Logo Artemidy
Trening Harmonijnej Łapy
#46
- Nie wątpię, ale nie polecam! Rzeka jest zdradliwa, jak wpadniesz w prąd to może być po tobie! - powiedział ciut głośniej, by się upewnić, że na pewno go usłyszy między chlapnięciami wody i jej szumem. Nie chciałby, nigdy w życiu, by ktokolwiek skończył w ten sposób. I to pod jego nadzorem, na jego oczach! Ale podobał mu się ten zapał, zdecydowanie. Bo przecież lepsze to, niż jakby od razu rezygnował i się poddawał. Jeden taki kot w Rzece wystarczy.
- Huh - sapnął, wyrwany z myśli, gdy to Poeta się odezwał. Chwilę milczał. - Jeśli wiem, że nic złego się nie stanie, to lubię.
Bo w wodzie nie było co rozwijać tego, o czym chciał mówić... jak się rozkojarzy zupełnie, to sam się podtopi! Niemniej, na kolejne pytanie musiał odpowiedzieć jakoś... bardziej. Wspólne wyjście, ale gdzieś... gdzieś, gdzie nie wiedział nawet gdzie.
- Kiedyś możemy się tam przejść. Ja... nie byłem nigdy dalej niż na granicach. Nie wiem jak jest poza Klanem...
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#47
Wyzywanie nie należało do najłatwiejszych, zmuszony był kontrolować swój oddech, siłę, z jaką uderzał łapami o wodę i jeszcze w jego łapach było to, żeby się przy tym nie pogubił. Większe fale potrafiły porządnie utrudnić mu to zadanie, on sam nie czuł się jeszcze na tle komfortowo w wodzie, bye ignorować wszystko i iść na żywioł. Ale, praktyka czyni mistrza.
Poeta wysilił się i uśmiechnął do mistrza nad taflą. Wiedział, że wymagał od Patyka wiele. Jeśli kiedyś do tego dojdzie, Poeta po raz pierwszy wróci na terytorium domu po pożarze i będzie musiał na nowo przeżyć te wszystkie emocje. Nie miał zamiaru robić tego sam i nie wiedział nawet, czy jest gotowy, by robić to teraz. Ale! Jeśli już, to chciał to zrobić z Patykiem.
- Pokaże ci więc, jak to jest - wymruczał zadowolony. - Świat za Klanami jest... Cudowny.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#48
Chyba nie umiałby wprost powiedzieć jak się w związku z tym czuje. Z tym, że Poeta chce go zabrać… gdzieś. Nie źle. Na pewno nie czuł żadnych skrajnie negatywnych emocji. Jedynie ziarnko niepewności zalęgło się gdzieś w jego duszy i już, już zaczynało kiełkować. Z drugiej strony, ciekawość pchała go do przejścia za granicę. Strach to jedno, ale… ale zawsze będzie mógł wrócić. Poeta nie zmusi go do robienia czegoś, czego nie chce robić i jak oświadczy, że ma dość, i czegoś nie chce, uszanuje to. Oby to uszanował…
Po dotarciu do brzegu, wyszedł z wody i się otrzepał. Spojrzał na przyjaciela, nie pospieszając go w żaden sposób do wyjścia. Nie musieli wracać wodą, mogli przejść do obozu w jakikolwiek inny sposób, by nie sprawdzać ile mają szczęścia…
- Kiedy chciałbyś iść? - zapytał w końcu, uszy delikatnie odsuwając do tyłu. Samego siebie, głupca, wyzywał teraz do podjęcia tego ultra stresującego zadania. Ale, eh! Raz może sobie pozwolić na coś więcej. Raz, by zobaczyć jak to będzie.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#49
Srebrny wyczuł, że Patyk wahał się ze swoim pytaniem i możliwym nawet było, że uznał je za inwazyjne. Faktycznie było ono dość nachalne, jednak w przyjaźni pewne rzeczy się po prostu dopuszczało i Poeta nawet nie mrugnął zdziwiony, gdy je usłyszał.
Kiedy? To było dobre pytanie. Wyprawa z Cisową Gałązką nie była zaraz taka odległa, a przed nią na pewno nie mogli iść. Poeta miał wiele kwestii do przemyślenia i tak, nie potrzebował dokładać sobie do głowy kwestii, jak może wyglądać jego dom teraz. Chciał też skończyć trening na wojownika, dla samego bezpieczeństwa, gdyby przyszło im odpierać atak. Co jeszcze? Czy chciał zabrać ze sobą Krokus? Czy jego siostra w ogóle była gotowa na tę wyprawę i czy chciała, by towarzyszył jej ktoś jeszcze? Mogłaby wziąć Świetlik...
- Hm - zamyślił się na głos. - Po wyprawie z Cisem. Po skończonym treningu - opowiedział łagodnie. Oba terminy wydawały się dość odległe, co było dobre. - Kiedy uznam, że będę gotowy.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#50
Na szczęście… to wcale nie brzmiało tak źle. Myślał, że będzie chciał iść za parę świtów, może za dwa księżyce. A to - nie chciałby zabrzmieć niemiło - mogło trwać znacznie więcej. Kiedy będzie gotowy… uczciwe.
- Okej - zgodził się z uśmiechem. Cokolwiek ma się stać, miał na to szmat czasu, by się przygotować. To było uspokajające. - Chcesz… iść do Bobrowej Tamy? To kawałek stąd, ale nie musiałbyś już pływać. No, chyba że cię bolą łapy.
Bo po takim wysiłku, spodziewał się w sumie chyba wszystkiego.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#51
Poeta po pływaniu czuł się dość dobrze. Łapy oczywiście dawały mu w kość i był pewien, że jutro ból tylko się nasili, jednak mimo to, tryskał szczęściem. Patyk bez trudu mógł zauważyć, że kocur w jego obecności omal nie skakał z radości i uśmiech naprawdę rzadko schodził z jego pyszczka. Naprawdę ciężko mu było określić, skąd brało mu się tu szczęście, gdy obok pojawiał się błękitnooki. Może to Patyk był generatorem szczęścia? Może po prostu miał wobec siebie specjalną, roztaczającą aurę i wszyscy tak się wokół niego zachowywali?
Ochoczo skinął głową. Spacer z mistrzem? Czemu nie. Zdecydowanie nie miał zamiaru narzekać na jakąkolwiek formę dodatkowego czasu spędzonego z kocurem. Podążył więc za nim, gdziekolwiek by go nie prowadził. Nauczył się pływać. Tak, dziś zdecydowanie miał powody do szczęścia.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#52
Można było dojść do prostego porozumienia, że to mu odpowiada. Ruszył, ze skinięciem głowy, by ten szedł za nim... obok niego, jak Poeta wolał. "Może to Patyk był generatorem szczęścia"... w innym świecie. Gdyby to słyszał, najpewniej by o tym powiedział, ale tak - jedna myśl z głowy mniej.
- Idziemy koło granicy z Klanem Gromu - poinformował, posyłając mu lekki uśmiech. - Nie wiem jak ty, ale moim zdaniem, ich granice strasznie kwaśno śmierdzą.
Dodał, z delikatnym posmakiem niepewności. To była szczera opinia - śmierdzieli! To odważne słowa od kota, który capi rybami, ale to przynajmniej nie smród kwasu.
- Na szczęście, są o niebo milsi niż jak pachną. Dużo! Nie znam wielu kotów stamtąd, ale dogaduję się z tymi, których widziałem. A... ty znasz kogoś od nich?
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#53
Jak pachniały inne klany? Poeta przyłapał się na tym, że niewiele pamiętał już zapachy innych.
Odkąd został zwolniony z obowiązku patroli, nie chodził na nie. Czasami, gdy w lecznicy panował naprawdę wielki spokój i nikt akurat nie przychodził do niego z wizytą, Poeta wychodził wspomóc Klan i polował. Ale pilnowanie granic? Nie. Wicher... Wicher pachniał wiatrem. Zimnem, zmierzwionym futrem, wysokimi trawami i polnymi kwiatami. Cień to błotniste, maziste bagna o głębokim, ziemistym zapachu. Grom? Możliwe, że dla Patyka był to kwaśny zapach, dla Poety był jednak leśny, jak pachnie runo. Żaden z tych zapachów nie przypominał Nowego Świtu. Nowy Świt pachniał wrzosami, słońcem i skałami. Wciąż potrafił poruszać się po jaskiniach i kluczyć między głazami.
- Pachną... Lasem - odparł powoli, ponownie smakując zapach. - Nie znam jeszcze nikogo spoza Klanu. Moi przyjaciele to pacjenci i zioła. No i oczywiście ty.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#54
Uniósł jedną z brwi do góry. To było... zbyt ogólne, nawet jak na standardy Patyka - który każdą odpowiedź potrafił obrzucić setką komplementów i gratulować chociażby prób odgadnięcia.
- Masz rację, to jest zapach lasu... ale my wszyscy pachniemy lasem. Jesteśmy w lesie - powiedział, rozglądając się na boki. To był las, nie? Nie wiedział, czy ich tereny też się mogły do tego zaliczyć, ale generalnie, byli "kotami z lasu", więc musieli mieć ten charakterystyczny, leśny zapach.
Kolejne sprawiło, że uśmiechnął się delikatnie.
- Ty też jesteś moim przyjacielem, Poeto - potwierdził ze skinięciem głowy. - Jeśli chcesz, kiedyś mogę cię przedstawić moim znajomym.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#55
- Ich las jest bardziej leśny. Gęstszy - poprawił się. Tereny Gromu zawsze wydawały mu się poplątanym gąszczem, brakowało im charakterystycznej wilgoci Rzeki, swobodnego biegania po terenach. Może jednak się mylił? Nigdy przecież nie był na tamtejszych terenach, a podziwiać mógł je tylko z wąskiego skrawka granicy.
Zastanawiał się, jak długie zajmie ich spacer. Co teraz będą omawiać? Co im jeszcze zostało? Wiedział, że skończenie treningu nie doprowadzi go tak w zasadzie nigdzie, będzie to jedynie niewielki awans, ale wprost nie mógł się tego doczekać. Co będzie później? Koniec regularne spotykania się z Patykiem? Nie chciał do tego dopuścić. Za bardzo się z nim polubił. Za bardzo polubił spędzać z nim czas.
- Och, och tak! Byłoby cudownie! - zawołał ucieszony. Poznać nowe koty, i to w dodatku z innego Klanu? Brzmiało super!

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#56
Zaśmiał się cichutko. Leśniejszy las, może być i tak. Na kolejne jego słowa pomachał głową; są umówieni z... nie wiadomo kim jeszcze, ale zakładał że najszybciej uda mu się zorganizować spotkanie ze Świt. O ile, rzecz jasna, ona nie zapomni o tym, że ma przyjść i kim w ogóle jest Patyk. Jeśli się to jednak powtórzy, nie będzie zły. Najwidoczniej, tak już musiała mieć.
- Poeto - kontynuował zaraz. - Nie zrobimy dziś już więcej, powoli docieramy nawet do Tamy... ale czym chcesz się zająć następnym razem? Tak, abyśmy byli zorganizowani. Ja nie chcę ci dyktować tego, co i jak, a... jak sam sobie wybierzesz, co cię interesuje najbardziej, to wiesz. Poza łowieniem ryb. To zrobimy na pewno.
Zapewnił go ciepło. Ale, wiadomo, może są inne rzeczy, jakie by go interesowały.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#57
Co chciał robić? Kwestia była trudna, ponieważ Poeta nie za bardzo wiedział, co tak właściwie omawia się na treningach. Znał tylko podstawy: jakieś tereny, może parę zasad... Ale co tak konkretnie? Czego od niego wymagano? Czy naprawdę musi poznać każdy zakątek treningu na wojownika, skoro przy dobrych układach jego przyszłość na ścieżce medycznej jest już zagwarantowana?
Wschodzące słońce, czasami nie znosił mieć wyboru.
- Tereny - zadecydował na głos. Tereny raczej musieli poznać. I będą łowić ryby, to już coś. Nie dość, że nauczył się pływać, to jeszcze opanuje metodę łowienia ryby! Brzmiało to dość dobrze.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#58
Tereny... och, Gwiezdni. Patyk poczuł, jak sierść na grzbiecie podskakuje mu do góry i opada na dół, ledwo w sekundę. Będą... sami. Mlasnął pod nosem, zmarszczył na moment brwi, ewidentnie samemu sobie starając wmówić, że nie ma co panikować. Chwilę po tym, machnął głową.
- Jesteśmy umówieni - oświadczył. Kolejną część drogi, pozwolił sobie przejść w ciszy, przerywanej jedynie jakimiś wspominkami co mogliby robić, gdzie pójść, co ostatnio widział, co słyszał, i takie różne pierdoły.
Aż doszli do obozu. Przekazał jedynie, że kolejne spotkanie może się odbyć za jakieś dwa dni.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#59
***
Dni były dniami i Poeta nie mógł o nich mówić zbyt wiele. Chorzy, Cis, zioła, lecznica, okazjonalne rozmówki z kim popadnie. Życie medyka przypadało mu do gustu. Naprawdę dobrze się w nim czuł.
Drżał na myśl przed następnym treningiem. Ostatnio rozeszli się w naprawdę dobrych humorach, przynajmniej Poeta się tak czuł. Byli umówieni na cały dzień wspólnych spacerów i długich rozmów, mógł spędzić czas z Patykiem. Ostatnio zauważył, że jego dni zostały posortowane na dziwny harmonogram: liczył je na przed spotkaniem Patyka, dwa dni po spotkaniu Patyka, za dwa dni spotkanie z Patykiem... I tak to szło. Dzień spotkania z Patykiem oznaczał, że musiał się porządnie wyszykować i wymyć. Istotnie, na dzisiejszy trening zerwał się z legowiska wcześniej, porządnie wyczesał, a nawet zajął się porządkowaniem bardziej przyjaznych zapachem ziół, jak stokrotka czy rumianek.
- Patyk! - zawołał do mistrza z daleka, gdy dotruchtał do wyznaczonego miejsca. - Wschodzące słońce, jak ty ładnie dziś wyglądasz! - zorientował się, że może mówienie tego na głos nie było dobrym pomysłem. - Twoje oczy... Ładnie pasują dziś do nieba, wiesz? W lato niebo zawsze jest ładniejsze. Błękitniejsze. Żywsze. Jak twoje oczy - wyjaśnił pośpiesznie, choć w zasadzie uznawał kocura za ładnego w ogóle. Odsunął wzrok na bok. Nie chciał, by mistrz uznał go za oceniającego czy gapiącego się.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#60
Patyk był niemal pewien, że to jedno z ich ostatnich spotkań. Nie mówił, że to źle. Niech Poeta cieszy się, że będzie miał spokój i w końcu będzie mógł się skupić na tym, że jest medykiem. Do tego - nie będą musieli robić podchodów co do tego, kto go trenuje… ale to delikatnie kuło jego myśli i tak. Nie na tyle, by tracił humor, ale tak mocno, że chyba chciałby dziś tu w ogóle się nie pojawiać.
Widok przyjaciela, w każdym razie, rozwiał przykre myśli. To drobny sukces, ale jakże słodki - w kontekście mowa jest o Patyku! O kimś, kto NIGDY nie czuje się okej, ani odrobinę! Jeśli Poeta potrafił go ucieszyć, mógł czuć się dumny.
- Poeta! - odpowiedział mu, ale mniej energicznie. Nie z żadnego powodu, po prostu… krzyki zwracają uwagę, nawet jak byli sami, nie chciałby żeby ktoś jakimś cudem ich przyuważył i wypytywał, gdzie jest prawdziwy mistrz Harmonijnej Łapy.
Na kolejne mu nie odpowiedział. Najpierw otworzył lekko pyszczek, potem go zamknął, następnie uśmiechnął się. Jakikolwiek by nie był przekaz, zawsze brzmiało tak samo.
- Dziękuję… ale to chyba ty powinieneś być chwalony! Pachniesz, jakbyś się wybierał nie wiadomo gdzie, a nie na trening. Jeszcze pomyślę, że to specjalnie pode mnie! - rzucił w ramach zaczepki. To chyba dość uczciwa odpowiedź, skoro Poeta zawstydził Patyka, Patyk zawstydzi jego. Tknął lewą łapką jego prawej. - Chodźmy. Chciałeś poznać dziś tereny, prawda? Lepiej jak ruszymy już teraz, żeby potem nie było za ciemno!
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości