Logo Artemidy
Skalna Norka
#16
-Yhym- zamruczał i skinął głową. Jasne że pamiętał, jednak nie poczuł się urażony gdy zadała to pytanie. Na zebraniach i innych ceremoniach pojawiał się bardzo rzadko i tak szczerze, to sam teraz nie potrafił stwierdzić czy był przy tym jak Żelazo o tym mówił, czy tylko usłyszał to z pyszczka kogoś innego...
-Nie, w-wolę zostać na ścieżce Trzmielojada. Inne to chyba nie moje powołanie- miauknął, siląc się na wyluzowany ton.
A t-ty? Również pozostaniesz na swojej ś-ścieżce?- zapytał dla pewności. Dość nieśmiało spojrzał w jej oczy i natychmiast utonął. Były tak piękne, ale, tak głębokie niczym toń morska. Może gdyby był bardziej pewny siebie to pewnego dnia mogliby zostać partnerami? Może nawet mieliby kocięta... Rudzik był jednak dość niezdecydowaną i chaotyczną duszą, na której dodatkowo ciążyła względna ciapowatość i zaniżanie swoich możliwości. Owszem pewny był co do swoich uczuć, ale, nie potrafił ich poprawnie okazać, pokazać że pragnąłby by stali się dla siebie czymś więcej niż przyjaciółmi. Czując przypływ odwagi szepnął-
-K-kos... Przezyłaś kiedyś s-swoją pierwszą miłość?- zapytał, niby obojętnym tonem. W rzeczywistości jego serce waliło jak młot pneumatyczny i na pewno gdyby teraz ktoś go przestraszył, umarłby na zawał. Całkowicie skupiony był na tricolorce. A najlepsze jest to, że starał się tego nie okazywać, co chyba nie szło mu aż tak dobrze... Brawo ty, Rudzik!
[Obrazek: 1otsvxI.png]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Czy myślała nad tym, żeby zmienić Ścieżkę? Tak. W Klanach medyczne rangi były tylko dla elity, a ona, zwykła, przeciętna kotka, na dodatek z brudną krwią, nie miała nawet najmniejszych szans się tam dostać. Zasadniczo, kiedyś nawet próbowała... Ale jakoś zdecydowała, że chyba lepiej jej będzie pracować jako wojownik. Nie wiedziała, ile wytrzymałaby pośród zapachów ziół, elity i ciągłego kontrolowania w byciu perfekcyjnym. Wolała walczyć i bronić Stada, zamiast przydawać się raz na jakiś czas, gdy już ktoś zostanie zraniony.
- Kiedyś myślałam, że nadawałabym się na Ścieżce Salamandry, ale chyba już jestem na to za stara. Z resztą, jakbym mogła teraz zmienić Ścieżkę? Jestem Strategiem, naczelną rangą i wolę póki co nie zostawiać tej rangi nie do końca doświadczonym kotom - przedstawiła. Kto niby mógł zostać Strategiem? Tsunami? Prędzej da się zagryźć borsukowi, niż jej to odda. Tsunami... Była trochę nierozgarnięta. Za młoda. W Klanie prawie na pewno by inaczej z nią postępowali. Bardziej... Ostrzej.
Następne pytanie ją zdziwiło, nawet mocno, bo kocur mógł zauważyć na jej pyszczku solidny szok.
- Ja? Tak. Chyba tak... - Struga. Struga. Pamiętała go i za nim tęskniła. Tęskniła za każdym kocurem, który mógł zostać jej partnerem. A spotkała przecież w swoim życiu takich miliony. I co się z nimi działo?
Umierali.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Kocur z zainteresowaniem słuchał jej wypowiedzi, próbując chociaż trochę wyluzować. Chyba nawet mu wyszło.
- N-nie nie jesteś za stara, a-ale masz rację, nie wszyscy nadają się n-na wyższe rangi, tak więc rozumiem, dlaczego wolisz zostać na tej ś-ścieżce- zamruczał. Te słowa miały jednocześnie być ukrytym komplementem, mówiącym cicho, że kotka jest świetnym strategiem. Aż dziwne, że tak dobrane słowa wyszły z jego pyszczka. Jednak, zamiast sobie w duchu pogratulować sformułowanego komplementu dla jego miłości, na siłe znalazł ukryty przekaz w jej słowach. Że to on jest tym nienadającym się, tym słabym.
Nie był zły na Kos, bo dlaczego by miał być? A może ona powiedziała, samą prawdę, której on nie potrafił dostrzec? Kocur poczuł, jak w jego środku coś pęka. Jak gdyby ostry kawałek lodu przeszył jego serce. Dodatkowo najprawdopodobniej Kos nic do niego nie czuje, przynajmniej tak wywnioskował z jej odpowiedzi. Gdzieś tam, był inny, lepszy kocur lub kotka. Lepszy od niego, lepszy dla niej.
-Ja też- odpowiedział cicho. Uznał, że już nic się nie liczy, więc wszelkie granice, które utrzymywały go w ryzach przestały istnieć.
- Wiesz? M-muszę ci coś powiedzieć. Bo widzisz, zakochałem się w najpiękniejszej kotce na świecie. Ona jest po prostu wspaniała. Nigdy wcześniej nie spotkałem kogoś o tak czystym sercu i duszy. Wydaje mi się, że nie wiem o niej bardzo dużo, ale, Kos, nawet jej futro jest tak wspaniałe! Jest tak mądra i doskonała... Od kiedy tylko ją ujrzałem zakochałem się na zawsze. Rozumiesz? Oddałbym wszystko dla niej skoczyłbym w ogień, zabił się! Z drugiej strony ona by na to nie pozwoliła... Jest dobra, czuła i wspierającą. Tak jak wiele kotów tego świata go po prostu niszczy, ona świat tworzy, naprawia. Jest odważna, ale, nie ma w niej pychy czy egoizmu. O-ona nawet gdy dostała dodatkowy obowiązek n-nie była zła na tego przez kogo go otrzymała! Kocham ją... Och, c-co ja mówię b-bo wiesz ona chyba nie odwzajemnia m-moich uczuć- tą dość chaotyczną wypowiedź zakończył łzami spływającymi mu po policzkach.
- I j-ja... Kos, poradź mi cos, błagam! Jak ja mam jej to powiedzieć?- podniósł wzrok i czekał. Nie sądził, by usłyszał, że, odwzajemnia jego uczucia, ale, po prostu chciał, by to wiedziała. Mogła nawet nie zrozumieć tego ukrytego przekazu... Mogła pomyśleć, że chodzi o kogoś innego... Jego serce waliło, a on wbił ufne spojrzenie w najpiękniejszą istotę jego życia. Pojedyncze łzy ciągle spływały z jego zielonych oczu. Pragnął, by go przytuliła, nieważne co się stanie. Pragnął chociaż raz dotknąć jej futra...
[Obrazek: 1otsvxI.png]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Kos zdziwiło takie osobiste wyznanie ze strony Rudzika, jednak już po chwili wszystko się wyjaśniło. No proszę, tak się stresował przez swoją pierwszą miłość! Czy on przypadkiem nie był trochę za młody na pierwszą miłość? A może teraz dopiero uznał, że to jest jego prawdziwa, bo no nie wiem, teraz miał szansę? Stały dom, brak poważnych niebezpieczeństw, może nawet żyła tutaj, w Nowym Świcie... Tylko kto? Tsunami? Sekwoja? Może Tundra? Czy Tundra przypadkiem nie była dla niego za stara...? A może Spinka? Tylko czy Spinka już kogoś nie miała? Za skomplikowane to wszystko...
Kos najpierw uśmiechnęła się ciepło, wiedząc, że powinna do tego tematu podchodzić delikatnie i z uczuciem, zamiast wyśmiać kocura, czego nawet z resztą nie miała w planie. Trochę ją to bawiło, bo panikował jakby miał zaraz umrzeć, a chodziło tylko o miłość... Chociaż, może powinna powiedzieć, że chodziło aż o miłość.
- A skąd wiesz, że tego nie odwzajemnia? Pytałeś się jej o to? Może czuje do ciebie to samo, tylko boi się to powiedzieć? - spytała się go najpierw, przyjaźnie na niego patrząc. - I spokojnie, wdech wydech, zaraz wspólnie coś wymyślimy, wiem, że to stresujące... Hm, może po prostu jej to powiedz? Jeśli faktycznie jest taka dobra, miła, i ogólnie taka, jaką ją opisywałeś, to nie powinna ciebie wyśmiać. Nawet jeśli tego nie czuje, to przecież ciebie nie odrzuci i nie powie, żebyś sobie stąd poszedł. Raczej ciebie zrozumie i zaproponuje serię spotkań, żebyście mogli się lepiej poznać i żeby ona też zaczęła to czuć... Takie wiesz, randki - no, tego to się Kos nie spodziewała. Z dyskusji o stresie przejść w dyskusję o miłość, to dopiero ciekawe.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Kos chyba nie domyśliła się że mu chodzi o nią i tylko o nią. Chociaż to nie ważne, nie wszystko jeszcze stracone jest przecież! Dobrze że nie słyszy jej myśli...
Słysząc pierwsze pytanie zesztywniał. Teraz albo nigdy. Nie, jednak nigdy. Potem powie jej to wprost. Albo nigdy.
- N-no nie, nie pytałem się jej, ale n-nie sądzę n-naprawdę pewnie nie- zamiauczał nie całkiem przekonany, ale trochę uspokojony. Rada brzmiała mądrze ale, Rudzik nie należał do kotów poruszających tak ważne tematy waląc prosto z mostu. A tematów prawdziwie ważnych dużo dla niego za bardzo nie ma.
Słysząc jej uspokajający głos coraz bardziej cieszył się że, jej o tym powiedział. Zgodnie z jej radą wziął wdech i wydech, wdech i wydech. Rozluźnił się.
- Masz racje t-tak zrobie- powiedział i już miał zamilknąć ale, czuł że to nie właściwe działanie. Musi spróbować, przecież co ma do stracenia? Ta, łatwo gadać ale, zielonooki czując przypływ odwagi zebrał się w sobie i zamiauczał-
-O-okej Kos czy c-coś do m-m... m-mnie cz-czujesz? - wyszeptał, czując wielką kulę w żołądku. Żałował. Ale, słowo zostało rzucone i go z powrotem nie wciśnie do pyszczka. Pozostało więc teraz tylko czekać na jej odpowiedź.
Podniósł wzrok i spojrzał w jej złote oczy. Jej ślepia miały tak niesamowitą głębię, tak wiele pokazywały. Jej oczy wydawały mu się nie takie jak oczy wszystkich innych kotów- oczy Kos o barwie szlachetnego kruszcu wydawały mu się piękne, niezaprzeczalnie piękne.
[Obrazek: 1otsvxI.png]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Kos po usłyszeniu drugich słów również się uspokoiła i powoli nawet zaczęła się podnosić. Kocurek pewnie nie będzie chciał stracić motywacji i lada chwila uda się do wybranki swojego serca, żeby z nią zagadać, a Kos też miała trochę do roboty...
No właśnie, miała, bo nie zapowiadało się, żeby ją dzisiaj skończyła.
Rudzik powiedział to prosto, bardzo bezpośrednio. Za bezpośrednio. Kos nigdy nie oczekiwała, że te słowa usłyszy, ba, oczekiwała, że jeśli już, to zada jej to pytanie jakiś kocur, którego i ona szczerze kocha, a takimi słowami tylko potwierdzą swoje domysły. Rudzik powiedział to nie tak jak Kos by się spodziewała. Przez jej ciało przebiegły dreszcze, serce zaczęło bić mocniej. Ona naprawdę nie wiedziała, co powinna powiedzieć. Rudzik był od niej o połowę życia młodszy, przed sobą miał wiele pięknych kotek do spotkania, a nie ją... Ona zaraz przecież umrze...!
- Nie, Rudzik, żart... - nie żartował, powiedział to serio, po trzymaniu w sobie tego tyle księżyców. On tak ją komplementował, to ona była najpiękniejsza, najcudniejsza, naj... To był żart. Musiał być żart. Ona do niego nic nie czuje, ona będzie okropna, złamie mu serce, będzie okropna, będzie bezduszna, tragiczna, nie, nie, nie.... Rudzik nie mówił tego na serio, prawda? Czemu ona? Ona przynosi pecha, wszystkim, autentycznie wszystkim. Wbiła pazury w ziemię. Nie wiedziała kompletnie, jak powinna reagować.
Kompletnie.
Przybrała uśmiech. Rudzik oczekiwał od niej dorosłej reakcji i taką otrzyma. - Wiesz, jesteś naprawdę ładnym kocurem - powiedziała najpierw, choć nie do końca tak myślała. Potrzebowała czasu, żeby to wszystko w swojej głowie poukładać, ale teraz to nie było możliwe. - Wiesz, ja... Przynoszę pecha. Kiedy ktoś się do mnie zbliża, natychmiastowo znika, naprawdę. Każdy mój jeden przyjaciel tak zniknął, Czarnowron zniknął i wielu przed nim... Ja... Po prostu nie chcę, żeby coś się tobie stało... - wydusiła ledwo. Nie była w stanie mówić, po prostu nie.
Kos miała złamać komuś serce, jak tak w ogóle można?!
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Czy obchodziło go to że, jest od niej o połowę młodszy? Jasne że, nie. Dla niego wiek nie miał znaczenia...
Położył po sobie uszy. Chyba naprawdę nie wyszło. Zestresowany machał ogonem.
Słysząc komplement oczywiście się uśmiechnął. Ale, czuł że, kotka nie mówi tego szczerze. Że, po prostu chce go uspokoić. Poczuł złość na samego siebie że, tak się zachowywał. Że, zawiódł samego siebie. Ale, bardziej martwiło go to że, zawiódł ją. Jego uśmiech mimowoli przygasł, nie potrafił udawać że, wszystko okej. Czuł się okropnie, doprawdy okropnie, czuł się jak śmieć. Jak nic nie warty śmieć, tylko zawadzający innym.
Po za tym on wcale nie był ładny. Rudzik nigdy nie uważał swojego futra za choćby prawie ładne. Tym faktem nigdy się nie przejmował, bowiem tak jak on kotów nie traktował po kolorze ich futer, tak nikt nigdy nie powiedział mu- A dobra słuchaj, ja z tobą nie gadam bo, twoje futro jest niebieskie. Teraz jednak czuł że, jest nie wystarczający, okropny. W tej chwili dałby wszystko, byleby wyglądem przypominać kogoś ładniejszego. Bardziej interesującego.
Kolejne słowa całkowicie go zszokowały. Kos przeklęta? Wolne żarty!
- C-co? Nie, n-nie jesteś p-przeklęta- mimo jego jąkania te słowa brzmiały pewnie.
- N-nie Kos ja nie z-zniknę obiecuję, z-zrobię cokolwiek by... by ci to u-udowodnić!- był gotowy zrobić wszystko, byleby Kos uwierzyła że, jest tu coś dla czego zostanie tu do końca życia. Bądź ktoś.
Owszem, w tamtej chwili pomyślał o czymś, o czym chyba nie powinien myśleć... Mianowicie pomyślał co by było gdyby, miał z Kos kocięta. Malutkie puchate kuleczki o których zawsze marzył. Mimo tego zganił siebie za te myśli, bowiem to pewnie nigdy nie doszłoby do skutku.
Chociaż, marzyć może, prawda?
[Obrazek: 1otsvxI.png]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
Czy Kos była przeklęta? Zdecydowanie. Może dlatego, że miała brudną krew i Gwiezdni nie sprawowali nad nią wystarczającej opieki, może już taka się urodziła, bo przyszła na świat nie w obozie, a gdzieś na osiedlu... To nie był przypadek, że tyle pięknych kocurów umierało zaraz po spotkaniu z nią. Struga, Dymek, Koniczyna, Płomyk, Czarnowron... To na pewno nie był koniec tej listy, tylko ci akurat najbardziej wryli się jej w mózg. Nie chciała zabijać Rudzika ani robić mu żadnej krzywdy. Niby mogłaby zacząć z nim chodzić na randki, ale po co to? To oczywiste, że coś mu się stanie. Skoro każdemu się coś działo, na pewno i on źle skończy. A on miał całe życie przed sobą, nie to co Kos.
- Chciałabym w to wierzyć - mruknęła cicho, jako odpowiedź to obu wypowiedzi. - Ale naprawdę, wierzyłam, że żaden z nich nie zniknie... I później działo się coś i znikali, na zawsze, bezpowrotnie. Nie chcę, Rudziku, żeby coś się tobie stało. Za młody jesteś i nie zasługujesz na śmierć - wymruczała szczerze. Taka była prawda. Mógł przysięgać i zapierać się pazurami, ale ona wiedziała swoje. Była przeklęta... Taki już jej żywot. Jednak, ilekroć patrzyła na Rudzika wiedziała, że mu nie odmówi. Był taki struchlały, zrozpaczony... Wiedziała, że to dla niego ważne. I może to nie on w tej relacji miał zniknąć, tylko ona, bo mu złamie serce. Czy nie lepiej dałoby dać sobie szansę, na ten ostatni etap życia? Miała przed sobą niepełny sezon życia, a kocięta... Pragnęła je, pewnie tak samo jak Rudzik.
- Ja... Nie chcę tobie odmawiać - szepnęła. - Chcę znaleźć szczęście, partnera, mieć kocięta i umrzeć przeświadczona, że coś zrobiłam dla świata i dar mojego życia się nie zmarnował. Tylko... Przy tylu kocurach już sądziłam, że nie zniknął, a oni robili swoje... Wierzę, że nie odejdziesz, ale... Nie ufam już losowi. Albo coś się stanie mi, albo tobie, albo naszym bliskim i będziemy musieli o sobie zapomnieć... - wymamrotała, coraz bardziej gubiąc się w słowach.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości