15.04.2018 16:17
Pewnie gdyby poważniej zastanowił się nad tym, co robi, nigdy by się tak nie zachował. Tylko jakoś wcale się tym nie przejmował. Nie robił nic złego, upewnił się, że w okolicy faktycznie nie ma żadnego potwora, czy czegokolwiek takiego, a później przystąpił do swojego niecnego planu. Który, jak się okazało chwilę później, udał się całkowicie, w pełni i był na tyle zabawny, że Toń aż sobie przysiadł na ziemi śmiejąc się głośno z tego, co zrobiła jego przyjaciółka. Zastrzygł uszami słysząc, jak do niego mówią, a później lekko przymknął powieki.
- Dokąd? – zapytał od razu poruszając lekko nosem, ale później po prostu pozwolił się podprowadzić do Grzmiącej Ścieżki i z przyjemnością przyjął możliwość badania tego niesamowitego zjawiska, jakie na ich drodze postawili Dwunożni. Zerknął przelotnie na Bartka, kiedy jej ogon owinął się wokół jego łapy, a potem nachylił się mocno nad drogą i głęboko wciągnął powietrze mając wrażenie, że zapach asfaltu wyżera mu coś w głowie. – Nie, nigdy jej nie dotykałem, ale podobnie pachniała ziemia u moich Dwunogów. Ale była inna – stwierdził, po czym odważnie położył łapę na ścieżce, mocno przyciskając poduszeczkę do podłoża, po czym nachylił się jeszcze mocniej i przycisnął do niej język, bo dlaczego by nie? Zaraz jednak skrzywił się i zaczął pluć wywieszając język z pyszczka, podrzucał głową i zachowywał się, jakby właśnie spożył jakąś truciznę, co mogło by być prawdą, bo Grzmiąca Ścieżka na pewno była pełna benzyny i innych świństw, z którymi nie miał do tej pory styczności. – Fuuu! Obrzydliwe! – stwierdził dalej machając uparcie językiem i rozejrzał się w poszukiwaniu jakiejś trawy, żeby ją zjeść i pozbyć się paskudnej zawartości żołądka, bo na pewno już tam dotarł ten smród z Grzmiącej Ścieżki.
- Dokąd? – zapytał od razu poruszając lekko nosem, ale później po prostu pozwolił się podprowadzić do Grzmiącej Ścieżki i z przyjemnością przyjął możliwość badania tego niesamowitego zjawiska, jakie na ich drodze postawili Dwunożni. Zerknął przelotnie na Bartka, kiedy jej ogon owinął się wokół jego łapy, a potem nachylił się mocno nad drogą i głęboko wciągnął powietrze mając wrażenie, że zapach asfaltu wyżera mu coś w głowie. – Nie, nigdy jej nie dotykałem, ale podobnie pachniała ziemia u moich Dwunogów. Ale była inna – stwierdził, po czym odważnie położył łapę na ścieżce, mocno przyciskając poduszeczkę do podłoża, po czym nachylił się jeszcze mocniej i przycisnął do niej język, bo dlaczego by nie? Zaraz jednak skrzywił się i zaczął pluć wywieszając język z pyszczka, podrzucał głową i zachowywał się, jakby właśnie spożył jakąś truciznę, co mogło by być prawdą, bo Grzmiąca Ścieżka na pewno była pełna benzyny i innych świństw, z którymi nie miał do tej pory styczności. – Fuuu! Obrzydliwe! – stwierdził dalej machając uparcie językiem i rozejrzał się w poszukiwaniu jakiejś trawy, żeby ją zjeść i pozbyć się paskudnej zawartości żołądka, bo na pewno już tam dotarł ten smród z Grzmiącej Ścieżki.
![[Obrazek: hWuzYF6.png]](https://i.imgur.com/hWuzYF6.png)
SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light
![[Obrazek: TLFqTpa.png]](https://i.imgur.com/TLFqTpa.png)
![[Obrazek: TLFqTpa.png]](https://i.imgur.com/TLFqTpa.png)
![[Obrazek: TLFqTpa.png]](https://i.imgur.com/TLFqTpa.png)
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
18
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W