chcąc się pozbyć z niej resztek oka, ale miał wrażenie, że bezskutecznie. Dalej czuł oblepiające ją kawałeczki. Wzdrygnął się i zmusił do skupienia na przeciwniku i jego nieszczęściu by odwrócić uwagę od własnego. Trzeba to było szybko skończyć, zanim dyskomfort rozleje się jeszcze bardziej, dlatego też kolejny cios pazurów Orion starał się wycelować prosto w gardło pieska.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Atak Oniona -> krytyczny -> 30HP
Atak Anput -> pieska poskładało :((
W tym momencie piesek chyba stracił siły nawet na skomlenie, bo tym razem po ataku wojownika z pyska jego przeciwnika wydostał się jedynie charczący odgłos. A rana jaką mu zadał zdecydowanie nadawała się na krzyczenie z agonii, w końcu poharatał mu gardło. Anput jednak zatoczył się na łapach, złapał ostatni ciężki oddech i nie zadając sobie nawet trudu, żeby zaatakować oprawcę ten jeden ostatni raz, padł bez życia na ziemię. Kolejna psia ofiara na koncie Wędrujących Świateł.
+100exp
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 27 (36) | Sz: 11 (15) | Zm: 11 (15) | HP: 107/115 | W: 66-4=62/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
Anput: S: 13(17) | Zr: 7(10) | Sz: 7(10) | Zm: 5(7) | HP: 35-30-3-8=-6/95 | W: 48/50
» ŚMIERĆ
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP o połowę
» -1 do celności ze względu na utratę jednego oka
» rana 2. stopnia: poważnie poharatany nos (krwawi, -3HP do końca walki)
» rana 3. stopnia: wydrapane lewe oko, szrama od polika, do ucha (krwawi, -5HP do końca walki)
» rana 3. stopnia: rozległe i głębokie zadrapanie na gardle (krwawi, w następnej turze -8HP, w kolejnych -5HP)
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Chciał skończyć szybko i udało się – wkrótce po zadaniu ran na gardle, jego przeciwnik padł bez życia w kałuży krwi. Oriental w pierwszej kolejności poszedł wytrzeć łapę o trawę, ale to nie pomogło pozbyć się dyskomfortu. Desperacja skłoniła go do... wykopania faktycznej dziury na przeciwnika, licząc na to, że tarcie palcami o grudki ziemi pomoże je mechanicznie wyczyścić. Drobinki piachu wchodzące między palce również miały swój udział w tym procesie. Gdy przyszło już do zakopywania psiska, Orion był w stanie nie myśleć o tym co dotknęło jego łapy jeszcze niedawno.
Ale nie był gotowy na dotknięcie jej językiem, wyglądała na czystą, ale wolałby najpierw ją zanurzyć w wodzie niż własnej ślinie. Póki co jednak ruszył na poszukiwania piszczek, bo z nimi dalej było dość cienko.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Może następna zdobycz pozwoli kocurowi całkiem zapomnieć o nieczystości swojej łapy. Wybrzmiewające gdzieś w koronach drzew gruchanie mogło okazać się szansą na przetestowanie tejże tezy. Jeśli kocur spojrzałby w górę, na jednej z niższych gałęzi mógłby dostrzeć gniazdko, z którego dochodziły odgłosy. Ptaka wprawdzie nie było zbyt dobrze widać, ale sądząc po dźwięku był to gołąbek. Spróbuję, czy może jednak odpuści?
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 27 (36) | Sz: 11 (15) | Zm: 11 (15) | HP: 107/115 | W: 62/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Wsłuchując się przez moment w odgłosy dochodzące z drzewa, oriental doszedł do wniosku, że miał do czynienia z gołębiem. Wymagającym wspinaczki gołębiem, a nie takim pchającym się pod łapy, więc mógł zachować się jak wzorową matkę przystało i przypomnieć sobie, że Nie. nie przepadała za widokiem ptaków na stosie. Dobra wymówka by uniknąć wspinaczki... znaczy co?
Wyminął drzewo, pozostawiając gniazdo i jego mieszkańców w spokoju. Potrzebował czegoś lepszego. Albo czegoś o sporych gabarytach, albo w dużych ilościach. Wpadnięcie na rodzinną imprezę szczurów pewnie by przypłacił mocnym przerzedzeniem szaty, ale ile by ich nałapał w procesie to jego. Chociaż chyba nie chciał aż tak poświęcać się dla sprawy, póki co skupił się na innych piszczkach.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Odmówił ptaka, może przyjmie płaza. Bo właśnie na niego teraz się natknął. Znaczy, jeśli dobrze się przyjrzał to się natknął, bo ów jegomości właśnie próbował zakopać się pod ziemię. Dla żabki było za gorąco, a że w pobliżu nie było wody to musiała sobie radzić inaczej.
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 27 (36) | Sz: 11 (15) | Zm: 11 (15) | HP: 107/115 | W: 66-4=62/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Aha, nie po to dopiero co tak intensywnie pozbywał się resztek oka spomiędzy palców, aby teraz dotykać płaza. Nawet wizja najwyśmienitszego żartu na Zajęczym nie przekonałaby go do zaciśnięcia szczęk na żabie, ani do przenoszenia jej po zamordowaniu. Nie przerwał więc truchtu, licząc na coś mniej oślizgłego.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Styk puk, stuk puk.
Charakterystyczne stukanie dochodziło z góry. Sprawcą był czarno-biały jegomość. Dzięcioł stukał sobie w najlepsze w korę drzewa w poszukiwaniu smakołyków. Do trzech razy sztuka??
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 27 (36) | Sz: 11 (15) | Zm: 11 (15) | HP: 107/115 | W: 66-4=62/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Jeśli dopiero co odmówił gołębia na drzewie, nie mógł spojrzeć przychylniej na drobniejszego dzięcioła równie wysoko. Jakby to bażant utknął ponad ziemią to jasne, chętnie by mu pomógł, a potem wniósł do obozu tak by Mróweczka nie widziała. Ale teraz trzecia sztuka nie była ani trochę zachęcająca.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Drodzy państwo, mamy to. Orion w końcu trafił na coś co jednocześnie znajdowało się na ziemi i nie było oślizgłe. I było tego nawet osiem. Oto bowiem stadko gawronów buszowało na polance. Pytanie tylko czy było to opłacane, bo atakując jednego narażał się na atak pozostałych siedmiu.
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 27 (36) | Sz: 11 (15) | Zm: 11 (15) | HP: 107/115 | W: 66-4=62/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Oriental w tym momencie rozbił bank – osiem piszczek w jednym miejscu? Znając bojowe nastawienie takich grup nie musiał obawiać się, że łapiąc jednego spłoszy wszystkie pozostałe, więc sytuacja zapowiadała się całkiem obiecująco, jeśli przymknąć oko na to jak uciążliwe były te dzioby w akcji.
Ale póki co potraktował je jako jeden ptasi organizm, przyjął pozycję łowiecką i zaczął się skradać w stronę najbliższego z nich, kryjąc się pośród kęp traw i zastygając czasem w bezruchu. A gdy był już blisko, skoczył na gawrona, chcąc chwycić kłami za karkci szybko zakończyć jego żywot. Pazurami chętnie by zahaczył o jego najbliższego kolegę, jeśli udało mu się sięgnąć.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Atak Oniona -> krytyczny -> 20HP
Atak Oniona na ślepo -> słaby -> 12HP
Atak Jagódki -> krytyczny -> 2HP
Atak Maliny -> udany -> 1HP
Atak Czereśni -> słaby -> 1HP
Atak Truskawki -> słaby -> 1HP
Atak Śliwki -> udany -> 1HP
Atak Gruszki -> udany -> 1HP
Kocurowi niestety nie udało się zaskoczyć stada. Jeden z ptaków uniósł łeb i zaskrzeczał na alarm, co sprawiło, że reszta również spojrzała w kierunku Oriona. Wojownik był jednak na tyle szybki, że pochwycił w zęby jednego z gawronów i to na tyle mocno, żeby biedaczyna znieruchomiał w jego szczękach. Żył, ale ledwo. Co więcej, pazurami zdołał również zadrapać skrzydło ptaszora znajdującego się najbliżej jego nieszczęsnego kolegi.
Gawrony widząc, że ich rodzynek znajduje się w niekorzystnej sytuacji, zdecydowały ruszyć mu na pomoc. Niektóre szponami, niektóre dziobami. W taki sposób ofiarą padły pysk, bok i łapy kocura. Były to jednak malutkie uszczerbki. To wyrwana sierść, to uszczypnięcie dziobem. Nic czego nie dało się przeżyć.
Wędrujące Światła: lvl: 13 | S: 20 (27) | Zr: 24 (27)(36) | Sz: 8 (11)(15) | Zm: 11 (15) | HP: 107-1-1-1-1-1-2=100/115 | W: 62-3-1=58/105
Zmniejszone statystyki o 1/4 ze względu wieku (za bycie pięknym i młodym <3)
» zręczność i szybkość obniżone o 3 ze względu na walkę ze stadem 1/6
» -1 do celności ze względu na spadek do 1/3W
» 0 stopień: zadrapanie na lewym boku
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na piersi
» 0 stopień: wyrwane kłaczki z łapy
» 0 stopień: obity policzek
» 0 stopień: wyrwana sierść z lewego boku
» 0 stopień: siniak na czole
» 0 stopień: wyrwana sierść z szyi
» 0 stopień: wyrwana sierść z łapy
» 0 stopień: dziobnięcie w polika
» 0 stopień: dziobnięcie w nos
» 0 stopień: dziobnięcie w bok
» 0 stopień: zadrapanie na łapie
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Może z wierzchu te obrażenia były niemal niezauważalne, ale każdy wyrwany kłaczek odciskał się na Orionowej psychice. Szybko przypomniał sobie jak frustrujące były spotkania z takimi gangami, ale nie był kotem skłonnym do wycofywania się. Jedno z ptaszysk dziobnęło go w nos, więc naturalną koleją rzeczy stało się głównym celem orientala. Chciał chwycić zębami za jego skrzydło i zacisnąć szczęki. Odziobaną łapą zamachnął się na ślepo, licząc na to, że pazury znowu spotkają jakiś cel.