Logo Artemidy
Trening Jaśminowej Łapy
#16
Świetnie, tak bardzo świetnie. Kocurek spojrzał w stronę, gdzie wskazała kotka i... oh jego domysły się sprawdziły. Ma upolować... Aż trzy zwierzyny?! Spojrzał w stronę wojowniczki zaskoczony. To dopiero dała mu wyzwanie. Tylko uhh nie ma co się zniechęcać, dasz radę to zrobić jaśminek! Jeszcze zaimponujesz mistrzyni! - Dobrze! Postaram się uwinąć jak najszybciej! - rzucił, a następnie nie czekając uderzenia serca dłużej, kilkoma susami oddalił się w stronę Makowej Polanki.
Gdy poczuł, że jest wystarczająco daleko, ale nie za daleko, przybrał pozycję łowiecką. No to lecimy, łapki ugięte, brzuch nie szura, ogon i główka równo, pod łapkami czysto. Idealnie! Gdy po kilku krokach złapał jakiś pewniejszy rytm, zaczął węszyć, jednocześnie rozglądając się i zerkając na to, co ma pod łapkami. Stresował się, chciał jak najszybciej się uwinąć, zaimponować mistrzyni, jednak... To dopiero pierwszy dzień i został od razu wrzucony na głęboką wodę!
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#17
Jaśminowa Łapa ruszył na swoje pierwsze w życiu polowanie. Miał trudne zadanie, patrząc na porę podczas której nawet najbardziej wyszkolony wojownik nie potrafił znaleźć czegoś sensownego, a co dopiero świeży terminator, postawiony przed wyzwaniem znalezienia trzech zwierząt i to w... bardzo krótkim czasie. Szedł więc przed siebie, jednak oprócz szmerów i świstów wiatru nie dosłyszał niczego.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#18
Szedł i... nic. Zero. Sprawdzał każdy wyraźniejszy szelest, świst, jednak wszystkie z nich były fałszywym alarmem. Spokojnie Jaśminku to dopiero początek, zwierzyna nie pojawi się od razu, bo chyba to tak działało. Nie wiedział jak długo może to zająć, ale nie poddawał się, po prostu szedł przed siebie, dalej na zgiętych łapach, dalej węsząc.
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#19
Jaśminowa Łapa szedł dalej, jednak wydawało się, że polana była zupełnie opustoszała. Nagle jednak dosłyszał z góry świst i zobaczył, jak ruda wiewiórka wspina się po najwyższych gałęziach nagiego drzewa. Była zdecydowanie za wysoko by dało się ją dosięgnąć, dlatego kocurek mógł jedynie smutno patrzeć na uciekający obiad.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#20
Kocurek trzepnął uchem, gdy do niego dotarł świst, różniący się od pozostałych. Zatrzymał się i ostrożnie spojrzał w kierunku, z którego dochodził i... oh. Wiewiórka. Siedziała wysoko, ale jednak była w zasięgu jego wzroku. Szybko rozejrzał się po polanie, ale poza wiewiórką dookoła nie było żadnych oznak życia. Uciekający obiad, zobaczymy! Łaził już kawał czasu, więc co mu szkodzi, by na chwilę zejść z trasy. Ostrożnie przemieścił się pod drzewo i spojrzał w górę. Widział ją wyraźnie, siedzącą na prawie samiutkim szczycie. Miał szansę! Mógł ją zmusić do zejścia, a później dogonienie jej byłoby łatwiejsze niż połknięcie płotki. Już się przygotowywał do skoku i wspinaczki, gdy... w ostatnim momencie się rozmyślił. Nie umiał złazić z drzew. Nie chciał powtórki sprzed księżyców, gdy złamał sobie łapkę przez własną głupotę, ani też - o gwiezdni - nie chciał wołać o pomoc. Westchnął, spojrzał jeszcze raz zrezygnowany w kierunku gryzonia i ruszył dalej, mając przybraną tę nieszczęsną pozycję łowiecką. Co jakiś czas jednak się zatrzymywał i spoglądał w stronę drzewa, licząc, że może wiewiórka jednak zdecyduje się zejść...
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#21
Czarno-biały kocurek zrospaczony obserwował rudą kitę, a gdy ta znikła za drzewami, ruszył dalej. Nie mógł tracić czasu na coś, co zdecydowanie było nieosiągalne. Jego dalsze poszukiwania były... zniechęcające. Wydawało się, jakby las nagle zamarł, idealnie w momencie gdy młody terminator rozpoczął polowanie. Obserwowanie okolicy było żmudne, a krajobraz powoli zaczął mu się rozmazywać. Przełom nastąpił w momencie, gdy usłyszał jeden, pojedynczy skrzekot. Spora, czarna jak śmierć wrona dziobała agresywnie niewielkiego ślimaka, rozdrabniając jego brązową skorupę z każdym ciosem.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#22
Szedł coraz bardziej zrezygnowany, gdy był już pewien, że wiewiórka nie będzie jego pierwszą zdobyczą. Miał zadanie, musiał je wykonać, a on jak głupi nie wiedząc jakie ciężkie jest polowanie, jeszcze krzyknął, że uwinie się jak najszybciej. Dopiero teraz zrozumiał, że czas polowania w większości nie zależy od niego...
Wszystkie nadzieje i motywacje do niego wróciły, gdy usłyszał coś. Skrzek? Rozejrzał się i proszę, jakiś… Czarnopióry ptak. Nie znał gatunków, ale wiedział jedno, że to nareszcie jego szansa. Zatrzymał się i zastanowił. One miały dobry wzrok i trzeba je było złapać za skrzydła, czy coś takiego. Tak więc kocurek wziął głęboki wdech, wydech i ostrożnie zaczął iść w stronę zwierzyny, po drodze chowając się za różnymi roślinami, kamieniami, czy czymkolwiek co by zasłoniło go przed byciem dostrzeżonym. Łapki miał ciągle zgięte, brzuch nie szurał, a ogon i głowa wciąż były wyrównane, czyli miał przybraną tę samą pozę co podczas całego poszukiwania. Ostrożnie i powoli, co jakiś czas się zatrzymując, gdy wydawało mu się, że ptak patrzy w jego stronę. Czując coraz większy stres, zbliżał się, a gdyby zbliżył się wystarczająco, skoczyłby z zamiarem przyciśnięcia ptaka za skrzydła i cóż… pozbawienia życia.
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#23
Terminator za żadne skarby nie chciał stracić swojej okazji, dlatego niemalże od razu przystąpił do akcji. Podchodził wolno do ptaszyska, nie spuszczając z niego wzroku. Tymczasem wrona przeczuwała, że coś było nie tak. Rozglądała się z niepokojem na wszystkie strony, nie czując się ani trochę bezpiecznie w tym momencie. Nagle usłyszała za sobą gwałtowny ruch, dlatego rozłożyła skrzydła i chciała odlecieć jak najdalej jak tylko się dało. Okazało się jednak, że nie mogła, bo niewiadoma siła trzymała ją mocno przy ziemi, a potem brutalnie skręciła jej kark, przez co nie mogła nawet zobaczyć swojego oprawcy. Martwe zwierzątko opadło pod łapami Jaśmina.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#24
Patrzył z niedowierzaniem na już martwą, leżącą pod jego łapami wronę. Udało się... Udało się! Nie mógł w to uwierzyć. Kocur otworzył pyszczek w radosnym grymasie, czując rosnącą wewnątrz radość. Tyle czasu, tyle chodzenia w tej niewygodnej pozycji i w końcu się udało! Miał ochotę krzyczeć, szybko pobiec i pochwalić się swoją pierwszą w życiu zdobyczą, miał ochotę biegać i świętować. Czuł nawet, jak do jego oczu napływają łzy radości. Jednak musiał się z tym wszystkim wstrzymać, miał za zadanie złapać jeszcze dwie zdobycze! Nawet jeśli będzie musiał węszyć do wschodu, nie podda się, nie zawiedzie swojej mistrzyni. Tylko teraz... Co ma zdobyć z kąskiem?
Rozejrzał się po otoczeniu. Obóz był... daleko. Mistrzyni też. Bez sensu chodzić z każdym piszczkiem do obozu. Chyba... Chyba będzie go najlepiej na razie schować? Nie było w okolicy innych kotów czy drapieżników, którzy mogliby zabrać mu łup, racja? To chyba będzie najrozsądniejsze wyjście. Wziął wronę w pysk i udał się w kierunku najbliższego drzewa. Położył pod nim ptaka i przykrył liśćmi czy czymkolwiek co znalazł pod łapkami. To... Powinno dać radę. Zapamiętał lokalizacje drzewa i kilkoma susami się od niego oddalił. Ponownie przybrał pozycję łowiecką i zaczął węszyć, prawie natychmiastowo łapiąc rytm. Tym razem pójdzie szybciej!
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#25
Z pewnością zszokowany swoim zwycięstwem Jaśminowa Łapa zwykle... postanowił iść dalej, chowając swoją pierwszą w życiu zdobycz pod pęczką liści. O ile mu to nie zwieje, to będzie wszystko super. Gorzej, jeśli ruszy się wiatr. Nieświadomy jednak kocurek poczłapał dalej, i, o dziwo, od razu spostrzegł... coś. Było małe, drobne i ślizgało się obrzydliwie, a jego łuski iskrzyły się w jasnym słońcu. Mógł zapolować, pytanie, czy wpadnie na to, że koty jedzą też beznogie takie o, jaszczurki.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#26
Stanął w miejscu, dostrzegając... coś. Zamrugał kilka razy. Nie wyglądało zdecydowanie najapetyczniej w świecie, ale hej! Może było pyszne! W końcu na stosie co jakiś czas widywał węże czy inne, dziwniej wyglądające stworzenia. Tylko co to było. Na pewno nie ptak, chociaż też ni to gryzoń, ni też królik. Jak... Jak ma na niego zapolować? Zastanowił się przez chwilę i ostatecznie podjął decyzję. Było małe, podobnie jak gryzonie, więc po prostu przeniósł ciężar na tylne łapy i nieprzerwanie będąc w pozycji łowieckiej, ruszył ostrożnie prosto w stronę wijącego się czegoś. Gdy dotarł wystarczająco blisko, rzucił się na zwierzynę z planem przyszpilenia jej i pozbawienia życia w jakikolwiek sposób się dało to najszybciej zrobić.
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#27
Bialo-czarny kocurek już postanowił, nie było co się zastanawiać. Szybko obmyślał taktykę i po prostu postanowił... pójść na żywioł. Pech chciał, że pod jego łapami pojawił się, niesławny, PIEPRZONY PATYK, który zrujnował wszystko co było w głowie kocurka. Nie tyle, co hałas spłoszył padalca, a fakt, że kocurek potknął się i zarył pyszczkiem tuż przed nim. Tamten zdążył uciec nim Jaśmin w ogóle zrozumiał co się stało.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#28
Ał, ał! Zupełnie nie spodziewał się, że pod jego łapkami pojawi się tak nagła przeszkoda, ajć! Jednak szybko się wyprostował, otrząsnął z ziemi i rozejrzał, by tylko zrozumieć, że dziwne stworzenie całkowicie zniknęło... Aj. Złapał jednego ptaka i już stał się zbyt pewny siebie. Zrezygnowany westchnął. Stracił ochotę, by dalej polować, musiał złapać jeszcze dwie zdobycze, a już czuł jakby był tu wieki. Pewnie jego mistrzyni się zaczęła niecierpliwić. Kocurek zirytowany uderzył w patyk, o który się potknął. Ku jego niezadowoleniu badyl nawet nie drgnął, a łapka jedynie zabolała, ał. No trudno. Odetchnął, próbując się ponownie zmotywować. Gada znalazł prawie natychmiastowo, więc może znów mu się poszczęści? Przybrał pozycję łowiecką i kolejny raz zaczął węszyć, tym razem zwracając większą uwagę na to, co znajdzie się pod jego łapkami. Dwie zwierzyny, da radę.
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#29
- Ty, ekspert, co ty w chaszczach utknąłeś? - pojawiła się znikąd Bawełniana Nić, która, no cóż, rzeczywiście zaczęła się niecierpliwić. Przystanęła przy zielonooki, unosząc brwi do góry. - Masz ty w ogóle coś, czy czekam i czekam i się nie doczekam? - spytała, patrząc uważnie na kocurka. Nie było go już dłuższy czas, a Bawełna miała obowiązek upewnić się że chociaż wciąż żyje. Była ciekawa, czy wykonał zadanie. Pora Nagich Drzew była całkiem niedawno, więc nie wszystkie zwierzątka wyłoniły się zza drzew, ale uznała, że na pewno było ich wystarczająco by kocurek wyłapał chociaż trzy z nich.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#30
Wzdrygnął się, słysząc czyiś głos. Wyprostował się, odwrócił się w stronę jego źródła i... oh. Cierpliwość mistrzyni się najwidoczniej skończyła. Nie udało mu się złapać trzech zdobyczy, zawiódł. Jeszcze kremowa o tym nie wiedziała, ale na pewno jej się to nie spodoba. - E... Em... Złapałem jednego ptaka, schowałem go pod... tamtym drzewem - mówiąc to, rozejrzał się i wskazał głową kierunek. - Spotkałem też wiewiórkę, ale zbyt wysoko na drzewie i przed chwilą... Jaszczurkę? Węża? A-ale mi uciekł... - Dodał, spoglądając na swoje łapy. Jaki wstyd! Na pewno stracił w oczach kremowej, a szczególnie po tym, jak obiecał, że uwinie się z tym jak najszybciej. Mógł sobie oszczędzić tych słów, mógł się bardziej postarać, wtedy na pewno by złapał o wiele więcej!
Wdech wydech Jaśminku, jeszcze nie wszystko stracone. Podniósł głowę i z próbą bycia przekonującym spojrzał w oczy mistrzyni - Ale mogę polować dalej! Mam jeszcze czas przed zachodem, prawda? Uda mi się je złapać, nie potknę się znowu, obiecuję! - brzmiało to... dobrze, gdyby nie fakt, że jego głos drżał, a jego oczy zaczynały się szklić. Nic mu nie wychodziło, nic. Wronę złapał pewnie cudem, bo gwiezdni się nad nim zlitowali, albo sama zwierzyna była słaba czy chorowita i dała się złapać.
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości