Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Ta sama pora i to samo miejsce a Dębowa Łapa, tak jak wcześniej, już na mistrza czekała. Obudziła się gdy było jeszcze ciemno, ale gdy obóz budził się do życia. Czekała. Musiała być pierwsza, musiała udowodnić, że jest najlepsza.
Więc w momencie w którym Zawilcowy Gaj znalazł-a-o się na Kocim Grzbiecie, Kora już tam siedziała, odmrażając sobie zadek. Zawilec przyszł-a-o niedługo po niej samej.
- Dobry - przywitała się krótko. - To co dzisiaj?
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Oczywiście, że na niego czekała. Już się w sumie poddał z próbowaniem by przyjść tutaj szybciej niż ona. I tak było mu to obojętne, tak długo, jak córka Skrzącego Słowa nie była senna na treningach - Dobry - przywitał się, również krótko. Czasami witał się bardziej oficjalnie ze swoją terminatorką, tak, ale w pewnych momentach, na przykład takich jak ten po prostu nie czuł takiej potrzeby. Przywitali się? Przywitali. A jak to nikogo już nie powinno interesować.
Gdy terminatorka zadała pytanie, uśmiechnął się delikatnie - To czego tylko twoja dusza zapragnie - powiedział, z lekką teatralnością w swoim głosie - Wolisz walkę czy łowienie ryb? - spytał po chwilo, mówiąc teraz tak bardziej serio. Podejrzewał co terminatorka wybierze i podejrzewał gdy tylko zdecydował, że da jej wolny wybór. Ale może jednak go zaskoczy? Zobaczymy.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Przywitali? Przywitali. Super, mogli przejść do konkretów, czyli to, co Dębowa Łapa lubiła najbardziej. Robić rzeczy, być produktywną, musiała skończyć ten trening. To, że z tym dziwolągiem, trudno. Ale skończy go.
- O, proszę, jak ty mnie dobrze znasz - prychnęła z rozbawieniem. Łowienie ryb albo walka, jedno i drugie wymagało od niej zaangażowania... jak miło. Fajnie. Podobało jej się. - Hm. Może łowienie ryb? Tak już w tematyce polowania i w ogóle.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Oj tak, łowienie ryb. Teraz to on mógł siedzieć i obserwować jak ryby komuś palce u łap skubią, a nie jemu. Będzie zabawnie. Albo przynajmniej na początku, gdy kotka jeszcze nie będzie przyzwyczajona do tego dziwnego uczucia.
- W porządku. W takim razie przejdziemy się nad rzekę - powiedział. Do rzeki daleko nie było. Był przecież tak blisko ich obozu, a i przy okazji przecinała połowę ich terenów. Także zjawienie się nad rzeką długo im nie zajęło.
W końcu się zatrzymali nad brzegiem, gdzie dotrzymywał im towarzystwa przyjemny szum wody - Czy wiesz cokolwiek na temat łowienia ryb? - spytał. Nie wiedział ile kotka wie, chociaż miał nadzieję, że posiada już jakąś wiedzę, skoro wiedzę na temat polowania już całkiem trochę posiadała, tylko było trzeba ją trochę uzupełnić.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Było zimno, Pora Nagich Drzew trwała w najlepsze, wszystko było zaśnieżone i rzeka była w większości skuta lodem, ale coś powinni złapać, prawda? Cokolwiek. To nie tak, że ryby przestawały istnieć w rzekach i jeziorach przez te temperatury, a może wizja potencjalnego posiłku (który w rzeczywistości posiłkiem dla ryb nie był, a tylko rdzawym paluszkiem Dębowej Łapy) wywabi rybki nieco wyżej, bliżej tafli wody.
Ruszyła za Zawilec w ciszy, żwawym, sprężystym krokiem, nie przejmując się tym, że palce będą jej marznąć w lodowatej wodzie. Czasem trzeba się poświęcić.
- No - zaczęła, zastanawiając się chwilę, siadając na brzegu. - Nooo wiem, że nie można rzucać cienia na wodę, bo wtedy ryby cię zauważą i je to spłoszy. A żeby je zachęcić do podpłynięcia bliżej to się wsadza palce pod wodę i czeka w kompletnym bezruchu, aż ryby zaczną je skubać - to tyle. I to chyba wystarczyło.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
- Czyli wiesz prawie wszystko. Za dużo to przy łowieniu ryb wiedzieć nie trzeba - no i bajecznie, obędzie się bez zbędnego tłumaczenia. Może by polubił ten trening gdyby tylko Dębowa Łapa była... Inna z charakteru. Ale plus jest taki, że przynajmniej nie był przeraźliwie nudny, jak by mógł być. Coś za coś.
- Teraz w takim razie spróbuj coś złowić - uśmiechnął się delikatnie, między innymi dlatego, że wyobrażał sobie jakie to musi być paskudne uczucie nie dość, że łowić po raz pierwszy ryby, gdy nigdy wcześniej ryba nie skubała ci palców, to jeszcze w zimę, gdy woda jest lodowata, a ryb pewnie znacznie mniej. Może być serio całkiem śmiesznie na samym początku. Ewentualnie od początku będzie nudno i będzie tylko czekał aż ta coś złowi bez żadnych widocznych reakcji terminatorki na nieprzyjemne odczucia. Zobaczymy jak faktycznie będzie.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Uszy terminatorki drgnęły na tą pochwałę. Nie dlatego, bo cieszyła się, że mentor ją pochwalił, cieszyła się, że w końcu uznał jej inteligencję i uznał, przyznał, że tak, jest inteligentna, swoje wie i potrafi! Uśmiechnęła się, podchodząc bliżej do brzegu.
- Tajest - stwierdziła, bardziej sama do siebie niż do Zawilcowego Gaju i przeszła się kawałek wzdłuż brzegu wody, szukając miejsca, gdzie lodu było jak najmniej, gdzie jej cień nie padałby na taflę. W końcu, gdy znalazła takie miejsce, tam przysiadła, zamaczając jeden z rdzawych palców w lodowatej wodzie.
Drgnęła, ale po tym zastygła niby posąg. Wytrzyma.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Samo drgnięcie terminatorki wystarczyło, by wzbudziło się w nim leciutkie rozbawienie. A potem bez ruchu dalej uważnie obserwował jej poczynania... Co jest znacznie mniej ekscytujące niż obserwowanie jak ktoś poluje, bo powiedzmy sobie szczerze, łowienie ryb to głównie siedzenie na czterech literach i czekanie aż coś do ciebie podpłynie. Gdzie tutaj jakakolwiek ekscytacja?
Najwidoczniej kotka nie miała szczęścia, by jej pierwsza ryba zjawiła się jakoś szybko. Nie. Czekała, czekała. Nic. Widocznie musiała poczekać jeszcze trochę. Ale na poprzednich dniach treningu już pokazała, że cierpliwości jej tutaj nie brakowało, więc nie powinna mieć
z tym takiego wielkiego problemu. Co najwyżej to dodatkowe czekanie mogło być trochę upierdliwe, ale raczej znośne. Bo w sumie czego innego można się spodziewać łowiąc ryby w tak lodowatej wodzie?
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
W takiej temperaturze to nawet się nie dziwiła rybom, że nie chciało im się ruszać. Jej też by się nie chciało ruszać dupy gdyby nie jej ambicje i chęć zostania wojownikiem jak najszybciej. Tylko dlatego wciąż użerała się z tym dziwakiem. Chociaż... użerać to złe słowo. Nie był-o-a złym mistrzem, tylko był-o-a...... dziwne. Dziwny? Dziwna? Ech, niech to piorun trzaśnie najlepiej. Tolerowała Zawilcowy Gaj, on-o-a tolerował-o-a ją, to najważniejsze.
Czekała.
Tak, owszem, była cierpliwa. Poczeka sobie, nie ma sprawy. Co tam jeden palec, jak odpadnie to ma jeszcze dziewięć.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Przez jeszcze jakiś czas żadna ryba nie raczyła się podpłynąć do jakże smakowitych rdzawych paluszków terminatorki, jakby żadnej w ogóle nie było. Aż w końcu Dębowa Łapa mogła zauważyć coś w lodowatej wodzie, powoli zbliżającego się do jej łapy.
Oczywiście, że była to ryba. Bo co innego?. Była niezbyt wielka, a na dodatek trudno było na razie stwierdzić czym ona dokładnie jest. Ale ważne, że jest.
Nie rzuciła się na palce kotki. Krążyła wokół jej zamoczonej łapy. I jej nie posmakowała. Jeszcze nie.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
W momencie w którym pod powierzchnia wody Kora dojrzała rybę, och, jak bardzo ją kusiło rzucić się w jej kierunku już, teraz, natychmiast. Ledwo powstrzymała każdy mięsień swojego ciała do pozostania w bezruchu, jedyne, co zdradziło jej frustrację i chęć rzucenia się za rybą już teraz było podrygiwanie końcówki jej ogona.
Czekała. Jak musi czekać, to będzie jeszcze chwilę czekać. Jeszcze bliżej, no, chodź, taś taś rybko...
Dębowa Łapa postanowiła delikatnie poruszyć palcem w wodzie, żeby zachęcić zwierzynę do podpłynięcia bliżej, łyknięcia przynęty.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
I widocznie był to całkiem dobry ruch ze strony córki Skrzącego Słowa, bo chwilę po tym jak poruszyła delikatnie palcem, mogła ona poczuć jak ryba nieprzyjemnie skubie jej biedne palce. Teraz wystarczyło tylko ją wybić z wody, czego biedna rybka się zupełnie nie spodziewała, gdy smakowała to dziwne coś, co było niestety zbyt duże, by mogła faktycznie zjeść.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Cierpliwość i odrobina główkowania jednak się opłacała, na to wygląda. Dębowa Łapa postawiła uszy na sztorc, reagując od razu - hak, linka i ciężarek. Niewiele interesowało ją teraz, co to była za ryba, grunt, że chwyciła przynętę.
Kora zareagowała niemal od razu, wystrzeliwując całym swoim ciałem do wody, obiema łapami chcąc rybę chwycić i wyrzucić na brzeg. W momencie, w którym jej by się to udało, zamierzała wbić w karasia kły i zakończyć jego żywot.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Mały karaś nie miał żadnych szans na przetrwanie, gdy rdzawa terminatorka rzuciła się na niego z obiema łapami. Wierzgał się przez krótki moment, zanim kotka nie zakończyła jego marnego żywota swoimi kłami.
Zawilec obserwował ją przez cały czas uważnie. W tym i wtedy, jak przed momentem rzuciła się do wody za rybą.
- Dobrze ci poszło, ale... Nie musisz się cała rzucać do wody za rybą. Zazwyczaj wystarczy ją wybić łapą, nawet jedną. Ale jeśli ci się taka technika podoba, to droga wolna! Miłego smarkania w mech jeśli będziesz z niej korzystać o takiej porze jak ta - no, to była dobra technika... Jeśli chce się iść szybko do medyka i marnować jego cenne zioła zimą. Zabawa w taplanie się w lodowatej wodzie zimą nie brzmiała zbyt mądrze.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Kora, upewniwszy się, że karaś zdrętwiał jej w szczękach zaraz rzuciła jego truchłem prosto w pysk swojego mistrza, jakby w reakcji na jego słowa. I uśmiechnęła się, może tylko trochę kpiąco. - Luzuj, Gołąbku. Grunt, że udało mi się ją złapać. Zresztą JA na smarkanie w mech jestem ODPORNA.
Nie czekając na dalsze instrukcje ze strony Zawilca, Dębowa Łapa, zadowolona z siebie, otrzepała się z nadmiaru wody i wróciła do kuszenia ryb na przynętę w postaci rdzawego paluszka.
Więcej. Chciała więcej.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else