Logo Artemidy
Trening Wydrzej Łapy
#16
– No wiadomo – wymruczała, szczerząc kły.
Z zainteresowaniem przysłuchiwała się odpowiedzi, chociaż jej wzrok skakał po otoczeniu. Trzeba przyznać, że wyczekiwała dnia, gdy pozna jakiegoś nowego kota; co prawda w ostatnim czasie na świat przyszły kijanki, ale... to było co innego. Nie byli dla niej całkiem obcym kotem, a może nawet... rówieśnikiem?! No, kto wie, może na jakiegoś wpadnie! Na razie jednak musiała pocieszyć się opowieściami Krzyk. Wreszcie roześmiała się, kręcąc nosem.
– Och, bo ty nie rozumiesz! Pewnie miał ochotę na mysz, ale jedyna była na wichrowych terenach – no i tak sobie czekał, i czekał, aż wreszcie zjawiłaś się ty! No a jakby odpuścił, to by przeszedł się smakiem! – mlasnęła, mrużąc lekko oczy. Niesamowite, że kotka została oskarżona o kradzież, podczas gdy mysz dopiero to przebiegła na cieniste tereny... Ach, oby tylko nie wpadła na nikogo takiego, jak już zdecyduje się na międzyklanowe zapoznawanie!
Uśmiechnęła się lekko, chociaż równocześnie poczuła lekkie ukłucie – w końcu drugi kot nosił imię tak podobne do jej zaginionego brata... Potrząsnęła głową, starając się przenieść uwagę na Krzyk; wyłapywała jednak co drugie słowo.
– No, jakbyśmy tylko ścigali same zające, to faktycznie moglibyśmy skończyć jako grupa chucherek! – wymruczała, odzyskując nieco humor. Po chwili jednak zmarszczyła czoło: – A ci... w Rzece? Faktycznie jedzą ryby czy to też jakaś bujda?

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#17
Parsknęła udając zniesmaczenie, choć podejrzewała, że obie dobrze wiedziały, że było temu bliżej do śmiechu.- Powinien być mi wdzięczny, że zapędziłam mu zwierzynę praktycznie pod same łapy. -No bo właściwie to dokładnie tak było. Gdyby tylko chciał to mógłby za nią pogonić, ale zamiast tego wolał zainteresować się czarną wojwoniczką.
- Co nie. Ale i mi i tobie raczej daleko do bycia chuderlakami. -Wyszczerzyła się.- Wiesz co, jeszcze żadnego nigdy nie spotkałam, ale dużo kotów mówi, że śmierdzą rybami, więc coś w tym musi być. Nie wiem jaki kot lubi moczyć łapy, ale muszę przyznać że łowienie to raczej powód do dumy, niż kpin. -No bo znaleźli unikalny sposób na zdobywanie pożywienia, Krzyk umiała to docenić.- To co, możemy ruszać dalej? -Miały spory kawał drogi przed sobą.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#18
– A to już inna sprawa – dodała, wywracając ślipiami.
Wyderka również wyszczerzyła kiełki. Bez wątpienia nie należała do najmasywniejszych kotów, ale księżyce spędzone w obozie, a więc i ze swobodnym dostępem do stosu zwierzyny, bez wątpienia zrobiły swoje – jej futerko nabrało blasku, a i żebra ukryły się pod zdrową warstwą tłuszczyku.
– Pachną! – skorygowała od razu. Chociaż... kto wie, może zapach kota wymieszany z rybim nie był tak atrakcyjny...? A, niemożliwe! Wypięła się z dumą. – Nie wiem, czy lubią, ale dla rybek uwierz, że warto. A poza tym! Jodłowa Gałązka nauczyła mnie kiedyś teorii łowienia!!! A skoro już jestem terminatorką, to bliżej mi do wypróbowania jej w praktyce niż dalej!
Rozejrzała się po raz ostatni, nim skinęła głową.
– Jasne, ruszajmy!

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#19
Zaśmiała się lekko na skorygowanie przez młodszą koleżankę.- No niech będzie, pachną. -Nie chciała obrazić sąsiadów, na nawet sama podejrzewała, że ich zapach również mógłby uchodzić za smrodek w innych klanach. Nie zamierzała się jednak spierać.- Oho! Kto by się spodziewał, moja terminatorka posiadła zakazane techniki, których nawet mnie nie nauczono. Chyba na prawdę jesteś szpiegiem Klanu Rzeki. I może właśnie dlatego o niego wypytywałaś, badasz naszą wiedzę. -Zrobiła przerażoną minę, po czym udzieliła kotce lekkiego kuksańca. Przecież dobrze słyszała, że nauczyła się tego od Jodłowej Gałązki, to ona była tutaj najbardziej podejrzana, nie Wyderka.- Co ty na taki układ: następnym razem nauczę cię polować, a ty w zamian pokażesz mi jak się łowi ryby, co ty na to? - Jak to mówią coś za coś. Chociaż kotka chciała po prostu poznać tajniki połowu ryby, miło będzie wybrać się któregoś dnia na wspólne rybobranie.
- Swoją drogą byliśmy przy Borsuczej Norze, teraz zmierzamy w stronę Dzięciolego Drzewa. -Nigdy w życiu nie widziała borsuka i była wdzięczna Gwiezdnym, że nie spotkały tych stworów dziś na treningu. Tak jak powiedziała powiodła drogą ku Dzięciolemu Drzewu, gdzie zarządziła mały postój. Zaraz potem obrała drogę w stronę granic z Ziemiami Niczyimi. Szli blisko rzeki, choć Krzyk poinstruowała terminatorkę, żeby nie zbliżała się za bardzo. Nie zamierzała jej wyławiać jak jakiś szczupak ją złapie. A jak już do tego doszły, była pokaźną sztuką.
Zatrzymała się przy Czaplich Gniazdach.- Oto granica z Ziemiami Niczyimi, to tam najłatwiej o spotkanie samotników. Te tereny nie należą do nikogo, można się po nich swobodnie poruszać. -Oznajmiła , zezwalając kotce na krótkie zapoznanie się z zapachami i samym terenem.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#20
Wesoło wyszczerzyła kiełki, nim jej mina teatralnie zrzedła.
– Nie no, co ty... – zaczęła, nim w jej głowie zrodził się genialny pomysł. – Ale powinnaś się przyjrzeć Jodłowej Gałązce. No bo skąd niby umie łowić ryby?
Wyderka może i znała odpowiedź na zadane przez nią pytanie, ale Krzyk wręcz przeciwnie; warto więc było skorzystać z tej dysproporcji, zwłaszcza gdy chodziło o bezpieczeństwo misji. A jak już o tym... to powinna chyba więcej się dowiedzieć o Rzeczniakach. Krzyk miałaby więcej powodów do obaw (czy raczej śmiechu). Nie myślała o tym zbyt długo, bo wnet wojowniczka zaproponowała jej przezabawny układ.
– No, musisz się bardziej postarać, bo polować to ja już umiem – wymruczała, zadziornie wystawiając język. W rzeczywistości jednak nie oczekiwała niczego w zamian; chętnie wybrałaby się z kotką na łowienie ryb, łącząc przyjemne ze smacznie pożytecznym.
Więc minęły Borsuczą Norę. Skinęła głową, żałując, że nie wpadły na żadne ślady po drapieżniku. Po jakimś czasie Krzyk zarządziła postój, który szylkretka spożytkowała na obwąchiwaniu dużego, rozłożystego drzewa, upodobanego sobie przez dzięcioły. Idąc dalej, dotarły do Czarnego Ogona. Spacer wzdłuż rzeki należał do szczególnie ciekawych, ale zgodnie ze słowem danym wojowniczce, ostrożnie podchodziła do brzegu. Uwielbiała ryby, ale nie na tyle, by stać się jedną z nich. Cały czas jednak uważnie wypatrywała miejsc, które nadałyby się na bezpieczny połów.
– Aha, aha. Jasne – przytaknęła, nim zdecydowała się bliżej zbadać teren. Opierając łapy o korę jednego z drzew, uniosła wzrok, by lepiej przyjrzeć się masywnemu gniazdu jakiejś czapli. Później wsadziła nos w kupkę liści, powąchała jakiegoś ślimaka i wreszcie zawróciła do Krzyk. Uśmiechnęła się lekko. – Fajnie tu. Ale możemy iść dalej!

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#21
Oho. Wychodzi na to, że nie tylko Krzyk nabrała podejrzeń co do czarno-białej wojowniczki.- Oh, taki jest plan. Nie martw się, przyjrzę się również i twojej szpiegowskiej koleżance. -Wymruczała, chociaż nie sądziła, czy świeżo upieczona matka byłaby w stanie dokonać jakiegoś wykroczenia zajmując się jednocześnie swoimi młodymi. Ale kto wie?
- Oho! Tego to ja się nie spodziewałam. W takim razie będę musiała to przetestować, będziesz miała powiększoną poprzeczkę. Sześć zdobyczy to będzie minimum. -Straszyła, ale w rezultacie nie zamierzała tak męczyć swojej uczennicy. Skoro umiała polować oznaczało to, że potrafiła dobrze sobie radzić w życiu, a za takie coś należą się pochwały, a nie kary.
Obserwowała jak kotka rozgląda się po terenie, po czym poprowadziła w stronę Bujnego Janowca, żeby zaraz potem obrać kurs na Wydeptane Ścieżki, na Ukrytym Pagórku kończąc.- To w dalszym ciągu granica z Ziemiami Niczyimi, nazywamy je Szarymi Topolami. Tutaj to ja ci radzę ostrożnie, bo zaraz za lasem znajduje się Droga Grzmotu. Nie wiem czy kiedykolwiek jakąś widziałaś, ale śmierdzi okropnie, a co gorsza pędzą po niej potwory! Dla własnego dobra lepiej jej unikać. Mogę ci ją kiedyś pokazać, ale będziesz musiała się trzymać blisko i nawet nosa nie wychylać zza traw. Żadnych wyścigów, jasne? -Spojrzała na nią czujnie, no bo zabawa zabawą, ale nie chcę żeby jakiś potwór zaatakował ducha winną Wyderkę.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#22
Koleżanka to chyba dużo powiedziane, ale niech będzie. Najważniejsze, że Krzyk chociaż częściowo przeniosła swoją uwagę na kogoś innego, umożliwiając Wyderce niekoniecznie szpiegowskie, ale z pewnością psotne działanie.
– Sześć? – powtórzyła ze zmarszczonym nosem, wyraźnie się skupiając. Ptasię, całkiem dużo! No ale patrząc na pozytywy... – No dobra. Całą rodzinę wykarmię, to w sumie spoko.
Nawet jeżeli wojowniczka tylko sobie żartowała, to pstrokata i tak przyjęła wyzwanie. Nie uważała się za pępek świata, ale szczerze wierzyła w swoje umiejętności łowieckie; obecnie największym wyzwaniem wydawała jej się wizja przenoszenia aż sześciu piszczek... Ale to najwyżej zrobią dwie rundki, ha! Idealnie się składało, że miały dzisiaj odhaczyć porządny spacerek.
Zawiesiła wzrok na Krzyk, aż nie skinęła głową.
– Będę trzymać się z daleka, masz moje słowo – wymruczała. Niestety, miała przyjemność znaleźć się w pobliżu, gdy z Iskrą poszukiwały jej rodziny... Co też zniechęcało ją do zbliżania się w okolice Grzmiącej Ścieżki. Trzepnęła uchem. Nie szkodziło jednak lepiej poznać swojego wroga. – Ale kiedyś możesz mi pokazać potwora.

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#23
- Sześć -Potwierdziła z powagą, jednak na jej pyszczku zaraz zagościł mały uśmiech. Fakt, gdyby tyle złapała to starczyłoby dla wszystkich kociąt Roziskrzonej Nocy, a może nawet dla samej matki i dla Korzennej Woni. Zależy jak wielkie byłyby te zdobycze.
Skinęła głową zadowolona, że kotka nie próbuje udawać nieustraszonej.- Kiedyś, ale na razie lepiej chodźmy dalej, bo powoli zbliżamy się do twojego ulubionego Klanu Rzeki. -Gdy tylko terminatorka okazała się gotowa, ruszyła z nią w kierunku Żabiego Schronienia, gdzie idąc w ciszy można było wyłapać pojedyncze rechotanie zwierzątek, od których nazwę zawdzięcza ta lokalizacja. Poprowadziła wzdłuż granicy, aż do Kępy Traw.
- I jak ci się podoba? -Rzuciła w stronę szylkretki, może miała zupełnie inne wyobrażenia co do rzecznych terenów. Wtedy będą musiały złożyć zażalenie do Łabędziej Gwiazdy.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#24
Nie zależało jej na tym, by tu i teraz zobaczyć potwora, więc nie potrzebowała być jakoś specjalnie zachęcaną do kontynuowania spaceru, ale... Krzyk to wiedziała, co powiedzieć. Roztworzyła żółte ślepia, słysząc o Klanie Rzeki – i aż przyspieszyła kroku, chcąc czym prędzej przekonać się na własnych nozdrzach, czy faktycznie już z daleka będzie pachnieć rybą. No i... chyba coś w tym było albo miała dar przekonywania samej siebie.
Kiedy pomagała mamie w polowaniach, było już na tyle zimno, że wszelkie płazy zdecydowały się pójść spać – z przyjemnością więc nasłuchiwała żabiego rechotu, starając się też dojrzeć jakiegoś osobnika pomiędzy kamieniami; niestety, bezskutecznie. Idąc dalej, stopniowo oddalały się od szumiącej Rzeki, aż znalazły się wśród wysokich traw.
– Fajnie! Chociaż szkoda, że nie możemy podejść bliżej też tej wody. Klan Rzeki to wiedział, jak się ustawić! Ale nie ma co, na pewno złapię ci jakąś płoteczkę w Czarnym Ogonie! – wymruczała z przekonaniem, ocierając się o Krzyk. – Ale fajny taki spacerek. Miło wreszcie rozprostować kości!

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#25
Chcąc nie chcąc Wyderka na prawdę brzmiała jakby była rodowitym kotem z Klanu Rzeki, a co za tym idzie rzecznym szpiegiem. Oj, coś sądziła, że nie tylko Jodłowa Gałązka maczała w tym swoje paluszki.
- Płotki, to chyba twoje ulubione, co? Ale będę czekać! Królika raczej nie przebije, ale może mu dorówna. -Oczywiście spróbuję płotki, w końcu nie mogłaby tak po prostu odtrącić prezentu od terminatorki, a ktoś wie może nawet jej posmakuje i będzie to jeden z głównych składników jej diety. Musnęła kotkę koniuszkiem ogona.- Za duża byłaś, żeby cię chować w obozie, ale teraz będziemy wychodzić na takie spacerki codziennie. -Uśmiechnęła się szeroko.- Teraz jednak zbliżamy się do finału naszego obchodu, Czterech Dębów. Jeśli dobrze się przyjrzysz to zobaczysz ich czubki. -Machnęła ogonem w stronę wyłaniających się zza pagórka drzew. Wystarczy, że przejdą Podnóże Pagórka i będą praktycznie na miejscu.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#26
Wesoło skinęła głową.
– Ano, płotki! Ale jak tak teraz myślę, to z innymi też możemy spróbować... – wymruczała, zamyślając się na moment. Płotka była jej zdaniem najpyszniejsza, ale jakby Krzyk wolała takiego okonia, to nie miałaby jej za złe! – No ale na razie jedz swoje króliki i ciesz się, póki możesz, bo potem będziesz musiała moczyć futro, żeby skosztować nieba!
Zmrużyła lekko oczy, czując zaczepne muśnięcie.
– No to, to ja rozumiem! – zakrzyknęła radośnie, ciesząc się na wizję codziennych spacerów. Po chwili odwróciła łeb, by utkwić wzrok we wskazanym przez kotkę kierunku. I faktycznie, jak tylko dobrze się przyjrzała, to dostrzegła wyłaniające się zza pagórka drzewa. Zaraz więc zwróciła się do wojowniczki: – Cztery? To tyle, co Klanów, nie?

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#27
Westchnęła.- A myślałam, że będę ustawiona do końca życia, a jednak trzeba będzie moczyć łapy. -Nie lubiła wody, ale rzecz jasna nie wykorzystywała by tak perfidnie swojej przyjaciółki.
- Tak! Znaczy, w sumie to jest jedno duże drzewo, ale wygląda jak cztery więc można spojrzeć na nie z przymrużeniem oka. Jest chyba nawet jakaś historia o Czterech Dębach, ale moja pamięć może mnie zwodzić. -Zamyśliła się, ale nic nie przyszło jej do głowy. Narzuciła nieco szybsze tempo, i już za chwilę przekraczały granicę oddzielającą wichrowe tereny od mistycznego miejsca zgromadzeń. Cztery Dęby były ziemia neuturalną, co za tym idzie jedyną granicą, którą rzeczywiście mogły przekroczyć.- Witaj przy Czterech Dębach! Żaden kot nie ma prawa ciebie tutaj zjeść, więc rozglądaj się śmiało. -Mruknęła i sama ruszyła przed siebie, a mówiąc szczegółowo w stronę granicy z gromem. Gdy Wyderka już skończy, będzie musiała poznać ostatni znacznik zapachowy, poza tym Krzyk miała nadzieję, że może przypadkiem uda jej się spotkać Gwieździsty Nurt.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#28
Jedno drzewo, które wygląda jak cztery? Dziwne, ale... miało to sens, że Klany osiadły się akurat w tym miejscu.
– Spoko! Ale jak sobie przypomnisz, to wiesz, gdzie mnie szukać, bo brzmi w sumie to ciekawie! – wymruczała, posyłając kotce ciepły uśmiech. Jej samej wiele rzeczy wpadało jednym, a wypadało drugim uchem, więc nie mogła mieć za złe, że Krzyk czegoś nie pamiętała; była jednak ciekawa, z czym wiązało się to miejsce... A zwłaszcza, czy klanowicze również łączyli je z tym przedziwnym Gwiezdnym Klanem!
– Ła, nawet ty?! To już wiem, gdzie uciekać, gdy coś przeskrobię! – wyszczebiotała wesoło, nim poczęła się dokładniej przyglądać odwiedzonemu miejscu. Faktycznie, mieszały się w nim przeróżne, jeszcze całkiem obce dlań zapachy, co tylko pobudzało w niej chęć do eksploracji. Dalej podreptała za Krzyk, będąc gotową do zbadania granicy z Gromem.

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#29
Skinęła głową z aprobatą. Gdyby pamięć ją jednak zawiodła to miała przecież matkę, która troszkę by ją wspomogła.
- Ja jestem ponad prawo! -Zaśmiała się, tym razem jednak oszczędzając koleżance kuksańców i innych "pieszczot". Było tu tyle różnych woni, że aż uznała, że lepiej będzie jej nie rozpraszać. Odwróciła się w jej stronę, gdy ta tylko do niej dołączyła.- Przywitaj się z Klan Gromu. Cztery Dęby to jedyne miejsce, w którym będziesz miała okazję spotkać jakiegoś gromiaka, nie chcieli być naszym bezpośrednimi sąsiadami. -Zamruczała zadowolona ze swojego własnego żartu, po czym kontynuowała.- Tak szczerze to miałam nadzieję, że spotkamy Gwiezdny Nurt, ich medyczkę. Spotkałam ją, gdy byłam ledwie mianowanym terminatorem, sama również była w trakcie szkolenia. -Jak widać mieli pecha, bo kotki ani widu, ani słuchu.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#30
Zmarszczyła czoło, przekrzywiając nieco łeb.
– Niby dlaczego? – spytała, nie ukrywając zdziwienia. – Coś mnie ominęło i Toperz mianował cię Donośną Gwiazdą?
Cóż.... Zapewne gdyby była kocięciem urodzonym w Klanie, to doceniłaby żart czarnej przyjaciółki – teraz jednak zastanawiała się, w jaki sposób koty zadecydowały, kto zajmie który teren i dlaczego Gromowi zależało, by nie dzielić granicy z Wichrem?
– Czyli co, Rzeczniacy pachną rybą, a Gromiacy nie lubią Wichrzaków? – spytała, zanim dokładnie rozejrzała się wokół. Niestety, Krzyk wzrok nie zawodził, bo i Wyderka nikogo nie dostrzegła. Zwróciła się znów w stronę kotki, lekko uśmiechając: – Może jeszcze się spotkacie! Albo jak ja spotkam, to ją pozdrowię, o.

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości