Logo Artemidy
Trening Kurzej Łapy
#16
Miało wyjść dobrze, wyszło żałośnie i terminator po raz kolejny pomachał bardziej łapami w powietrzu aniżeli wykonał porządny cios. Czemu? Kura nie używał swoich szarych komórek w sparingu zbyt dobrze, skupiając się głównie na złości, która powoli uchodziła z niego niczym z przekłutego balonika, zastępowana jedynie irytacją z powodu nieudanych ataków. Jednak, nawet jeżeli byłoby inaczej, nie umiałby sam sobie odpowiedzieć, czy jego niepowodzenia były winne większemu doświadczeniu jakim dysponowała wojowniczka, czy jakiejś magicznej, niewidzialnej sile. Takiej prawie jakby los rzucał kośćmi, aby zdecydować czy kolejny ruch się powiedzie... W każdym razie szczęście nie było też po stronie Donośnego Krzyku, bo cokolwiek chciała zrobić, a czego nie mógł widzieć w tej dziwnej pozycji, to jej się nie udało. Kocur bez namysłu ponowił więc swój atak starając się gwałtownie podnieść tą wolną od ciężaru mistrzyni, górną część ciała i z impetem pchnąć ją obiema przednimi łapami, z nadzieją w zrzucenia z siebie.

Rolling 1d10+2: 2 +2 = 4
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#17
Zamiast uderzyć w miękkie podbrzusze, jej łapy dotknęły ziemi. Otworzyła pysk z zaskoczeniem. Ajajaj, średnio jej to wyszło. Tak mocno średnio. Zresztą kocurowi nie lepiej. Po chwili namysłu zeszła z niego odskakując na bezpieczną odległość. Mięśnie miała wciąż spięte, gdyby młody jeszcze nie ochłonął.
- Dobra młody myślę, że wystarczy. Tobie nie wychodzi, mi nie wychodzi, nie ma sensu dalej się lać. No chyba, że lubisz trafiać powietrze. - Rzuciła mu czujne spojrzenie.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#18
Gdy tylko Donośny Krzyk, mimo nieudanego ataku, uwolniła jego brzuch, sam nie tracąc czasu zerwał się na równe łapy, napinając przy tym mięśnie. Zanim jednak zdążył choćby pomyśleć o kolejnym ciosie, kocurzyca odezwała się wprawiając go w lekkie osłupienie. W końcu sam był gotów sapać, stękać i zemdleć ze zmęczenia w upale, próbując ze wszystkich sił coś tam stworzyć w swoich nieokiełznanych ruchach, ale nie poddałby się... Chociaż czy Donośny Krzyk się poddała? Mimo, że na tą myśl na jego pysku zatańczył krzywy i mały uśmieszek, to wiedział, że było to raczej zawieszenie broni.

- Dobra... - mruknął po chwili, rozluźniając mięśnie i biorąc głęboki oddech. Czuł siniaki na plecach i lekki ból w jednej z kończyn, ale nie czuł już ani odrobiny irytacji. - Następnym razem to ty będziesz leżała na ziemi i może, jak będę miał ochotę, to cię puszczę - rzucił zadziornie, w zdecydowanie lepszym nastroju niż był jeszcze przed ich małym sparingiem.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#19
Rzuciła mu wyzywający uśmiech, po czym melodyjnie oznajmiła.- Ta, ta! Marzenia, marzeniami będą. -Kurczak to musiałby masy nabrać i sprytu, żeby ją powalić, póki co mógł o tym jedynie śnić.
- Ale dobra, zajmiemy się tym kiedy indziej. Teraz to ty się uczyć masz, ale jak będziesz miał siłę to może pozwolę ci na rewanż. Jak grzeczny będziesz i nie marudny. O! -Poruszyła ogonem rozbawiona.- Dobra, to teraz powiedz mi co wyniosłeś z tej walki, poza tym, że zaliczyłeś glebę i to totalną. -Kurcze (hehe), musiała przestać, bo zaraz znowu znajdą się w piachu.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#20
Oliwkowe ślepia lustrują na chwilę pysk kocurzycy, w reakcji na pobłażliwy komentarz. Mógłby teraz zawinąć zad i pójść w nieznane, pokazując co myśli o traktowaniu go z góry i jak dziecko, ale sparing w upale sprawił, że leżące plackiem na pleckach i nie mające siły na kolejną gniewną reakcję szare komóreczki, pozwalając mu dostrzec humor przebrzmiewający w wypowiedzi. Coś co normalnie kiepsko mu wychodziło. Do tego Donośny Krzyk nie owijała w bawełnę i chyba lubił ten jej bezpośredni styl bycia. A przynajmniej miał wrażenie, że mogli się dogadać.

- Warto uważać na ogon - zaczyna więc. Nigdy jeszcze nie reflektował krytycznie swoich potyczek, nie jest więc to czymś, w czym miałby wprawę i przychodziłoby mu łatwo. - I zaskoczenie przeciwnika może być efektywne - dodaje, a jego własna morda wykrzywia się w lekkim uśmiechu na wspomnienie jej zdziwienia smrodem.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#21
Oh. Może jednak nie będzie zapasów w piasku. Przynajmniej na ten moment.
- Ta. Chyba oboje możemy to przyznać. - Poruszyła ogonem, któremu mocno się dostało podczas tej małej przepychanki. Z satysfakcją jednak przypomniała sobie jednak, że kurzy ogon oberwał jako pierwszy.- Gdybyśmy byli lisami, a walka działa się na prawdę, to podejrzewam, że oboje skończylibyśmy z kikutami zamiast ogonów. -No, ale na szczęście nie byli lisami, a walka była jedynie niegroźnym sparingiem. Zamrugała parokrotnie na dodatek, po czym wybuchnęła śmiechem.- Ha! Co racja to racja, zupełnie się tego nie spodziewałam. Chyba mam szczęście, że twoja dieta nie zawiera ryb, bo pewnie bym nie wstała. - Cóż, nie była pewna czy zaskoczyłby tym psa, czy puchacza, ale kota zdecydowanie tak.- Coś jeszcze przyszło ci do głowy, czy to wytłukliśmy? -
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#22
Kiedy Kurczak wysłuchał słów Donośnego Krzyku, na krótki moment uśmieszek na garbatej mordzie ustąpił wyrazowi zaskoczenia. Bo ta nie tylko przyznała, że oboje popełnili błędy, ale też nie obruszyła się na jego małą prowokację w formie przypomnienia jak pierdnął jej w pysk. Zamiast tego... pochwaliła go? Dawała mu szansę, żeby zastanowił się nad całą sytuacją i wyciągnął własne wnioski? To było zdecydowanie więcej, niż spodziewał się po jakimkolwiek dorosłym.

- Próbowałaś trafić mnie brzuch i w nos. To delikatne miejsca. Oczy, albo uszy pewnie też byłyby bolesne gdyby w nie oberwać - zauważył, analizując raz jeszcze i tym razem na spokojnie cały przebieg ich potyczki. - I jak kogoś przewrócić, to ma się potem sporą przewagę.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#23
- Kumaty jesteś, to dobrze. -Pokiwała głową, jakby z uznaniem, po czym ponownie otworzyła pysk.- Najczulszymi częściami ciała są wspomniany już przez ciebie brzuch i gardło. Uszy, ogon i nos to też dobre cele, a w oczy możesz sypnąć piachem, śniegiem czy czymkolwiek będziesz miał pod łapą, żeby dodatkowo oślepić przeciwnika. Można też skoczyć na grzbiet, podciąć łapy, albo uderzyć z główki. Ja lubię robić to ostatnie, ale osobiście nie radzę, jeśli nie masz twardej głowy bo zaboli nie tylko przeciwnika, ale i ciebie. -Zaśmiała się, po czym strzepnęła ogonem.- Ogólnie to jest jeszcze gadka o tym, że trzeba oceniać przeciwnika, bo duży kot będzie wolniejszy i inne takie, ale dla mnie najważniejsza jest umiejętność improwizacji, bo nie zawsze będzie to reguła. Wiesz, takie wymyślne rzeczy, których nikt się nie spodziewa, tak jak te twoje śmiercionośne zapachy spod ogona. -
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#24
Kumaty? Pysk Kury skrzywił się nieco, kiedy jego mózg automatycznie skojarzył to słowo z płazami, z którymi to nie miał najlepszych układów. A przynajmniej, na ten moment jego życia, z jednym. Zanim jednak zdążył w pełni wsiąść do swojej łódeczki,zbudowanej z paraliżu analitycznego i irytacji, aby odpłynąć na dalekie wody szaleństwa, gdzie pewnie doszedłby do wniosku, że Krzyka go tu obraża, Mistrzyni ukróciła ten precedens, mówiąc dalej. Kurak skupił się na jej słowach, na końcu, w myślach powtarzając wymienione części ciała. Brzuch i gardło. Uszy i ogon. Podciąć łapę, albo... Uderzyć z główki? Jeden z kącików Kurzej mordy uniósł się na chwilę ku górze w reakcji na te słowa.

- Myślę, że mój łeb jest wystarczająco twardy... - rzucił, ale urwał zanim dodał, że "twardy jak najtwardszy głaz", bo brzmiało to trochę jak obelga swojej własnej inteligencji. A Kura wiedział, że nie jest głupi. Potrafił zapamiętać wszystko co usłyszał i lubił dowiadywać się nowych rzeczy. To, że emocjonalna inteligencja nie szła z tym w parze, to już była zupełnie inna historia. - Dobra... Walczyłaś już z jakimś drapieżnikiem? - Zagadnął łypiąc na kocurzycę oliwkowymi ślepiami, gdy ta skończyła wykład i kiedy był pewny, że przyswoił sobie wszystkie informacje. Czy będzie w stanie je wykorzystać, kiedy złość zaćmi mu umysł, to już po raz kolejny, materiał na inną bajkę.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#25
- Ta? To może to kiedyś przetestujemy. -Puściła mu oczko, ale wszystkie duchy i wszelkie stworzenia żywe jej świadkiem, że miała znacznie twardszy łeb, nie musiała tego nawet testować. Ba, nie widziała nawet w tym stwierdzeniu potencjalnej obrazy samej siebie.
- Nie, chyba że Borsucza Mordka się liczy. Nie żebym ci tego życzyła, ale pamiętaj że kot też może cię zaatakować. -Chociaż brata wspomniała czysto żartobliwie, nigdy nie miała okazji stoczyć z nim poważnej walki, występowały co najwyżej zwyczajne przepychanki pomiędzy rodzeństwem.
- Dobra, chcesz o coś zapytać jeszcze? Jak nie to idź coś zjeść, złapie cię później. -Mogłaby go zabrać na Wyjące Wzgórza, ale sparing chyba nieco energii z nich wyssał, przełoży to na inną okazję. Gdy się pożegnali sama poszła na polowanie.

//możesz zacząć kolejny dzień!!
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#26
Och, gdyby tylko Kura nie był głupim smarkaczem i gdyby tylko wziął słowa mistrzyni w tym momencie na poważnie, może w przyszłości trzymałby mordę zamkniętą na kłódkę, zamiast stawiać się samotnikom poza bezpiecznymi granicami własnego klanu. Teraz jednak jego pysk wykrzywiła się, rozczarowany tak nieimponującymi przeżyciami czarnej kocurzycy. No w końcu co to była taka walka z kotem? On to by lisa załatwiłby na dwa ciosy. Tak by było!
- Ta - rzucił jedynie i ruszył w stronę obozu. Po kilku krokach zatrzymał się jednak i obejrzał przez bark na mistrzynię, myśląc po raz kolejny, że może nie była wcale taka zła. I może cały ten trening też nie będzie? Tak, możliwe że tak...

***

Nieomal obieg pór roku później Kurak siedział przy wyjściu do obozu i czekał, jednocześnie żałując, że był takim głupim dzieciakiem. W końcu sparing z Donośnym Krzykiem był zupełnie w porządku. Kocurzyca była w porządku. Dlaczego więc w imię nastoletniego buntu nie ruszył nigdy swojego tyłka na Wyjące Wzgórza, tylko szwędał się po terenach unikając jej? Umiałby już przynajmniej coś upolować i zadbać o siebie, a nie jak jakiś desperat spędzał dnie wynosząc mech i dostając kociokwiku od uczucia stagnacji. Jego doba dzieliła się teraz na źle przesypiane noce w kociarni, słuchanie monologu Żbikopręgiej o kocięcych potrzebach i staraniu się nie podpaść w żaden sposób. A gwiezdni mu świadkiem, że widząc pyski niektórych kotów, łapy go świerzbiły...
W końcu nie wytrzymał. Wiedząc, że tego dnia Bławatek nie miała aż do późnej pory żadnych zajęć, gotów był kajać się i błagać aktualną zastępczynie klanu, tracąc przy tym resztki honoru, żeby tylko zabrała go na trening. Ta tylko musiała się w końcu pojawić.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#27
Nie poszczęściło jej się co do terminatorów. Gniewosza nie widywała od dłuższego czasu, a Kura przepadł jak kamień w wodę. Nawet teraz, gdy wrócił widywała częściej jego kocięta niż jego samego. Chociaż może była to jej wina, może powinna ciągać ich za uszy i siłą wypychać z obozu. Nie. To nie było w jej stylu, zresztą chciała żeby treningi były tym czym były dla niej, czyli zabawą, sposobem na wyładowanie energii i dobrze spędzony czas, a nie przyspieszony kurs bycia wojownikiem. Powinni stawiać się na treningach z własnej nieprzymuszonej woli, Gniewosz początkowo tak właśnie robił. Cóż, miała teraz przynajmniej masę nowych obowiązków, które skutecznie spędzały od niej te myśli.
Zmierzając w stronę wyjścia z obozu jej wzrok napotkał nikogo innego Kurzą Łapę. Zatrzymała się początkowo, po czym ruszyła w jego stronę truchtem.
- Ty! Gdzie żeś był jak cię nie było?! -W jej głosie nie było oburzenia, ani wyrzutów, brzmiał całkowicie normalnie, jak Krzyk. Chociaż może powinna chociaż udawać oburzenie? Pominęła nawet fakt, że Iskra to jej w sumie powiedziała historię kocura, chciała usłyszeć od niego.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#28
I Kura się doczekał. Tak naprawdę nie trwało to nawet jakoś szczególnie długo, ale znudzenie siedzeniem i gapienie się na mijające go raz po raz koty, sprawiło, że zmęczone powieki zdążyły zacząć mu nieco ciążyć. Do tego stopnia, że słysząc głos obok siebie, aż wzdrygnął się, a oliwkowe automatycznie powędrowały na czarny pysk kocurzycy. Zabawne, że ostatnim razem musiał zadzierać nieco łeb, kiedy z nią rozmawiał, a teraz, nawet garbiąc się, musiał zerkać w dół.
- Tu i tam... - mruknął w odpowiedzi, a jego pysk zmarszczył się nieco. - Pewnie i tak już słyszałaś. Ma sens wałkować to jeszcze raz? - Zagadnął wymijająco, tak naprawdę nie chcąc o tym rozmawiać, jeżeli tylko mógł uniknąć ten temat. A czy mógł... cóż zależało to tylko od dociekliwości Krzyki. Wolał jednak poczekać do czasu, aż wspomnienia kotów wyblakną na tyle, żeby mógł lawirować w faktach, bez obawy, że ktoś dojrzy w nich jakiekolwiek nieścisłości. - Chciałem cię prosić... Znaczy... Moglibyśmy wznowić trening? - Zagadnął, starając się nie brzmieć na zirytowanego, przez to jak żałośnie czuł się z całą tą sytuacją.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#29
O, przestraszyła go. DOBRZE, TAK MIAŁO BYĆ! Znaczy się, no nie spodziewała się, że będzie miała taki efekt, wow.
- No dobra, niech ci będzie, Roziskrzona Gwiazda mi o wszystkim mówiła. -Wolała to usłyszeć od kocura, jednakże z drugiej strony sama nie chciałaby być przesłuchiwana trzydzieści razy z jednego i tego samego, szczególnie przez koty, które już o wszystkim wiedziały. Właśnie dlatego zdecydowała mu odpuścić.
- Ta, idziemy na króliki. -I jak gdyby nigdy nic przeszła obok niego. Powinna z nim porozmawiać, powinna zacząć od tego co najważniejsze, czyli rozmowy odnośnie jego wybryków sprzed zniknięcia, ale nie umiała, nie tak od razu, to tak bardzo nie było w jej stylu, że wolała to zwyczajnie odłożyć na później. Zresztą, kocur po zmęczeniu był łatwiejszy w obcowaniu, takie przynajmniej wyniosła wnioski z ich pierwszego treningu sprzed jego nie klanowego epizodu. Zerknęła jedynie za siebie, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście za nią podąża.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
#30
Kura to może i by się zaczął tłumaczyć, że się przestraszył tylko dlatego bo zmęczony był, albo że sama by się przestraszyła, gdyby mniej spała niż spała od zdecydowanie zbyt długiego czasu, ale kocurzyca nie powiedziała nic na ten temat. No i poruszyli aktualnie ważniejszy niż głupia duma Kuraka. Odpowiedź, która padła z jej pyska sprawiła, że kocur poczuł w pierwszym momencuie nieopisaną ulgę. Bo skoro Roziskrzona Gwiazda wszystko powiedziała swojej zastępczyni, to może jednak uwierzyła w jego historię i cały ten czas martwił się na darmo? A może właśnie wręcz przeciwnie i Krzyka zacznie go zaraz szczegółowo wypytywać o moment jego poznania z Owcą?
Na szczęście dla Kuraka nic takiego nie nastąpiło. Donośny Krzyk wydała prosty rozkaz, mijając nieco zszokowanego terminatory, który praktycznie od razu zerwał się i ruszył za nią. Bez słowa, zanim ta jeszcze się rozmyśli i postanowi jednak go nie uczyć.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości