Logo Artemidy
Trening Bukowej Łapy
#1
Zjawił się, tak jak zapowiedział, przy Ciemnym Szlaku o wschodzie słońca. Zawsze uznawał, że wczesne wstawanie nie powinno być żadnym problemem dla terminatora, który powinien chętnie poświęcać całe dnie na ćwiczenie swoich wojowniczych umiejętności i miał nadzieję, że brat podziela te zdanie i zjawi się tu już za moment. Mieli przecież tyle tematów, którymi mogli się zająć, nie należało marnować czasu, tylko doprowadzić Bukową Łapę do zostanie kolejnym, wyśmienitym wojownikiem ich klanu najszybciej, jak to tylko możliwe. Nawet jeśli był to jego drugi terminator, wewnętrznie czuł trochę, jakby chociażby przez samo pochodzenie miał mieć do tego większe predyspozycje (tak, Senna Łapa był jego bratankiem, więc również całkiem bliską rodziną, ale jeśli spojrzeć na krewnych ze strony matki? Nie należało się po nich spodziewać niczego dobrego). A tu miał się spotkać wręcz z idealnym kandydatem na bardzo wartościowego członka Rzeki.
Nie siadał, uznając, że skoro nie zamierzał czekać zbyt długo, nie było sensu tego robić, wystarczy mu stać, przy okazji rozglądając się, czy jego uczeń nie znalazł się w pobliżu już wcześniej.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#2
Nie spóźnił się. To byłoby bardzo nie w jego stylu. Zwłaszcza, że na treningu mu zależało, chciał zostać dumnym wojownikiem Klanu Rzeki i zamierzał dołożyć wszelkich starań by tak właśnie było. Gdy jednak doszedł pod Ciemny Szlak, okazało się, że Skaliste Zbocze już tam na niego czekał. Buk speszył się tylko na krótką chwilę, bo przeszło mu przez myśl, że mógł się odrobinę spóźnić, doszedł do wniosku, że było to niemożliwe. By jednak nie wypaść na leniwego (bo leniwy nie był), przyspieszył jeszcze bardziej swój i tak żwawy krok by szybciej zbliżyć się do Skały.
-dzień dobry - przywitał się od razu, by zasygnalizować swoją obecność. Miał mnóstwo pytań co mieli teraz robić, ale uznał, że od słowotoku ważniejsza jest... cierpliwość. W końcu i tak prędzej czy później, w tym wypadku prędzej, ostatecznie i tak miał się dowiedzieć. -jestem gotowy
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#3
Na szczęście nie musiał czekać, więc nie musiał być również zawiedziony bratem już w pierwszy dzień.
- Dzień dobry. – odpowiedział, uśmiechając się lekko. Chciał być traktowany jako poważny mistrz, ale jednocześnie nie chciał być dla niego kimś przerażającym - Pokażę ci, gdzie jest Koci Grzbiet, to miejsce, w którym odbywa się większość treningów. – Może przy tym, czym prawdopodobnie mieli zająć się dzisiaj, wychodzenie poza Obóz nie było konieczne, ale uznał, że i tak warto pokazać bratu chociaż tak niewielki kawałek świata. Pewnie zdążyło mu się znudzić już patrzenie przez sześć księżyców na to samo miejsce, niech ma okazję poznać coś nowego, skoro teraz mógł to już zrobić całkowicie legalnie.
- Zaczniemy od nauki Kodeksu wojownika. Znasz już jakieś jego zasady? – Czas spędzony w lecznicy z tego co wiedział wpłynął na dotychczasową edukację Bukowej Łapy, ale mimo to chyba któreś z reguł powinny już dotrzeć do jego uszu. Była to przecież wręcz podstawowa wiedza dla każdego kota w klanie, więc należało ją jak najszybciej uzupełnić. Poza tym, przy aktualnej pogodzie nawet chodzenie bywało nieprzyjemne, a co dopiero wymagające większego fizycznego zaangażowania zajęcia, lepiej było ograniczyć się do mówienia.
I spokojnego spaceru w stronę Kociego Grzbietu, póki nie było jeszcze tak gorąco. Ruszył spokojnym krokiem przez Ciemny Szlak, by wyjść z Obozu i skierować się w odpowiednim kierunku, jednocześnie czekając na odpowiedź terminatora.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#4
Pokiwał głową na zgodę. Oczywiście, miejsce gdzie miałyby odbywać się treningi było podstawą, którą musiał poznać. W końcu łatwo było się domyślić, że nie będą trenować w obozie, tylko w wyznaczonym miejscu poza nim.
-nie wszystkie, ale parę znam. Może nie jako dokładne i pełne formuły, ale starałem się trochę dowiedzieć na własną łapę - odpowiedział i od razu ruszył za nim. Przez krótką chwilę nic nie mówił, by wszystko ułożyć sobie szybko w głowie -no więc kociak zostaje terminatorem gdy ukończy 6 księżyców. Potem taki terminator się uczy by zostać wojownikiem. Wojownicy bronią klanu i polują, by inni mogli zjeść. Najpierw jedzą... kocięta i starsi. Potem wojownicy i terminatorzy... Nie wiem tylko gdzie w tej kolejności znajduje się przywódca. Wiem też, że każdy musi słuchać przywódcy, a gdy ten umrze, jego zastępca przejmuje jego rolę i sam zostaje przywódcą. - wytłumaczył. Jego wiedza była mocno ogólnikowa, ale odkąd wyszedł z lecznicy to... starał się dowiedzieć jak najwięcej. -no i wiem też, że nie możemy wchodzić na tereny innych klanów i... i że trzeba sprawdzać granice.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#5
Przynajmniej coś wiedział. Nie była to wiedza zbyt uporządkowana, ale na pewno lepsza niż u kogoś, kto nie miałby żadnego pojęcia o tym, jak funkcjonuje klan. Najlepiej jednak chyba było mówić o tym, tak jak się poprawnie powinno, w kolejności, którą bardzo dawno temu klany otrzymały od Gwiezdnych.
- Tak, większości z tego, o czym mówisz dotyczą zasady Kodeksu. – powiedział najpierw, nie chcąc go przecież zniechęcać do dalszego dzielenia się wiedzą, którą miał. Nawet jeśli ogólnie preferował terminatorów, którzy słuchali przez większość czasu, zamiast zadawać mnóstwo niepotrzebnych pytań, to jednak warto by było, żeby Buk też sam mógł coś czasem powiedzieć. – Pierwsza z nich brzmi dokładnie: Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. – wyrecytował, po czym przerwał na moment, dając bratu czas na przetworzenie jej. Była zresztą najdłuższą ze wszystkich reguł, mogła się przy niej przydać chwila na zastanowienie czy jakąś reakcję.
Idąc teraz już poza bezpiecznym obrębem Obozu, bardzo uważnie rozglądał się wokół. Nigdy nie należał do kotów, które chodziły z głowami w chmurach, jednak w tym przypadku starał się być zdecydowanie uważniejszy niż zazwyczaj. Miał przecież pod opieką całkiem młodego terminatora, który nie miał jeszcze pojęcia o walce i nie mógł pozwolić, by stało mu się cokolwiek złego.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#6
Odpowiedź Skały nie była zniechęcająca, ale Buk i tak zdecydowanie bardziej wolałby popisać się jakąś większą wiedzą, niż jedynie próbować ułożyć jej zlepki w jakiś kształt.
-hm... Rozumiem. Ta zasada ma sens. Nawet dużo. Ale... tak poza kodeksem, czy zawieranie przyjaźni poza klanem ma... Sens? Znaczy, wydaje się być to okazją do zdobycia informacji o innych klanach, ale jednocześnie... no nie wiem, chciałbym poznać stanowisko takiego... mniej kodeksowe - wyznał. Osobiście miał co do tego mieszane uczucia. Jego wiedza o innych klanach była praktycznie zerowa, ale... Buk nie rozumiał jak można szukać przyjaciół poza klanem, skoro można było zdobyć ich pod dostatkiem w granicach własnego obozu, bez ryzyka wypaplania czegoś albo niezręcznego omijania tematów dotyczących klanów. Z drugiej strony, może był w tym jakiś ukryty sens, który jemu nie przyszedł do głowy?
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#7
- Zdarzyło mi się czasami rozmawiać z kotami z innych klanów, nie nazwałbym nic z tego przyjaźnią, ale część z nich wydawała się być całkiem w porządku. Na pewno lepiej współpracować z nimi, niż prowadzić do konfliktów, jeśli nie będzie to konieczne. – Kiedy tak naprawdę odbyła się ostatnia wojna między klanami? Musiało to stać się na długo przed jego narodzinami, pewnie tyle księżyców temu, by teraz większość mogła już zapomnieć, że kiedykolwiek miało to miejsce i mogło nadejść jeszcze kiedyś. Istniało już wystarczająco wiele problemów wokół, by dokładać do tego jeszcze konflikty między klanami.
- A jeśli chodzi o bliższe relacje… Wiesz, sam Łabędzia Gwiazda ma dzieci i partnerkę w klanie Wichru. Nie jest to decyzja, którą bym kiedykolwiek podjął, ale w porównaniu z tym, zwykła przyjaźń nie powinna być naprawdę żadnym problemem, jeśli akurat spotkałoby się na granicy kota, z którym dobrze by się dogadywało. - Dalej zupełnie nie rozumiał, czemu ich przywódca zdecydował się na założenie akurat takiej rodziny i nawet nie zamierzał sprowadzić żadnego ze swoich potomków do Rzeki. Gdyby podzielili się nimi po równo, wspierając oba klany, byłoby to jeszcze jakkolwiek logiczne. A teraz? Pozostawało jedynie dziwne, chociaż nie czuł, żeby była to decyzja, którą należałoby całkowicie potępiać. Oby tylko Łabędzia Gwiazda naprawdę dobrze to przemyślał i był pewny, że do żadnej wojny z Wichrem nie dojdzie. Przynajmniej jako przywódca miał na to wpływ większy niż przeciętny wojownik. Lepiej było pewnie się nad tym nie zastanawiać, trening nie był przecież miejscem na omawianie życia rodzinnego innych członków klanu.
- Druga zasada jest krótsza: Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. – powiedział więc, starając się przejść do właściwego tematu.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#8
-cóż... co racja to racja. Na pewno lepiej jest robić sobie przyjaciół niż wrogów, nawet jeśli moim zdaniem to trochę... gorsza przyjaźń niż z kimś z tego samego klanu - przyznał i wzruszył lekko barkami. Na pewno było coś ciekawego w poznawaniu kotów z innych klanów, ale Buk osobiście wolał mieć przyjaciół we własnym. Z takim można było przynajmniej pójść gdzieś, zapolować razem... A z takim z innego klanu? Rozmawiać jedynie przez granice? Dla Buka było to trochę bez sensu. -nie chciałbym obrażać Łabędziej Gwiazdy ani kwestionować jego wyborów, ale... czy to nie jest tak, że ma te kociaki w klanie Wichru, bo jest przywódcą i może sobie... pozwolić? Czy taki zwykły wojownik miałby takie same prawo? - zapytał. Było to dla niego jedynie pytanie teoretyczne, bo ani było mu myśleć o robieniu sobie kociaków w tym wieku, a co dopiero z kimś z innego klanu! Był za młody na zastanawianie się nad tak odległą przyszłością.
-dobrze, rozumiem. To ma... całkowicie sens. Rozumiem, że inne klany pachną inaczej niż nasz i na tej podstawie możemy rozróżnić gdzie kończy się nasze, a zaczyna czyjeś? - zapytał. Nie był jeszcze nigdy na granicy, więc mógł jedynie zgadywać. -a jeśli w trakcie polowania uciekająca zwierzyna przebiegnie przez granicę? Musimy ją wtedy zostawić, bo przebiegła na teren innego klanu, tak?
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#9
- Ostatni podobny przypadek który pamiętam dotyczył naszego poprzedniego medyka, a naszego wujka, Barwnej Wody i również medyczki klanu Wichru, Lśniącej Sadzawki. Więc najwyraźniej zwykli wojownicy naprawdę nie decydują się na takie związki albo przynajmniej je przed nimi ukrywają. Jednak wątpię, że kogokolwiek czekałaby kara, gdyby się na to zdecydował, co najwyżej jakiś oburzony kot zdecydowałby się nakrzyczeć na kogoś takiego podczas kolejnej ceremonii. – Normalne życie w klanie, czego innego należałoby się spodziewać? Ktoś by może na to ponarzekał, ale czy stałoby się cokolwiek większego? Jedynymi, które mogłyby mieć z tym prawdziwy problem, były prawdopodobnie kocięta, oddzielone od kontaktów z jednym z rodziców.
- Tak, w ciągu kilku dni pokażę ci nasze granice, wtedy poznasz zapach innych klanów. Jednak nie chodź tam sam, póki nie umiesz jeszcze walczyć, nawet jeśli nasze tereny są często patrolowane, oddalanie się od Obozu może być niebezpieczne. – Nie wybaczyłby sobie, gdyby jego terminator został zabity przez jakiegoś drapieżnika i to z jego winy, bo nie przygotował go wystarczająco dobrze do życia w lesie. Nie spodziewał się, by Buk okazał się kotem, który słysząc zakaz pomyślałby od razu o jego złamaniu. Oby za to zmotywowało go to do nauczenia się wszystkiego, co niezbędne, jeszcze szybciej.
- Tak. Niezbyt to przyjemne, ale inne klany też potrzebują zwierzyny. – Nigdy nie zdarzyło mu się jeszcze nic podobnego, starał się polować raczej w głębi ich własnych terenów, ale prawdopodobnie było możliwe. Jednak nie na tyle ważne z jego perspektywy, by zastanawiać się nad tym dłużej. Mieli przecież jeszcze całkiem sporo punktów do omówienia, nie było po co tracić czasu nad zupełnie teoretycznymi rozważaniami – Kolejne dwie zasady są ze sobą dość powiązane: Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#10
-każdy robi co chce - skwitował krótko. Jemu to nie było w głowie, więc... sprawy innych kotów były sprawami innych kotów. On musiał pilnować własnego nosa, a nie czyjegoś. Zresztą był za młody by wybiegać z planami w aż taką przyszłość. Teraz jego głównym i najważniejszym celem było skończyć trening i zostać dobrym wojownikiem.
-dobrze. Nie planowałem niepotrzebnie ryzykować - przyznał. Oczywiście, chyba jak każdy chciał wychodzić z obozu, ale był na tyle rozsądny by wiedzieć, że robienie tego samotnie bez umiejętności walki jest samobójczą misją, a on nie chciał odejść jako Bukowa Łapa, na dodatek w tak głupi sposób.
Na odpowiedź do następnego pytania skinął tylko głową. Pytanie było tylko pytaniem i nie musiał bardziej drążyć.
-a co z terminatorami, którzy nie potrafią jeszcze polować? Są wyjątkiem od tej zasady czy i tak jedzą na końcu? - zapytał, gdy jego mistrz przedstawił kolejną zasadę. W sumie... to nie tak, że mu to bardzo przeszkadzało (tylko trochę), w końcu klan był ważny, ale... w tym przypadku było to chyba jedno z ważniejszych pytań jakie na ten moment miał, w końcu nie chciał przez przypadek złamać zasady, którą na dodatek zdążył już poznać, więc nie mógłby się tłumaczyć niewiedzą.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#11
Na szczęście tym razem odbyło się bez pytań niezwiązanych bezpośrednio z treścią Kodeksu, więc również takich, na których znalezienie odpowiedzi sprawiałoby jakikolwiek problem Skale.
- Póki nie umiesz polować, nie jest wymagane od ciebie, żebyś to robił, ale i tak powinieneś poczekać z jedzeniem, aż zrobią to starszyzna i kocięta. Niedługo jednak się tego nauczysz i będziesz mógł w pełni wykonywać swoje obowiązki. – Umiejętność łapania zwierzyny, czy w przypadku ich klanu również łowienia ryb, była jedną z najważniejszych, jakie należało zdobyć żyjąc w lesie. Dlatego i nią niedługo mieli się zająć. Chociaż czy już w następnej kolejności? W końcu także istotna była walka, czy poznanie ich terenów… Ogólnie rzecz biorąc wszystko, czym zajmowali się na treningu, trudno było ustalić kolejność wszystkich tematów. Na razie jednak Kodeks.
- Jeśli chodzi o zasady związane z polowaniem, jest jeszcze jedna. Brzmi: zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. – To chyba było dość proste, mógł od razu przejść dalej?
- Dalej zaczynają się punkty Kodeksu związane z różnymi rangami. Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. – Po wypowiedzeniu dwóch z nich zdecydował się na kolejne wzięcie oddechu, dające moment na ewentualne pytania, które mogły się pojawić w głowie terminatora.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#12
W odpowiedzi pokiwał jedynie głową. On i tak nie zamierzał wypychać się przed szereg i jeść przed starszyzną i kociętami, oczywiście, ale wolał dla pewności dopytać i dostał odpowiedź, więc... mógł być chyba zadowolony. Zwłaszcza, że ze słów mistrza wynikało, że niedługo nauczy go polowania. Szczerze mówiąc, Buk nie mógł się tego doczekać, bo chciał móc w pełni i sumiennie wykonywać swoje obowiązki, bez odstawania od pozostałych terminatorów.
Na kolejną zasadę kodeksu znowu jedynie pokiwał głową, chociaż cisnęło mu się na język pytanie w jaki sposób mieli dziękować Gwiezdnemu Klanowi. Zdążył już jednak zauważyć, że poglądy na temat zmarłych były bardzo różne i doszedł do wniosku, że jest to kwestia indywidualna i gdyby miał oceniać to jego zdaniem nie każdy wyglądał na takiego co faktycznie dziękował w kółko. Nie słyszał jednak do tej pory o żadnych konsekwencjach, więc doszedł do wniosku, że nie da się tego najprawdopodobniej w żaden sposób zweryfikować.
-rozumiem - odpowiedział krótko. Wszystko było jasne i chociaż z czystej ciekawości chciał zapytać dlaczego i czy każdy odbywa milczące czuwanie, nie wypowiedział tego pytania na głos. Było zbędne i kierowane jedynie ciekawością.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#13
Skoro żadnych pytań nie było, nie widział żadnego powodu by nie przejść do kolejnych zasad. Już zaraz będą za połową Kodeksu, jeśli wszystko dalej będzie szło dość gładko, powinni całkiem szybko dać radę omówić cały.
- Kilka następnych zasad dotyczy przede wszystkim przywódców i zastępców. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. – I po tym znowu można było zrobić krótką przerwę, na wypadek, gdyby tym razem pojawiło się jakieś konkretne pytanie. Sam żadnych zadawać nie zamierzał, jego zdaniem istotne było po prostu wysłuchać wszystkich zasad, zapamiętać je i stosować, ale zbyt dużo zastanawiania się nie miało przynieść nic dobrego.
Jeśli chodziło o te konkretne z nich i tak można było mieć nadzieję, że nie będą musiały być wykorzystane w ich klanie w najbliższym życiu. Sam pamiętał już dwie zmiany zastępców w Rzece, zdecydowanie wystarczyło ich na najbliższe księżyce.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#14
Znowu wysłuchał podyktowanych mu zasad. Nie przerywał, tylko starał się jak najwięcej zapamiętać, by potem mieć... łatwiej? W sumie to nie wiedział czy Skała planował go później odpytywać z tych zasad, ale nawet jeśli nie to miał robić z nich użytek w życiu codziennym i... no, wypadało wiedzieć.
-mam dwa pytania - odezwał się po krótkiej ciszy między nimi, w trakcie której przetrawiał sobie informacje. -dlaczego zastępca musi trenować terminatora? W sensie... chodzi o fakt jakiegoś... doświadczenia, jak zgaduję, ale chciałbym mieć pewność. - dodał. Zasada sama w sobie była logiczna, jednak skoro i tak milczał dłuższą chwilę to chciał się upewnić, że jego rozumowanie nie stało się nagle błędne. - no i pytanie drugie. Co jeśli zastępca nie zostałby wybrany do tego czasu? Albo wyznaczony kot na przykład by się nie zgodził na przejęcie tej funkcji? - zapytał. W sumie... czy były jakieś zasady dotyczące kotów, które nie chciały narzucać sprawowanych funkcji? Czy przywódca mógł w trakcie stwierdzić, że rola go jednak przerasta? Albo czy medyk mógł stwierdzić, że chce jednak zmienić swoją ścieżkę na tą wojowniczą? Te pytania odbijały mu się od czaszki i wręcz cisnęły na język, uznał jednak, że najpierw powinien dostać odpowiedź na te, które zdążył już zadać.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#15
- Tak, chodzi o doświadczenie. – potwierdził, nie widząc sensu w rozwijaniu tej odpowiedzi dalej.
- Jeśli nie jest to możliwe w tym, czasie, powinno zrobić się to jak najszybciej. Jeśli przywódca odwleka ten moment musi liczyć się z niezadowoleniem Gwiezdnego Klanu. Ale nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, a widziałem już dwie zmiany zastępców. – Za każdym razem wybór nowego odbywał się już podczas pogrzebu poprzedniej zastępczyni, dokładnie tak, jak być powinno. Więc co dokładniej Gwiezdni mogliby zrobić, gdyby dostrzegli takie omijanie zasad Kodeksu można się było domyślać, jednak był pewny, że nie byłoby to nic przyjemnego.
- Jest to zadanie powierzone mu przez przywódcę, nie powinno się odmawiać jego przyjęcia. Jednak jeśli naprawdę stwarzałby z tego powodu problemy, prawdopodobnie przywódca wybrałby po prostu innego kota. – Może i do tego jeszcze w omawianiu kolejnych punktów nie doszli, ale niewypełnienie rozkazu swojej Gwiazdy również liczyło się do złamania Kodeksu. A kot dopuszczający się czegoś takiego, zastępcą z pewnością zostać nie powinien, więc póki w klanie byli inni wojownicy spełniający konieczne kryteria, rozwiązanie powinno być proste.
- Kolejna zasada to: Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. – Tym razem tylko jedna, bo już wystarczająco dużo musiał mówić odpowiadając na wszystkie pytania. A temat Zgromadzeń wydawał się móc wzbudzić ich jeszcze więcej.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości