Logo Artemidy
wojowniczy trening cisowej łapy
#31
W porządku. Czyli musiał umieć wszystko, a miał za sobą najwyraźniej jedynie walkę. Szafirek zatrzymał się na moment, gdy znaleźli się na szczycie Kociego Grzbietu. Analizował sobie słowa terminatora medyka, aż go naszła myśl.
– To może dzisiaj polowanie? Albo kodeks i granice? – zaoferował, szalenie z siebie dumny, że coś wymyślił, chociaż ekspresja na mordce się nie zmieniła. Bury jedynie nieco się wyprostował, stając pewniej w nowej roli mistrza. A zaraz naszła go kolejna myśl. Przecież rozmawiał z terminatorem medyka. Który sam dopiero co wspomniał, że będzie super medykiem i że zna już różne zioła. Więc może mógł pomóc Szafirkowi z jego problemem. – A może. Coś na ból głowy znasz? Jakieś zioła?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
- Nooo, w sumie, to możemy ogarrrnąć grrranicę dziś! Ja to mogę chodzić i chodzić, wiesz, dużo enerrgi, chyba, że ci się nie chce, to na luzie! Możemy też zapolować, albo i pogadać o kodeksie, ciekawe, czy będzie tak nuuudny jak i ten medyczny. Ja to się w sumie dostosuje - uśmiechnął się szeroko, bo rzeczywiście było mu bardzo obojętnie co będą dziś robić. Był otwarty na niemalże wszystko, bo dla niego sam fakt, że mieli robić WOJOWNICZE SPRAWKI był absolutnie ekscytujący.
Zmrużył oczy, przyglądając mu się nieco. - Boli cię głowa? To może jednak zamiast na trrrening, to pójdziemy do Krrrólikarni, co??? GWIAZDY, PRRRRZEPRRASZAM ŻE TAK KRRRZYCZAŁEM! Znaczy. Prrrzepraszam. No zioła znam, mogę ci dać maku trrrochę, albo, nie wiem, ogórrrecznik. A jak nie chcesz wrracać, chociaż tak by było najlepiej, to możemy poszukać ziół. Ogórrecznik wszędzie rośnie - natychmiastowo przestawił się z ekscytacji treningowej, na martwienie się o stan swojego mistrza. Pomimo, że naprawdę cieszył się, że miał odbyć swój pierwszy wojowniczy trening od paru księżycy, był w stanie wyznaczyć priorytety. A zdrowie, medycyna i zioła zawsze były na pierwszym miejscu, więc jeżeli Szafirkowy Pyłek nie czuł się na siłach, mogli się wrócić.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#33
– Ok. Pójdziemy na patrol. Wzdłuż granic. – oświadczył. Chociaż trochę też zaproponował, bo nie był do końca pewny czy to rzeczywiście najbardziej optymalny z planów. Byli na Kocim Grzbiecie, więc zaraz pokierował ich w stronę Nory pod Drzewem, najbliższego z charakterystycznych punktów ich wycieczki. Przynajmniej tak mu się wydawało.
– Nie trzeba wracać. – zapewnił na wstępie. Czy był w stanie przeprowadzić najlepszy trening? Nie. Ale był w stanie ustać na nogach i oprowadzić terminatora wzdłuż granic, więc nie pozostawało nic innego jak przeboleć w jakim znajdował się stanie. – Ale jak ogórecznik wszędzie rośnie... i pomoże... – machnął ogonem na boki. Jasne, powinni w stu procentach skupić się na treningu, ale w momencie gdy niewidzialne siły próbowały mu ścisnąć czaszkę między dwoma kamieniami, poczucie porządku nieco topniało. – Teraz pójdziemy wzdłuż granicy terenów niczyich. Głównie zarośla. Krzewy, czasem łąki. Tam będzie? – wszędzie to wszędzie, jednak wolał dopytać.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
Kiwnął głową, mimo wszystko marszcząc brwi w lekkich wątpliwościach. Dużo bardziej spodobałby mu się układ, gdyby Szafirek jednak dobrowolnie zamiast na patrol, skierował się do Królikarni, no ale nie będzie z nim przecież dyskutować. Był dorosły, chyba wiedział co robił, co nie?? Ufał, że tak.
Podreptał więc za nim w podskokach, kiwając zadem na lewo i prawo, a na jego pysku znowu pojawił się szeroki uśmiech. Rozglądał się dookoła, bo choć mniej więcej znał tereny klanu rzeki, zawsze lubił im się przyglądać. Tak po prostu, w końcu były ładne!
- No ta. Górrry, łąki, lasy, obok rrrzek i jezior, wszędzie, serrrrrrio. Coś się znajdzie, ale terrraz taka porrra, że nic nie wiadomo. Ale nie ma co trrracić głowy! - zapewnił, bo rzeczywiście ogórecznik był bardzo uniwersalną opcją. W teorii działał na uspokojenie i gorączki, ale stwierdził, że na zwykły ból głowy też pomoże. - Aha, ale działa moczopędnie jak coś, więc się prrrzygotuj - odparł, bo zawsze lepiej poinformować o skutkach ubocznych.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#35
Łąki... tak, tereny, które będą przemierzać chyba podpadały pod łąki, przynajmniej część z nich. Jak dotrą do Bobrowej Tamy nie znalazłszy niczego to zawsze zostawał obszar koło rzeki, prawda? Zdaniem Szafirka wychodziło na to, że mieli całkiem sporo opcji i nawet już mógł ze spokojniejszym sumieniem iść dalej, bo przecież nie będzie smętnymi zwłokami przez cały dzisiejszy trening, gdy Cisowa Łapa dodał jeszcze jedną, kluczową informację. No to niekorzystne, bo przerw na toaletę nie przewidywał. Patrol zwartym krokiem i powrót do obozu nim się ściemni.
– Uh. A coś innego? Mak znajdziemy? – machnął niepewnie puchatą kitą. No nie widziało mu się zatrzymywać co chwilę na siku. W międzyczasie dotarli do Nory pod Drzewem, o czym bury point poinformował, a następnie machnął łbem w prawo, w stronę odległego Klanu Wichru. – Jak pójdziesz wzdłuż granicy dotrzesz do rzeki. Za nią są tereny Klanu Wichru już. Po drodze jest Korzenny Jar. Torfowy Rojst już jest prawie na granicy. Przed nim sporo krecich kopców. – po tłumaczeniach ruszył w przeciwną stronę, kierując się na Ptasie Krzewy.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#36
- No. No możemy poszukać, ale to nie jest takie uciążliwe. Ogórrrecznik byłby najlepszy. No i to zacznie działać po jakimś czasie, może po trreningu. Albo możemy wrrócić wcześniej - zaproponował, wzruszając ramionami. Nie pamiętał, by zioło o którym wspominał miałoby działać natychmiastowo, a tez nacisk na pęcherz był na tyle... możliwy do spokojnego kontrolowania, że nie musiał być to wielki problem dla Szafirkowego Płatka. No i Junior też był w stanie zrezygnować z swojego treningu dla dobra pacjenta, oczywiście, w końcu musiał stawiać priorytety. I jako medyk musiał je stawiać właśnie w ten sposób.
Spojrzał w stronę, o której mówił mistrz, kiwając jedynie wolno głową. No ta, rozumiał. Był tam chyba nawet, nawet na pewno, bo po zioła chodziło się wszędzie, więc Barwinek na pewno już w któreś z tych miejsc go zabrał. Przeciął powietrze swoim szczurzowatym ogonem, po czym podreptał skocznie zaraz za pointem, gdy ten zaczął się kierować w stronę Ptasich Krzewów.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#37
– Na ból głowy zadziała od razu? Czy po czasie? – spytał marszcząc brwi. Musiał się poważnie zastanowić czy to się w ogóle kalkulowało, bo jeśli ból miał ustąpić dopiero po powrocie to... słabo w sumie. Potrzebował rozwiązania na już.
Minęli Norę pod Drzewem nim dotarli do zarośli tworzących Ptasie Krzewy. Część z nich sięgała aż granicy i mieszała się z Kłującym Gąszczem. Szczerze mówiąc Szafi nie do końca rozumiał ten podział, te krzaki wyglądały dla niego tak samo, jednak nie komentował tego na głos.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#38
- Żadne zioło nie działa od rrrrazu, Szafirrrkowy Płatku. Na pewno wszystko w porrrrządku? - zapytał wyraźnie zmartwiony, bo nie podobało mu się to, że kocur tak desperacko chciał jak najszybszego działania, tak, jakby naprawdę cierpiał na mocny ból głowy, a nie ten zwykły, tak jak w każdym innym przypadku. Nie chciał mu też wciskać, że znał się lepiej, ale właściwie... właściwie to znał się lepiej. I to absolutnie nie było naturalne i normalnie, to całe zachowanie mistrza. - Zazwyczaj działa po parrrru minutach - dodał jeszcze, a potem rozejrzał się po Ptasich Krzewach, zapamiętując ich wygląd i cechy charakterystyczne.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#39
– W porządku nie. Do wytrzymania tak. – odparł ujmując swój obecny stan w jak najprostszych słowach. Trochę nie rozumiał jak Cis mógł pytać czy wszystko było w porządku w momencie, gdy połowę trasy pokonali rozmawiając o jego bólu głowy. Zrezygnował jednak ostatecznie z brania jakichkolwiek ziółek skoro mogłyby zadziałać dopiero po powrocie do obozu. To go nijak nie ustawiało. Minęli Kwiecistą Łąkę, która o tej porze nie prezentowała się zbyt imponująco i dotarli do Bobrowej Tamy. Chlupot wody o gałęzie był tym ostatnim kamyczkiem na stosie rozpaczy, który sprawił, że cała konstrukcja się rozsypała, jedynie potęgując nieszczęście.
– Jest gorzej. – skrzywił się, mrużąc oczy. Na tym etapie nawet światło przyprawiało go o mdłości. – Możemy skończyć na dziś?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#40
Rozglądał się dookoła, zapamiętując nazwy terenów. Większość z nich już znał, fakt, no ale trening to trening, wiedział, że musiało być mu to powtarzane. Zresztą, jakoś bardzo mu tonie przeszkadzało!!!! Przynajmniej mógł sobie chodzić, beztrosko, mógł sobie o, robić co chciał, o! I było fajnie, tak porobić coś innego niż siedzenie w lecznicy. Nie, że tego nie lubił, no ale!!! Czasami odskok od rutyny był potrzebny.
- Tak, możemy. Zajrrrzysz ze mną do lecznicy, co? Pomogę ci - zaproponował, patrząc na niego zmartwionym wzrokiem. Nie miał pojęcia, dlaczego Szafirka tak bolało, ale założył bezpiecznie, że to zwykły, nieznośny ból głowy. Może i sam mak by mu wystarczył, niemniej lepiej, żeby ktoś go zobaczył, on, czy też reszta brygady. Po tych słowach, nieważne jaką odpowiedź uzyskał, oboje skierowali się do obozu.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#41
▲ ▲ ▲


Spotkali się tym razem we wschodniej części łęgów. Pora Nagich Drzew trwała sobie w najlepsze, całe terytorium Klanu Rzeki było pokryte ogromnymi zaspami śniegu, a rzeka była zdecydowanie za zimna by z niej łowić – ryzyko odmrożenia łapy czy ogona było za duże. Chociaż nawet i bez takiej motywacji ze strony świata, Cisowa Gałązka musiał przerobić polowanie na treningu, no nie oszukujmy się.
– Wiesz cokolwiek? Pozycja łowiecka, zasady? – Szafirek spytał kontrolnie. Medyk nie był ledwo odrośniętym od ziemi kocięciem, cośtam o uszy już mu się obić musiało.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#42
Przeskakiwał radośnie z nogi na nogę, posyłając mu co chwilę ciepły uśmiech. Nie tak szeroki, jak było to zazwyczaj, ale jednak! Zawsze bardzo ekscytował się treningiem, zawsze, choć tym priorytetowym zawsze był medyczny. Teraz jednak... nie podobało mu się to, że był tutaj. Musiał być w lecznicy. Tak, jak zawsze był do niej przyklejony, tak teraz był do niej przywiązany trzydziestoma gruby pnączami bluszczu. Odkąd nie było Barwinka, Rybołów zachorowała. Bardzo, a on nie miał pojęcia co z tym zrobić, przez co cały czas chodził spięty, zestresowany, wszystko go bolało. Leczenie rzecznych kotów spadło na jego głowę, bo Gwiazdka, choć pomagała jak mogła, nie potrafiła leczyć. A on od tego wszystkiego niemalże wymiotował, gdy tylko o tym myślał.
Ale może to i lepiej. Powinien się odstresować, powinien uciec myślami, zająć się czymś innym. To mu lepiej zrobi. - Nooooo, Korrrnikowy Konarrr kiedyś mi coś wspominał. Brrrrzuch nieszurrający po ziemi, głowa, ogon, grrrzebiet na równi, patrrrrzenie pod nogi, chodzenie pod wiatrrr. Nie wiem, czy coś jeszcze. O zasadach też coś tam słyszałem, ale pamiętam tylko, że prrrzy ptakach trzeba wolno i chować się za krrrzakami czy tam drrzewami. No i stawać co jakiś czas, nie - miauknął wszystko co wiedział. Gdy usłyszał zasady polowania już wiedział, ze się z nimi nie polubi, bo do tego potrzeba cierpliwości, a tego to on nie miał. Poza tym, Cis i zachowywanie się cicho to coś nie do zrobienia. Może to i lepiej, że nie został wojownikiem, bo obowiązek polowania wykonywałby wręcz koszmarnie.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#43
Nie pomyślał, że obecna sytuacja Cisowej Gałązki raczej nie sprzyjała treningom. Ale jego podopieczny nie zgłaszał jakichkolwiek zażaleń, więc Szafirek po prostu słuchał co ten miał do powiedzenia na temat pozycji łowieckiej i zasad polowań.
– Ptak zobaczy, mysz wyczuje, królik usłyszy. – uzupełnił, chociaż nie był tak do końca pewny kolejności formułki. Dobrze, że nie ona była tu najważniejsza. – Przy królikach i zającach trzeba wyciszyć oddech. A przy myszach i reszcie piszczek przenieść ciężar na tylne łapy. Bo to obejmuje wszystkie pozostałe piszczki. Pytania?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#44
- Ani jednego - posłał mu ciepły uśmiech, bo faktycznie nie miał pytań. Może gdyby uczył sie tego wtedy, gdy uczyli się tego wszyscy, w swoich młodszych latach, to miałby jakieś "ale", czegoś by nie rozumiał. Ale teraz? Nic a nic! Była to pamięciówka, a Cis pamięć miał wytrenowaną przez wszystkie zioła i choroby które mieściły się w jego wielkiej łepetynie, więc z tym raczej nie będzie miał większego problemu. Stał więc, machając szczurzym ogonem na boki i czekał na dalsze polecenia mistrza.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#45
Skinął łbem. No i fajnie w takim razie.
– To możesz zaczynać. Dwie piszczki starczą. – w sumie starczyłaby nawet jedna, gdyby Cisowa Gałązka miał problem ze znalezieniem czy złapaniem tej drugiej. To dopiero pierwsze podejście, Szafi nie wymagał nic ponad siły swojego podopiecznego. Machnął burą kitą. – Będę w pobliżu. Powodzenia. – oznajmił jeszcze by oriental się nie musiał obawiać, że coś go zje, gdy będzie się samotnie przedzierał przez chaszcze.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości