Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Przynajmniej nie robił jej o to afery i wyrzutów, bo już myślała, że zacznie. Kora wzruszyła barkami, nieprzejęta reakcją mistrza. Robiła to, co najlepsze dla bezpieczeństwa Klanu Rzeki - wypłosz wlazł jak na swoje i myślał, że mu wszystko wolno, to mu z Nocą przypomnieli gdzie jego miejsce. Lisią długość pod ziemią.
I chociaż mistrzowi mogła solidnie przywalić, jego nie posłałaby do piachu, ani nawet nie planowała go dotkliwiej uszkodzić.
Dębowa Łapa chwilę stała w miejscu, analizując budowę Zawilca dokładniej, niż dotychczas. Miał-o-a więcej księżyców i doświadczenia na karku, ale ona miała więcej siły fizycznej i zamierzała z niej skorzystać. Pod warunkiem, że uda jej się trafić. Wgapiła się w pysk Zawilca, szykując do ataku; zaraz wypruła przed siebie, prosto na niego.
Dopiero chwilę przed skróceniem dystansu między sobą a mistrzem odbiła w bok, chcąc go nieco zdezorientować i wskoczyć mu na grzbiet.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Zawilec uważnie obserwował jej ruchy, albo bardziej przez chwilę ich brak. Dosyć szybko więc zauważył tą zmianę - z bezruchu w ruch. Ruszyła prosto na niego, z całym tym swoim wielkim cielskiem. Postanowił więc spróbować uskoczyć jak najdalej na bok, by, jeśli ta się szybko zatrzyma po (oby) nieudanym ataku, by nie mogła od razu tylko się obrócić na pięcie i mu przywalić.
Ale ta szarża okazała się być zmyłką. Sam również takie stosował. Ale akurat w tym momencie nie był na to przygotowany i tylko szybka, instynktowna reakcja i najprawdopodobniej czyste szczęście sprawiły, że odsunął się jeszcze ten kawałek dalej, by nie zostać przygnieciony gdyby tej udało mu się jednak wskoczyć mu na grzbiet. Ale teraz byli blisko. Jak dla Zawilca - o wiele zbyt blisko.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Była blisko, tak blisko, że niemal czuła jak srebrzyste futro Zawilcowego Gaju muska jej łapy. Uśmiechnęła się na chwilę, sama do siebie, chociaż atak nie powiódł się tak jak chciała - była zadowolona, bo skróciła dystans między sobą a mistrzem wystarczająco, aby zaraz poczynić kolejny atak.
Zębami, wystarczająco mocno aby Zawilec poczuł-a-o, ale żeby nie przegryźć skóry do krwi, Kora zamierzała chwycić garść białych kudłów na boku szyi starszego kota i szarpnąć, mocno, tak, aby mistrza wywrócić z równowagi i przewrócić na ziemię.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Zawilec nie czekał nawet uderzenia serca - gdy tylko wylądował po swoim uniku, ponownie postanowił uskoczyć. Nie mógł pozwolić zostać przyszpilonym czy powalonym przez znacznie większego przeciwnika. W prawdziwej walce byłby wtedy kaput. Uśmiercony jak bezbronna ptaszyna o złamanych skrzydłach. Jak gołąb.
Ona próbowała zaatakować, on zwiększyć pomiędzy nimi dystans.
Udało jej się chwycić trochę jego kłaków na boku szyi. Nawet je trochę szarpnęła i wyrwała kilka włosków. Ale Zawilec był szybszym i zwinniejszym kotem i nie złapała ich tyle, by móc nim szarpnąć tak, jak to sobie zaplanowała. Zanim się obejrzała - byli znowu od siebie kawałek. Znaleźli się w punkcie wyjścia.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Futro na grzbiecie Dębowej Łapy nastroszyło się, ogonem strzelała niczym biczem na prawo i lewo. Adrenalina buzowała jej w żyłach, odczuwała jednocześnie ekscytację i frustrację, że nie zdołała powalić mistrza tak, jak chciała. Dobra. Trudno. I tak szło jej na razie lepiej, niż w walce z rodzeństwem, więc była zadowolona z takiego wyniku.
Cofnęła się pół kroku, wypluwając garść białych kłaków z pyska.
A zaraz wystartowała ku Zawilcowi ponownie, tym razem chcąc jedynie sypnąć mu śniegiem wymieszanym z zimną ziemią prosto w pysk i oślepić. Niezależnie od wyniku tego manewru, miała nadzieję, że zdezorientuje Zawilca wystarczająco, aby doskoczyć do jego boku i przewrócić łapami.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Czego Dębowa Łapa nie wiedziała, to to, że Zawilec był całkiem wyczulony na sypanie ziemią, śniegiem, błotem czy innymi piachami. Sam często stosował tej techniki, więc widząc charakterystyczny początek ruchu przechylił głowę na bok i na moment zamknął oczy. Otworzył je potem wystarczająco szybko, by zauważyć jak ta znowu szykuje na niego atak.
Tym razem jednak wojownik nie miał szczęścia, jakby się mu wyczerpało po tych teoretycznie trzech udanych pod rząd unikach i terminatorce udało się go przewrócić. Pierwszy w końcu faktycznie udany ruch tej walki należał do niej. 1:0 dla Dębowej Łapy.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Nie oślepiła Zawilca tak, jak chciała, ale wystarczyło jej to, że przez tą krótką chwilę oczy mistrza się zamknęły, ta krótka chwila dała jej szansę na atak który chciała wykonać. I wykonała - i jej się to udało. 1:0 dla Dębowej Łapy, owszem. Przewróciwszy mistrza do ziemi, Kora chwilę cieszyła się swoim drobnym sukcesem i jednocześnie myślała... co teraz. W prawdziwej walce dorwałaby się do jego gardła, a teraz?
Teraz postanowiła przygwoździć Zawilca do ziemi, objąć łapami i niekoniecznie delikatnie, ale też nie przesadnie mocno, skopać go po mordzie.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
No i przygwoździła go. Byłby już kaput. Ale zamiast przytrzymać go zębami za szyję, jak on by to zrobił, by oznajmić bezsłownie "wygrałem", tak ona nie wykorzystała tej szansy i zaczęła go... Kopać. Po pysku. Ała.
Wydawało się przez chwilę, jakby się poddał - nic nie robił, tylko przyjmował na siebie ciosy tylnych łap. Ale tak naprawdę po prostu czekał na odpowiedni moment i... I nagle capnął ją za stopę i nie miał zamiaru puścić, nawet gdyby ta próbowała ją wyrwać. Nie trzymał mocno tak, by był jakkolwiek blisko dogryzienia się do krwi czy zadania większego bólu, niż by mu sprawiło szarpnięcie jego kłaków przez Dębową Łapę gdyby się ono całkowicie udało, ale skurczybyk trzymał się mocno.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Gdyby dorwała się Zawilcowi do gardła, chyba nie potrafiłaby w pełni powstrzymać swojej siły i oślepiona adrenaliną mogłaby ugryźć zbyt mocno. A tak trochę mistrza uszkodzi, ale nie zrobi mu realnej krzywdy, to był lepszy i do tego zabawniejszy pomysł. Przynajmniej dopóki nie poczuła zębów na swojej stopie.
Wrzasnęła zdezorientowana, w szoku, próbując się wyrwać. A jeśli szarpanie się nie wystarczyło - zamierzała uderzyć Zawilca prosto w pysk swoją łapą. Przednią. Bo nie chciała kopać drugą tylna, nie zamierzała zupełnie stracić równowagi.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Trzymał się i trzymał, aż nagle, gdy ta miała zamiar go zamiar walnąć przednią łapą prosto w pysk - puścił i starał się wyturlać się spod niej, tak, by stanąć na łapy. Nie był już przybity do ziemi i postanowił to wykorzystać.
I poszło mu znośnie. Terminatorce udało się przejechać po jego poliku łapą, a samo wstanie na łapy i nawet przeturlanie się nie było tak gładkie, jak by tego chciał, ale ważne było, że nie był już na tak bardzo straconej pozycji.
No i ponownie znaleźli się w punkcie wyjścia. Który to już raz?
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Straciła równowagę, nie spodziewając się takiego manewru ze strony Zawilcowego Gaju. Zachwiała się na łapach, ale nie wywróciła. Analizowała chwilę ruchy drugiego kota, nie zamierzając tracić ani chwili dłużej i ruszyła do kolejnego ataku, gdy Zawilec jeszcze się turlał po ziemi.
Tym razem chciała chwycić go za gardło. Albo bok szyi; złapać garść jasnych kudłów i szarpnąć tak, aby przycisnąć Zawilca do gleby.
Może teraz się uda?
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Nie zdążył jeszcze stanąć na łapy, gdy zauważył jak Dębowa Łapa ponownie go zaatakowała. Wyglądało na to, że celowała w jego szyję. Nie mógł na to pozwolić. Zamachnął więc łapą, chcąc ją uderzyć, by jej atak nie wypalił. Inaczej kaput.
Przywalił jej w pysk z całej siły. Nie był silnym kotem, więc nie musiał się hamować, ale nie był też już tak słaby jak kiedyś i nie było to tylko leciutkie, ledwo odczuwalne pacnięcie. Ruch ten był wystarczający, by teraz mógł faktycznie stanąć na łapy. I gotował się teraz do ofensywy. A czy mu wyjdzie, to już druga sprawa.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Nie był kotem silnym ale był bardziej doświadczony i nie był też kotem słabym, o czym Kora właśnie się przekonała. Cofnęła się pół kroku, zaskoczona tym, że faktycznie dostała - i to wcale nie tak lekko, jak sądziła. Zaszczypało ją w nosie, warknęła, cofnęła się kolejne pół kroku.
I wymierzyła kolejny atak, kolejne natarcie. Nie miała ochoty się dłużej cackać, więc jej planem, tym razem, było po prostu wskoczyć Zawilcowi na grzbiet.
Jak się uda, to go na pewno przygniecie do ziemi.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Zawilec działał szybko, widząc jak terminatorka próbuje na niego wskoczyć. Zamiast uskoczyć na bok, odsunąć się, rzucił się jak najszybciej do przodu, jak najbardziej pochylony i prześlizgnął się pod jej brzuchem, przejeżdżając łapą bo jej puchatym brzuchu. Oczywiście bez pazurów, lekko, ale tak, by poczuła jego dotyk. By wiedziała.
Podczas tego manewru w ogóle się nie zatrzymywał. Nie chciał zostać pod nią, Tak szybko jak się pod nią wślizgnął podczas jej krótkiego lotu, którego destynacją był grzbiet wojownika, tak szybko wyślizgnął. Dębowa Łapa całkowicie wylądowała, a Zawilec był teraz za nią, a nie pod jej łapami.
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22
Mistrz: :/ zawilcowy gej
Płeć: kotka
Matka: księżycowe jezioro
Ojciec: skrzące słowo
Partner: kodeks wojownika
Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
Na początku ta walka szła topornie, nieco niezręcznie. Ale teraz Kora się rozruszała, odpaliła w pełni, adrenalina buzowała jej w żyłach i zaćmiewała to, co mogło zostać z racjonalnego myślenia. Była tylko chęć przemocy i sprania mistrzowi pyska.
Orientując się, że Zawilec znalazł-a-o się za nią, Dębowa Łapa natychmiast się odwróciła aby, niekoniecznie inteligentnie, ale... przywalić mistrzowi z dyńki.
Miała tak twardy, pusty łeb, że jak uderzy z bani to zaboli.
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else