atak puchacza: słaby, 9*0,5=4 hp
oślepienie kolec: nieudane
atak kolec: krytyczny! 1,5*6=9 hp
Role się odwróciły. Puchacz wszakże zaatakował - i trafił - w celującą w jego stronę łapę, a jednak pozostawił na niej jedynie delikatne, lekko piekące zadrapanie. Kolec poszło znacznie lepiej, choć ptak uniknął lecących w jego stronę grudek ziemii. Złapała jednak jego skrzydło! I choć daleko tu było do złamania, to jednak z ugryzienia polała się krew. Ptak wzniósł się w powietrze po raz kolejny, znów szykując się do ataku.
kolec: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 12 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 64-1-4=59/75 | W: 53-2-3=48/55
» rana 1. stopnia - gęste, choć dosyć płytkie zadrapanie na karku; -1 hp do końca walki
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na łapie
puchacz w locie: S: 16 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70-9=61/70 | W: 57-2=55/60
» rana 1. stopnia - płytka rana po ugryzieniu na skrzydle; -1 hp do końca walki
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXX Ziemia niestety nie dosięgła choćby jednego piórka puchacza, nie mówiąc już o jego ślepiach. Kolczasty Grzbiet nie wiązała dużych nadziei z tą strategią, mimo wszystko miała do czynienia z przeciwnikiem, który atakował z powietrza. Było jednak coś, czego uniknąć mu będzie ciężej, ale zależało wyłącznie od pogody. Może wiatr trochę jej dopomoże i choć na chwilę rozwieje chmury, kiedy ona ustawi się tyłem do słońca. Może wtedy będzie mu ciężej wycelować. Sama natomiast chcąc zwiększyć swoje szanse na wygraną w walce - znów odczekała na dogodny moment i zamachnęła się ciężką łapą w kierunku dzioba ptaszyska, starając się trafić w jego oczy.
atak puchacza: krytyczny! 6*1,5=9 hp
oślepienie kolec: nieudane
atak kolec: krytyczny! 12*1,5=18 hp
Chmury...nijak nie zamierzały dopomóc Kolczastemu Grzbietu. Światło słoneczne nie było w żaden sposób wystarczające, by oślepić puchacza, starania wojowniczki znów poszły więc na marne. A jednak! Nie było się czym przejmować, bowiem następny cios tylko udowodnił wprawę w boju wojowniczki. Wycelowała łapą prosto w ptasie oczy, i choć zdawało się, że nie uszkodziła permanentnie samej w sobie gałki ocznej - to jednak krew, która zalała oczy puchacza zdecydowanie utrudni mu prawidłowe widzenie w dalszej walce.
Żeby jednak nie było za dobrze...celując w tak czuły punkt czarno-biała kotka sama wystawiła się na atak. Jeszcze nim jej własne pazury sięgnęły ptasiej mordki, sama zarobiła dosyć głębokie zadrapanie szponami na gardle. Daleko mu było do śmiertelnego...ale zabolało, a krew pociekła po kociej kryzie.
kolec: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 12 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 59-1-9=49/75 | W: 48-2-3=43/55
» rana 1. stopnia - gęste, choć dosyć płytkie zadrapanie na karku; -1 hp do końca walki
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na łapie
» rana 1. stopnia - głębokie, lecz nierozległe zadrapanie na gardle; -2hp do końca walki
puchacz na ziemi: S: 16 | Zr: 11 14 | Sz: 7 10 | Zm: 10 | HP: 61-1-18=42/70 | W: 55-3=52/60
» rana 1. stopnia - płytka rana po ugryzieniu na skrzydle; -1 hp do końca walki
» rana 2. stopnia - głębokie zadrapanie przecinające gałkę oczną; w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki
» obniżenie celności o -2 w związku z uszkodzeniem oka
» hp spada o ¼; od następnej tury ptak walczy z ziemi
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXXPogoda widocznie nie miała zamiaru dać jej tej odrobiny przewagi. To nic, wywalczy sobie zwycięstwo własnymi łapami. Poczuła kolejne szarpnięcie szponów na swojej szyi. Ciepła krew zmoczyła białe futro, a rozdarcie nieprzyjemnie piekło. Wystawiła się na atak, ale strategii była skuteczna. Cel został osiągnięty i puchacz miał utrudnione pole widzenia. Nie zamierzała go jednak lekceważyć, musiała trzymać się na dystans od jego pazurów i ostrego dzioba. To jednak nie będzie takie proste, dopóki będzie jej latać nad głową. Raz jeszcze rzuciła się w kierunku drapieżnika, starając się złapać kłami w to samo miejsce na skrzydle, co poprzednim razem.
atak puchacza: słaby, 11*0,5=5 hp
atak kolec: udany, 13hp
Oślepienie ptaka zdecydowanie przechyliło szalę sukcesów na stronę Kolczastego Grzbietu.
Poważnie ranny, widocznie osłabiony ptak wylądował na ziemi i zdawało się...że od tej pory właśnie z tej pozycji będzie atakować, nie mając sił utrzymać się w górze. Chciał odpłacić się pięknym za nadobne i najchętniej wydłubać wojowniczce oko, a jednak rozmazujący się przed oczami obraz sprawił, że nie dość, że trafił w czoło, to jeszcze ledwie je zadrapał. Wojowniczka natomiast zadała mu kolejną poważną ranę, wgryzając się w skrzydło tuż obok poprzedniej; no, teraz już na pewno nie poleci.
kolec: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 12 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 49-1-2-5=41/75 | W: 43-3=40/55
» rana 1. stopnia - gęste, choć dosyć płytkie zadrapanie na karku; -1 hp do końca walki
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na łapie
» rana 1. stopnia - głębokie, lecz nierozległe zadrapanie na gardle; -2hp do końca walki
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na czole
puchacz na ziemi: S: 12 (16) | Zr: 8 (11) | Sz: 5 (7) | Zm: 7 (10) | HP: 42-1-5-13=23/70 | W: 52-2=50/60
» rana 1. stopnia - płytka rana po ugryzieniu na skrzydle; -1 hp do końca walki
» rana 2. stopnia - głębokie zadrapanie przecinające gałkę oczną; po 3HP aż do końca walki
» obniżenie celności o -2 w związku z uszkodzeniem oka
» hp spada o ¼; ptak walczy z ziemi
» rana 1. stopnia - głęboka, niezbyt rozległa rana na skrzydle; -1 hp do końca walki
» hp spada o ½; od następnej tury obniżenie statystyk o ¼
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXXWalka zdawała się już delikatnie chylić ku końcowi. Zraniony w skrzydło puchacz nie był już w stanie wzbić się w powietrze, co wiele ułatwiało. Wydawał się być też dość osłabiony. Jego szpony jednak nadal pozostawały ostre, o czym przypominały piekące rany... Kolczasty Grzbiet okrążyła stojącego na ziemi ptaka, starając się zajść go od tyłu. Wtedy skoczyła w kierunku jego pleców, usiłując się go przyszpilić do ziemi i zatopić kły w jego karu. Zupełnie jakby był w tej chwili przerośniętą piszczką.
atak kolec: krytyczny! 8*1,5=12 hp
atak puchacza: udany, 1hp
Cios za ciosem, walka coraz bardziej chyliła się ku koncowi. Kolec wgryzła się w ptasie karczycho i po raz kolejny trysnęła krew. Ptaszysko ledwo słaniało się na nogach, a jednak łudziło się jeszcze, że wygnie się tak, by pogłębić wcześniej zadaną ranę na gardle kotki...no, nadzieję mogło mieć. Fakty były takie, że kotka straciła całą jedną kępkę sierści na gardle. I...zdawać się mogło, że był to ostatni taki podryg ze strony puchacza. Wprawdzie nie stracił jeszcze przytomności, a jednak niemalże pewnym było, że w przeciągu paru uderzen serca się wykrwawi. Czyżby koniec?
kolec: lvl: 4 | S: 12 (17) | Zr: 9 (12) | Sz: 3 (5) | Zm: 3 (5) | HP: 41-1-2-1=37/75 | W: 40-3=37/55
» rana 1. stopnia - gęste, choć dosyć płytkie zadrapanie na karku; -1 hp do końca walki
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na łapie
» rana 1. stopnia - głębokie, lecz nierozległe zadrapanie na gardle; -2hp do końca walki
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na czole
» rana 0. stopnia - wyrwana kępa sierści na gardle
» hp spada o ½; od następnej tury obniżenie statystyk o ¼
puchacz na ziemi: S: 12 (16) | Zr: 8 (11) | Sz: 5 (7) | Zm: 7 (10) | HP: 23-1-3-1-12=6/70 | W: 50/60
» rana 1. stopnia - płytka rana po ugryzieniu na skrzydle; -1 hp do końca walki
» rana 2. stopnia - głębokie zadrapanie przecinające gałkę oczną; po 3HP aż do końca walki
» obniżenie celności o -2 w związku z uszkodzeniem oka
» hp spada o ¼; ptak walczy z ziemi
» rana 1. stopnia - głęboka, niezbyt rozległa rana na skrzydle; -1 hp do końca walki
» hp spada o ½; obniżenie statystyk o ¼
» rana 1. stopnia - krwawiące ugryzienie na karku; -1 hp do końca walki
» hp spada o ¼; od następnej tury obniżenie statystyk o ½ n chce mi sie edytowac bo i tak umiera od krwawienia
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXX Chociaż ptaszysko ledwo dychało, wojowniczka nie miała zamiaru odpuszczać. Zostawi go dopiero, jak będzie pewna, że wyzionął ducha na dobre. Spartaczył jej całe polowanie. Będzie musiała wrócić do obozu z niczym. Gorzej - nawet nie z niczym, a dwoma nowymi ranami. Znów będzie musiała odchorować swoje w obozie. Nie mogła się doczekać... Ciekawe czy tym razem Mrówczy Szlak będzie się upierać, że jej praca nieporównywalnie cięższa od tego, z czym musieli zmagać się wojownicy. Może jej nawet zaniesie tego puchacza i rzuci pod łapy. W dalszym ciągu przytrzymywała ptaszysko do ziemi i raz jeszcze zatopiła zęby w karku puchacza. Najpewniej ostatni raz.
Wgryzanie się w pierzasty kark było bardziej, niż zbyteczne - a jednak to postanowiła zrobić Kolczasty Grzbiet. No i...dobra, w ten sposób mogła poczuć bowiem, jak ptak zaczyna ciążyć w jej szczękach, jak jego puls zanika. Nawet nie drgnął...tak więc wojowniczka właśnie własnymi łapami pokonała jeden z największych przestrachów klanowych - i nie tylko - kotów. Tylko pogratulować.
kolec: lvl: 4 | S: 12 (17) | Zr: 9 (12) | Sz: 3 (5) | Zm: 3 (5) | HP: 37/75 | W: 37/55
» rana 1. stopnia - gęste, choć dosyć płytkie zadrapanie na karku; -1 hp do końca walki » BRAK INFEKCJI
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na łapie
» rana 1. stopnia - głębokie, lecz nierozległe zadrapanie na gardle; -2hp do końca walki » BRAK INFEKCJI
» rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na czole
» rana 0. stopnia - wyrwana kępa sierści na gardle
» hp spada o ½; od następnej tury obniżenie statystyk o ¼
puchacz na ziemi: S: 12 (16) | Zr: 8 (11) | Sz: 5 (7) | Zm: 7 (10) | HP: 6-1-3-1-1=0 ŚMIERĆ/70 | W: 50/60
» rana 1. stopnia - płytka rana po ugryzieniu na skrzydle; -1 hp do końca walki
» rana 2. stopnia - głębokie zadrapanie przecinające gałkę oczną; po 3HP aż do końca walki
» obniżenie celności o -2 w związku z uszkodzeniem oka
» hp spada o ¼; ptak walczy z ziemi
» rana 1. stopnia - głęboka, niezbyt rozległa rana na skrzydle; -1 hp do końca walki
» hp spada o ½; obniżenie statystyk o ¼
» rana 1. stopnia - krwawiące ugryzienie na karku; -1 hp do końca walki
» hp spada do ¼; od następnej tury obniżenie statystyk o ½ n chce mi sie edytowac bo i tak umiera od krwawienia
Wysoka, żylasta i chuda; futro długie (najbardziej na ogonie, szyi i policzkach), białe z przebłyskami niebieskiego na brzuchu i łapach; sierść zawsze czysta i ułożona; pyszczek długi, ozdobiony w różowy nos i białe wibrysy, niebieskie oczy (podłużne i ostre).
Zaradna; samodzielna; pogodna; zdyscyplinowana (na tyle ile kociak może); łagodna, ale potrafiąca się obronić; dumna, jednak wyrozumiała, czasami zbyt.
xxxxWestchnęła cicho, chociaż sam nawet nie wiedział, czy było to cicho czy głośno, jedynie klatka piersiowa lekko się podniosła i opadła. Chodził w kółko, przekopał już połowę Słonecznego Zagajnika albo mu się tak przynajmniej wydawało. Skrzywił się i usiadł w miejscu niezadowolony. Gdzie on zakopał tę wiewiórkę? Zapomniał… a może spadł śnieg i nawet nie zauważył? I jeszcze bardziej przykrył mu zwierzynę? xxxxRzuciła się grzbietem na śnieg, a łapki parę razy wyprostowała do góry i w dół, i w górę i w dół, i w górę i w dół… Skupiona była na niebie i tym jak dzisiaj ładnie było, ale jak tylko mignęło jej coś w kącie oka to od razu się odwracała. Nie chciała zostać zaatakowana przez coś znienacka. Ciężko się jednak było odprężyć w takiej sytuacji, więc usiadła po chwili i patrzyła… analizowała. Gdzie mogła jeszcze zrobić dziurę, by znaleźć tego głupiego piszczka! No… może nie był głupi, ale… xxxx— Gdzie ty jesteś?! — krzyknął sfrustrowany.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Zima ani trochę nie odpuszczała. Cały czas było biało i zimno, ale za to pięknie. Taki krajobraz jest krótko w porównaniu do całego obiegu pór. Trzeba nacieszyć oczy, ale i też skorzystać ze śniegu, bo niedługo może go nie być. Świerkowa Igła wybrała się na polowanie i gdy dotarła do Słonecznego Zagajnika, zmaterializował jej się biały kształt. Uśmiechnęła się pod nosem. Teraz to białe futerka mają przewagę nad innymi. Podopieczna Kury nie chciała zawracać głowy kotu, którego z daleka widziała, choć po chwili zaniepokoiło ją zachowanie pobratymca. Wyglądało jakby czegoś gorączkowo szukał. I nie myliła się, krzyk utwierdził ją w tym przekonaniu. Podchodząc bliżej Świerk rozpoznała kotkę. - Tutaj!- odparła rozbawiona. Ma nadzieje, że Kryształowa Łapa nie będzie miała jej tego za złe. Może jej dobry humor wpłynie na nią? W zależności od tego, co się stało to dwie głowy to nie jedna! - Pomóc w czymś?- oznajmiła pogodnie.
Wysoka, żylasta i chuda; futro długie (najbardziej na ogonie, szyi i policzkach), białe z przebłyskami niebieskiego na brzuchu i łapach; sierść zawsze czysta i ułożona; pyszczek długi, ozdobiony w różowy nos i białe wibrysy, niebieskie oczy (podłużne i ostre).
Zaradna; samodzielna; pogodna; zdyscyplinowana (na tyle ile kociak może); łagodna, ale potrafiąca się obronić; dumna, jednak wyrozumiała, czasami zbyt.
xxxxCoś mignęło jej w kącie oka, a potem niewyraźny szum dotarł do niej od boku, niebieskawe oczka napotkały mordkę… Świerkowej Igły! Nie kojarzyła jej wcale tak dobrze, może co najwyżej przeszła obok niej w obozie… patrol? Może… xxxx— Ooooooooo… — Nie bardzo wiedziała co było do niej powiedziane, nie skupiła się na tym, że ktoś się może do niej odezwać, głupio… Uśmiechnęła się delikatnie i rozejrzała znowu naokoło. — Możesz powtórzyć? Słabo… słyszę ogólnie — oznajmiła swoim typowym głośniejszym tonem, poświęcając uwagę śmiesznej kotki, a przynajmniej śmieszno-futerkowej. Nie lubiła o tym mówić tak po prostu, ale powoli się godziła z faktem, że nie każdy zdawał sobie sprawę z tego, że niedosłyszała. Nie była to aż taka wielka norma.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Tego to się Świerkowa Igła nie spodziewała. Poczuła się trochę głupio, ale w żaden sposób nie okazała swojego zażenowania. Nie przypuszczała, że kotka ma problemy ze słuchem. Nigdy do niej takie plotki nie dotarły, co może i dobrze. Po co cały Klan ma wiedzieć o tym przykrym fakcie? Ważne, że najbliżsi znają problem i odpowiednio się do tego ustosunkowują. - Pytałam czy w czymś pomóc- powtórzyła głośniej. Gdy to mówiła, Świerk zdała sobie sprawę w jakim potencjalnym niebezpieczeństwie jest kotka. Może być łatwym łupem dla drapieżnika bez jednego zmysłu. Co prawda wzrok i węch na pewno ma wyostrzony i to one są priorytetem, to jednak słuch też jest istotny. - Nie boisz się tak sama wychodzić?- zapytała przyjaźnie. Zaczęła się martwić o Kryształową Łapę, aczkolwiek nie powinna. Ma mamę, mistrza, Przywódczyni skoro jej nie zakazała samodzielnych wypadów to znaczy, że nie widzi w tym żadnych przeciwwskazań, to tym bardziej ona nie powinna mieć obaw.
Wysoka, żylasta i chuda; futro długie (najbardziej na ogonie, szyi i policzkach), białe z przebłyskami niebieskiego na brzuchu i łapach; sierść zawsze czysta i ułożona; pyszczek długi, ozdobiony w różowy nos i białe wibrysy, niebieskie oczy (podłużne i ostre).
Zaradna; samodzielna; pogodna; zdyscyplinowana (na tyle ile kociak może); łagodna, ale potrafiąca się obronić; dumna, jednak wyrozumiała, czasami zbyt.
xxxxOch! Miła kotka! W sumie nie sądziła, że będzie niemiła, ale przyznawanie się przed każdym, że ma się gorszy słuch bywało męczące i cóż… czasami wolałby jednak nie musieć tego mówić jakby to była jej plakietka. Inna sprawa, że Świerkowa Igła przyjęła to naprawdę normalnie! xxxx— Oja! Pomóż! Zakopałam gdzieś… rudzika! I zgubiłam, wiesz? Dziwne… bo wydawało mi się, że… tam? Ale potem tam! I tak… chyba zgubiłam? — powiedział z głośnym westchnieniem i pokręcił głową z zażenowania. — Zastanawiam, może jednak odleciał??? — zapytał żartobliwie, a wzrokiem znowu przeczesał szybko wszystkie możliwe miejsca w okolicy, ale oprócz miliona dziur które narobił to nie widział górki, która by miała zwiastować piszczkę w postaci rudzika. xxxx— Bać? — odpowiedział pytaniem na pytanie i spojrzał na urokliwy pyszczek kotki z uśmiechem. — Wcześniej wychodziłem raczej blisko obozu. Teraz zawsze mogę uciec na drzewo albo wydaje mi się… chyba tam — Wskazał łapką w stronę Wysokich Drzew — szł…a Zakurzona Mar- Ścieżka — powiedział wesoło. — Czasami fajnie samemu, chociaż raczej polegam na dr-ż-drż-drżeniu ziemi — powiedział z lekkimi problemami przy trudniejszym słowie i zaśmiał się wesoło. Oczywiście, że się nadal obawiał, ale co tu poradzić? Całe życie w obozie spędzić?! Nie ma opcji! Zamierzał żyć swoim tempem, a wraz z księżycami był przez to też odpowiedzialniejszy, często nigdy nie był wyluzowany podczas takich samotnych wycieczek. Nie mógł po prostu podziwiać przyrody, bo dobrze zdawał sobie sprawę, że to może źle się skończyć, a idąc z kimś… lubił z Tęczynką! I ciocią Traszką! Ale wiadomo… samemu trochę inaczej. Chciał być samodzielny. Lubił!
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Poważna sprawa takie zgubienie rudzika. Dla Klanu, zwłaszcza teraz w okresie Porych Nagich Drzew każda zwierzyna jest na wagę złota. - Już pomagam! Czy pamiętasz chociaż czy to było pod drzewem, krzakiem, dużym kamieniem czy czymkolwiek bardziej charakterystycznym?- zapytała i zaczęła się rozglądać po okolicy. Szukała kopca świeżej ziemii, chyba po tym najłatwiej będzie znaleźć rudzika. - Nie mógł odlecieć skoro go zabiłaś i był zakopany- odpowiedziała i do głowy zaczęły jej przychodzić różne dziwne domysły. Jednym z nich było czy faktycznie rudzik został upolowany i czy kotka tego nie wymyśliła albo się zagubiła we własnych postępowaniach. - No tak. Na pewno sobie dobrze radzisz. O tym drżeniu nie pomyślałam- odpowiedziała uśmiechając się. Podziwia teraz Kryształową Łapę za odwagę. Ona była cała sparaliżowana na myśl o polowaniu. Bała się, że zginie z zębów drapieżnika jak jej mama. Odwrażliwianie zajęło dużo czasu...