I wyszli!! Kierowali się od razu w stronę… właśnie, wcale nie Kociego Grzbietu! Tam, zakładał, będzie już paru innych terminatorów, więc aby nie robić nieprzyjemnego nikomu tłumu, wolał zacząć od zwiedzania terenu. Pierwszy punkt ich podróży: Błyszczące Głazy! A potem, Wilgotne Skałki i Zatopione Korzenie. - Od czego chcemy zacząć?? Zajmiemy się najpierw teorią, tak ogólnie, żeby móc spokojnie przejść przez tereny Klanu. Wiesz, wtedy będziemy mieli dwie rzeczy na raz z głowy, a tak to chyba tylko i wyłącznie lepiej dla nas obu!!
czarna srebrno pręgowana tygrysio| długowłosa kocica| niebieskawe oczy, wybarwią się na żółto-zielone| lekka i elegancka budowa ciała | zwinna i dość wysoka | miękka i ładnie pachnie | białe skarpetki, pierś i szyja
dumna| pomocna |ambitna| towarzyska i gadatliwa| ma ognisty temperament
Rozświetlona Łapa truchtała za swoim mistrzem z uniesionym wysoko ogonem i szerokim uśmiechem na pyszczku. W końcu nie była już kociakiem i nie tkwiła bez sensu w obozie. No, może z sensem, ale wciąż. Mogła w końcu rozprostować łapy i pooglądać kawałek świata, którego nigdy wcześniej nie widziała. No same plusy.
- Mądrze, nudne fragmenty jak kodeks możemy przelecieć w ten sposób, jako przypomnienie. Wtedy z nudów nie pośniemy, bo jakbym miała go na siedząco omawiać, to bym umarła - zamruczała i poruszyła wąsami.
Przeszli dalej, przez Torfowy Rojst, Kretowisko, a łbem wskazał w stronę zachodnią Łęg - tam pójdą dopiero kolejnego dnia treningu, żeby zapolować. Bo co - koło pola treningowego, gdzie pełno kotów, to chyba trochę nudno, co nie? Teraz kierowali się w stronę Korzennego Jaru, Trawiastej Dolinki i - ha! - przeszli koło Kociego Grzbietu. Później Nora pod Drzewem i wschodnia część Ptasich Krzewów. - Słuszne podejście. Dobra, to słuchaj - mówił w międzyczasie ich podróży. - Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem...
Szli dalej. Przeszli przez zachodnią część Ptasich Krzewów, potem zawitali do Jeżynowych Krzewów i Szpon - jak pajac - zawrócił do Mszaru. Stamtąd mogli przejść do zachodnich Łęg, Kwiecistej Łąki i zatrzymać się na krótki moment przy Kolczastym Bzie. Następnie przeszli Bobrową Tamą za rzekę, idąc tym samym koło Obgryzionych Drzew i mijając kamienisty brzeg Grzmiącej Rzeki. -Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii - oddech. - Co pamiętaj, że nie jest wymagane, nie? Ja na przykład zamiast czuwać, poszedłem tu z tobą. No, ale dalej - Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Słowo przywódcy jest prawem.
Minęli Samotny Świerk, a potem Martwe Pnie, następnie doszli do Samotnej Brzozy (ale samotne te drzewa w Rzece!), oczywiście mijając Piaszczystą Mieliznę z jej zachodniej strony. Bażancie Gniazdo i Samotny Kamień to dwie, być może, bardziej interesujące granice bo wraz z Czterema Dębami, o czym między słowami wspomniał. - Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. I koniec. AAAALE!! Trochę drogi jeszcze przed nami, dziw aż, co nie?!? Tych terenów to jest nieskończenie dużo. No, to może - pamiętasz jakie są rangi w Klanie? I co każda z nich robi? - pociągnął wesoło, teraz kierując ich kroki we wschodnią stronę Piaszczystej Mielizny. Zatrzymał się dopiero gdzieś w okolicy Grząskiej Ziemi, do której dostali się przez Młaczne Pola. Minęli też oczywiście Błotniste Ścieżki, ale... jakoś w głębi serca uważał, że stop przy samej rzece będzie lepszy. W końcu tu mogli pogadać o rybach!