Logo Artemidy
Słoneczny Zagajnik
xxxxKryształ nie spodziewała się od starszej (o tyle) od siebie kotki spotkać się z takim zrozumieniem i chęcią pomocy, a musiała przyznać że powaga i energia z jaką wzięła sobie problem do serca był bardzo odświeżający! Uśmiech nie przestawał widnieć na jej pyszczku, a oczka zaświeciły się wesoło. Jaka miła! Aha, tylko pytania gdzie… na chwilę zamyśliła się dłużej przez to spoważniała, rozglądała się również wokół siebie, ale dziury szybko jej przypomniały… no nie miała pojęcia.
xxxx— Niestety nie… zresztą jak widać — odpowiedział już odrobinę zakłopotany, a potem wskazał łapą na wszystkie wykopane dziury z piekącymi uszami. Zawstydził się… a to nie było wcale tak częste! — Prawda! Nie mógł! Gdzie się ukrywa! — wykrzyknął oburzony i walnął w śnieg, chociaż zaraz po chwili się roześmiał. Sam jego wybuch nie miał też żadnego związku z Świerkową Igłą, po prostu frustracja chyba się w końcu z niego wylała.
xxxx— Ciocia Traszka powiedziała, że myszy tak czują! Okazało się, że ja też! Zaczęłam dzięki niej bardziej korzystać — wyjaśnił wesoło i westchnął głośno, chociaż ocenić tego nie potrafił. — Myślisz, że zmarnowałam rudzika? — zapytała neutralnie, mimo iż serduszku ją lekko zabolało.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To dosyć problematyczne... Świerk jest zaskoczona, że Kryształowa Łapa nie zapamiętała żadnego charakterystycznego miejsca, bo owszem, mogła zapomnieć, które to drzew, krzak itp., ale nawet nie kojarzyć tak nic a nic? Grubo. Już nawet biało-ruda kotka nie chciała pytać jak dawno rudzik został upolowany i zakopany.
- No dobra... To trzeba na czuja!- nie traciła ducha. Sytuacja jest beznadziejna, ale nie można się poddawać. Może będą miały szczęście i znajdą rudzika? Pytanie czy szybciej nie będzie upolować innego ptaka.
- Znajdziemy go!- tupnęła łapką zdeterminowana jak to przed chwilą zrobiła Krzyształowa Łapa. Świerkowa Igła zaczęła się rozglądać próbując namierzyć kopiec i miejsce, gdzie nie ma śniegu, co będzie świadczyć, że rudzik może tam się chować.
- O, to niesamowite! Czujesz więcej niż inni!- odparła zafascynowana, choć nie wie co lepsze, posiadać dobry słuch czy być wrażliwym na drgania. Na kolejne pytanie Świerk uśmiechnęła się. Tu akurat bez obaw, nic w przyrodzie nie ginie.
- Skąd, najwyżej zjedzą go robaki- odpowiedziała nieco rozbawiona. Jej odpowiedź była tak na serio, choć z pewnością tak nie brzmiała. Świerk zrobiła parę kroków do przodu i zaczęła kopać dołek.
- Traszkowy Grzbiet to twoja mistrzyni?- zapytała, aby mieć jasną sytuację.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxOjacie! Świerk nie dość, że zadeklarowała pomoc to nawet ostatecznie jej nie oceniała, a za to pocieszała! To jest dopiero hart ducha i miłość do klanowiczów! Kryształek wesoło podeszła do kotki i otarła się o nią parę razy z wielkim uśmiechem, mrucząc przy tym.
xxxx— Znajdźmy! — zawołał wesoło i podskoczył ruszając kawałek od wojowniczki, rozglądając się za tym nie rozkopanym miejscem. Musiał przyznać, że jak tak patrzył to się bardzo postarał, bo tych miejsce naprawdę coraz mniej tutaj było, może kompletnie pomylił gdzie zakopał rudzika? Słowa Świerk dotarły do niego z lekkim opóźnieniem, ale zachichotał mimo wszystko, może naprawdę czuł więcej niż inni? Taka mała supermoc? Chociaż czy mógł uznawać to za coś dobrego? Gwiezdni rodzice mogli dać mu po prostu słuch, a tak pozbawili go tak istotnej cechy, sprawili że komunikowanie się było trudne, że nigdy nie będzie czuł się komfortowo w większym gronie.
xxxx— Och… — Nie bardzo wiedziała jak zareagować na takie słowa… mimo wszystko bardzo lubiła piszczki i umiała odróżnić czas na obserwowanie ich, a czas na polowanie na nie… ale tak zostawić je na bycie zjedzonym przez robaki? — Tak! Traszkowy Grzbiet mnie uczy — powiedziała dumnie i z uśmiechem. — A ciebie?? Znaczy… kto ciebie uczył? — zapytała i zaczęła wąchać ziemię w poszukiwaniu jakichś lepszych śladów, niż to co wcześniej zrobiła, ale co jakiś czas zerkała na Świerk żeby mieć pewność co do tego czy już mówiła.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciepło jej się zrobiło na sercu, gdy poczuła dotyk Kryształowej Łapy. Miłe. Rzadko z kim pozwala sobie na takie drobne, przyjacielskie czułości. Małe gesty, a poprawiają humor! Świerkowa Igła odkopała trochę ziemi i niestety nie zastała tam rudzika. Spróbowała więc kawałek dalej. Wciągnęła powietrze do nozdrzy, ale w ogóle nie czuła zwierzyny. Następnie łapki poszły w ruchu kopiąc kolejny dołek, a myśli powędrowały w kierunku wypowiedzianych wcześniej słów. Świerk ma nadzieje, że nie uraziła Kryształ mówiąc jej, że zwierzynę zjedzą robaki. Skoro oni nie będą mieli z niej pożytku, to chociaż te małe żyjątka.
- Miła jest? Mnie się wydaje taka poważna, konsekwentna, wymagająca i może nawet i surowa?- powiedziała. Nie ma dobrego doświadczenia z Traszkowym Grzbietem i sama sobie jest winna. Za młodu bawiła się na terenie Płaczących Wierzb i została jej zwrócona uwaga, że skacze po grobie babci Traszki. Była to niezręczna sytuacja i przykra. Do dziś Świerk głupio z tego wydarzenia.
- Mnie uczyła Nietoperze Niebo. Poznałaś ją?- zapytała i zmarszczyła brewki. Czas tak leci, że nie pamięta czy jak Nietoperzowe Niebo żyła to Kryształ była już na świecie. Właściwie to nawet nie wie ile Kryształowa Łapa ma księżyców. Zazwyczaj liczy się do mianowania, a potem to samo leci i się tym kot nie przejmuje, aż obudzi się, że organizm już jest zużyty i coraz mniej wydolny.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxMusiał się zastanowić jak miał odpowiedzieć na to pytanie, bo jednak… nie wiedział czy miły to słowo opisujące ciocię Traszkę? Oczywiście była kochająca i czuła, ale nie pokazywała tego na każdym możliwym kroku, nie poprzez słowa na pewno! A to było coś co rozumiał bardziej, czyny. Wojowniczka zawsze dbała o niego i to jak się czuł, a ostatecznie nie potrzebował zastanawiać się nad słowami, bo robiła wszystko by mógł poczuć się dobrze będąc sobą. Miły był chyba za małym słowem na jej osobę!
xxxx— Wspaniała. Zawsze myśli, innych. Surowa… tak, ale niezależnie mocno troszczy, chce dobrze dla wszystkich, martwi, po prostu mało mówi — wytłumaczył wesoło i spojrzał w bok na Świerk, która wydawała się mieć kompletnie inny wgląd w to jaka ciocia Traszka była… ale w sumie czy mama nie była podobna? Dość surowa, często niezrozumiała i wymagająca, ale za to jak kochała! — Oooo… nie znam, ale ładne imię! Widziałam kiedyś jak latały nocą, podobno nie słyszą jak ja? — zapytała bardziej zainteresowana nocnym zwierzęciem, ale minęło parę uderzeń serca i powróciła z myślą. — Jaka była Nietoperze Niebo?
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kryształowa Łapa przedstawiła Traszkę, z trochę innej perspektywy, co nie dziwi, ma ona dużo większe doświadczenie w porównaniu do Świerkowej Igły. Jest jej mistrzynią i relacja pomiędzy nimi jest zupełnie inna niż pomiędzy nią a córką Roziskrzonej Gwiazdy. Cóż, gdyby nie sytuacja w okolicy Płaczących Wierzb zapewne Świerk inaczej patrzyłaby na Traszkę, ale cóż, jest jak jest.
- Cieszę się, że się dogadujecie, to najważniejsze- powiedziała szczerze. Dla niej istotne jest, aby mistrz odpowiednio traktował terminatora, sama chce być jak najlepsza dla swoich podopiecznych, co niestety nie zawsze wychodzi. Trójka jej terminatorów zaginęła, Gołębia Łapa również, ale się odnalazła. Miała tyle szans i jeszcze żadnego ze swoich podopiecznych nie doprowadziła do rangi Wojownika. Wstyd.
- Wydaje mi się, że one nie widzą, a słuch za to mają bardzo dobry- odpowiedziała nie będąc pewna swojej wiedzy. Czy kotki wiedzą coś o echolokacji? Czy potrafią wywnioskować, że nietoperze tak dobrze sobie radzą, dzięki słuchowi, a nie zmysłu wzroku? Kto to wie...
- Bardzo doświadczona. Byłam jej ostatnią terminatorką. Miła, mądra, spokojna i pomocna- wymieniła wszystkie zalety Nietoperzego Nieba. Pomimo początkowej niechęci do kotki, szybko zaczęła ja doceniać i bardzo się do niej przywiązała. Niestety, z racji wieku, szybko się rozstały. Trochę smutne, że nie może się jej teraz doradzać.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxPrzytaknęła wesoło na słowa Świerkowej Igły i zaśmiała się leciutko, chociaż może było to bardziej podobne do chichotu? Każdy kogo spotykała wydawał się przerażony ciocią Traszką, a chyba nie było bardziej miłego i kochanego kota… Truflowy Nosek wydawała się również być podobna, ale Kryształ częściej przychodziła po jakieś śmieszne bajki, niż konkretnie żeby pomęczyć wojowniczkę. Ciocia Traszka to co innego! Nawet zapraszała ją na patrole jak szła z Bijącą Niedźwiedzicą!
xxxx— O! — Zdziwienie. Czy pomieszała coś? Czy ktoś ją okłamał??? W sumie pierwsza opcja była dość prawdopodobna patrząc na to, że usłyszała o gatunku z niepełnosprawnością i od razu chciała przypisać mu swoje cechy, nie czułaby się wtedy tak samotna z tym. Szybko jednak spoważniała i lekko spięła kiedy dotarło do niej, że szylkretka była ostatnią terminatorką Nietoperzowego Nieba… chyba sama nie potrafiłaby tak lekko o tym mówić… bo jak to tak Traszkowy Grzbiet by ją zostawiła? Babcia mówiła, że wszystko zależało od czasu i strata wtedy wydawała się mniej bolesna, ale Kryształek i tak delikatnie posmutniała. — Przykro mi — mruknęła delikatnie, spokojnie, kompletnie jak nie ona, chociaż chciałaby coś jeszcze powiedzieć to po prostu zaczęła kopać następna dziurę pomiędzy pierwszymi dziurami jakie zrobiła.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świerkowa Igła uśmiechnęła się delikatnie i kiwnęła głową. Niestety, Nietoperzego Nieba nie ma już z nimi. Bardzo przykre, zważając na fakt, że biało-ruda kotka nie ma rodziców, a jej rodzeństwo zaginęło. W Klanie ma tylko przyszywaną rodzinę oraz przyjaciół. To zawsze coś. Dziadkowia ją kochają i dalsi krewni też się nią interesują, choć część też wyparowała, dlatego brak mistrzyni z którą się zżyło jest bolesny.
- Dzięki- odparła i zabrała się za kolejny dołek. Powoli zaczyna dochodzić do wniosku, że to nie ma sensu. Tracą energię na poszukiwania, a można by było spożytkować ją użyteczniej. Po za tym jej zaczyna się robić zimno. Kryształowa Łapa ma to szczęście, że jest bardziej puszysta.
- Czy teraz jak jest śnieg to czujesz drgania, bo chyba jakby ciężej?- zapytała zaciekawiona. Według jej domysłów na takim śniegu trudno cokolwiek wyczuć, ale może się mylić.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxx— Ciężej — odpowiedziała z zaciekawieniem patrząc na jeden z dołków, które przed chwilą wykopała Świerkowa Igła i coś zaklikało pod białą czupryną, jakby wszystko złożyło się w jedno, aha! Zaczęła kopać bardziej w tamtym miejscu, skupiona. — Ogólnie staję w miejscu, odgrzebuję ziemię, wtedy mogę stanąć na niej. Jak chodzę? Oczy i nos. Śnieg przeszkadza — wyjaśniła poważnie, chociaż cały czas kopała i praktycznie nie spoglądała na kotkę, zaufała jej że ta zwraca uwagę na około i nic ich nie zaatakuje… No i wtedy! Tak! Piórko! — Jest!!! — krzyknęła głośno i pisnęła z radości, odkopując jeszcze trochę i wtedy też pojawił się rudzik w pełnej okazałości, a ona podskoczyła w miejscu i zaśmiała się. — No tak! Zakopałem bardziej, głębiej! Na wszelki wypadek!
xxxxWyciągnął rudzika spod ziemi i podszedł wesołym krokiem w stronę kotki kładąc go pod jej łapami. — Dla ciebie! Bo pomogłaś! Chyba, że wolisz jakbym zaniósł do obozu? — zapytał podekscytowany z uśmieszkiem od ucha do ucha.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kryształowa Łapa nie ma lekko, zwłaszcza teraz. Dobrze, że Pora Nowych Liści tuż tuż to będzie jej o wiele łatwiej. Świerkowa Igła pokiwała głową i zabrała się za kolejny dołek. Zaczyna powoli tracić nadzieje i przymierza się do tego, aby zaproponować Kryształ powrót do Obozu. Świerk nie zdążyła się w tej sprawie odezwać a usłyszała okrzyk triumfu z pyszczka białej kotki. Zaraz do niej doskoczyła i uśmiechnęła się szeroko. Oto i on, rudzik, który narobił im małego problemu. Chociaż trzeba na to spojrzeć z innej strony, przynajmniej kotki lepiej się poznały i spędziły fajnie czas rozmawiając ze sobą i ćwicząc bicepsy kopiąc.
- Przezorny zawsze ubezpieczony!- zaśmiała się. Podziwia, że Kryształowej Łapie w tej zimnej ziemi chciało się tak głęboko zakopywać swoją zdobycz.
- Ojej! Dziękuje! W takim razie zapraszam Cię na kolację! Zaniesiemy go do Obozu i razem spałaszujemy!- zaproponowała wesoło. Jest jej bardzo miło z tego prezentu, ale też chętnie się podzieli. Obie zasłużyły na dobry posiłek!
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxW końcu coś dobrego w tej całej głupiej sytuacji! Chociaż może i poczuł lekko głupio, nawet jakby zawiódł to mimo wszystko Świerkowa Igiełka nigdy nie straciła nadziei! Albo nie dała po sobie poznać? Bez znaczenia. Kryształek i tak był wdzięczny za cały spędzony czas razem, dużo się dowiedział o kotce, mógł przekazać mamie i cioci Traszce, że mają super wojownika!
xxxx— Juhu! To lecimy! — zaświergotała i wzięła ptaszynę w pyszczek, a potem podskoczyła wesoło i pobiegła kawałek, by odwrócić się za siebie i z niecierpliwością popatrzeć na Igiełkę! Futerko na policzkach jej zafalowało, a łapki zatańczyły w miejscu, kiedy ogonem wskazywała stronę do obozu. Pora się pospieszyć!

zt <3
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To nie ma na co czekać! Świerkowa Igła zaraz żwawym krokiem ruszyła do Obozu. Ma luksusy! Dosyć, że dostanie darmowy posiłek to jeszcze zostanie on przyniesiony! Musi cieszyć się tą chwilą, bo kolejna taka okazja może mieć miejsce jak będzie w Starszyźnie. Trzeba też przyznać, że spędziła bardzo miło czas i do tego owocny, bo jednak zguba się znalazła. Same korzyści!
- I to prędko!- zawtórowała. Już nie może się doczekać, aż przysiądą sobie i zjedzą tego piszczka. Ma już dosyć tego zimna, a w Obozie tak nie wieje i jakoś panuje nieco inna atmosfera.

/zt <3
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mord zwykle wybierał się na samotne polowania, zwłaszcza odkąd kara od rodzicielki została do pewnego stopnia poluzowana, więc na tereny Klanu Wichru mógł wychodzić sam zamiast z jakąś wieczną obstawą. Dużo to ułatwiało, bo nie musiał szukać jakiś chętnych wojowników, które by akurat z nim wyszły, żeby go pilnować. Chociaż czasami chętni znajdowali się sami, tak jak na przykład teraz Złota Gęś, którego potrafili niektórzy nazywać kotem o wielkim sercu z jakiś niezrozumiałych Mordowi powodów. Cóż, co dwie głowy to nie jedna, więc syn Traszkowego Grzbietu nie przegonił wojownika tylko z nim poszedł, bo w ten sposób przyniosą więcej piszczek na wichrowy stos. Jednak mimo wszystko biały kocur oddalił się od złotego gdzieś w okolicy Słonecznego Zagajnika, żeby ten mu nie przeszkadzał i przypadkiem piszczek nie poprzeganiał, a następnie zaczął się rozglądać za jakąś zwierzyną, którą mógłby upolować.

//MG
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słoneczny Zagajnik jak sama nazwa wskazuje jest pełen słońca przez rzadko rosnące drzewa. Dzisiaj jednak pogoda nie rozpieszczała – chociaż od dłuższego czasu już topiło się w błotach i deszczach – i kiedy tylko Mord został sam niebo postanowiło o sobie przypomnieć, przywołując delikatną mżawkę. Krople zaczęły ściekać z liści i traw, a ściółka nadal nieprzyjemnie miękka powoli zaczynała moknąć; powietrze zaczęło być chłodniejsze, a białe futerko mogło poczuć coraz to nowsze mokre miejsca.
Sytuacja nie przeszkadzała jednak w niczym konkretnym, jako że przypominało to bardziej delikatne muskanie, niżeli burze gotowe zniszczyć wszystko w pobliżu. Okolica była cicha… była cicha. Do uszu Morda mogły dojść dziwne odgłosy beczenia i krzyków, a jeśli podszedłby bliżej – choć nie musiał – to ujrzałby dwunoga na spacerze z kozą. Czemu? Nike nie wiedział. A czemu nie musiał bliżej podchodzić? Bo sen na jawie i tak przemieszczał się zaraz przed nim, krocząc powoli w stronę Szuwarów Turzycy… chyba mżawka niezbyt bawiła kózkę, a sam właściciel wyglądał na niepocieszonego.

[Mordula] lvl: 2 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 2 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Do Morda jakoś specjalnie nie docierała ta mżawka, która wokół niego się działa. On wyszedł poza obóz z misją i pogoda była nieważna, musiał ją wykonać nie ważne czy słońce, deszcz czy śnieg się dział wokół. Zwłaszcza, że w sumie ta mżawka jakoś specjalnie w niczym nie przeszkadzała. Ten dziwny widok, który białego terminatora uraczył niewiele później też go za bardzo nie zainteresował, bo Mord nie był typem kota, którego takie rzeczy interesowały, zwłaszcza, że Dwunóg nie wyglądał jakby zagrażał Klanowi Wichru. Tak więc syn Traszkowego Grzbietu odwrócił się i poszedł w inną stronę, poszukując zwierzyny, której jeszcze Dwunóg ze swoją kozą nie spłoszyli.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości